Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1774 / 2898
Ja tak samo miałam Czarnobyl w planach... We Lwowie byłam chyba ok 5 razy, a i tak wszystkiego nie udało mi się zwiedzić. Chciałam tam wrócić i żałuję, że nie byłam w Odessie jak miałam okazję
O Boże straszne, biedny dzieciak ja raczej przekazuję rodzicom wszystko na co skarżą się dzieci. Często zdarza się że dzwonię do rodzica i mówię np że dziecko wymiotuje a rodzic pyta czy musi go zabrać do domu… ręce opadają
W takich przypadkach zastanawiam się po co tacy ludzie decydowali się na dziecko skoro nawet ciężko jest im zabrać chore, czy wymiotujące dziecko 🤯
Mi pomagało mleko, kubek, dwa i przestawało. Niby też migdały i roztwór z sody oczyszczonej ale mi w ciąży kompletnie nie pomagały 🙈
Niby tak, ale nie wiadomo jak to z pracodawcą 🤧 mój pierwszy szef był pod tym względem spoko bo dał mi się w swoim tempie nauczyć wszystkiego.
Za to druga szefowa cały czas twierdziła, że ja 'dalej nic nie umiem', że mam obok niej siedzieć bo 'musi obserwować moje postępy' przez co z nerwów mi się żołądek wywijał i jeszcze bardziej się myliłam. Nowego 'materiału' było okropnie dużo - i Corel od początku, i zupełnie inna rozmowa z klientem, i wszystkie techniki nadruku, niby wiedziałam ich specjalizacje ale jeszcze zawsze wolałam się upewnić na produkcji czy to wyjdzie. Ona uważała, że powinnam widzieć, ale produkcja nie raz mnie pod tym względem zaskakiwała 🙄
W kolejnej pracy też się swoje nasłuchałam mimo, że mówiłam iż jest to moja pierwsza praca tego typu, nie mam doświadczenia... 🤧 A później zdziwienie jak się nauczyłam, że potrzebowałam chwilę czasu...
Dodatkowo męczy mnie już ta ilość 'umiejętności'. Chciałabym już się nie musieć tyle uczyć, tylko iść dalej i szlifować to co już umiem - a co praca to po prostu nowy kolos 😬
A mieliście wybór raty malejące czy równe? My sami decydowaliśmy przy podpisywaniu kredytu...
Tak, mieliśmy wybór i zdecydowaliśmy się na raty równe. Ja wiem że zawsze tak jest że na początku płaci się więcej odsetek a mniej kapitału i z czasem robi się odwrotnie. Ale tu różnica jest kolosalna.
Znam to uczucie, przeżywałam kilka razy. Nie powiem nie stresuj się bo tak się nie da. Powodzenia. Daj znać jak Ci poszło. 😊
Haha ja tak samo 🤭 dzisiaj jestem do 15stej. Trzymam za nas kciuki żebyśmy wytrwały 😄
No niestety u nas wygląda to podobnie, po 15 latach spłacania dopiero zaczynamy spłacać mieszkanie - do tej pory spłaciliśmy odsetki. Jest na to bardzo trafna nazwa "pułapka kredytowa" ...
Byłam dziś na siłowni. Moja kondycja jest na poziomie - 100, a teraz tak strasznie bolą mnie nogi. 👎
Poszłam dzisiaj na badania specjalnie o godzinie 8 bo o 15 jest rodzinna impreza na której muszę być a będę jechać na nią minimum godzinę. I stoję już godzinę w kolejce do wzięcia numerku a dopiero udało mi się wejść do budynku. Jakieś 50osob przede mną a ciągle jeszcze dochodzą dzieci i kobiety w ciąży. Nie mam pojęcia jak się wyrobię.