Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1769 / 2898
No ja właśnie go zwinelam, ale w środku się nie rozwija i nie zasysa raczej. Chyba za "duża" jestem w środku do takiej zabawy. 😂😂😂
Pod prysznicem kombinowałam i nic, nadal w środku zwinięty. Jutro najwyżej spróbuję z drugim..
Kupiłam 2 na 15 i 20ml.
Ale mam wrażenie że to wina czegoś w środku... Wydaje się większe niż jakieś pół roku temu... Ale skoro na badaniach lekarze nic nie widzieli to może mi się tylko wydaje że tam jest, moim zdaniem jednak to to uciska ten kubeczek, że on nie chce się "otworzyć" wewnatrz. 😕
Myślę że chudniecie aż tak nie wplywa na rozmiar buta bo ja utrzymuje mniej wiecej te sama wage a kupujac w tym roku buty rozbieżność w rozmiarach jednak spora
Stopa rowniez chudnie , niekoniecznie w rozmiarze ale w szerokości . Przed dietą kupiłam sandałki, w które wcisnęłam stopę ale wyglądały jak serdelki. Po zgubieniu 15kg przymierzałam buty raz jeszcze i są idealne ❤️ . Rozmiarowo kupuje buty cały czas tego samego rozmiaru, zawsze miałam problem z podbiciem, który aktualnie znikł i oby już nie powrócił
4 miesiące czekałam na wizytę u lekarza rehabilitacji i co ? Pomyliłam godziny 😭.
Mam dziś dużo do zrobienia, boję się że się nie wyrobię Nie lubię takiej presji
Ja schudłam też coś około 15kg, no ale z roku na rok mam coraz mniejszy rozmiar. Teraz też te jedne buty zastanawiałam się czy nie jednak 37 nie powinnam mieć. 😱
Dzisiaj w domu rodzinnym mojego D przy kawie padło stwierdzenie, że zarobki 3tys jak na kobietę to dużo. Nienawidzę takiego stwierdzenia "jak na kobietę", jeśli kobieta i mężczyzna wykonują taka sama pracę to czemu kobieta ma zarabiać mniej. Strasznie się zdenerwowałam. Już rok temu babcia D robiła aferę bo powiedziałam że za 2,5tys na miesiąc nie będę pracować, była oburzona i stwierdziła, że nawet 2tys to za dużo. Nie po to kończyłam studia żeby zarabiać najniższa krajowa. W poprzednim biurze był taki podział na kobiety i mężczyzny dlatego już tam nie pracuje, teraz pracujemy w jednym burze z moim D i jakoś możemy zarabiać tyle samo.
Bardzo cie rozumiem. Też nienawidzę takiego umniejszania kobietom i mówienie coś w stylu " Ty i tak za dużo zarabiasz". Nie ma takiego czegoś, że ktoś za dużo zarabia bo pieniądze zawsze są potrzebne. A poza tym tak jak mówisz nie po to studiowałaś i poświęcałaś czas na naukę, żeby zarabiać marne grosze, bo to znaczy, że studia byłyby bez sensu skoro każdy ma tyle samo bez względu na wykształcenie czy stanowisko.
Nie rozumiem co niektóre dziewczyny mają w głowach.. Biorą udział w różnych testowaniach kosmetycznych, wygrywają, a potem te kosmetyki lądują wystawione na Vinted.. Zabierają tylko innym szansę..
Ja też dostaję furii i uważam, że to jest mega poniżające. Pracuje w męskiej firmie w której jestem jedyną kobietą, pamiętam jak szef dawał podwyżki i powiedział że dla kobiet nasza centrala nie przewiduje podwyżek.... Poczułam się jak mała dziewczynka która właśnie przy koleżankach dostała klapsa.
Nie wolno się zgadzać na "dobre zarobki jak na kobietę" i "dobre zarobki jak na xyx miejscowość"!
W środku mam taką jakby kluskę Śląska, która ciągle jest większa i jak ją uciekam to boli. Podczas stosunku też czuje nieprzyjemny ból, także myślę że jednak coś jest u mnie w środku nie halo. 😕
Ale jest sukces. Po dłuższych próbach jakoś się zassalo ale spędziłam na tym dobrych kilka minut ...
Dokładnie za wykonaną pracę powinno być wynagrodzenie takie samo nie zważając na płeć ani na miejscowość w której zostanie dana praca wykonana.
Możliwe. Sama też nie wiem, a lekarze u których byłam nie widzieli problemu mimo że chodziłam z bólami do nich. Ostatnia zamiast sprawdzać co mi jest to najpierw kazała mi badania w kierunku płodności robić, a później mnie olała...
Ja nawet przez to już nie mam w ogóle ochoty na sex. 😕
Dziś się dowiedziałam, że koleżanka z którą chodziłam do technikum zmarła.. Życie jest tak kruche.. 😞
Telefon mi się zaktualizował i nie za bardzo mogę się teraz na nim odnaleźć 😳
Ostatnio dowiedziałam się, że jednym z górników którzy zginęli w kopalni jest tata od mojego syna kolegi z przedszkola bawili się dziś na placu po pogrzebie (był z ciocią, w domu wszyscy płaczą..) i w momencie kiedy powiedział mi : „mój tata już jest w niebie” serce pękło mi na miliony kawałków