Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1705 / 2898
Osoba, którą traktowałam jak siostrę przez dwadzieścia lat, teraz jest dla mnie wręcz obca. Wiem o czym piszecie.
Długo biłam się z myślami, wyciągałam rękę i prosiłam o rozmowę. A teraz wiecie co? Chyba tak musiało być. Nie powiem, że nie szkoda mi braku kontaktu ale jeżeli chce go tylko jedna strona...
@martulla znam Twój ból . Dziewczyna, która była jak rodzina z dnia na dzień zaczęła być obca . Tak musiało po prostu być . Mimo dosyć już długiego czasu jej nieobecności w moim życiu bardzo za nią tęsknię. 😥
No tak, szmat czasu, zawsze jest trochę szkoda. Ale należy patrzeć otwarcie na nowe osoby i starać się być dla siebie, swoją własną przyjaciółką 💖
Mówię to by się wygadać, jakby co. Od dłuższego czasu źle się czuję. Nie mam siły, nie mogę wstać. Są chęci, ale jednak magnez czy żelazo nie pomagają. Po prostu czuję się słabo. Mama powiedziała jedną rzecz i od tego czasu zastanawiam się czy nie jest to prawdą. I coś wygląda, że jest. Od czasu do czasu powracają mi stany depresyjno-lękowe. Czasem bardziej widoczne, czasem siedzą w podświadomości i mój mózg wysyła dziwne sygnały, których nie mogę odczytać. Tak jak teraz... Zwykle jestem w stanie wyczuć kiedy muszę wziąć Szafraceum, które pomaga na lata. Tym razem byłam zbyt pewna kontroli i zbyt pewna, że wyczuje ten moment kiedy coś mi nie styka.
Jeszcze w tym tygodniu znów wracam do Szafraceum.. jeżeli będę znowu musiała iść na terapię to masakra. Jednak ten moment kiedy naprawdę uświadomiłam sobie, że może jednak to jest to czego nie chciałam przyznać przed sobą.. Czuję się jak flak.
To na zasadzie: teraz ja usiądę i poczekam aż mnie ktoś zobaczy.
Nie możemy wiecznie na siłę próbować kontaktować się ze wszystkimi skoro druga osoba wiecznie nas omija. Przykre. Ale po tylu latach dobrze wiem, że czasem trzeba odpuścić... 😔
Dokładnie tak, zgadzam się. Po tak długim czasie w końcu zobaczyłam że ja mam inne poglądy i priorytety w życiu, wyszłam z cienia. ☺
To boli kiedy nagle znika ktoś, na kim można było polegać. Łączę się w bólu! Ale chyba tak to już jest w życiu, nic nie dzieje się bez powodu i może takie sytuacje nas czegoś nauczą?
Ja miałam tylko ją. Nigdy nie miałam przyjaciółki ani koleżanek . Wolałam towarzystwo facetów niż rówieśniczek wiecznie zaglądających w lustro i odgadywanie czterech liter . Pojawiła się ona - z początku wielką nienawiść do siebie, która przerodziła się w siostrzaną miłość . I ... Pyk ! Chociaż się wypisałam 😅😥
I tak , ta sytuacja wiele mnie nauczyła . Nawet sól może wyglądać jak cukier
Potrąciłam dziś sarnę... Nie dość ze ją zabiłam to jeszcze porysowałam auto. 😔
Ledwo wyjechałam na wakacje to pisze mi znajoma, że potrzebuję czegoś z tkmaxxa. Piszę, że jestem na wakacjach, będę mogła tam pojechać dopiero w kwietniu, a ta, że 'Kur... Co to za wakacje tak długo?'
Wracam za tydzień, ale później mam lekarza jednego, drugiego... Nie mam czasu z dzieckiem biegać po sklepach a też nie chce mi się tego wszystkiego tłumaczyć znajomej 🤧
I z resztą Jezu, trzy tygodnie to długo? 🙄 zważając, że od początku świrusa nigdzie nie byłam, nie wyjeżdżałam...
O matko, ale Tobie nic się nie stało? Mi ostatnio też wybiegła przed auto, ale na szczęście zdążyłam wyhamować...
Takie dosyć mocno bezczelne . Mimo to życzę rewelacyjnego i spokojnego wypoczynku 🥰❤️
Od wczoraj mam potworny ból głowy, nawet nie miałam weny żeby powstawiać parę chmurek. Mam nadzieję że jutro będzie lepiej 😔
Jutro idę do dentysty i już zaczynam się stresować Chyba nie ma drugiej takiej osoby co się trzęsie na samą mysl tak jak ja
Ja mam za to taka koleżankę, którą raz na ruski rok przyjeżdża do Polski. Pracuje za granicą. Normalnie pewnie mialybysmy częściej kontakt, ale ma strasznie zaborczą dziewczynę, która robi jej awantury o mnie, więc nawet nie możemy się spotkać. Najpierw była z inną i miała podobne jazdy.
Wiem, że mogą być zazdrosne, głównie o to co było kiedyś między nami, ale bez przesady. Jesteśmy tylko koleżankami i nie rozumiem czemu tamta jej tak wszystkiego broni. Znaczy rozumiem poniekąd, bo ta koleżanka lubiła często się zabawić, ale teraz raczej jest w porządku wobec swoich partnerek. Już nie raz się kłóciły o to, ta już miała dosyć, no ale widać jednak coś do swojej dziewczyny czuje skoro nadal to ciągnie. A ja nie chcę się wpierniczać, więc czekam aż sama się odezwie.
@kngslk nie czytałam wszystkich Twoich wypowiedzi, ale może Twojej koleżance też ktoś "broni" się spotykać ze znajomymi? A jeśli nie to po prostu bym odpuściła. Tylko w zasadzie nerwy tracisz na proszenie się o spotkanie. 😞
Czasem lepiej sobie odpuścić niż próbować na siłę...znam to z autopsji niestety 😞