Robisz sama czy chodzisz na paznokcie?
Strona 4 / 4
robię sama od momentu skończenia kursow i szkoleń - zanim nabyłam wiedzę i umiejętności malowałam zwykłymi lakierami lub chodziłam do kogoś kto ma o tym pojęcie, bo nic mnie tak nie razi jak „domowe” hybrydy czy żele bez znajomosci podstaw budowy paznokcia czy tez higieny (przetarcie spirytem to nie dezynfekowanie i sterylizacja narzędzi
robię sama, niezmiennie od ponad 2 lat bez żadnych większych przerw i nie narzekam na stan paznokci, tylko raz byłam u dziewczyny, która się na tym zna i stwierdziłam, że szkoda pieniędzy.
Nie rozumiem osób, które piszą że mają po hybrydzie bardzo zniszczone paznokcie, może jest to kwestia złego ściągania? Nie jedne paznokcie pomogłam zapuścić, swoje mam ciągle długie, a nie były takie od zawsze. Moim zdaniem dobrze jest kupić porządną bazę, która wzmocni paznokcie i małymi kroczkami zapuszczać, bo da się te zrobić.
Zostawiam paznokcie mojej mamy, które jeszcze są trochę podniszczone, ale były zapuszczane od zera, sumiennie przez kilka miesięcy, hybryda za hybrydą i teraz widać efekty
Tak, własnie ściąganie doprowadza mnie do szewskiej pasji, bo i końcu mam ochotę zerwać to wszystko siłą aby w końcu się tego pozbyć. Powinnam kupić frezarkę wtedy szybko bym wszystko spiłowała i po sprawie.
też mam ten problem, nigdy nie umiem sobie spiłować idealnie paznokci
w dodatku u mnie każdy paznokieć rośnie inaczej i taki sam kształt na każdym pazurku graniczy z cudem...
Robię sobie sama od dwóch lat i poświęcam na nie trochę więcej czasu, ale mam pomalowane dokładnie tak jak chcę i zawsze równo dojeżdżam lakierem do skórek. Raz robiłam u kogoś innego i nie były dokładnie pomalowane, a to mnie bardzo raziło w oczy. Najgorzej jest u mnie z piłowaniem paznokci bo robię to najdłużej, a dalej nie potrafię zrobić sobie ładnego kształtu
o kurczę, a jak Ci robi ktoś po kilku razach są w dobrym stanie? Może źle je zciągasz, za ostro traktujesz płytkę? No nie wiem jak mogę CI pomóc, w końcu nie jestem specjalistką.
Robię sama, nigdy nie byłam u kosmetyczki, ale myślę czy teraz przed urlopem sie nie wybrac 1 raz by miec piekne z wzorkami pazurki na wakacje
Robię sama mimo że nie wychodzą mi jakoś pięknie
raz poszłam to były w gorszym stanie niż jak sama sobie robię także wolę zdecydowanie sama sobie zrobić
Ja robię u kosmetyczki hybrydę u dłoni, robi ona perfekcyjne pazurki . Ja muszę mieć przedłużane paznokcie bo moje są zbyt zniszczone a sama bym tego nie umiała zrobić. Często też zalewam skórki itd więc robienie tego samej odpada.Jednak u stóp robię sama mam za sobą juz pierwszy raz i jestem zadowolona .Hybryda trzyma się już 3 tydzień nienaruszona .
U mnie jest ten problem, że po 2 hybrydach które zrobię sobie sama potem przez 3 miesiące nie mogę doprowadzić paznokci do dobrego stanu, bo mam takie słabe. No i mi zajmuje to około 3 godzin a jak sobie pójdę to godzinka do 1,5
Całe życie miałam zadbane paznokcie i pomalowane przez siebie. Od jakiś 5 lat chodzę do kosmetyczek lub koleżanek i robię hybrydy. Niestety widzę, że moje skórki się zmieniły i są w gorszym stanie, ale jednak ten komfort i relaks lubię : )
Ja robię w domu, z każdym kolejnym razem wychodzą mi co raz lepiej. Za jedną wizytę płaciłam 60 zł czyli 2 lakiery, które starczą mi co najmniej na rok częstego używania... to się lepiej opłaca. A z techniką się nie martw. Powoli nauczysz się
Robię sobie sama - hybrydy. Jednak na wesele siostry chcę iść na zele do koleżanki, która robi paznokcie naprawdę genialnie i pracuje w salonie.
Ja robię sama, ale nie hybrydy. Zawsze mam pomalowane zwykłym lakierem, lubię często zmieniać kształt, kolor i wzorki na paznokciach
Ja robię sama, ale zwykłymi lakierami, zestawu do hybryd jeszcze się nie dorobiłam . To w sumie było moje gimnazjalne hobby, ale skończyło się gdzieś tak na początku liceum. Na chwilę obecną nie chodzę, bo student każdego grosza pilnuje, ale jakby mnie było stać, to całkiem prawdopodobne, że też malowałabym paznokcie sama w domu zwykłymi lakierami.