Robisz sama czy chodzisz na paznokcie?
Strona 3 / 4
@nazwa001 @ksanaru Czy ogólny stan płytki nie ma nic do tego, że paznokcie są w gorszym stanie po hybrydzie i wtedy taka hybryda może je bardziej zniszczyć? Razem z mamą robimy sobie paznokcie u tej samej dziewczyny i mi się poprawł stan paznokci i to bardzo, ale mojej mamie pogorszył, a mamy robione od tej samej chwili i tyle samo razy, bo zawsze razem chodzimy. Jest to bardzo dobra kosmetyczka, która robi w jednym z lepszych salonów w mieście i ma przepiękne prace i same pozytywne oceny. Moja mama ma z natury słabsze, łamliwe paznokcie, ja nie miałam nigdy tego problemu. Skoro jej się pogarszał stan paznokci po hybrydach to uważałyśmy, że to hybryda jej niszczy, mimo wszystko w pracy musi miec ładne, zadbane paznokcie, więc nie rezygnuje z takiego zabiegu, ale jesli mówicie, ze nie ma możliwości, zeby hybryda zniszczyła paznokcie to ejstem ciekawa co Waszym zdaniem w takim przypadku jest powodem tego, że paznokcie wyglądają gorzej.
Mam całe osprzętowanie do paznokci w domu i przez ostatnie pół roku miałam sporo chęci, żeby sobie je robić! Byłam kilka razy u kosmetyczki i prywatnych dziewczyn i jeśli mam być szczera, to zawsze coś było nie tak. Tu zalana skórka, tu lakier odchodził, tu miałam przecięte palce przez pilnik To ja już sama sobie potrafię lepiej wykonać hybrydy, niż te osoby, tylko że mi to zajmuje jakieś 2,5h, jak nie więcej, bo się baaaaaaardzo przykładam do wszystkiego i przy okazji oglądam cały youtube
Teraz miałam miesiąc przerwy i w sumie przez ten czas jedyne co, to połamałam paznokcie i nie chce mi się nic robić na nich przez tą okropną pogodę
Zwykle sama robię w domu zwykłymi lakierami. Ostatnio jednak zakochałam się w hybrydach z salonu Co prawda z racji ceny nie często mogę sobie na nie pozwolić, ale na pewno będę do nich wracać.
Zgadzam się. U mnie paznokcie wręcz wzmocnily się przez hybrydy ale też czasem przepilowalam płytkę albo zerwałam lakier I widziałam że to pogorszyło ich stan. Robię sama w domu bo to przede wszystkim oszczędność pieniędzy, a niestety niektóre kosmetyczki też potrafią zniszczyć paznokcie jeśli nie są zdyt wykwalifikowane
Ja robię sama. I chyba najbardziej w tym wszystkim denerwuje mnie ich ściąganie, bo czasami zajmuje mi to dużo dłużej niż samo robienie paznokci. Dlatego zastanawiam się nad kupnem dobrej frezarki. U kosmetyczki też byłam tylko raz, na frenchu, bo sama bym go sobie nie zrobiła, a bardzo chciałam go mieć. Co prawda byłam bardzo zadowolona, aczkolwiek szkoda mi trochę pieniędzy na wizyty, bo raz na jakiś czas kupię dla siebie lakier czy aceton i wystarczy. Do tego gdy planuję chwilę w której będę robic paznokcie wiem, że jest to chwila tylko dla mnie. Z malowaniem wychodzi mi różnie, raz wyjdą mi super, raz gdzieś maznę skórkę,ale jakoś mocno mi to nie przeszkadza.
A ja nigdy w życiu nie byłam nigdy na robieniu paznokci .
Ale sama też nie maluję, mam zawsze krótkie - przyzwyczajenie po latach grania na pianinie.
Ja robię sama. Nigdy nie miałam manicure robionego przez kogoś. Szkoda by mi było wydać na to tyle kasy... Wolę za to kupić nowe lakiery
Od 3 lat non stop robię hybrydy sama i nie wyobrażam sobie pójścia do kosmetyczki, bo to uwielbiam, odpręża mnie to niesamowicie. Nie mogę słuchać koleżanek jak mowią, że hybrydy zniszczyły im paznokcie. Robię pazury, zdejmuję, zakładam nowe tego samego lub następnego dnia i tak w kółko, ostatnio przez współpracę z jedną marką robię paznokcie 4 razy w miesiącu, czasami częściej i są w stanie takim jak na zdjeciu, które zrobiłam wczoraj przed nałożeniem nowej hybrydy przez długi czas nosiłam paznokcie długie lub bardzo długie, ale teraz latem ograniczam ich długość przez pracę w ogródku itp. ale dalej są zadbane!
ja zaczynałam robić paznokcie u kosmetyczki, na początku jak dziewczyna rozkręcała biznes płaciłam ok 50 zł, a po jakiś dwóch latach ogromnie poniosła ceny i zaśpiewała mi 90 zł za paznokcie, ale na szczęście moja koleżanka, jest po kosmetologii i robi paznokcie w domu, które również są świetne i nawet nie widać różnicy. Siedzę co prawda trochę dłużej na ploteczkach przy okazji, ale mój portfel tak nie cierpi.
sama sobie nie robię, bo jestem w tym kompletne zielona i nie mam cierpliwości do takich rzeczy ;/
Dostałam 1,5 roku temu lampę Indigo od Narzeczonego na urodziny i od tamtej pory robię sama, właśnie też lakierami Indigo, raz wychodzi lepiej, raz gorzej, ale jak już mam swój sprzęt, frezarkę itp. to wolę robić sama i się szkolić. Tylko nie zawsze jest czas, bo jednak zajmuje mi to 2-3 godziny
Ja robię sama, nigdy nie byłam u kosmetyczki. Mam wszystko co potrzebne do hybryd, choć nie wszystko najlepszej jakości, jednak po 3 próbach stwierdziłam że to nie do końca dla mnie. Nie potrafię zbyt długo mieć hybryd na paznokciach i strasznie się denerwuję, jak coś mi nie wychodzi.
Ja na razie maluję sama zwykłymi lakierami, ale kusi mnie, żeby zaopatrzyć się w zestaw do hybryd i robić samej w domu. Ale najpierw muszę pójść zrobić hybrydę i zobaczyć, czy mi to pasuje
Odkąd mam dostęp do ogromnej bazy kolorów (ponad 100) i wszystkich akcesoriów, to robię sama. Zaoszczędzam przy tym wiele pieniędzy i czasu. Samo zrobienie hybryd zajmuje mi 40 min.
Ja robiłam paznokcie u kosmetyczek przez około 3 lata ale doszłam do wniosku, że za dużo mnie to kosztuje i w grudniu kupiłam wszystkie potrzebne rzeczy do hybryd. Od tamtego czasu robię sobie paznokcie sama i nigdy już nie mam zamiaru iść do kosmetyczki, uważam że nikt nie zrobi mi lepiej niż ja sama, ale może to dlatego, że jestem bardzo drobiazgowa. Jeszcze ani razu nie miałam przypadku żeby mi coś odpadło czy odprysło, każde jedne się trzymały, a używam przeróżnych firm i mieszkam je ze sobą. Dodam jeszcze, że od grudnia nie dokupywałam ANI JEDNEJ rzeczy, skompletowałam sobie tylko kolory jakie chciałam i na tym koniec, więc oszczędność jest ogromna.
ja miałam hybrydy tylko na ślub, na co dzień maluję sobie sama. raz wyjdzie lepiej, raz gorzej, czasami trzymają mi się 3 dni, a czasami po tygodniu zmywam, bo widać odrost, a sam lakier jest w dobrym stanie - zależy od lakierów i co akurat nałożę jeszcze na paznokcie. lubię często i samodzielnie malować paznokcie, dlatego wolę zwykłe lakiery od hybryd, bo łatwiej je nałożyć, zmyć, zmienić, nie niszczą paznokci w takim stopniu jak hybrydy. gdybym miała potrzebę mieć pomalowane paznokcie na dłużej, czyli hybrydą (czy żelem czy innym trwałym produktem), to spróbowałabym swoich sił w samodzielnym malowaniu - na Twoim miejscu skusiłabym się na jakiś zestaw, nawet jeśli teraz nie czujesz się na siłach, to nabędziesz wprawy, dobrze poznasz swoje paznokcie i z czasem będą idealne
Ja robie sobie sama, za to co dam u kosmetyczki będę miała lakieru i starcza mi na dłużej. Nie wychodzą mi idealnie, ale mam nadzieję, że z każdym razem będą coraz lepsze.
Robię sobie sama od wielu lat i przyznam, że zajmuje mi to sporo czasu. Staram się odpowiednio je ściągać i robić dokładnie, dzięki czemu trzymają mi się nawet do miesiąca ( a nawet dłużej ). Niebawem idę pierwszy raz na paznokcie do salonu przed ważnym wyjściem i mam nadzieję, że się nie przyzwyczaję do tej wygody
O dokładnie, mam ten sam problem Każdy jest inaczej osadzony na palcu więc nie mam szans ich wyrównać żeby wyglądały tak samo. Mogłabym je dorobić żelem albo hardim ale ile z tym roboty