Ćwiczenia, dieta, utrata zbędnych centymetrów. :)
Strona 2 / 4
ja zaczynałam z "grubszej" półki, więc się jeszcze nie będę chwalić
ale mam nadzieję, że was kiedyś dogonię
u mnie to: rower w dużych ilościach, skakanka w jeszcze większych. siłowe, ale nie z żadną gwiazdą, tylko to, co pamiętam z zajęć+jakieś pojedyncze co w internecie podpatrzę.
latem do tego pomoc w polu więc dużo ruchu
dieta? słodycze max raz na 2 tyg, dużo wody, zielonej/czerwonej herbaty, ostre dania, duuuużo warzyw.
efekty? pomału, ale jestem zadowolona
Moja przyjaciólka ma ten sam problem. pomogła jej wizyta u dietetyczki dzięki czemu udało się jej utrzymać wagę a nawet schudnac . Dieta jest zdrowa i nie czuje głodu a przepisy są cudowne . To + trochę ruchu i efekt gwarantowany
ja mam 168cm wzrostu i ważę aktualnie 46kg. ćwiczę od czasu do czasu z Mel B albo po prostu biegam sobie (mam bieżnie parę minut od domu)
a co do diety... różnie bywa nie jem regularnie, bo jakoś nie mam ochoty, czasem się zdarzy sałatka czy coś - ale bez szału :p jem co chce
Ja już któryś raz podchodzę do ćwiczeń, ale jakoś zawsze coś mi w tym przeszkodzi i przestaję po miesiącu lub dwóch ;/ Brak silnej woli tak myślę.. ;/
lepiej założyć na początek jakoś mniej. np 3x1 min. i stopniowo zwiększać czas powtórzeń w serii
@dagusqa zazdroszczę determinacji, na prawdę. Mi tego brak, leń wygrywa. I wszystko inne zawsze jest ważniejsze. Chciałabym znów zacząć ćwiczyć i na prawdę tym razem pociągnąć to do końca, ale wiem, że nie dam rady Od poniedziałku niby mam się zapisać na silownie z koleżanką, może to coś w końcu zmieni.
@rena442 też próbowałam skakać na skakance, ale po 5 minutach wysiadłam.. bolało mnie serce, i kręcilo mi się w głowie. Również nie wierzę by ktoś na początku skakał przez 30 minut.. początkowo nawet 30 minut się nie przebiegnie na bieżni..
skaczę na skakance od dwóch lat i szczerze mowiąc nie wierzę, że ktoś na poczatku jest w stanie zacząć od 30 min serie 3x5 min nieźle katują...
Ja śłyszałam że niezłe rezultaty daje sklakanie na skakance codziennie minimum 30 min na początek. Może efektów nie widać po miesiącu czy dwóch ale po pół roku i owszem Sama zamierzam wypróbować , co o tym sądzicie?
@pauja od niedawna chodzę na piloxing, ale generalnie ćwiczę to na co mam ochotę - nic konkretnego. Włączam muzykę i robię sobie aeroby około 10-15 minut, a później podłogowe cwiczenia. Kiedy mam czas to hulahop 30 minut
@pauja ja z kolei przytyłam po skończeniu szkoły... Skończył się w-f i marne żywienie w internacie i waga poszła w górę... Tylko ja kiedyś potrafiłam szybko schudnąć. Mi wystarczyło kiedyś przestać jeść słodycze, trochę zmniejszyć porcje posiłków i waga sama spadała nawet nie wiem kiedy, a teraz kilka miesięcy ćwiczeń nawet nic nie daje...
Dieta, zdrowe odżywianie i tak w kółko...
mam za mało wiary w siebie i we własne siły.
3 lata temu schudłam ponad 20 kg, każdy mi zazdrościł, zrzuciłam tyle kilogramów, bez ćwiczeń, samą , trudna, restrukcyjną dietą... gdy poznalam mojego mężczyznę, przez branie tabletek, mój apetyt wzrósł i przytyłam ponad 30 kg. Wyglądam teraz jak jedno wielkie pieprzone sumo, i ciągle staram się coś z tym zrobić.. ale nie daje rady. Po tygodniu, dwóch wysiadam i nie chce mi się ćwiczyć, a co do jedzenia to słodycze są moim wielkim nałogiem. I tak już od 2 lat, ciągle mówię, że przyjdzie nam nie czas.. patrząc na waszde efekty aż chce się płakać wielkie zazdro
dodam jeszcze zdjecie gdzie byłam szczupla
i jakies aktualne ..
gdzie prkatycznie jest ponad 25 kg różnicy
Może mnie nie zjecie za gołą dupkę w stringach, ale w nich byłam największym pulpetem Zawsze utrzymywałam wagę na poziomie 56-59 kg, i wyglądałam wtedy dobrze, przy moim biuście i wzroście 170 cm Ale niestety zaniedbałam się i kiedy zobaczyłam na wadze 69 z hakiem przeraziłam się i wzięłam się w garść.
Zdjęcia zestawione, na ciemnym tle to właśnie waga prawie 70 kg.
Pozostałe dwa, na jasnym - teraz, po miesiącu pracy i później miesiącu przerwy (nie miałam czasu przez sesję i tylko starałam się jeść dobrze w miarę) - czyli -5 kg (ok. 64,5 utrzymało się.
Przede mną dużo pracy jeszcze i kolejne 5 kg, ale jestem dobrej myśli!
dziewczyny, a może polecicie coś dla osób zmagających się z niedoczynnością tarczycy? Niby biorę leki, ale tak ciężko jest zgubić nawet kilogram... Ćwiczyłam z chodakowską, z mel b i zero efektów... Jedynie kontuzja kolana po chodakowskiej
Mam identyczny brzuch jak Ty rok temu. Staram się ćwiczyć, ale niestety nie jestem zbyt systematyczna. Chciałabym wziąć się za siebie, ale jestem strasznym leniem Ogólnie nie przeszkadza mi mój wygląd, ale udaa i pośladki to tragedia!
Co prawda do sportsmenki mi daleko, ale nadal walczę... Aktualnie jest jeszcze nieco lepiej. Jem mniej i zdrowiej, no i ćwiczę... ale nie ma nic co bym odstawiła w 100%. Nie jest to jeszcze to czego chcę, lecz aktualnie ważę około 65 kg. Jest to PONAD 20 kg mniej - pierwszy raz ważyłams ię mając 84,8 kg, jednak już wtedy się kilka tygodni wcześniej kontrolowałam, więc nie znam początkowej wagi. Pierwsze pół roku było przełomowe, teraz od roku mniej więcej utrzymuję swoją wagę choć wciąż chcę by było lepsze