
Studentki i nie tylko.
Hej tak z ciekawości...dużo tutaj studentek? A jeśli już któraś z Was nie studiuje to jak wspominacie ten czas?
ja właśnie niedawno zostałam inżynierem biomedycznym. Teraz już zostało tylko 1,5 roku magisterki. Szkoda, bo podoba mi się studiowanie
Studiuje informatykę, ale marzę ciągle o medycynie, a w tym roku jeszcze raz podchodzę do matury
ja także studiuję, jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej i niesamowicie się stresuję.
Ukończyłam studia licencjackie z filologii angielskiej. Wspomnienia są różne - o dziwo najlepiej wspominam kolejki na egzaminy ustne, kiedy to zamiast powtarzać materiał śmiałyśmy się jak głupie i krakałyśmy że nie zdamy, wszystko ze stresu Niestety studia sprawiły, że stałam się bardzo nerwowa, stres co semestr przy sesji i częściej, przy innych zaliczeniach robi swoje. Filologia angielska nie należy do kierunków łatwych, ale ogólnie ciesze się, że je skończyłam, tzn, ze w ogóle je zaczęłam, bo praktycznie zaraz po ukończeniu licencjata dostałam pracę w swojej branży (uczę w szkole językowej), w której nadal pracuję, mimo, że kontynuuje studia magisterskie dzienne. Niestety magisterka - inna uczelnia, inny wydział, ludzie porażka, wykładowcy lepiej nie mówić. Nic mnie tak nie niszczy nerwowo, jak studia, zakuwanie i czekanie na wyniki Dlatego nie mogę się doczekać końca tego koszmaru.
Ważne jednak jest, by zacząć studia na kierunku z którym wiążemy przyszłość. Inaczej to naprawdę nie ma sensu. Wiele nerwów zjadłam na licencjacie, zdobywając jak najlepsze oceny, ale chociaż teraz mam z tego dobre pieniądze, zdobywam doświadczenie w nauczaniu i to w młodym wieku, dlatego też mam nadzieję że po skończeniu magisterki mój przyszły kolejny pracodawca weźmie to pod uwagę.
Ja skonczyłam technikum, mam mature, zawód, potem skonczyłam 3 lata studiów też na takim kierunku i szczerze powiem, że jeszcze mi się nie przydało moje wykształcenie mimo, że pracuje w wyuczonym zawodzie. Osoby bez matury u mnie w pracy zarabiają więcej ode mnie, bo pracują o wiele dłużej, a ja mimo wykształcenie i tylu lat nauki zaczynam od zera, bo brak doświadczenia robi swoje. ;P Śmieszą mnie te Polskie realia, ale takie jest życie.
Ogólnie lata studiów wspominam dobrze choć nie chciałabym ciągle studiować. ;p
Ja po 2 latach szkoły policealnej i w trakcie 2 roku studiów.
Za nic nie chcę ich kończyć .
Zamieszkałam z chłopakiem w zupełnie innym mieście, nauczyłam się samodzielności i poznałam mnóstwo nowych osób.
Też studiuję jestem na 3 roku pielęgniarstwa i piszę pracę licencjacką
Mi się na studiach bardzo podoba, poznałam dużo ciekawych ludzi i nauczyłam się samodzielności, ponieważ musiałam się wyprowadzić do innego miasta
Zdaję sobie sprawę - po prostu liczyłam na chociaż jedną sojuszniczkę : < A chłopy okazują się być czasem gorsi od bab.
Wiesz na elektronicznych/mechanicznych kierunkach przeważnie jest mało dziewczyn u mnie jest nas 7 na jakieś 70 osób
I rok mechaniki i budowy maszyn nie przewidziałam tylko, że będę jedyną dziewczyną..