
OPERACJE PLASTYCZNE ;)
Cześć dziewczyny!
Chciałabym poznać Wasze zdanie na temat operacji plastycznych. Czy znacie kogoś kto poddał się takiemu zabiegowi, a może same odważyłyście się na taką zmianę? Czy była to dobra decyzja, czy raczej żałujecie? Czy miałyście jakieś problemy ze zdrowiem, ze skórą? A może chciałybyście coś zmienić w swoim wyglądzie, ale boicie się tak odważnych kroków? Sama zastanawiam się nad delikatną korektą nosa, bo marzy mi się taki idealny nosek.
Ja osobiście uważam, że operacje plastyczne to coś pozytywnego. Podwyższają naszą samoocenę, dodają pewności siebie, leczą z kompleksów, sprawiają, że dobrze czujemy się w swoim ciele.
Oczywiście każdy medal ma dwie strony. Tak więc i operacje plastyczne często są jednak czymś negatywnym, bo przecież zawsze może pójść coś nie tak i zamiast pomagać niestety szkodzą. Dzieje się tak często w przypadku znanych osób, które nadużywają chirurgi plastycznej.
Poniżej kilka zdjęć osób, które poddały się operacjom plastycznym. Czy każdej z nich wyszło to na dobre, czy raczej było to zbędne?
Jedyne, co chciałabym w sobie zmienić to nieco opadającą powiekę. I to też nie jakoś drastycznie Tj inaczej, zmienić by w sobie chciała wiele rzeczy, ale tylko na taką zmianę realnie bym się odważyła (chociaż operacje w okolicach oczu najbardziej mnie przerażą)
Jedyną operacją plastyczną, jaką bym sobie zrobiła to powieki. Mam opadnięte, nie umiem zrobić sobie nic z nimi, chciałabym kiedyś zrobić sobie makijaż.
Jeśli ma to komuś pomóc w dowartościowaniu się to okey. Rozumiem, że można sobie poprawić pewną cześć ciała, ale robić sobie kilka bądź kilkanaście operacji to chyba przesada.
Sama chciałabym zrobić sobie operacje nosa i delikatnie go pomniejszyć
O fuj, jadłam. Jak można tak się oszpecić. Jak się ma za dużo kasy chyba.. Bleee
Moja koleżanka też miała operację plastyczną uszu, ale niestety efekt po nie był jakiś rewelacyjny. Jej uszy wyglądały jakby były przyklejone do skóry głowy, jakby za chwilę miały się odkleić..
Gdybym źle się czuła w swoim ciele, to byłabym w stanie poddać się operacji plastycznej. Bo jednak zdrowie psychiczne jest zależne od naszych kompleksów, a nie chciałabym popadać z ich powodu w paranoję .
Ja mogłabym się poddać operacji, tylko gdybym miała pewność, że będzie lepiej.
Może za parę lat... może coś się posunie na przód Na razie o tym nie myślę, jeszcze wygląd mi się zmieni.
Ale patrząc na zdjęcia jestem jak najbardziej na tak. Gorzej z tym, jakie bóle trzeba znosić.
Mój brat miał operacje plastyczną uszu gdyż strasznie mu odstawały i wszyscy się z niego śmiali i mu dokuczali:/
operacje robił hmmm z 8lat temu? Zapłacił wtedy coś ok2tys. Przez pierwsze dwa dni strasznie go bolało-nie mógł spać nawet po tabletkach przeciwbólowych. Na jednym uchu zrobiło mu się małe wybrzuszenie, którego ogólnie nie widać. Jest zadowolony z operacji a to najważniejsze
ja sama uważam,że można pójść na operację plastyczną jeżeli naprawdę ma się powód tylu właśnie odstające uszy, duży nos itp. Osobiście sama raczej bym sobie żadnej nie zrobiła, ponieważ obawiam się bólu jak i efektu
Z umiarem jak najbardziej sa na plus. Ja sama sie zastanawiam Mysle, ze jak ktos ma powazny problem to jest to bardzo pozytywna rzecz i czesto jedyna zeby normalnie poczuc sie w swoim ciele.
Operacje plastyczne są dobre, pod warunkiem, że się z nimi nie przesadzi... W wielu przypadkach bardzo pomagają. Ale niektóre osoby po prostu przesadzają... Nieproporcjonalnie duże cycki, zbyt wydęte usta, czy naciągnięta skóra tak, że ledwie można się uśmiechnąć Wszystko jest dobre w odpowiedniej ilości
wszystkie na +, oprócz Siwiec ogólnie uważam, że rozsądnie przemyślana operacja, wykonana przez świetnego chirurga plastycznego może wyjść na dobre. Ja osobiście bałabym się bólu po operacji, blizn, szyć i efektu - bo to najgorsza niewiadoma. Raczej nigdy się tego nie podejmę, ale gdybym mogła coś zmienić w swojej twarzy od tak, za działaniem magicznej różdżki to z pewnością na pierwszy ogień poszedłby kształt szczęki, poza tym uniosłabym lekko i wyrównała brwi lekko większe usta też byłyby fajne
Stąd i ówdzie to i ja bym sobie odsysała i dodała tłuszczyku do cycoszków
Ojj tam no, ten glonojad... D
@sailor A można, też o tym nie wiedziałam dopóki moja mama mi nie powiedziała o tym, jak się już zdecydowała. Według mnie to fajna sprawa, bo biust nie wygląda sztucznie i nie ma się tam nic włożonego, tylko po prostu trochę niepotrzebnego ciałka z jednego miejsca można "przenieść" w inne.
Może być też to choroba, jeśli komuś opada bardzo wtedy trzeba ja usunąć. Ogólnie to nic strasznego i na starośc u wszystkich się pojawia. Np u Chińczyków opadająca powieka jest równa z linia rzęs przez co nie widać tej ruchomej, ja własnie do tego nie chce dopuścić.
Ja mam opadająca powieke po mamie i trudno za kilka lat jak bede miała troszke gotówki usune ją, dla lepszego poczucia i wyglądu.
A czy to nie jest choroba genetyczna? Znajomy miał niedawno operację na opadającą powiekę, teraz wygląda naprawdę lepiej. Tylko że to było zagrożenie dla jego wzroku, w sumie już prawie był ślepy..