Dziewictwo – przed czy po ślubie?

Strona 3 / 5

hostka92
hostka92
2.9k•11 lat temu

@ksanaru w kwestii kościoła bardzo wiele rzeczy jest grzechem. Niestety, ale taka jest prawda i w zasadzie w obecnych czasach nie da się żyć nie grzesząc, bo robimy to nawet nieświadomie. Tańczenie na dyskotece w krótkiej spódniczce też jest grzechem, bo zachowujesz sie nie skromnie i wzbudzasz pożądanie. Niestety tak mówi kościół. Dlatego ja wierze w Boga, a nie kościół i księży.

ksanaru
ksanaru
17.66k•11 lat temu

@hostka92 każdy ma indywidualne podejście i po to jest ta dyskusja żeby się wypowiedzieć. Ja się z Tobą zgadzam Jedyne co mi się skojarzyło to, ze w kwestii grzechu dla kościoła - seks oralny, peeting i cała reszta to jednak seks.

gilgotka
gilgotka
3.23k•11 lat temu

Po za tym tak się zastanawiam. Istnieje wiele teorii na temat tego, że Jezus mógł współżyć z Marią Magdaleną. Jestem bardzo ciekawa ile zatem kryją biblioteki watykańskie do których zwykli śmiertelnicy nie mają dostępu.

Czasem oglądam programy właśnie a pro po takich źródeł i miewam pewne zachwiania. Nie mam nic przeciwko, żeby tak było ale boli mnie ile kościół ukrywa rzeczy, bo na pewno tak jest. Na mszy częściej zamiast jakiegoś kazania faktycznie na dobry tydzień, czyta się jakieś listy od kurii, mówi o in vitro, czy o rzeczach o który praktycznego pojęcia kościół nie ma no bo skąd.

Według kościoła seks przedmałżeński to grzech, a Hello Kitty to wytwór szatana

gilgotka
gilgotka
3.23k•11 lat temu

@pizamka94 Świetnie to napisałaś i zgadzam się z Tobą.

Haha a jeszcze mi się przypomniała jedna sytuacja. To było krótko po tym jak zamieszkałam ze swoim M. Po świętach Bożego Narodzenia była kolęda i mimo wahań postanowiliśmy jednak przyjąć księdza no bo czemu nie. Wszedł rozejrzał się, zobaczył nasze wspólne zdjęcia, kapnął się, że jesteśmy parą i mieszkamy razem, zobaczył że nie ma koperty z pieniędzmi i poszedł! Wręcz wydarł z mieszkania jakby go parzyło

hostka92
hostka92
2.9k•11 lat temu

Ja w sumie miałam się nie wypowiadać w tym temacie, bo dla mnie to kwestia indywidualna i kazdy ma prawdo podjąć taką decyzję w swoim czasie. Dla mnie ważne jest jednak, aby nie było to szybko. pół roku bycia razem i dopiero zdecydowanie się na sex to badziej dojrzałe niż zaczynanie związku od łóżka. Zresztą może jestem dziwna, ale ja zawsze uważam, że nie trzeba odrazu iśc do łóżka i uprawiać sexu, w łóżku można robić wiele innych rzeczy które nie prowadzą do ciąży czy innych przykrych doświadczeń. Dlatego ja zawsze wychodze z założenia, że przed sexem zawsze lepeij poznać swoje ciała i przede wszystkim siebie, bo wtedy 1 raz jest czymś super, a nie kojarzy się z bólem i głupią sytuacją. No, ale to moje zdanie więc może jestem troszkę staroświecka.

ksanaru
ksanaru
17.66k•11 lat temu
pizamka94 • 11 lat temu
Pomimo, że jestem osobą wierzącą, od kiedy mieszkam ze swoim chłopakiem i od kiedy współżyjemy kościół bardzo mni do siebie zniechęcił. Jesteśmy razem 5 lat i nigdy nie uważałam, że trzeba z tym czekać do ślubu ( planujemy najpierw skończyć studia, znaleźć pracę zatem ślub to nadal bliższa lub dalsza przyszłość). Niestety, będęc u spowiedzi dowiedziałam się od "przemiłego" księdza, zę seks z facetem, którego się kocha i jest się mu wiernym a seks z przypadkowymi osobami w toalecie w klubie to jedno i to samo.... Cóż...stwierdziłam, ze nie mam z księdzem o czym rozmawiać i wyszłam. Chociaż jestem wierząca, to jeśli chodzi o seks mam zupełnie inne poglądy. Odbieram go po prostu jako reakcję na naturalną ludzką potrzebę ( nie bez przyczyny znajduje się ona w piramidzie potrzeb). Dla mnie jest to jeden ze sposobów okazywania uczucia drugiej osobie, przywiązania, zaufania. Moja mama czekała do ślubu i szanuje ją za to, szanuję mojego tatę bo byli parą 7 lat i on czekał. Mój P. też musiał na mnie troszkę poczekać i gdybym zechciała czekać do ślubu, też by to zrobił, ale cóż...ja nie chciałam :P Powinniśmy przestać traktować seks jako coś złego, grzesznego i po prostu fuj i blee... Do wszystkiego trzeba po prostu podejść odpowiedzialnie i rozsądnie.

dobrze ujęte. Co do 'miłych' księży przypomniała mi się jedna akcja z mojej małej parafii. Ksiądz nie chciał ochrzcić dziecka tylko dlatego, że rodzice dziecka nie mieli ślubu.. A ja nie wiem czemu nadal bardzo często wpadka = ślub. Przecież bo ważna ceremonia i każdy chce mieć piękny ślub/wesela. A taki robiony na szybko raczej nie jest tym z marzeń..

pizamka94
pizamka94
1.68k•11 lat temu

Pomimo, że jestem osobą wierzącą, od kiedy mieszkam ze swoim chłopakiem i od kiedy współżyjemy kościół bardzo mni do siebie zniechęcił.

Jesteśmy razem 5 lat i nigdy nie uważałam, że trzeba z tym czekać do ślubu ( planujemy najpierw skończyć studia, znaleźć pracę zatem ślub to nadal bliższa lub dalsza przyszłość).

Niestety, będęc u spowiedzi dowiedziałam się od "przemiłego" księdza, zę seks z facetem, którego się kocha i jest się mu wiernym a seks z przypadkowymi osobami w toalecie w klubie to jedno i to samo.... Cóż...stwierdziłam, ze nie mam z księdzem o czym rozmawiać i wyszłam.

Chociaż jestem wierząca, to jeśli chodzi o seks mam zupełnie inne poglądy. Odbieram go po prostu jako reakcję na naturalną ludzką potrzebę ( nie bez przyczyny znajduje się ona w piramidzie potrzeb). Dla mnie jest to jeden ze sposobów okazywania uczucia drugiej osobie, przywiązania, zaufania.

Moja mama czekała do ślubu i szanuje ją za to, szanuję mojego tatę bo byli parą 7 lat i on czekał. Mój P. też musiał na mnie troszkę poczekać i gdybym zechciała czekać do ślubu, też by to zrobił, ale cóż...ja nie chciałam

Powinniśmy przestać traktować seks jako coś złego, grzesznego i po prostu fuj i blee... Do wszystkiego trzeba po prostu podejść odpowiedzialnie i rozsądnie.

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
ksiezycova • 11 lat temu
Dla mnie dziewictwo nigdy nie mialo wiekszego znaczenia, ale mialam w zyciu tylko jednego partnera i niebawem zostane jego zona zatem nie czuje sie nieczysta dlatego, ze uprawialam seks przedmalzenski. I jestem katoliczka :)

Dla mnie to dziewictwo miało znacznie, kiedy byłam młodsza i byłam dziewicą. Dzisiaj ono nie tyle co jest bez znaczenia - bo już go nie ma, ale nie przykłada się do tego tak wielkiej wagi do samego seksu jak na początku, kiedy nie wiedziało się ''co z czym się je''. Wtedy kiedy były pierwsze pocałunki, pierwsze miłości i bolesne rozstania. @ksiezycova Co do określenia @sailor , że seks z kilkoma mężczyznami jest obrzydliwy to nie mogę się zgodzić, bo nie czuję się w żaden sposób kobietą gorszą
czy mniej wartościową od was, bo miałam więcej niż jednego partnera. Dla mnie seks jest piękny i nie jest on dla mnie w żaden sposób obrzydliwy. Ja sama w sobie nie czuję się obrzydliwą kobietą, natomiast czuję się silną, świadomą siebie i swojego ciała. Obrzydliwe dla mnie jest gwałcenie kobiet lub pedofilia. Dużo mężczyzn miało więcej niż jedną partnerką seksualną w życiu, czy oni też są obrzydliwi? Czy miano obrzydliwej dotyczy tylko kobiety? Dla mnie to bez różnicy, kto ile miał , bo każdy związek to dla mnie nowy początek i zasługuję na to, aby dać jemu szansę i ja nikogo nie rozliczam z liczb czy z przeszłości. W każdym razie, szanuję Twoje zdanie na ten temat.

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu
ksiezycova • 11 lat temu
Dla mnie dziewictwo nigdy nie mialo wiekszego znaczenia, ale mialam w zyciu tylko jednego partnera i niebawem zostane jego zona zatem nie czuje sie nieczysta dlatego, ze uprawialam seks przedmalzenski. I jestem katoliczka :)

@ksiezycova tak samo jak ja

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu
gilgotka • 11 lat temu
Jestem osobą wierzącą, ale nie które ,,zasady'' kościoła są dla mnie śmieszne. Po pierwsze nie rozumiem w ogóle jak osoby, które nie współżyję (oczywiście czysto teoretycznie) i chodzi mi tu o księży mogą wypowiadać się o seksie, zakładaniu rodziny, in vitro itd. To tak jakbym poszła do dentysty żeby leczył mi serce. :/ Mieszkam z chłopakiem od prawie 3 lat, zamieszkaliśmy razem po dwóch latach związku i gdzieś tam w przyszłości raczej planujemy ślub. Żyjemy jak małżeństwo, ale nikomu z rodziny to nie przeszkadza, oboje wierzymy w Boga, ale czujemy się odtrąceni przez kościół w pewien sposób. Byliśmy kiedyś u spowiedzi i wiecie, jeśli już się idzie to lepiej mówić prawdę żeby faktycznie było nam lżej na sercu. Powiedzenie, że mieszkamy razem było wielkim błędem, oczywiście nawet nie chodziło już o sam seks tylko kwestie mieszkania. Ksiądz kazał mi się wyprowadzić od niego. Czujecie ? Nakazał wręcz i oczywiście rozgrzeszenia nie dostałam. Mimo to czasem w niedzielę i święta chodzimy do kościoła, ale boli mnie że praktycznie za każdym razem jest poruszany temat właśnie mieszkania razem, seksu przedślubnego i jacy to my grzesznicy. Ludzie robią o wiele gorsze rzeczy niż uprawianie seksu z osobą którą się kocha. Moim zdaniem kościół nie powinien w ogóle w takie sprawy ingerować. A słyszałyście teorie kościoła, że kobiety które stosują antykoncepcję doustną co miesiąc świadomie zabijają jedno dziecko :D ?

jadziaaaa • 11 lat temu
ja znam młode małżeństwo (mają rocznego synka), które podczas stosunków się zabezpiecza żeby nie zajść w kolejną ciąże i np ten chłopak-mąż-ojciec jest osobą wierzącą i się spowiada po każdym stosunku z zabezpieczeniem. tłumaczy to tym, że nie pozwala właśnie dziecku się urodzić :)

Ja pierdziele... To po co idzie do łóżka ze swoją żoną, skoro za każdym razem tego niby żałuje i sie spowiada?

Pinkie
Nieznany profil
656•11 lat temu

A ja powiem krótko : jako kto chce.

ksiezycova
ksiezycova
320•11 lat temu

Dla mnie dziewictwo nigdy nie mialo wiekszego znaczenia, ale mialam w zyciu tylko jednego partnera i niebawem zostane jego zona zatem nie czuje sie nieczysta dlatego, ze uprawialam seks przedmalzenski. I jestem katoliczka

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

@Malinowa92 co tam słyszałaś? Powiedz? haha

jadziaaaa
jadziaaaa
792•11 lat temu
gilgotka • 11 lat temu
Jestem osobą wierzącą, ale nie które ,,zasady'' kościoła są dla mnie śmieszne. Po pierwsze nie rozumiem w ogóle jak osoby, które nie współżyję (oczywiście czysto teoretycznie) i chodzi mi tu o księży mogą wypowiadać się o seksie, zakładaniu rodziny, in vitro itd. To tak jakbym poszła do dentysty żeby leczył mi serce. :/ Mieszkam z chłopakiem od prawie 3 lat, zamieszkaliśmy razem po dwóch latach związku i gdzieś tam w przyszłości raczej planujemy ślub. Żyjemy jak małżeństwo, ale nikomu z rodziny to nie przeszkadza, oboje wierzymy w Boga, ale czujemy się odtrąceni przez kościół w pewien sposób. Byliśmy kiedyś u spowiedzi i wiecie, jeśli już się idzie to lepiej mówić prawdę żeby faktycznie było nam lżej na sercu. Powiedzenie, że mieszkamy razem było wielkim błędem, oczywiście nawet nie chodziło już o sam seks tylko kwestie mieszkania. Ksiądz kazał mi się wyprowadzić od niego. Czujecie ? Nakazał wręcz i oczywiście rozgrzeszenia nie dostałam. Mimo to czasem w niedzielę i święta chodzimy do kościoła, ale boli mnie że praktycznie za każdym razem jest poruszany temat właśnie mieszkania razem, seksu przedślubnego i jacy to my grzesznicy. Ludzie robią o wiele gorsze rzeczy niż uprawianie seksu z osobą którą się kocha. Moim zdaniem kościół nie powinien w ogóle w takie sprawy ingerować. A słyszałyście teorie kościoła, że kobiety które stosują antykoncepcję doustną co miesiąc świadomie zabijają jedno dziecko :D ?

ja znam młode małżeństwo (mają rocznego synka), które podczas stosunków się zabezpiecza żeby nie zajść w kolejną ciąże i np ten chłopak-mąż-ojciec jest osobą wierzącą i się spowiada po każdym stosunku z zabezpieczeniem. tłumaczy to tym, że nie pozwala właśnie dziecku się urodzić

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu
gilgotka • 11 lat temu
Jestem osobą wierzącą, ale nie które ,,zasady'' kościoła są dla mnie śmieszne. Po pierwsze nie rozumiem w ogóle jak osoby, które nie współżyję (oczywiście czysto teoretycznie) i chodzi mi tu o księży mogą wypowiadać się o seksie, zakładaniu rodziny, in vitro itd. To tak jakbym poszła do dentysty żeby leczył mi serce. :/ Mieszkam z chłopakiem od prawie 3 lat, zamieszkaliśmy razem po dwóch latach związku i gdzieś tam w przyszłości raczej planujemy ślub. Żyjemy jak małżeństwo, ale nikomu z rodziny to nie przeszkadza, oboje wierzymy w Boga, ale czujemy się odtrąceni przez kościół w pewien sposób. Byliśmy kiedyś u spowiedzi i wiecie, jeśli już się idzie to lepiej mówić prawdę żeby faktycznie było nam lżej na sercu. Powiedzenie, że mieszkamy razem było wielkim błędem, oczywiście nawet nie chodziło już o sam seks tylko kwestie mieszkania. Ksiądz kazał mi się wyprowadzić od niego. Czujecie ? Nakazał wręcz i oczywiście rozgrzeszenia nie dostałam. Mimo to czasem w niedzielę i święta chodzimy do kościoła, ale boli mnie że praktycznie za każdym razem jest poruszany temat właśnie mieszkania razem, seksu przedślubnego i jacy to my grzesznicy. Ludzie robią o wiele gorsze rzeczy niż uprawianie seksu z osobą którą się kocha. Moim zdaniem kościół nie powinien w ogóle w takie sprawy ingerować. A słyszałyście teorie kościoła, że kobiety które stosują antykoncepcję doustną co miesiąc świadomie zabijają jedno dziecko :D ?

Dokładnie, księża nie powinni się wypowiadać na te tematy, bo w zasadzie nie mają o nich bladego pojęcia. (oczywiście są takie przypadki, gdzie wiedzą, ale to rozmowa na inny temat chyba )

I coraz bardziej wkurza mnie to, że pchają się z buciorami do naszego prywatnego życia i coraz częściej w ogóle do naszych łóżek. Czym odpychają od siebie wiele osób, a potem dziwią się, że do Kościoła przychodzi coraz mniej wiernych...

O tej teorii nie słyszałam nigdy, ale to chore... W ciąże nie jest tak łatwo zajść i niech nie gadają głupot. Czego to oni jeszcze nie wymyślą? Chyba zrobią wszystko, aby omamić ludzi...

Czasami jak w pracy włączam radio to wskakuje Radio Maryja... Żebyście wiedziały jakie tam głupoty ludziom wciskają... SZOK!

gilgotka
gilgotka
3.23k•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
@gilgotka tak, słyszałam tą "teorię". Tak samo jak tą, że w prezerwatywie wyrzucamy miliony prawie poczętych "dzieci" :swinka:

O to tego nie znałam

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

@gilgotka tak, słyszałam tą "teorię". Tak samo jak tą, że w prezerwatywie wyrzucamy miliony prawie poczętych "dzieci"

gilgotka
gilgotka
3.23k•11 lat temu

Jestem osobą wierzącą, ale nie które ,,zasady'' kościoła są dla mnie śmieszne.
Po pierwsze nie rozumiem w ogóle jak osoby, które nie współżyję (oczywiście czysto teoretycznie) i chodzi mi tu o księży mogą wypowiadać się o seksie, zakładaniu rodziny, in vitro itd. To tak jakbym poszła do dentysty żeby leczył mi serce.

Mieszkam z chłopakiem od prawie 3 lat, zamieszkaliśmy razem po dwóch latach związku i gdzieś tam w przyszłości raczej planujemy ślub.
Żyjemy jak małżeństwo, ale nikomu z rodziny to nie przeszkadza, oboje wierzymy w Boga, ale czujemy się odtrąceni przez kościół w pewien sposób.

Byliśmy kiedyś u spowiedzi i wiecie, jeśli już się idzie to lepiej mówić prawdę żeby faktycznie było nam lżej na sercu. Powiedzenie, że mieszkamy razem było wielkim błędem, oczywiście nawet nie chodziło już o sam seks tylko kwestie mieszkania. Ksiądz kazał mi się wyprowadzić od niego. Czujecie ? Nakazał wręcz i oczywiście rozgrzeszenia nie dostałam. Mimo to czasem w niedzielę i święta chodzimy do kościoła, ale boli mnie że praktycznie za każdym razem jest poruszany temat właśnie mieszkania razem, seksu przedślubnego i jacy to my grzesznicy.

Ludzie robią o wiele gorsze rzeczy niż uprawianie seksu z osobą którą się kocha. Moim zdaniem kościół nie powinien w ogóle w takie sprawy ingerować.

A słyszałyście teorie kościoła, że kobiety które stosują antykoncepcję doustną co miesiąc świadomie zabijają jedno dziecko ?

Maartaxde
Maartaxde
551•11 lat temu
Maartaxde • 11 lat temu
ja osobiście mam chłopaka dwa lata i my jeszcze nic ten tego :D ja sama mam opory i boję się bo teraz w modzie "licealne ciąże" i ja nie chcę mieć takiej przygody ;) nie to żeby mi przeszkadzały takie osoby ;) więc poczekam aż skończę szkołę xd ale nie wiem czy mi się to uda ;)

Malinowa92 • 11 lat temu
@Maartaxde Czasami wystarczy chwila, zrobi się bardziej "gorąco" i się zaczyna :D Poza tym nie ma co się ciąży obawiać, wystarczy się odpowiednio zabezpieczyć ;) Nie to, żeby Cię namawiała, nic z tych rzeczy :) Ogólnie podziwiam za wytrzymałość ;)

Maartaxde • 11 lat temu
@Malinowa92 wiem, nie raz była taka gorąca chwila ;) ale ja mam obawy ale nie będę pisać tak publicznie bo za bardzo się wgłębię w naszą strefę intymną :D dziękuję ale czasem mam ochotę być już po :D

Malinowa92 • 11 lat temu
Ty nie musisz pisać, ja nie mam zamiaru Cię ciągnąć "za język" :) Powiem Ci tylko tyle, że nic na siłę. Bo jeżeli zrobisz to tylko dlatego, żeby mieć już to za sobą, to możesz być mocno zestresowana i może być tak, że się bardzo rozczarujesz ;) na wszystko przyjdzie czas :)

pewnie @Malinowa92

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu
Maartaxde • 11 lat temu
ja osobiście mam chłopaka dwa lata i my jeszcze nic ten tego :D ja sama mam opory i boję się bo teraz w modzie "licealne ciąże" i ja nie chcę mieć takiej przygody ;) nie to żeby mi przeszkadzały takie osoby ;) więc poczekam aż skończę szkołę xd ale nie wiem czy mi się to uda ;)

Malinowa92 • 11 lat temu
@Maartaxde Czasami wystarczy chwila, zrobi się bardziej "gorąco" i się zaczyna :D Poza tym nie ma co się ciąży obawiać, wystarczy się odpowiednio zabezpieczyć ;) Nie to, żeby Cię namawiała, nic z tych rzeczy :) Ogólnie podziwiam za wytrzymałość ;)

Maartaxde • 11 lat temu
@Malinowa92 wiem, nie raz była taka gorąca chwila ;) ale ja mam obawy ale nie będę pisać tak publicznie bo za bardzo się wgłębię w naszą strefę intymną :D dziękuję ale czasem mam ochotę być już po :D

Ty nie musisz pisać, ja nie mam zamiaru Cię ciągnąć "za język" Powiem Ci tylko tyle, że nic na siłę. Bo jeżeli zrobisz to tylko dlatego, żeby mieć już to za sobą, to możesz być mocno zestresowana i może być tak, że się bardzo rozczarujesz na wszystko przyjdzie czas

1 2 3 4 5
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.