7 na 7 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Gęsta pianka pod prysznic wzbogacona eliksirem z dziesięciu olejków ze świętych drzew, które pozostawiają skórę czystą i miękką w dotyku. Silnie pieniący się żel pod prysznic pod wpływem wody przekształca się w gęstą i miękką piankę o jedwabistej konsystencji.

Produkt dodany w dniu 04.12.2021 przez kruszynka0

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o RITUALS - Pianka pod prysznic w żelu, Serendipity

RITUALS Pianka pod prysznic w żelu, Serendipity

💙 Rituals. Pianka pod prysznic w żelu. Serendipity.

Piankę pod prysznic w żelu znalazłam rok temu w kalendarzu adwentowym Rituals. Długo ją chomikowałam, ale właśnie ją zdenkowałam i mogę Wam coś o niej napisać. Pianka była genialna. Jej aksamitna i gęsta konsystencja przyjemnie i dobrze myła ciało. Miała ciekawy, intrygujący zapach, nieco ekskluzywny. Podczas kąpieli czuć było, że jest to na prawdę wyjątkowy produkt. Ciało po kąpieli z tym produktem było gładkie i nawilżone. Z przyjemnością używałam tej mini pianki i żałuję, że już się skończyła.

Zobacz post

Denko kosmetyczne wrzesień 2022

DENKO WRZESIEŃ 2022

Przyznam szczerze, że długo zastanawiałam się czy je dodawać, bo to był bardzo słaby miesiąc. Niestety, ale jego część spędziłam w szpitalu i w łóżku, a to niestety nie sprzyja testowaniu nowości czy używaniu kosmetyków. Mam nadzieję, że ten miesiąc będzie bardziej obfity w zużyte opakowania, a tymczasem przejdźmy do małego podsumowania tych 6 produktów.

Wśród nich znalazła się czarna kredka do oczu Incredible Black od Wibo, która pojawia się regularnie w moich denkach. Uwielbiam tę kredkę za jej miękkość, trwałość i niesamowicie intensywnie czarny kolor. Oczywiście ja już kupiłam kolejne opakowanie i choć lubię testować nowości, tak w tym wypadku regularnie do niej wracam i jestem nią zachwycona i bardzo polecam. Więcej o niej przeczytacie w tej chmurce: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/eyelinery-kredki-do-oczu/896120-czarna-kredka-do-oczu-wibo/ .

Reszta kosmetyków była dla mnie nowa i największe wrażenie wywarła na mnie pianka pod prysznic Serendipity marka Rituals. Miałam wiele pianek pod prysznic, ale ta była totalnie obłędna. Eleganckie opakowanie, wyjątkowy zapach, który jak dla mnie jest świetnym unisex, a przy tym świetnie myje i delikatnie nawilża skórę oraz pozostawia na niej swój zapach. Mimo, że jej cena regularna jest dość wysoka, a sama pianka wypada oczywiście mniej wydajnie niż żel pod prysznic, to i tak bardzo polecam, bo to naprawdę wyjątkowy kosmetyk.

Bardzo dobrze sprawdził mi się również antyperspirant z serii Motion Sense w limitowanej wersji zapachowej Summer Moves, która świetnie sprawdziła mi się na lato. Lekko tropikalny zapach, który daje poczucie komfortu na wiele godzin. W dodatku samo opakowanie miało naprawdę fajną grafikę, a sam kosmetyk nie kosztował wiele, więc jestem z niego bardzo zadowolona.

Kolejny kosmetyk, który również super się sprawdzał to nawilżający płyn micelarny z serii I'm BIO marki Eveline. Ładny zapach, duże opakowanie w dobrej cenie, a do tego dokładnie i szybko zmywa się za jego pomocą makijaż. W moim przypadku nie podrażnił i nie wywołał żadnych efektów niepożądanych. Butelka starczyła mi na długo, więc wypadł naprawdę wydajnie.

Ostatni kosmetyk, który mi się sprawdził to maseczka do twarzy w płacie Squeeze The Day o działaniu nawilżającym i wygładzającym z Action. W efekcie dała przyjemną w dotyku i dobrze nawilżoną skórę. Opakowanie było przyjemne dla oka, a sama maseczka mimo, że bez nadruku to była dobrze wycięta i nasączona. Moja buzia bardzo się z nią polubiła i chętnie zrobiłabym ją ponownie.

Przetestowałam też próbkę kremu przeciwzmarszczkowego od babo i niestety u mnie okazała się bublem. W moim odczuciu konsystencja dość ciężka, która daje jedynie powierzchowny efekt nawilżenia, mam wrażenie, że krem tworzy film na skórze i nie wchłania się w głębsze warstwy, Po jego nałożeniu czułam zawsze dyskomfort i miałam ochotę zmyć go szybciej niż nakładałam.
Nie daje mi zupełnie nic czego ja szukam w kremach. Próbka była spora i niestety dość mocno się z nią męczyłam, więc tutaj zawód.


Ogólnie w większości kosmetyki mi się sprawdziły, bo tylko 1/6 produktów okazał się być słaby, a reszta naprawdę bardzo zadowalająca. Pora teraz na październikowe denkowanie.

Zobacz post

RITUALS Pianka pod prysznic w żelu, Serendipity

Pianka do mycia ciała Serendipity marki Rituals w wersji miniaturowej 50 ml, którą znalazłam w kalendarzu adwentowym tej marki. Przyznam, że szybko stała się moim ulubieńcem pod wieloma względami. Bardzo lubię pianki do mycia ciała czy twarzy, jednak o ile te drugie wypadają dość wydajnie i korzystanie, tak porównując żel pod prysznic, a piankę to bardziej opłacalnie wypada żel. Pianki jednak mają niezwykłą i często dużo bogatszą formułę, a ta zdecydowanie jest petardą. Zacznę może od opakowania, które jest bardzo eleganckie w ślicznym niebieskim kolorze. Przed użyciem wstrząsamy i mamy gotową do nałożenia na ciało i umycia piankę. W konsystencji jest naprawdę gęsta i otulająca skórę, czuć że jest to wyjątkowy produkt. Co do zapachu to absolutnie przepadłam i jak dla mnie świetnie nadaje się zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Zapach jest ekskluzywny, w którym przeplatają się delikatne pudrowe nuty wręcz rozgrzewające z nieco cięższym bursztynem. Przepiękne połączenie, które mnie od razu na myśl przewodzi zimny deszczowy i mglisty dzień za oknem, kiedy w domu siedzimy przy kominku i unosi się delikatny zapach drzewa. Pianka zawiera drogocenne olejki, które podczas mycia pielęgnują skórę. Ja akurat mam ją dość wymagającą, a tutaj naprawdę byłam przyjemnie zaskoczona, bo oprócz tego, że dobrze oczyszcza ciało, to w dotyku pozostawia je gładkie i delikatnie nawilżone. Dużym plusem jest fakt, że nawet po wytarciu ręcznikiem nadal czuję na sobie jej zapach. Pełnowymiarowe pianki 200 ml to koszt około 40-45 zł. Ta starczyła mi na kilka użyć, więc wypada gorzej patrząc na wydajność w porównaniu do żelu pod prysznic. Niemniej jednak jej cudowne działanie myślę, że jest warte przetestowania. Sama z chęcią skusiłabym się na kolejną, dużą piankę żeby od czasu do czasu zafundować sobie nieco bardziej ekskluzywną kąpiel. Produkt jest naprawdę fantastyczny pod każdym względem, bo i świetnie myje, nawilża, wygładza i cudownie pachnie, więc zdecydowanie polecam.

Zobacz post

Denko Kosmetyczne Sierpień 2022

DENKO SIERPIEŃ 2022

Moje skromne denko z sierpnia prezentuje się dokładnie tak i wyjątkowo tym razem trafiłam na naprawdę fajne kosmetyki i nie ma tutaj bubli z czego oczywiście bardzo się cieszę. Mamy tutaj 20 kosmetyków, ale zużyłam jeszcze kulę do kąpieli z Lush i Bubble Bar, więc w zasadzie zużyłam 22 kosmetyki.

Zaczniemy sobie od moich ulubieńców, które w denku pojawiają się już któryś raz i są to aż dwa kosmetyki z kolorówki, czyli tusz do rzęs Curling Pump Up Mascara od Lovely, który kupuję regularnie i mam zawsze w zapasach. Pamiętam, że jak pracowałam w sklepie nie było dnia, żebym nie została zapytana o rzęsy ilekroć miałam go nałożonego. Niezmiennie będę powtarzać, że to najlepszy tani tusz i w wielu przypadkach przewyższa jakością te kilka razy droższe. Mamy tutaj też krem CC upiększający 8 w 1 od Eveline Cosmetics i to również ulubieniec od kilku lat. Świetnie wyrównuje koloryt, sprawia, że buzia wygląda zdrowo, ładnie pachnie i w kilka chwile poprawia wygląd cery, a jego cena na promocjach jest równie przyjemna co tuszu do rzęs. I oczywiście nie mogło zabraknąć mydełek w piance z Bath & Body Works, które były oczywiście znakomite, a swoimi tropikalnymi zapachami idealnie wpisały się w wakacyjny klimat.

W sierpniu zużyłam tylko 5 maseczek i każda z nich była naprawdę fajna. Moim ulubieńcem została jednak ta z HelloSkin Water Splah o działaniu nawilżającym z serii Jumiso. Fantastyczna cienka płachta, cudownie pachnące serum i niesamowite działanie, więc to mój numer jeden. Pozostałe są z Action i Rossmanna i moja buzia również się z nimi polubiła.

Udało mi się w końcu zużyć jakiś peeling do ciała i padło na ten kupiony w Primarku Coconut Crush. Dobrze usuwał martwy naskórek, ładnie pachniał i wygładzał skórę, a do tego miał piękne opakowanie!

O ile bubli kosmetycznych nie było, tak odkryłam parę kosmetycznych hitów. I o nich chciałabym tu trochę więcej napisać. Pierwszy to tusz do rzęs Size Up w wersji miniaturowej z Sephory. O tym tuszu naczytałam się wiele złych opinii, że skleja, że robią się grudki, że szczoteczką nie da się nakładać produktu, a tymczasem u mnie sprawdził się rewelacyjnie. Tworzy efekt prawdziwych, sztucznych rzęs. Ma idealnie czarny kolor, świetnie wydłuża i pogrubia. Dla mnie niesamowity tusz i jestem nim naprawdę oczarowana. Bardzo się cieszę, że miałam okazję go używać i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś do niego wrócę. Więcej o nim przeczytacie tutaj: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/tusze-do-rzes/978989-tusz-do-rzes-size-up-ultra-black-zwiekszajacy-objetosc-black/ .

Kolejny kosmetyk to Krem Ochronny od Manilu, który miałam w formie próbki i przepadłam! Kremik jest lekki i cudownie pachnie. Dawno nie spotkałam tak cudownego kremu do twarzy z którym moja buzia tak się polubiła. Szybko się wchłania, fantastycznie nawilża i w dodatku daje efekt rozjaśnionej buzi. Ta próbka tak mnie oczarowała, że mam go na liście kosmetyków do kupienia. Więcej przeczytacie w tej chmurce: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/probki/989427-manilu-krem-do-twarzy-ochronny-na-dzien-bioferment-z-aceroli-ekstrakt-z-milorzebu-i-olej-z-nasion-malin/ .

Ostatni mój hit, który zasługuje na wyróżnienie to żel pod prysznic w formie pianki Serendipity od Rituals. Jest to wersja miniaturowa, którą znalazłam w zeszłorocznym kalendarzu adwentowym i jestem nią oczarowana. Słyszałam o tych piankach wiele dobrego, ale nie myślałam, że będzie aż tak cudowna. Idealnie gęsta, otulająca skórę, świetnie myje, a przy tym delikatnie nawilża i pozostawia na skórze swój niesamowity zapach. Jak dla mnie to typ zapachu unisex i idealnie sprawdził nam się na wspólny wyjazd, bo mogliśmy używać go oboje z partnerem. Używałam wiele pianek pod prysznic, ale ta zdecydowanie jest najlepszą jaką do tej pory miałam.

Mimo, że nie zużyłam wielu kosmetyków, to jestem bardzo zadowolona, że chociaż trochę udało mi się uszczuplić zapasy, które cały czas z drugiej strony powiększam. Dla mnie to świetna motywacja do kolejnych testów i większego zużycia, a także możliwość odkrywania nowych perełek kosmetycznych.

Zobacz post

Kalendarz adwentowy Rituals #4 żel pod prysznic Serendipity

#4/2021

Czwartek okienko kalendarza adwentowego Rituals. Ttm razem ich kultowy produkt czyli żel pod prysznic, który pod wpływem wody i rozcierania zamienia się w gestą, przemiłą pianę.
Zapach to Serendipity, który jest zapachem limitowanym. Z tego co mi się wydaje jest tylko w kalendarzu adwentowym.
Zapach jest bardzo perfumowy. Z jednej strony lekko męski, a zdrugiej przypomina mi babcine perfumy. 😅 Ale jest to ładny, nie odstraszający zapach.
Super produkt. 😊

Zobacz post

RITUALS Pianka pod prysznic w żelu, Serendipity

Kalendarz adwentowy - The Rituals - 3/24.

RITUALS - Pianka pod prysznic w żelu, Serendipity.
Uwielbiam pianki pod prysznic, bardzo przyjemnie się nimi myje ciało. Tutaj opakowanie jest malutkie więc będzie świetne na wyjazdy. Szczerze mówiąc jeśli chodzi o zapach to hmm, sama nie wiem, nie do końca mi odpowiada, jednak ja jestem fanką bardzo słodkich zapachów, owocowych, a tutaj sama nie wiem jak określić ten zapach. Jednak na pewno będę używała bo ma w składzie wiele olejków, więc świetnie nawilża skórę.

Zobacz post

RITUALS Pianka pod prysznic w żelu, Serendipity

The Ritual of Advent #3
Pianka pod prysznic Serendipity

W trzecim okienku kalendarza adwentowego Rituals znalazłam miniaturkę pianki pod prysznic z limitowanej serii Serendipity. Bardzo lubię te produkty i miałam już wiele pianek, tylko w innych wersjach zapachowych. Zapach ten składa się z nut kwiatowych, drzewnych i zielonych. Mi zapach ten bardzo przypadł do gustu. Pianka zawiera drogocenne olejki: olejek ze słodkich migdałów, tsubaki, jojoba, sezamowy, z drzewa sandałowego, z pachnotki, kokosowy, z orzechów kukui, z wiesiołka oraz moringa. Pianka bardzo dobrze się pieni, jest bardzo wydajna, bo wystarczy naprawdę niewielka ilość na jedno użycie. Dodatkowym plusem jest tutaj mała pojemność opakowania, ponieważ będzie idealna jeśli chodzi o podróże.

Zobacz post

RITUALS Pianka pod prysznic w żelu, Serendipity

Rituals 2021 - okienko numer 4.
Pianka pod prysznic w żelu SERENDIPITY

Kiedy myślę o marce Rituals w głowie mam właśnie pianki pod prysznic i cudne zapachy.
Ta pianka to dla mnie zupełna nowość! Kosmetyk został wzbogacony eliksirem z aż dziesięciu olejków. Jakich? Olejek kokosowy, olejek z wiesiołka, olejek z orzeszków kukui, olejek Moringa, olejek z pachnotki, olejek Tsubaki, olejek sezamowy, olejek ze słodkich migdałów, olejek jojoba i wreszcie olejek z drzewa sandałowego.
Uwielbiam olejki pojedynczo, więc taki miks aż 10 z pewnością będzie extra. To musi być całkiem fajna zabawa, patrzeć jak żel pod wpływem wody przekształca się w gęstą i miękką piankę o jedwabistej konsystencji.

P.S. Dodaję raz jeszcze z wiadomych względów.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem