Opis produktu
HAIRY TALE COSMETICS Wasabi - Wcierka stymulująca została oparta na bazie wodnej z zawartością unikalnego, najwyższej jakości ekstraktu z wasabi. Dodatek aminokwasów, niacynamidu oraz ekstraktu z drożdży unosi włosy u nasady i przedłuża świeżość. Wcierka działa nie tylko stymulująco, ale też nawilżająco i regulująco na skórę głowy. Tonizuje, czyli przywraca skórze naturalne pH po myciu.
Ekst ...
HAIRY TALE COSMETICS Wasabi - Wcierka stymulująca została oparta na bazie wodnej z zawartością unikalnego, najwyższej jakości ekstraktu z wasabi. Dodatek aminokwasów, niacynamidu oraz ekstraktu z droż ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 03.11.2021 przez Ametystova
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Hairy Tale Cosmetics - Wcierka do włosów, Stymulująca, Wasabi
Wcierka stymulująca Wasabi marki Hairytale Cosmetics 🐍
Produkt jest zamknięty w szklanej buteleczce z automizerem, z piękną szatą graficzną. Buteleczka jest bardzo porządna, z grubego szkła. Psikacz działa dobrze, ale produkt wydobywa się raczej w postaci strumienia niż mgiełki.
Jest to wcierka na bazie wody z ekstraktem z Wasabi, który ma działać stymulująco na porost włosów. Powinno się jej używać po myciu, na mokrą skórę głowy.
Wcierka daje delikatne efekty. Zauważyłam trochę mniejsze przetłuszczanie włosów, choć nie jest to duży efekt. W kontekście porostu efektu chyba nie było, ale podcinałam końcówki podczas jej używania, co mogło być powodem niezauważenia przyrostu.
Jestem całkiem zadowolona, lubię tą markę, ale ze względu na cenę raczej nie kupię ponownie. Choć może wypróbuje kiedyś inne wersje
A oto moja kolekcja kosmetyków od Hairy Tale Cosmetics . Od samego powstania tej marki, bardzo byłam ciekawa tych produktów. Zostały one stworzone w końcu przez, można rzecz, polską guru włosingu, czyli Agnieszkę Niedziałek. Pryznam szczerze, że pokładałam naprawdę duże nadzieje w tych produktach no i stety/niestety różnie na razie wygląda moja przygoda z nimi.
Zacznę może od oczyszczającego szamponu do włosów Dragon Wash. Tutaj jest wszystko w porządku, skóra głowy po nim jest na maxa czysta, a sam szampon dobrze się pieni i nie ma problemów ani z nakładaniem, ani ze spłukiwaniem. Z tego co pamiętam była mowa, o tym, że ten szampon ma w pewnym stopniu zmniejszać produkcję drożdżaków, z którymi moja skóra ma problem. No tutaj poprawy nie zauważyłam, ale plus za delikatne, acz porządne oczyszczanie.
No i teraz mamy pierwszy, bardzo mocny zgrzyt. A mianowicie chodzi o wcierkę wasabi, która miała być pobudzająca, a jedyne co u mnie pobudziła to nasilone wypadanie włosów... Zapach był ładny, wydajność fantastyczna, opakowanie i atomizer 1 klasa. Szkoda, że działanie zupełnie odwrotne od obiecanego. Teraz nie wiem czy chodzi o to, że stare włosy wypadały i robiły miejsce nowym, czy co... cieszę się, że już zużyłam tę wcierkę i szczerze mówiąc boję się sięgać po kolejną... może w końcu się przekonam.
Teraz już będzie lepiej Humektantowa maska do włosów, Merhair jest bardzo przemyślanym kosmetykiem. Niby po humektantach włosy lubią się puszyć, ale kompozycja składników i ich dobór, sprawiają, że ta maska zupełnie tego nie robi. A mimo to włosy są fantastycznie nawilżone i w końcu zaczęła się u mnie pojawiać ta wymarzona sypkość .
Krem myjący Co-Wash, Fluffy, Do suchej i wrażliwej skóry głowy również się dobrze u mnie sprawdza. Jeszcze nie do końca nauczyłam się dobrej proporcji do rozpieniania tego kremu, ale czuję, że jestem coraz bliżej. Skóra głowy jest po nim ładnie domyta, a jednocześnie nie ma mowy o suchości. Czuję, że to naprawdę trafiony produkt o przemyślanym składzie. Do tego bardzo ładnie pachnie.
Na przetestowanie czeka jeszcze u mnie Krem bez spłukiwania, Curlmelon, który ma pełnić u mnie rolę BS-a do wygładzania (podobno on jest taki uniwersalny i nadaje się też do prostych włosów), a także dwie wcierki. A niebawem kolekcja powiększy się o kolejne dwa produkty od tej firmy .
HAIRY TALE COSMETICS to marka, której byłam ciekawa od samego jej powstania! Gdy w sklepie pojawił się premierowy zestaw 3 wcierek w promocyjnej cenie, to nie zastanawiałam się długo nad zakupem. Do tego miałam również w zanadrzu kod rabatowy na cały asortyment sklepu. Promocje na szczęście się połączyły.
Na pierwszy ogień do testów poszła u mnie wcierka Wasabi, czyli "stymulująca". Została ona oparta na bazie wodnej z zawartością ekstraktu z wasabi. Do tego ma w sobie aminokwasy, niacynamid oraz ekstrakt z drożdży. Ma za zadanie tonizować, czyli przywracać skórze naturalne pH po myciu. Wszystko brzmi pięknie i miałam wysokie oczekiwania wobec tego produktu.
Niestety wcierka zamiast pobudzać włosy do wzrostu, zaczęła je pobudzać do wypadania. Nie wiedziałam, że to jest spowodowane wcierką, jednak problem zniknął niemalże natychmiast po jej odstawieniu... raczej trudno o taki zbieg okoliczności. A wielka szkoda, bo opakowanie jest świetne, wydajność ogromna, a atomizer generuje super mgiełkę. Bardzo łatwo dociera ona do skóry głowy, przez co produkt się nie marnuje. Zapach tez jest ok. Wcierkowałam jeszcze na wilgotne włosy, a mimo to nigdy nie było mowy o przyklapie.
Wcierka miała wspomagać walkę z ŁZS i faktycznie podrażnień na skórze ubyło, ale szkoda że włosów też. Nie wiem z czego to wynika, mam dwie teorie. Albo coś w składzie mi szkodziło albo to skutek uboczny pobudzania pracy mieszków włosowych. Tj. włosy, które były w fazie telogenowej szybciej wypadły na rzecz nowych, które właśnie zaczynały rosnąć.
Na razie boję się sięgać po kolejną wcierkę, dam skórze trochę odpocząć.
Ze względu na dość małą różnorodność kolorów zdenkowanych kosmetyków w tym miesiącu postanowiłam połączyć kolory zielony, żółty i pomarańczowy w jednym poście.
Na pierwszy ogień idzie coś, wobec czego miałam ogromne oczekiwania, a okazało się być źle :<. Wcierka stymulująca, wasabi Hairy Tale Cosmetics - bardzo wierzyłam w to, że zadziała, że lekko wzmożone wypadanie włosów, spowodowane najpewniej jesienią zelży. Tak się jednak nie stało. Wcierka jedyne co stymulowała to zwiększenie wypadania włosów. W pewnym momencie sama nie wiedziałam co jest nie tak, dieta się nie zmieniła, stresu tyle co zawsze, myślałam, że może aż tak zadziałała na mnie jedna sytuacja rodzinna, no ale stan się utrzymywał długo. Aż wcierka się skończyła, a problem odszedł w niepamięć, jak ręką odjął O.o zresztą, słyszałam recenzję Agnieszki z kanału Kosmetologia Naturalnie, która zwróciła uwagę na ten sam problem! Dlatego teraz już jestem pewna, że to wina tego kosmetyku. Żywię ogromną nadzieję, że pozostałe ich wcierki wypadną lepiej! Niestety nie u każdego wszystko się sprawdzi :< Na plus na pewno wysoka wydajność!
💚 Płyn micelarny Bielenda Eco Nature - ogólnie micel sprawdził się bardzo dobrze, elegancko domywał makijaż zarówno mój jak i mamy. Jednak był jeden moment, gdy musiałam go odstawić. To był ten czas, gdy podrażniły mnie produkty z chemicznym filtrem SPF. Wówczas skóra bardzo mocno mnie piekła po nałożeniu płynu i dość długo była później zaczerwieniona, mocno wzmagała to podrażnienie. Musiałam go odstawić, jednak gdy po czasie do niego wróciłam to już wszystko było w porządku. Bardzo podobał mi się zapach, jak również wysoka wydajność i doskonały stosunek pojemności do ceny.
⭐Ocena: 4/5
💚 Peeling Rozświetlająca Marchewka Naturolove - To moje cudowne odkrycie za sprawą pudełka "Naturalnie z pudełka". Peeling zawiera w sobie takie małe, błyszczące drobinki, które cudownie się mienią na skórze. Co ciekawe utrzymują się nawet kilka dni po wykonaniu peelingu, mimo tego, że jednak ubrania i kolejne prysznice to stopniowo ścierają . Fantastycznie pachnie, bardzo wygodnie się nakłada, konsystencja jest taka, że nic a nic się nie marnuje. Peeling był wydajny i bardzo przyjemny w użyciu. Moc "zdzierania" taka jak należy, nie za mocna ani nie za lekka. A do tego w pełni naturalny skład, który nie szkodzi skórze, a także środowisku - jestem bardzo na tak!
⭐Ocena 5/5
⭐Denko 10/2021⭐
💚 Płyn micelarny Bielenda Eco Nature - sprawdził się bardzo dobrze poza momentem, gdy doznałam silnego podrażnienia skóry, wówczas mocno mnie piekł i miałam wrażenie, że zaostrza zmiany, więc musiałam go odstawić. Jednak gdy wróciłam po zażegnaniu kryzysu to już wszystko było w porządku.
⭐Ocena: 4/5
💚 Peeling Rozświetlająca Marchewka Naturolove - Cudowne odkrycie za sprawą pudełka "Naturalnie z pudełka" 👍
Pięknie się mieni na skórze, nawet kilka dni po wykonaniu peelingu, coś wspaniałego! Do tego ślicznie pachnie o dobrze peelinguje. Na plus również szklane opakowanie!
⭐Ocena 5/5
👎 Wcierka stymulująca, wasabi Hairy Tale Cosmetics - bardzo wierzyłam w to, że zadziała, jednak jedyne co stymulowała to wzmożone wypadanie włosów nie zmieniło się u mnie nic, ani dieta, ani stres tylko ta wcierka. Żywię ogromną nadzieję, że pozostałe ich wcierki wypadną lepiej! Niestety nie u każdego wszystko się sprawdzi :< Na plus niesamowita wydajność!
⭐Ocena 2/5
💚 Pianka do twarzy Biolaven naprawdę pięknie pachnie, a do tego doskonale oczyszcza i nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry. Atomizer tworzy zwartą, gęstą piankę, którą bardzo przyjemnie się używało.
⭐Ocena 5/5
💚 Złota Aralia od firmy Orientana po raz kolejny sprawdziła się rewelacyjnie! Nie dość, że ślicznie wygląda na twarzy to jeszcze skóra po jej zmyciu jest cudownie odżywiona, nawilżona i sprężysta.
⭐Ocena 5/5
💚 Maska Aqua Shot Soraya - to turbo nawilżenie instant! Ponownie odczuwałam pieczenie w początkowej fazie po jej nałożeniu, jednak póxniej ten efekt zanikł, a zastąpiło go uczucie świeżości i chłodu.
⭐Ocena 5/5
💚 Maska oczyszczająca Pusheen to takie małe cudowności o ślicznym zapachu pomarańczki . Sama płachta nie jest zbyt duża, ale nie przeszkadza mi to. Bardzo przyjemnie ukoiła skórę a także ją nawilżyła.
⭐Ocena 5/5
💚 Ziemniaczana maska Fitokosmetyk, to maska, która kosztuje naprawdę mało, a do tego jest bardzo przyjemna w użyciu i daje efekt! Skóra po użyciu była przyjemna w dotyku, sprężysta, rozświetlona i nawilżona.
⭐Ocena 5/5
💚 Próbka kremu pod oczy Resibo - bardzo obiecujący kosmetyk! Skóra dobrze go tolerowała i była w dobrej kondycji.
⭐Ocena 5/5
⭐ Próbki Vianek: kremy BB niestety słabiutko, ten jaśniejszy kolor nawet dawał radę, ale 2 fatalnie, lubił mi zrobić ciasteczko na twarzy poza tym mocno się odznaczał. Reszta próbek niestety po terminie, więc zużyta do stóp, w każdym razie - stopy zadowolone
Podobne produkty

