By nature
Maseczka do twarzy w płacie, Hyaluronic Acid + Prickly Pear
5 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Potężna maseczka regenerująca dla spragnionej skóry
Dzięki składnikom takim jak kwas hialuronowy, który może utrzymać do 1000 razy większą wagę w wodzie, aby utrzymać nawilżoną skórę i opuncja, która zawiera witaminę E i K, aby zachować gładkość i miękkość skóry
Produkt dodany w dniu 30.07.2021 przez dastiina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o By nature - Maseczka do twarzy w płacie, Hyaluronic Acid + Prickly Pear
By Nature, Hyaluronic Acid + Prickly Pear Face Mask, maseczka w płacie.
Kolejna świetna maska z Nowej Zelandii, którą dostałam od Kasi @icecold.
Płat był zabezpieczony dodatkową folią ułatwiającą nakładanie, był dość duży i przyjemnie pachniał. Wg producenta, maskę nakładamy na czystą skórę na 10 minut, potem płuczemy twarz wodą i cieszymy się nawilżoną i odżywioną skórą. Tak też zrobiłam i obietnice producenta zostały spełnione. Skóra była miękka, nawilżona, promienna i odżywiona. Fajna maseczka 🥰
By Nature, maseczka w płachcie Hyaluronic Acid + Prickly Pear.
Dostałam ją w zeszłorocznej urodzinowej paczuszce Od Kasi @icecold.
Trzymałam ją do zadań specjalnych, bo wiedziałam, że będzie to dobry nawilżacz.
W ostatnim czasie znowu zaczęłam wprowadzać retinol do pielęgnacji, który wysusza skórę okropnie, ale trzeba to przeczekać.
Na pomoc przyszła mi ta maska i czułam że będzie świetna .
Cudownie nawilżyła skórę, dała poczucie ukojenia i głębokiego nawodnienia.
Jest to bardzo komfortowe uczucie i natychmiastowa pomoc dla przesuszonej skóry, no bajka.
Sama płachta została porządnie wykonana, jest cieniutka, ale nie przedziera się. Dobrze przylega do twarzy, otwory są też odpowiednio wycięte.
Esencja w środku ma też ładny, świeży i lekki zapach.
Maska jest świetna, polecam.
by nature. Maseczka do twarzy w płacie, Hyaluronic Acid + Prickly Pear
Już nie zliczę ile dostałam maseczek od @icecold ale każda sprawdziła mi się świetnie i tak było i tym razem. Po otwarciu opakowania poczułam bardzo delikatny lecz przyjemny zapach. Płat maski był zabezpieczony foliowym płatem dzięki czemu bez problemu mogłam ją rozłożyć. Płat maski był dobrze wycięty i równie dobrze nasączony esencją. Gdy tylko założyłam maskę na twarz poczułam ukojenie, zdecydowanie tego mi trzeba było. Esencja równie szybko się wchłonęła, pozostawiła skórę nawilżoną, rozświetloną i gładką. Jestem z niej bardzo zadowolona. 💙
By anature - Hyaluronic Acid + Prickly Pear Sheet Face Mask
Maska w płacie którą dostałam w jednym z listów od mojej Kochanej @icecold.
Maseczka zamknięta była w błękitnej saszetce że złotymi napisami.
Bardzo podoba mi się to połączenie kolorystyczne.
W środku saszetki znajdowała się miękka, dość mocno nasączony delikatną esencją maseczka.
Płat był dość dobrze powycinane, dobrze przylegał do skóry twarzy.
Sama esencja miała delikatny, przyjemny zapach - pachniała świeżo, lekko jak opuncja.
Maseczka ta przede wszystkim dała mi uczucie ukojenia i orzeźwienia.
Także sprawiała, że skóra była nawilżona, miękka i gładka ale też rozświetlona.
Ogólnie mam wrażenie, że po użyciu kosmetyku skóra nie potrzebowała kremu i myślę, że byłaby ona także idealna przed nałożeniem makijażu. ❤️
W końcu po kilku tygodniach, przygodach, zmartwieniach - list i paczuszka od mojej Kochanej @icecold do mnie dotarła! ❤️
Trochę się stresowałyśmy obie z Kasią, ale jednak dzisiaj poczta mnie zaskoczyła.
List od Kasi był długi, więc mam na co odpisywać i na dniach postaram się to zrobić, jak zwykle cudownie mi się go czytało.
Myślę, że to cudowna rzecz na koniec pracowitego tygodnia.
Poza listem - Kasia nie byłaby sobą gdyby nie obdarowałaby mnie cudeńkami, a w kopercie od niej znalazłam ich naprawdę sporo i zastanawiam się - jak one się tam zmieściły?
W bardzo pozytywnym, kobiecym pudełeczku znalazłam sporo cudowności:
Ciate - Rozświetlacz "Glow-To Higlighter" w odcieniu Moondust. Niestety moja paczka tak długo szła i pewnie była tak przerzucana, że kosmetyk się uszkodził. Postaram się jednak go naprawić, bo pisząc opis tej chmurki - mam go rozmazanego na dłoniach (mimo ich umycia) i błyszczy on naprawdę cudownie. Sporo go zostało jeszcze w opakowaniu, więc szkoda mi go wyrzucic. Na marginesie może któraś z Was wie jak naprawić skutecznie rozkruszony rozświetlacz?
Elseve od L'Oreal - Dream Lengths - Heat Mask. To chyba jakaś maska do włosów z czepkiem, a raczej na pewno. Jak rozumiem - pod czepkiem się jakoś "nagrzewa". Jestem jej bardzo ciekawa, więc chyba niedługo pójdzie w ruch.
Lee Stafford - Thirsty Hair - Maseczka o działaniu nawilżającym. Świetnie się prezentuje - taka trochę egzotyczno-meksykanska się wydaje przez logo oraz kaktusiki. Na pewno się ją dobrze zaopiekuje. Na opakowaniu napisano, że posiada ekstrakt z kaktusa, dzikiej limonki oraz olejki z arbuza. Ciekawe i soczyste zestawienie - ciekawe jak zadziała na moje włosy.
By Nature - Hyaluronic Acid +Prickly Pear- Nawilżająca i rozświetlającą maska w płacie. Jestem jej ciekawa, bo mialam już kilka produktów tej marki i bardzo mi one odpowiadały.
Balance Me - Mini koncentrat eksfoliujący z BHA. Lubię miniaturki, a ta zapowiada się Genialnie. Zdolalam już przestudiować opakowanie i produkt ma działać na skórę bardzo korzystnie. Przede wszystkim działa na pory, przebarwienia i niedoskonałości. Skóra po nim ma być wygładzona i rozświetlona a także wyglądać ma zdrowiej. Muszę przyznać, że ma dość mocny, ale przyjemny zapach - chyba w weekend zrobię sobie małe twarzowe SPA, bo zaniedbałam trochę ten rytuał.
SIX - piękne, eleganckie kolczyki w kolorze srebra. W prawdzie ostatnio noszę tylko złoto, ale... Na pewno jesienią i zimą te kolczyki wykorzystam. Są urocze, bo mają takie jakby gwiazdki i kwiatuszki w ażurowej odsłonie z łezkami w formie ślicznych, błyszczących kryształków. Kolczyki są naprawdę w moim guście i wyglądają jak mega droga biżuteria. Naprawdę sprawiły mi sporo radości.
Poza pudełkiem znalazłam kolejne - z kosmetykami marki Soaper Duper (po polskiemu kontrowersyjna nazwa). W skład zestawu wchodzi gąbeczka konjac w limonkowym kolorze, żel do mycia ciała oraz masło do ciała. Mmmmm cytrynowa miłość - Kasia tu mega mnie rozpiescila.
Chcialam bardzo podziękować i jak zwykle jestem zachwycona. Czas na testy i recenzje! ❤️
Podobne produkty



