9 na 9 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Te płatki hydrożelowe pod oczy natychmiastowo zapewniają dawkę nawilżenia delikarnej skórze pod oczami. Idealny również do zmniejszenia oznak zmęczenia i opuchlizny wokół oczu.

Produkt dodany w dniu 07.12.2020 przez dastiina

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Patchology - FlashPatch, Rejuvenating Eye Gels, Płatki pod oczy, Żelowe

Patchology FlashPatch, Rejuvenating Eye Gels, Płatki pod oczy, Żelowe

Dzień 18 - kalendarz adwentowy Sephora 2022: Żelowe płatki pod oczy Rejuvenating Eye Gels PATCHOLOGY.
Od zawsze starałam się wykorzystywać płatki pod oczy przed większymi wyjściami. Tych płatków użyłam dopiero niedawno. Płatki były bardzo fajne. Przed użyciem włożyłam je do lodówki i dzięki temu dały świetne uczucie chłodu mojej skórze. Płatki złagodziły moje cienie pod oczami. Jestem z nich bardzo zadowolona, w dodatku w tegorocznym kalendarzu adwentowym pojawiły się kolejne 2 pary innych płatków pod oczy.

Zobacz post

Patchology FlashPatch, Rejuvenating Eye Gels, Płatki pod oczy, Żelowe

Patchology. Żelowe płatki pod oczy, Rejuvenating Eye Gels

Przyszedł czas na kolejne płatki pod oczy, zdecydowanie muszę zrobić sobie jakiś zapach lub po prostu zaopatrzyć się w większe opakowanie jakiś płatków. W opakowaniu znajduje się plastikowa, okrągłą tacka, na której są zabezpieczone płatki pod oczy. Płatki są żelowe, mają perłowy kolor i pięknie się mienią. Gdy je nałożyłam pod oczy po chwili się trochę zsunęły więc je poprawiłam. Skóra pod oczami po użyciu tych płatków była dobrze nawilżona, wygładzona i rozświetlona. Myślę, że kiedyś się jeszcze na nie skusze.

Zobacz post

Patchology FlashPatch, Rejuvenating Eye Gels, Płatki pod oczy, Żelowe

Patchology, Rewitalizujące żelowe płatki pod oczy

Byłam wczoraj na angielskim weselu, było cudownie, ale dziś jestem mega zmęczona, więc sięgnęłam po płatki pod oczy, które dostałam od Kochanej @dastiina. Już kiedyś miałam płatki pod oczy tej marki tylko w innej wersji i świetnie się sprawdziły. Ta wersja ma piękny perłowy kolor i ślicznie się mieni delikatnym brokatem. Były one mocno nasączone serum, na początku aplikacji się zsuwały, ale jak chwilę podeschły to już nie miałam z tym kłopotu. Od razu mocno ukoiły skórę pod oczami, nawilżyły ją . Skóra pod oczami jest wygładzona, a również świetnie rozświetlona. I zdecydowanie nawilżona. Naprawdę były super

Zobacz post

Zamówienie sephora kosmetyki

Moje zamówienie Sephora.
Akurat trafilam na fajny rabat i gratisy, więc uznałam, że skusze się na kosmetyki, które już od pewnego czasu miałam na swojej chciej liście.
Zamówiłam sobie trzy zestawy kosmetyków, jeden zestaw Rituals - Ritual of Sakura, gdzie tak naprawdę chciałam kupić sam peeling, który w zestawie się znajduje, ale właśnie sam peeling kosztował prawie tyle co zestaw, więc uznałam, że dodatkowo balsam oraz pianka pod prysznic - przydadzą mi się, więc właśnie do koszyka trafiły te produkty.
Seria Ritual of Sakura wg mnie pachnie bosko, więc skusiłam się na niego, a peeling był już od pewnego czasu na mojej wish list.
Kolejny zestaw jest marki Respire.
Poznałam tą markę dzięki szamponowi w kostce, który sprawdza się u mnie cudownie.
Zestaw ten składa się z mięciutkie kosmetyczki, do której wrzucono głównie miniaturki kosmetyków.
Mamy tutaj mini szampon w kostce z migdałem, mini mydełko w kostce z dziką gruszką, mini antyperspirant w kulce o zapachu zielonej herbaty oraz krem-żel do twarzy o zapachu owoców.
Czeka mnie więc magiczna przygoda z kolejnymi produktami tejże marki, aż nie mogę się doczekać.
Trzeci zestaw to maseczki pod oczy!
Są to maseczki marki patchology, poznałam tą markę dzięki Kochanej @icecold.
W zestawie znajdują się trzy zestawy masek - po dwie w każdym.
Mamy tu płatki hydrożelowe z kofeiną, kolagenem i kwasem hialuronowym - te już testowałam dzięki Kasi i były świetne.
Kolejne płatki hydrożelowe z witaminą C, zieloną herbatą i morwą.
Ostatni zestaw hydrozelowych płatków z retinolem, peptydami i arniką oraz cedrem.
Z osobnych produktów - kupiłam maskę w płacie Innisfree z kwasem hialuronowym.
Bardzo chciałam wypróbować mgiełkę do ciała i włosów Rituals, więc Wybrałam dla siebie wersję Ritual od Hammam, muszę przyznać, że opakowanie robi wrażenie, bo do szklanej butelki doczepiono frędzel, który dodaje oryginalności.
Sam zapach bardzo mi się spodobał, liczyłam na mocniejszy, ziolowy, ale tutaj mamy eleganckie ziołowe perfumy w wersji Light.
Połączenie eukaliptusa i rozmarynu w tej wersji zapachowej mocno przypadły do mojego gustu.
Na koniec kosmetyk nad którym długo się zastanawiałam i w sumie dlatego też chciałam złożyć zamówienie z Sephora.
Jest to produkt marki Truly.
Jest to dla mnie nowość że względu na markę jak i sam produkt.
W szklanym słoiku z metalową, dość ciężką nakrętką znajduje się Kuracja liftingująca do biustu i dekoltu.
To cudeńko pięknie wygląda, pachnie i ma wspaniałą maślaną konsystencje.
Dla mnie sztos, a użyłam dopiero raz!
Jak zwykle do zamówienia dostałam prezenty w formie próbek (wybranych), miło mnie zaskoczyła karta zniżkowa oraz wiedziałam, że do zakupów dołączono zestaw do pielęgnacji dłoni.
Jeśli chodzi o próbki Wybrałam sobie perfumy Dior Miss Dior w wersji Rose N' Roses oraz miniaturkę tuszu do rzęs Mars - Climax Extreme.
W sumie dostałam info w aplikacji, że dołączono mi zamiast niego inną próbkę co trochę mnie rozczarowało, ale jednak ten tusz do mnie trafił.
Nie ukrywam, że bardzo chciałam go wypróbować.
Poza tym jeśli chodzi o zestaw gratisowy to jest to zimowy produkt - Holiday Vibes.
W skład zestawu wchodzą ogrzewacz do rąk w uroczym ku raczku, Krem do rąk Cotton Flower od Sephora oraz maska do dłoni w formie rękawiczek z Mango.
Całokształt mojego zamówienia mnie zadowala, poznaje wspaniałe nowości kosmetyczne dla siebie, ale nie tylko.
Oczywiście całość zamówienia nie jest tylko dla mnie, bo na pewno podzielę się niektórymi produktami z pewną osobą. ❤️

Zobacz post

Denko kosmetyczne maj 2021

DENKO MAJ 2021
Powoli dobiega końca miesiąc maj, więc czas na podsumowanie produktów zużytych w tym miesiącu.
Pudełko mi już przebierali, więc postanowiłam zrobić zdjęcia i pozbyć się opakowań.
Udało mi się "wykończyć" trzy słoiki świec Dobry Wosk z walentynkowej edycji I Love You.
Każda świeca była różnorodna, miała piękny zapach i naprawdę ocieplały pomieszczenie.
Poza tym etykietki ładnie się prezentowały a sloiczki były urocze.
Z DOBRY Wosk udało mi się też zużyć Wosk zapachowy Kawa.
Naprawdę pachniał kawą, ale taką z mlekiem, piękny i naturalny zapach.
Jak widać na zdjęciach - sporo opakowań po lakierach hybrydowych.
Postanowiłam zrobić mały przegląd i znalazłam produkty mocno przeterminowane - ale zepsute, rozwarstwione, zgęstniałe - głównie mini lakiery NeoNail z których byłam zadowolona i rozpoczęły one ze mną przygodę z hybrydami, ale też znajdziemy tu inne resztki i nie tylko lakierów hybrydowych.
Z kolorówki - podkład Bielenda Vege Lumi który ostatnio się u mnie spisuje i bardzo go lubię.
Moje denko wzbogaciłam też o sporo próbek i miniaturek.
Gdybym każdy produkt miała opisać z osobna zabrakło by miejsca jednak wspomnę o tych naj!
Tonik i serum od Dr. JART + z serii Ceramidin - nie dość, że były to wydajne produkty jak na tak małe opakowania to i naprawdę działały dobroczynnie na moją cerę.. Podobały mi się ich zapach - delikatne, trochę ziołowe.
Ogólnie produkty te nawilzaly, wyglądały i regenerowały skórę.
Sprawiały też, że wszelkie niedoskonałości zostały usunięte.
Wspomniec muszę też o dezodorancie w kremie od HempKing.
Zakochałam się w jego słodkim, delikatnym zapachu.
Poza tym nie podrażniał, pielęgnował i chronił skórę.
Dla mnie chyba póki co numer jeden jeśli chodzi o dezodoranty w kremie, na pewno kupie w przyszłości opakowanie pełnowymiarowe.
Moje denko wzbogaci jest też o sporo maseczek, głównie jednak tych w płacie - w sumie każda miała w sobie coś wyjątkowego, jednakże maska Balea z zajączkiem była najbardziej urocza, Hydrożelowa z CV naprawdę genialnie odżywia i nawilża, ale też rozświetla.
Super były też płatki pod oczy od Patchology oraz różane OD balea, te Oriflame także były super i używać można ich tak naprawdę na całą twarz.
Jeśli mowa o twarzy - Krem pod oczy Dr Organic z oliwą z oliwek był naprawdę świetny.
Produkt był wydajny, świetnie nawilżał i regenerował skórę.
Zużyłam też dwa mydła Balea w płynie, które pięknie się prezentowały że względu na ładne opakowania oraz ślicznie pachniały.
Oba mydełka także pielęgnowały skórę dłoni i pozostawiały je czyste, gładkie i pachnące.
Z pachnidelek to Zużyłam cudowny pachnący peeling do ciała Cud Malina od Sisi&Me.
To. Mój ulubiony peeling, gesty, wydajny i mocno natłuszczający i wygładzający ciało.
Jego malinowo limonowy zapach długo utrzymuje się na ciele.
Kupiłam kolejno opakowanie i niebawem znowu będę używać - jest cudowny.
Cudowny okazał się też szampon do włosów Ogx Bamboo Brunette.
Kosmetyk był wydajny, ślicznie pachniał i cudownie pielęgnował włosy.
Podobało mi się to jak je nablyszczal i wygładzał.
Z kąpielowych umilaczy... Sama nie wiem od czego zacząć, bo tutaj może nie poszalałam, ale muszę wspomnieć o każdym cudeńku jakie udało mi się zużyć w maju.
Na pewno wspomnę o cudownym olejku do kąpieli w formie pianki.
Jest to produkt o cudownym zapachu i jeszcze cudowniejszym działaniu.
Prócz tego, że produkt tworzył cudowna pianę to jeszcze nawilżał i wygładzał skórę.
Zapach był olejkowy i cudowny.
Mowa tu o olejku Marula Oil od marki Argan+.
Kolejne cudo od Pretty Suds - zatrute jabłko które pięknie pachniało nawet po rozpuszczeniu.
Efekt wizualny podczas rozpuszczania to było wielkie Wow!
Poza tym... Pielęgnacja ciała także była istotna.
BUBBLE T - znowu zachwyciło tym razem brzoskwiniowa kulą do kąpieli.
Pachniała ona naturalnie, zapakowana była w śliczne opakowanie no i... Fajnie pielęgnowała, może nie jakoś wielce zachwycająco ale wystarczająco bym ten kosmetyk zapamiętała.
Ostatni umilaczy to kula do kąpieli o zapachu lawendy od Ministerstwa Dobrego Mydła.
Jeszcze w mojej chmurce się nie pojawiła, ale musicie uwierzyć, że było to cudo.
Pachnące, pielęgnujące a ile miała w sobie olejków.
Na powierzchni wody unosiły się też drobinki lawendy.
Oczywiście jak co miesiąc musiało być zużyte u mnie coś do dłoni.
Tym razem aż dwa kremy - pierwszy z olejkiem makowym, który służył mi w pracy i muszę napisać, że krem cudownie natłuszczał, pielęgnował oraz regenerował dłonie.
Podobał mi się też jego zapach.
Krem od Sancyuary Spa z serii Being miał zwariowany nadruk na tubce i fajną konsystencje musu, ślicznie pachniał i dobrze nawilżał dłonie.
W sumie w mojej recenzji denka to już tyle, bo powoli brakuje mi tutaj literek, a mamy ograniczenia w opisach.
Mam nadzieję, że moje kolejne denko będzie bogatsze, chociaż tutaj nie mam sobie niczego do zarzucenia i produktów Zużyłam sporo - nawet tych w opakowaniach pełnowymiarowych.
Jestem ciekawa jak u Was w maju się skończyło? dużo udało Wam się zużyć?

Zobacz post

Patchology Hydrożelowe płatki pod oczy

Patchology - FlashPatch - Hydrożelowe płatki pod oczy
Rewitalizujące płatki pod oczy, które dostałam jakiś czas temu od mojej Kochanej Kasi @icecold.
Opakowanie to zielonkawa saszetka z srebrnymi nadrukami.
W środku opakowaniu znajduje się okrągła, plastikowa tacka a na niej dwa przezroczyste, żelowe płatki otoczone sporą ilością płynu.
Płatki przed nałożeniem pod oczy trzymałam kilka godzin w lodówce.
Także gdy je nakładałam pod oczy to czułam przyjemny chłodek.
Płatki idealnie dopasowałam pod oczy, nie ześlizgiwały się, dobrze przylegały do skóry.
Działały na skórę pod oczami nawilżająco, kojąco.
Sprawiły, że skóra była miękka i napięta, opuchlizna zniknęła.
Lekko też rozświetliły skórę.
Bardzo przyjemne płatki i cieszę się, że mogłam je wypróbować. 😍

Zobacz post

Paczuszka kosmetyczna Icecold cuda piżamka kosmetyki magnes list

Kochane Clouders zobaczcie jaką cudną paczkę odebrałam dziś z poczty. 😍
Jestem zakochana od samego początku!
Kasia @icecold wysłała mi niedawno list i od piątku czekał sobie na poczcie.
Jak zwykle Kasia nie byłaby sobą gdyby do listu nie dołączyła perełek - a w kopercie było ich naprawdę sporo.
Bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję Kasiu za te wspaniałości jakie znalazłam w kopercie.
Znasz mnie jak nikt inny i zawsze trafiasz w mój gust!
Oczywiście list jest tu najważniejszy - lubię czytać co u Ciebie, a szczególnie o Twoich podróżach - stąd też do listu dołączony był magnes z podróży do Isle of Wight.
Magnes powędrował już na lodówkę i dzięki Tobie mam kolejny do kolekcji.
Kochana Kasia podarowała mi też cudna, mięciutka koszule nocna w brzoskwiniowym kolorze.
Pochodzi ona z Primarka, ale... Ten nadruk Lilu i Sticha jest tak uroczy, że przepadłam, chyba będę ja nosić na co dzień po domu, bo tak bardzo mi się podoba! 😍❤️😍❤️ Normalnie się rozpływam!
Nie zabrakło też kosmetycznych perełek, a mamy tutaj:
❤️ INIKA - mineralny, matujący puder do twarzy. Akurat w mojej kosmetyczce brak sypkiego pudru, więc bardzo się z niego cieszę. Poza tym jest to dla mnie nowa marka, więc podwójne szczęście. Kolejne potrójne szczęście to fakt, że to kosmetyk mineralny. Coś czuję, że dość szybko pójdzie to cudo w ruch.
❤️ MUSTUS - maska do twarzy w płacie relaksującą i nawilżająca. Tutaj mamy zielone warzywka i owoce. Bardzo polubiłam te maseczki także super.
❤️ MAXCLINIC - Propolis Black Mask - maska do twarzy w płacie o bardzo intensywnym nawilżaniu skóry. Dla mnie totalna nowość jeśli chodzi o markę!
❤️ PATCHOLOGY - żelowe płatki pod oczy. Ich nigdy nie za wiele także bardzo mnie cieszą. Poza tym kolejna nowa marka dla mnie.
❤️ MAUI - Coconut Milk - szampon + odżywka do włosów w mini butelce. Słyszałam o tej marce sporo dobrego także super, że dzięki Kasi będę mogła wypróbować te dwa kosmetyki. Akurat skończył mi się szampon, więc dzisiaj zabiorę oba kosmetyki do wieczornej kąpieli. Te produkty mają działać nawilżająco i odżywiająco. Jestem ich mega ciekawa - póki co stwierdzić muszę, że cudnie pachną!

Jeszcze raz z całego serduszka dziękuję Kasi. Na dniach postaram się odpisać na Twój list! Czas teraz na kosmetyczne testy! ❤️

Zobacz post

Patchology FlashPatch, Płatki pod oczy, Żelowe

Płatki pod oczy z marki Patchology- flash patch. Płatki maja żelowa konsystencje i są bardzo dobrze nasączone esencja. Ich zadaniem jest nawilżyć skore pod okiem, do czego sprawdzają się świetnie. Dodatkowo po ich użyciu czujemy przyjemna miękkość pod okiem. Skóra w tym miejscu jest pięknie rozświetlona i sprężysta. Przy systematycznym stosowaniu efekty są świetne ! Płatki są dostępne w Sephora.

Zobacz post

Maseczki od marki Patchology

Maseczki od marki Patchology, które pokochałam całym sercem.
Błotna maseczka usuwająca zanieczyszczenia - Smartmud No Mess Mud Masque - maseczka ta składa się z dwóch płatów, dzięki czemu można ją wygodnie ułożyć na twarzy. Produkt ten ma świetnie działanie oczyszczające, przy czym nie podrażnia cery ani jej nie wysusza, w wręcz nawilża. Po zdjęciu maseczki, nasza cera jest przyjemna w dotyku i wygląda bardzo dobrze. Mam wrażenie, że sebum jest zredukowane, a twarz jest jędrna i promienna.
FlashPatch Żelowe płatki pod oczy - płatki pod oczy, które zajmują czołowe miejsce w mojej wieczornej pielęgnacji ostatnio. Po prostu jest uwielbiam. Świetnie nawilżają skórę pod oczami, zmniejszają obrzęk i okolice oczu nie wydają się takie spuchnięte i napięte. Ja jestem jak najbardziej na TAK .

Zobacz post

Patchology FlashPatch, Żelowe płatki pod oczy

Płatki pod oczy na noc Patchology. Ta marka to mojej ostatnie odkrycie. Od kiedy użyłam maseczki Milk Peel, tak mi się spodobało jej działanie (zastosowałam ją tuż przed imprezą gdzie moja twarz była taka bez wyrazu i opuchnięta i totalnie odmieniła moją cerę, a sama twarz promieniała i była bardzo jędrna i nawilżona), że po kolei testuję inne produkty od tej marki. Płatki zamknięte są w wygodnym opakowaniu i dołączona jest mała spatula, dzięki której nakładanie płatków jest bardzo wygodne. Stosuję je przed snem i nakładam płatki na kilka minut. Nadmiar produktu wmasowuje w skórę. Rano twarz nie jest taka opuchnięta, a okolice oczu jędrne i nawilżone. Do tego zminimalizowane są cienie pod oczami. Produkt ma naprawdę świetne działanie i tylko pogłębia moją miłość do tej marki .

Zobacz post
1