Selfie Project
Maska do twarzy, Peel-off, Wygładzająca, #Shine like a Princess
11 na 17 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Rozświetlająca maseczka peel-off Shine like a Pearl. Wygładza skórę nadaje promienny wygląd.
Selfie Look!
Galaxy Mask to linia olśniewających maseczek, dzięki którym zabłyśniesz! Galaktyczne maseczki peel-off to nie tylko wyjątkowy wygląd, ale i skuteczna pielęgnacja. Niezwykłe bogate botaniczne składniki aktywne, błyskawicznie poprawiają wygląd cery.
Shine like a Pearl
Roz ...
Rozświetlająca maseczka peel-off Shine like a Pearl. Wygładza skórę nadaje promienny wygląd.
Selfie Look!
Galaxy Mask to linia olśniewających maseczek, dzięki którym zabłyśniesz! Galaktycz ...
Produkt dodany w dniu 01.07.2018 przez Jednafiga
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Selfie Project - Maska do twarzy, Peel-off, Wygładzająca, #Shine like a Princess
Selfie Project - #galaxymasks, maseczki peel-off, Oczyszczająca #Shine like a Star, Rozświetlająca #Shine like a Pearl, Wygładzająca #Shine like a Princess, Nawilżająca #Shine like a Dimond
Wszystkie maseczki mają przepiękne zapachy, wyczuwam w nich nutę jakichś męskich perfum, więc pewnie dlatego tak mi się podobają. Zapachy są wyczuwalne nawet po nałożeniu maseczek na twarz, a zapach staje się mocniejszy podczas zrywania ich z twarzy.
Niestety maski mają straszny problem z wysychaniem. Po 30 min i tak część była nadal mokra na czole i policzkach i tak było z każdą maseczką. Jakoś nie mam za bardzo problemu z tym z innymi maseczkami, więc nie wiem, w czym problem.
Zdzieranie (tej części która wyschła) jest bezbolesne. Po zdjęciu maseczki oraz zmyciu 'resztek' patrzyłam na efekty na mojej twarzy. Niestety maseczki mają ten sam jeden efekt - wszystkie tymczasowo niwelują świecenie się skóry. Plus jest taki, że maseczki nie mają negatywnego działania, ale nie ma oczyszczenia, ani rozświetlenia, ani wygładzenia, ani nawilżenia. Zwykły kolorowy klej wymieszany z brokatem Taka typowa insta-maseczka do robienia sobie selfie, żeby fajnie wyglądało. Może kiedyś zdecyduje się ponownie na kupno, ze względu na przepiękny zapach i mniejsze świecenie się skóry, ale poczekam na spoooorą promocję, bo moim zdaniem 5 zł za tak marny efekt to zdecydowanie za dużo.
Maseczka do twarzy Selfie project , którą postanowiłam ostatnio przetestować. Przyciąga wzrok przez fakt, że ma uroczy zielony kolor i mnóstwo brokatu i mieniących się serduszek. Jest to maska typu peel off, zastyga na twarzy i można ją zerwać jednym płatem. Niestety tylko w teorii. Strasznie zraziłam się do masek peel off, bo strasznie długo trzeba czekać aż zaschną a i tak zostają mi na twarzy mokre kawałki, z którymi muszę męczyć się żeby je zdjąć jakoś. Nie zauważyłam też różnicy na skórze przed i po zastosowaniu. Raczej nie kupię jej ponownie, mam do przetestowania jeszcze czarną i różową.
Zobacz post
Ostatnio miałam okazję testować maseczkę peel-off firmy Selfie Project, która wygładza twarz. Zrobiła fenomen na polskim rynku, ponieważ zawiera błyszczące elementy np. gwiazdki. W prawdzie nic one nie dają, są jedynie dla naszego funu. 😁 Pachnie dość chemicznie, co mnie nawet nie dziwi. Zdejmowanie jej również sprawia trochę problemu, bo trudno się odrywa. Nie powiem, że mnie nie bolało, ale zawsze mogło być gorzej. Twarz rzeczywiście jest zmatowiona i pozbawiona sebum. Jeśli miałabym okazję kupić ją drugi raz, to raczej bym odmówiła.
Do następnego!
Buziaki
Witajcie dziś brzybywam z tym o to cudem ❤ Firma Selfie Project Wygładzajaca maseczka peel-of #Shine like a Primcess maseczka to żelowa konstyntecja z dużą ilością brokatu i małymi serduszkami ❤❤❤ za to uwielbiam tą maseczke!!! Maseczke nakłada się na oczyszczoną twarz i zostawia na 30 min po czym się ja zrywa , a co do działania mogę was zapewnić że efekty są widoczne po pierwszym użyciu ! Maseczka z zdjęcia ma zadanie #ujedrnić skórę #intensywnie wygładza jest na bazie zielonej herbaty i aloe juice 😉 A co najważniejsze nie zawierają parabenów, sls, sles !!!! Z tego co wiem są jeszcze dwa warianty tych maseczka i są dostępne w Rossmann za przystępną cenę! Kto testował i ma takie same odczucia jak ja ?? 😉😉😉
Zobacz post
Gdy zobaczyłam ,ze do Rossmanna weszły maseczki od Selfie Project z brokatem wiedziałam ,ze muszę je mieć XD. Jest to zielona wersja czyli #shine like a princess - czyli lśnij jak księżniczka. Nie wiem czemu księżniczka miała by błyszczeć ale niech im będzie, może ma bogatą koronę czy coś... Żelowa część maseczki faktycznie jest delikatnie zielonkawa choć przeźroczysta. Ma zatopione drobinki brokatu, jedne bardzo drobne i trochę większe serduszka. Mniejsze drobinki są holograficzne i odbijają pięknie tęczę, gdy się ją nałoży i przegląda się w lustrze to na prawdę się obłędnie błyszczą. Jest to maseczka peel off i trzeba czekać aż zaschnie, u mnie to trwało trochę dłużej niż sugerowało opakowanie. Po zerwaniu maseczki czułam głównie ,ze jest bardzo oczyszczona i odświeżona, nie była jednak ściągnięta. Ogólnie jestem z niej zadowolona i polecam Została mi już tylko jedna z tej serii do wypróbowania
Zobacz post
Denko #37 i #38
1. Maseczka Peel-off Selfie Project #Shine Like a Princess, fajna brokatowa, wygładzająca maseczka, długo schnie i trochę boli przy zdejmowaniu https://dresscloud.pl/p/649110/u03.0918.madziek1.5ba29d7807cc1.jpg?v=1537383800
2. Serum C-Forte Perfecta stosowałam jako maseczkę, raczej nie wrócę ze względu na zapach https://dresscloud.pl/p/649780/u03.0918.madziek1.5ba78f05b6133.jpg?v=1537707782
3. Muju koreańska maseczka z nadrukiem geparda, świetna, choć trochę drażniła mnie warstwa klejąca, odświeża, łagodzi, rozjaśnia
https://dresscloud.pl/p/649099/u03.0918.madziek1.5ba2921ae8c72.jpg?v=1537380891
4. Maseczka Glow Up, Skin! znalazła się tutaj ponieważ używałam przez kilka dni pozostałej w opakowaniu esencji jako serum rozświetlające do twarzy, pisałam o niej https://dresscloud.pl/p/648473/u03.0918.madziek1.5b9d3f79daebd.jpg?v=1537032058
5. Lovely, Pump Up, curling mascara - ulubiony tusz do rzęs, kolejne opakowanie zużyte. Sprawia, że moje rzęsy wyglądają olśniewająco, kosztuje grosze, a spełnia wszystkie moje wymagania co do tuszu do rzęs
6. Avon True Colour - diamentowa kredka do oczu w kolorze Twilight Sparkle- moje ulubione kredki, od lat je kupuję
7. Próbki kremów Vianek z serii przeciwzmarszczkowej czerwonej https://dresscloud.pl/p/649117/u03.0918.madziek1.5ba2aa6fe1515.jpg?v=1537387120
8. MISKIN DiaForce Gold - Hydrożelowe płatki pod oczy - cieniutkie, złote, świetnie się trzymają i spełniają wszystkie obietnice producenta, w 100% naturalne https://dresscloud.pl/p/636592/u03.0718.madziek1.5b5368809e061.jpg?v=1532192896
9. Tony Moly Panda's Dream, So Cool Eye Stick (Sztyft pod oczy) - kolejny egzemplarz, który zużyłam latem, bo świetnie się u mnie sprawdza https://dresscloud.pl/p/606146/u03.0318.madziek1.5a9ed59307189.jpg?v=1520358803
10. Miniaturka Glam Glow YouthMud - maska błotna nadająca skórze promienny wygląd. Bardzo piecze skóra w momencie aplikacji, świetnie działa, ale wg mnie nie jest warta tyle pieniędzy, nie wrócę do niej https://dresscloud.pl/p/641111/u03.0818.madziek1.5b6e08ba2757e.jpg?v=1533937850
11. LaQell Tropical - suchy szampon kupiony w Biedronce, okazał się rewelacyjny, pobił Batiste. Mam już kolejne opakowanie
12. Apart Natural, preBIOtic, płyn do kąpieli, Jedwab i Jaśmin, ogromne opakowanie 750 ml udało mi się w końcu wykończyć tylko dlatego, że użyłam go jako mydła do rąk i w tej wersji sprawdził się genialnie, warto wypróbować https://dresscloud.pl/p/476923/u02.0117.madziek1.588114b256e62.jpg?v=1484854451
13. The Body Shop Wild Argan Oil masło do ciała w wersji mini. Piękny zapach, doskonałe działanie odżywcze, na pewno wrócę https://dresscloud.pl/p/641210/u03.0818.madziek1.5b6f050eb086f.jpg?v=1534002447
Prawie wszystkie kosmetyki sprawdziły się rewelacyjnie, jedynie nie wrócę do maski Glam Glow, Selfie Project i serum C-Forte.
Maseczka Peel-off Selfie Project #Shine Like a Princess. Jest to wygładzająca, zielona maseczka, przez okienko której widać wszystkie brokatowe drobinki i zielone serduszka. Maseczka jest tradycyjnie bardzo gęsta i trudno ją się rozprowadza równomiernie na twarzy. Maseczkę trzymałam na twarzy ponad 30 minut, ponieważ na policzkach wciąż była mokra. Po wyschnięciu udało mi się ją ściągnąć w jednym kawałku. Ale przyznam szczerze, że jej zdejmowanie bolało dużo bardziej niż czarnej. Skóra była cudownie gładka, jak pupa niemowlaka Maseczka zwiera w składzie zieloną herbatę i sok z aloesu. Resztki przy włosach ściągnęłam bez problemu wacikiem nasączonym płynem micelarnym.
Zobacz post
Ostatnia brokatowa maseczka, która została mi do przetestowania z Selfie Project .
Wygładzająca maseczka peel-off #Shine like a Princess zapakowana w ładną zieloną saszetkę przez którą widać przeźroczystą maseczke z brokatem i małymi serduszkami 💚!. Maseczki nakłada się nie najgorzej i co jest największym plusem to to że nie trzeba jej zmyć tylko ściągnąć. Maseczka ma na celu: ujędrnić skórę i intensywnie ją wygładzić. Po ściągnięciu skóra była wygładzona z czego jestem bardzo zadowolona. To moja czwarta maseczka z Selfie Project i ostatnia, którą miałam przetestować, ze wszystkich czterech maseczke jestem zadowolona, są świetne, nakładanie tych maseczek sprawia mi frajdę jak i jej ściąganie. Na pewno będę wracać do tych maseczek. 💚
Oczywiście i ja musiałam sięgnąć po te słynne maseczki od marki Selfie Project. Od razu rzucają się w oczy i kusza nas do zakupu, dawno nie widziałam tak uroczych maseczek peel off.
Niestety mnie ta maseczka bardzo rozczarowała i najgorzej było z jej aplikacja oraz zdejmowaniem. Po pierwsze jest ona bardzo gęsta przez co ciężko się ją nakłada i bardzo się ciągnie przy aplikacji. Po drugie bardzo długo wysychała i miejscami i tak nie wyschła mi ona do końca przez co jej zdjęcie było bardzo trudne. Maseczkę trzymałam ponad pół godziny co dla mnie i tak jest dość długo jak na maseczkę, a na opakowaniu mamy napisane, że możemy ją trzymać ile chcemy, co dla mnie też jest dziwne.... Bardzo ciężko mi się ją zdejmowała i bardzo ciągnęła. Miałam po niej zaczerwienioną skórę i trochę piekło jej zdejmowanie co przy maskach peel off zdarzyło mi się po raz pierwszy. Mimo tego buzia po niej rzeczywiście była mocno wygładzona, ale już wiem, że nie sięgnę po nią po raz kolejny. Jej cena to 4,99, więc ciesze się, że nie kosztowała ona dużo. Do przetestowania mam jeszcze zieloną i mam nadzieję, że ona wypadnie u mnie o wiele lepiej niż ta.
A jak było u Was ?
Selfie Project, wygładzający maseczka peel-off, Shine like a Princess
U mnie w Rossmannie te maseczki się wyprzedały i została tylko zielona. Maseczka jest gęstej konsystencji, ale nie przeszkodziło mi to w jej nałożeniu. Po 30 minutach ją ściągnęłam i poczułam fajne wygładzenie skóry. W trakcie ściągania nie czułam żadnego bólu. Czułaś się w niej jak błyszcząca księżniczka
Ok, przyznaję, poleciałam na wygląd i kupiłam sobie maseczki z brokatem . Maseczki są z firmy Selfie Project i dopiero co pojawiły się w Rossmannie. Mamy do wyboru 4 warianty:
- różową z wyciągiem z pereł i pomelo
- niebieską z kwasem hialuronowym i algami
- zieloną z zieloną herbatą i aloesem
- i czarną z węglem i quinoa.
Są to maseczki peel off, czyli takie które zastygają na twarzy. Każda ma mnóstwo błyszczących drobinek . Maseczki są oczywiście stylizowane na Glam Glow. Póki co wypróbowałam czarną, miałam z tym poczekać do jutra ale już się nie mogłam doczekać . Maseczka jest dosyć ciekawa, niestety jej kolor nie jest wybitnie intensywny, ale i tak na twarzy wygląda oryginalnie. Maseczki mają alkohol wysoko w składzie, więc raczej nie będą dobre dla cery wrażliwej, można też odczuwać pieczenie w czasie aplikacji. To co mnie rozbawiło to uwaga na opakowaniu, że alkohol jest surowcem naturalnym pochodzącym ze zbóż... no serio? . W każdym razie maseczki są interesującą nowością i z przyjemnością wypróbuję inne warianty .
Podobne produkty










