Selfie Project
Płatki pod oczy, Star Eyes, Energetyzujące, Z kofeiną i kamieniem księżycowym
5 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 27.03.2023 przez gilgotka
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Selfie Project - Płatki pod oczy, Star Eyes, Energetyzujące, Z kofeiną i kamieniem księżycowym
Hydrożelowe płatki pod oczy Selfie Project Star Eyes kupiłam je w Rossmannie ale online. Płatki są niedostępne stacjonarnie. Opakowanie ma bardzo ładną kolorystykę. Myślałam, że płatki tez będą w tym kolorze ale są czarne. Mają kształt gwiazdek. Mimo swojego kształtu bardzo dobrze trzymają się pod oczami. Po ich zdjęciu skóra jest miękka i lekko napięta. Jestem zadowolona z efektu końcowego.
Zobacz post
Na początku kwietnia obchodziłam swoje 32 urodziny i z tej okazji kochana Justynka zrobiła mi przepiękny prezent. Jestem ogromnie wzruszona, bo nie dość że co roku wzruszam się czytając piękną kartkę z życzeniami, to jeszcze pudełeczko było wypełnione samymi cudownościami. @dastiinaozodbiła ręcznie kopertę, która byłą w urodzinowo-wiosennym klimacie i oczywiście zostawiam ją sobie jak wszystkie listy na pamiątkę. Podpowiedziałam Justynie, że chciałabym coś od perelka_mi, którą znalazłam na instagramie i dostałam cudowny naszyjnik z mandarynką, która bardzo przypomina mi ukochaną Chorwację. Naszyjnik jest absolutnie cudowny, wykonany z małych koraliczków, a środek zdobi owocek. Idealna biżuteria na wiosnę, lato i wakacje! Naszyjnik znajdował się w małym woreczku i ślicznym pudełęczku przewiązanym kokardką. Jestem nim totalnie zachwycona. Oprócz tego dostałam najpiękniejszą mini szkatułkę na świecie! Jest w kolorze butelkowej zieleni z cudownym motylem/ćmą, który został wyhaftowany! Szkatułka jest aksamitna i zapinana na zamek, a w środku znajdują się przegródki na uporządkowanie biżuterii. Idealnie aby zabrać ją na wyjazd. Pochodzi ona ze sklepu Medicine, który ma mnóstwo takich magicznych wzorów. 200% w moim guście! W paczuszce znalazłam też kulę do kąpieli ze Sterj Mydlarni w wersji zapachowej Sweet Moment w żółtym kolorze. Pachnie obłędnie, otulająco i mi przypomina tartę cytrynową. Miałam okazję ją już użyć i z działania byłam bardzo zadowolona. Fantastycznie nawilżyła i zmęczyła skórę. Oprócz tego pojawiło się kilka saszetek. Płatki pod oczy z Selfie Project już kiedyś miałam okazję używać w obu wersjach i byłam bardzo zadowolona natomiast saszetki marki Erne są dla mnie totalną nowością. Mamy tutaj płatki pod oczy o bardzo ciekawym kształcie, a także maskę na podbródek. Wygląda kosmicznie i już nie mogę doczekać kiedy ją przetestuję. W paczuszce było też sporo słodyczy i herbatka Brown House & tea w wersji Strawberry Lemonade, która idealna będzie na gorące dni. Całość prezentuje się naprawdę cudownie i sprawiła mi ogrom radości. Życzenia trafiły prostu do mojego serduszka i czuję ogromną wdzięczność za takich ludzi jak Justynka w moim życiu.
Zobacz post
✨Selfie Project - Płatki pod oczy - Star Eyes - Energetyzujące z kofeiną i kamieniem księżycowym✨
Ciekawe hydrożelowe płatki pod oczy, które kupiłam w Rossmann.
Bardzo zaciekawiła mnie połączenie kofeiny z kamieniem księżycowym i w sumie też troszeczkę moją uwagę przykuło opakowanie w dość o żywych kolorach.
Saszetka jest dość luźna, nie jest taka ściśnięta jak typowe opakowania płatków pod oczy (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi).
Po rozerwaniu saszetki i ukazała mi się tacka, która była zabezpieczona kolejną warstwą folii.
Po rozerwaniu folii można było poczuć, że tacka jest dość mocno nawilżona esencją o bardzo subtelnym zapachu kawy.
Esencja była praktycznie bezbarwna, a same płatki były bardzo mocno nawilżone tym płynem.
Bardzo spodobał mi się ciekawy kształt płatków, które przypominały trochę spadającą gwiazdę.
Płatki miały ciemny - brązowy kolor, zauważyć można było w nich sporo połyskujących drobinek zatopionych w środku.
Płatki oczywiście miały konsystencja hydrożelu, dobrze przylegały do skóry twarzy.
Ja mam taki tip, że zawsze przed nałożeniem płatków, czy też maski w płacie wkładam kosmetyk na kilkanaście minut do lodówki, to sprawia, że produkt bardzo przyjemnie chłodzi oraz koi skórę.
W tym przypadku właśnie było tak samo, płatki przyjemnie chłodziły, ale także koiły moją skórę pod oczami.
Zadziałały na skórę bardzo zmiękczająco oraz także nawilżyły ją.
Skóra dzięki nim była bardzo mięciutka, aksamitna wręcz w dotyku.
Ogólnie tego typu płatki zawsze się u mnie sprawdzają, nie mam się tutaj do czego doczepić, bardzo fajnie zadziałały na moją skórę. ⭐
Energetyzujące płatki pod oczy z kofeiną i kamieniem księżycowym marki Selfie Project, które kupiła mi siostra w niemieckim DM. Oczywiście od razu zachwyciłam się tym cudownym opakowaniem, a także faktem, że płatki są w kształcie gwiazdek, mają błyszczące drobinki i zawierają kamień księżycowy. Ja mam słabość do kosmicznych motywów, więc bardzo się ucieszyłam na to testowanie. Płatki mają za zadanie zmniejszać widoczność cieni i worków pod oczami, a także nadać skórze świeży i wypoczęty wygląd. Mnie najbardziej jednak zainteresowało nadanie glow, bo kocham efekt rozświetlający. Oczywiście dla wzmocnienia efektu producent zaleca trzymanie wcześniej płatków w lodówce, a ja zawsze przechowuję wszystkie swoje płatki w mini lodóweczce, bo kocham to uczucie kojenia skóry chłodem. Opakowanie było urocze, a w środku znajdowało się mniejsze, gdzie na małej tacce były umieszczone płatki w czarnym kolorze z błyszczącymi drobinkami. Płatki muszę przyznać pomijając gwiazdki były dość cienkie i tutaj pierwsze małe ,,ale'', bo jednak lepiej sprawdziłyby się ciut szersze. Druga sprawa płatki są zazwyczaj wyprofilowane, a tutaj oba płatki były dopasowane jakby pod prawe oko. Przez to lewa strona nie chciała się już tak dobrze trzymać. Miały dość delikatny, słabo wyczuwalny zapach i były dość mokre i nie ukrywam, że kiedy byłam na siedząco to zjeżdżały mi trochę w dół i kilka razy musiałam je poprawiać, a zazwyczaj mam w zwyczaju robić coś w między czasie, dlatego to było dla mnie odrobinę uciążliwe. Ogólnie zimne płatki przyniosły przyjemne ukojenie skóry. Cas trzymania na skórze przewidziany przez producenta to 20 minut, a ja przez to, że co chwilę jej poprawiałam przytrzymałam je trochę dłużej. Ogólnie po ściągnięciu nie było dużo kosmetyku do wmasowania. To co zauważyłam jednak jako pierwsze to przyjemnie wygładzona skóra i to było nie tylko czuć, ale też widać, że stała się nieco bardziej napięta, ale nie był to dyskomfort. Spojrzenie wyglądało na bardziej wypoczęte, świeże, a skóra wokół była pięknie rozjaśniona, zwłaszcza widoczne to było w tych miejscach gdzie były gwiazdki. Światło odbijało się lepiej i faktycznie był taki delikatny glow. Pomijając więc małe mankamenty techniczne, to płatki dobrze spisały się w swoim zadaniu. W dodatku pięknie mieniły się te zatopione drobinki co niezwykle mi się podobało. Mimo, że były drobne niedogodności, to ogólnie oceniam je bardzo pozytywnie pod względem działania i zdecydowanie polecam.
Zobacz post
Selfie Project płatki pod oczy Star Eyes z kofeiną i kamieniem księżycowym.
W opakowaniu znajdują się dwa płatki dosyć grube, ale bardzo miękkie i trwałe.
Są zanurzone w serum i początkowo zjeżdżały że skóry, po czasie już zostawały na miejscu.
Są w czarnym kolorze z zatopionymi złotymi drobinkami. Mają standardowy kształt, a na końcach kształt gwiazdki. Według mnie mogłyby być ciut dłuższe.
Trzymałam je dosyć długo, bo ciągle były mokre i tak mięciutkie, że pomimo grubości nie przeszkadzały mi.
Jeśli chodzi o efekty, to wypadły dość przeciętnie. Wcześniej obowiązkowo były schłodzone, co wpłynęło na poranne obrzęki pod oczami, liczyłam trochę na większe rozjaśnienie skóry poprzez dodatek kofeiny, coś tam minimalnie zasinienia wyglądały lepiej, ale bez szału. Trochę też nawilżyły skórę.
Ogólnie są ok, nie ma do czego się przyczepić, może kiedyś jeszcze po nie sięgnę, ale nie zachwyciły mnie na tyle, że mam ochotę zaopatrywać się w ich zapasy, bo np. te z Schaebens wychodzą taniej, a efekty są dużo lepsze i był czas ze kupowałam je w hurtowych ilościach.
Te wszystkie cudowności to paczuszka, którą dostałam od siostry. Akurat nie dawno była w niemieckim DM i kupiła mi kilka perełek. O części wiedziałam, ale też miałam tutaj kilka niespodzianek. Mamy tutaj cudowne nowe żele pod prysznic Balea jak ten z uroczą kaczuszką be happy i dla mnie to taki kwiatowo-waniliowy zapach. Bardzo ładny, delikatny z kwiatowym powiewem więc idealny na wiosnę. Drugi żel Balea to najnowsza seria Happy Melody i tu już zdecydowanie kwiatowy zapach, który nawet wchodzi w odrobinę ciężki, wręcz orientalny i niesamowicie mnie zaintrygował. Mam tutaj też duży płyn do kąpieli Love in a seashell marki Treaclemoon z uroczymi ośmiorniczkami w muszelce. Zapach jest słodki, delikatnie kwiatowy, ale jest w nim taka kremowość. Ja co prawda nie mam wanny więc będę go używać jako żelu pod prysznic. Znalazły się też dwa żele w postaci miniaturek i pierwszy to urocza tubka Relax z misiem o zapachu wanilii i truskawek marki Accentra i tutaj zapach jest tak słodki, że wow! Dodatkowo żel ma uroczą przypinkę co totalnie mnie zauroczyło. Drugi żelik to marka Treaclemoon i zapach Frozen Strawberry z małymi myszkami i tutaj też czysta truskawkowa słodycz. Dostałam też żelik antybakteryjny Make a Wish w uroczym casie z króliczkiem na księżycu! Serię znam i bardzo lubię, więc bardzo się cieszę na ten produkt. Ostatni produkt poza saszetkami to kostka do kąpieli Balea o zapachu malinowo-jagodowym. Całą paczka nią pachniała i zapach faktycznie na myśl przywodzi mieszankę tych 2 owoców. Jak będę jechała do rodziców to koniecznie zabieram ją ze sobą. No i przyszła pora na saszetki, w których królują płatki pod oczy! Pierwsze to Eye Love U, chłodzące płatki pod oczy z niacynamidem i wodą różaną i błyszczącymi drobinkami, a drugi to Star Eyes z kofeiną i kamieniem księżycowym, które energetyzują i nadają efekt glow. Obie te pary są marki Selfie Project i jedne na zakończeniach mają serduszka, a drugie gwiazdki i wyglądają naprawdę uroczo! Kolejne dwie pary płatków mają cudowne metaliczne kolory i są marki Yeauty. Zielone to Veggy Mixture z kwasem hialuronowym i ekstraktem z ogórka a różowe to Energy Elixir w wyciągiem z różowego grapefruita, kwasem hialuronowym i witaminą C. Widziałam je nieraz na Dress Cloud i cieszę się, że i ja będę mogła je w końcu przetestować. Ostatni produkt to saszetka w fantastycznym opakowaniu z motywem zachodzącego słońca Sunset Silence i jest to piana do kąpieli marki Treaclemoon, która bosko pachnie przez opakowanie. Jestem zachwycona tymi cudownościami. Wszystko jest takie piękne, kolorowe i pachnące, więc zabieram się za testy.
Zobacz postPodobne produkty




