Look At Me
Maska do twarzy, Watermelon Face Mask, Głęboko nawilżająca
7 na 7 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 20.09.2020 przez Alicja95
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Look At Me - Maska do twarzy, Watermelon Face Mask, Głęboko nawilżająca
Maseczka w bardzo wakacyjnym opakowaniu, którą dostałam od Kasi @icecold .
Przyznam, że ta grafika bardzo mi się spodobała .
Sama płachta nie posiada żadnego nadruku, jest po prostu biała.
Jest dość cienka, więc trzeba uważać, przy jej rozkładaniu.
Jednocześnie jednak dzięki temu bardzo dobrze przylega do twarzy.
Ma delikatny arbuzowy zapach.
Jest bardzo intensywnie nawilżona esencją, ale esencja ta nie jest lepka.
Po zdjęciu maski prawie całkowicie się wchłania już w ciągu kilku minut.
Ta maseczka świetnie nawilża i koi, bardzo polecam, nawet dla właścicielek wrażliwej cery.
🌿 Denko Maj.
Ostatnio moje denka nie są tak ogromne jak kiedyś ale i tak mnie cieszą że coś zużyłam. Na pewno na urlopie pozbieram trochę kosmetyków i będę je testować i mam nadzieję, że moje denka będą o wiele większe niż do tej pory. W tym miesiącu zdecydowanie przeważają maseczki bo to ich mam najwięcej, kilka ja sobie kupiłam w Primarku i Action, jedną dostałam od @candysmile a niektóre są od kochanej @icecold, która wie jak kocham maseczki. ❤️ Dodatkowo zużyłam antyperspirant z Fa, który bardzo lubię i na lato jest świetny a poznałam go dzięki mojej kochanej @jusstinkaa, która podarowała mi go raz w paczuszce a po jego skończeniu często go kupuje. ❤️ Z kosmetyków bardziej do kąpieli zużyłam 500 ml żel pod prysznic z AA, który moim zdaniem jest świetny i bardzo polecam a dostałam go również od mojej @jusstinkaa ❤️. Dziękuję dziewczyny za to że dzięki Wam poznałam fajne nowości kosmetyczne. ❤️ Mam nadzieję, że denko czerwcowe będzie zdecydowanie większe.
🍉 Look At Me. Głęboko nawilżająca maseczka do twarzy. Watermelon.
Iście wakacyjne opakowanie w mój ulubiony owoc to kolejna świetna maseczka, którą dostałam od Kasi @icecold ❤️. Widziałam tą maseczkę u innych Clouders i się zachwycałam a tu proszę Kasia pomyślała nawet o mnie. 😍 Po otwarciu opakowania poczułam bardzo przyjemny, słodki arbuzowy zapach. ❤️ Płat maski jest cienki i bardzo dobrze nasączony esencją. Płat nie odklejał się, mogłam się w 100% zrelaksować a to było mi potrzebne. Po ściągnięciu płatu resztę esencji wklepałam w skórę, ku mojemu zaskoczeniu bardzo szybko się wchłoneła. Skóra była nawilżona, gładziutka i czułam przyjemne orzeźwienie dzięki tej maseczce. Mega! ❤️
Dzień 3 otwierania okienek.
Balea: zimowy szampon do włosów. Zapach ma bardzo ładny, delikatnie owocowy zapach, podejrzewam że formuła jest zbliżona do ubiegłorocznego produktu.
Isana: kapsułka-koncentrat z koenzymem Q10. Trochę dziwnie to wyglada, bo mam wrażenie że w środku nie ma żadnego płynu. Będę musiała to szybko sprawdzić.
Douglas: krem do rąk ich marki, kolekcja Breath of Amazonia, jagody acai i olejek marakuja. Kolejna tubka idealna do torebki. Zapach ma ładny, ale na kolana mnie też nie porwał.
Kalendarz od Kasi: arbuzowa maseczka do twarzy w płacie marki Look ta me. Ma za zadanie nawilżyć naszą twarz. Będzie idealna, gdy w zimowe wieczory zatęsknię za latem.
Loo AT Me - Watermelon Face Mask
Orzeźwiająca, soczysta maseczka do twarzy w płacie.
Dostałam ją w jednym z listów od Kochanej @icecold.
Kasia rozpieszcza mnie zawsze perełkami - także tymi maseczkowymi.
Ta maska okazała się być FANTASTYCZNA.
Użyłam jej już jakiś czas temu i jestem w niej rozkochana- żałuję, że była tylko jedna.
Spodobało mi się kolorowe opakowanie - bardzo "letnie" z soczystym arbuzem i kąpiącą się w basenie kobietką.
Maseczka- płat był dość cieniutki i intensywnie nasączony był pienie i świeżo pachnącą esencją.
Esencja była trochę lepka, ale po zdjęciu praktycznie się nie kleiła, bo całkowicie wchłonęła się w skórę.
Zapach esencji jest arbuzowy- bardzo naturalny i przyjemny.
Nadmiar esencji wklepałam w dekolt, szyję i jeszcze w ramiona.
Ogólnie na buzi maseczka dała mi uczucie orzeźwienia, świeżości.
Skóra po zdjęciu była intensywnie nawilżona, miękka i gładka.
Uczucie nawilżenia było długotrwałe- nie miałam też potrzeby nałożenia kremu po użyciu tego kosmetyku.
Pielęgnacja z tą maseczką w 100% satysfakcjonująca.
Dzisiaj po pracy zrobiłam sobie krótki spacerek na pocztę.
To właśnie na niej czekała na mnie cudowna paczucha i list od Kochanej @icecold.
Na list postaram się odpisać po weekendzie.
Cieszę się, że trafiłam w swoim życiu na tak fantastyczną Osóbkę jaką jest Kasia.
Kto by przypuszczał, że wymiana- zmieni się w przyjaźń - myślę, że mogę nazwać Kasię serdeczną przyjaciółką.
Zna mnie jak mało kto i zawsze stara się mi doradzić i pocieszyć - nie tylko listownie.
Kasia jak zwykle poza listem- obdarowała mnie cudami.
Tym razem poza kosmetycznymi perełkami znalazłam kolczyki oraz coś śliczniusiego, cieplutkiego i milusiego.
Kasia kupiła mi sweterek w cudnym- błękitnym kolorze - no jestem nim oczarowana.
Uroku dodają mu guziczki po bokach oraz zaokrąglony dół swetra.
Żałujcie, ze nie możecie go dotknąć jest taki przyjemny w dotyku- mogłabym go mieć jako przytulankę.
Poza tym jest cieplusi - co teraz bardzo jest istotne.
Ten prezent jest IDEALNY - naprawdę.
Sweterek jest marki Tu.
W paczuszce znalazłam także zestaw kolczyków marki SIX.
Mamy tutaj trzy rodzaje kolczyków - perły, diamenciki i zaplatańce.
Wszystkie są utrzymane w odcieniu złota + dodatkowo są to sztyfty, czyli kolczyki takie- jak lubię.
W moje łapki trafiły też prześlicznie opakowane chusteczki odświeżające do higieny intymnej i nie tylko.
Opakowanie ma cudownie nadrukowane piórka - kocham ten motyw- piór oraz skrzydeł.
Chusteczki są wzbogacone ekstraktem z rumianku oraz malwy - jestem ich ciekawa - już wędrują do mojej torebki.
Są one marki Church & Dwight i noszą nazwę femfresh - myślę, ze tutaj nazwa adekwatna do przeznaczenia produktu.
Kolejny produkt to maska do twarzy marki MUSTUS - miałam już inną maskę tej marki i byłam z niej zadowolona.
Ta wersja jest z czerwonymi owocami i pomidorkiem- jak dobrze widzę.
Ma ona uelastyczniać skórę - jestem ciekawa jak się sprawdzi.
Kolejna maseczka to pięknie opakowana maska marki - LookATME.
Jest to maska z arbuzem- nawilżająca skórę.
Kolejnym cudem z paczki od Kasi to mydełko peelingujące i masujące z kaktusem.
Jak ono BOSKO pachnie- mmm, chyba jutro ze mną już poleci pod prysznic.
Mydełko jest marki Olive Spa i także w swoim składzie mydełko posiada oliwę z oliwek.
Lubię oliwę z oliwek w kosmetykach - także mega jestem ciekawa tego pachnącego mydełka.
Ostatni produkt- makijażowy - marki Manna Kadar.
Miałam już inny produkt tej marki i mnie zadowalał.
Tutaj mamy mascarę w różowym, błyszczącym opakowaniu.
Odfoliowałam ją i okazało się, ze ma także w sobie "syntetyczne rzęsy" - wow.
Chyba jutro pójdzie w ruch- jestem jej mega, mega ciekawa.
Jeszcze raz z całego serduszka dziękuję mojej kochanej Kasi!
Paczuszka jest genialna, naprawdę w każdym calu.
Zrobiłaś mi dzień.
Look at me Watermelon face mask, czyli maska w płacie, którą dostałam od @icecold w paczce urodzinowej. ❤️
Opakowanie ma świetne, kolorowe i bardzo wakacyjne.
Płat jest bardzo dobrze wykrojony, świetnie się układa na twarzy, choć miejscami się marszczy. Znajduje się na nim bardzo dużo ekstraktu, przez co delikatnie musiałam ją "odsączyć". Reszte, którą znalazłam w opakowaniu wysmarowałam szyję i dekolt.
Po nałożeniu na twarzy odczuwalny jest bardzo przyjemny chłodek.
Zapach ma bardzo przyjemny, wyczuwalny jest arbuz. Zapach pozwala nam się cudownie zrelaksować.
Trzymałam na twarzy przez około 40 min. Jednak płat nadal był delikatnie wilgotny.
Po ściągnięciu maseczki zauważyłam, że moja buzia była cudownie nawilżona. Miękka i delikatna, a także miała wyrównany koloryt i była rozświetlona.
Zdecydowanie jestem na TAK, jeśli chodzi o tą maseczkę.
Dziękuje Kasi za możliwość jej przetestowania.
Podobne produkty




