Opis produktu
Kwitnąca wiśnia jest w Japonii symbolem czystości i odrodzenia natury. Delikatne kwiaty drzewa japońskiej wiśni (Sakura) są opisywane w japońskiej poezji jako wiosenny śnieg. Natomiast mleczko ryżowe w całej Azji jest symbolem obfitości, szczęścia i płodności. Zainspirowany tą japońską tradycją krem do ciała od Rituals z kwiatem wiśni i mleczkiem z ekologicznego ryżu przynosi ciału odnowę i wspani ...
Kwitnąca wiśnia jest w Japonii symbolem czystości i odrodzenia natury. Delikatne kwiaty drzewa japońskiej wiśni (Sakura) są opisywane w japońskiej poezji jako wiosenny śnieg. Natomiast mleczko ryżowe ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 12.05.2020 przez dastiina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o RITUALS - Krem do ciała, The Ritual of Sakura
#DENKO 9/2025
Setna chmurka z denkiem. Jest to denko z września udało nam się zużyć 37 produktów. W drugiej części znalazły się:
1. Mooyam, Maska nawilżająca w płachcie z ekstraktem z zielonego jabłka, miała przyjemny zapach, który był wyczuwalny podczas trzymania jej na twarzy. Płachta była bardzo dobrze nasączona esencją oraz dobrze przylegała do twarzy. Skóra po jej użyciu była nawilżona, odżywiona, rozjaśniona oraz odświeżona.
2. Action, Maska do włosów, Watermelon, miała przyjemny zapach oraz lekką kremową konsystencję. Włosy po jej użyciu były nawilżone, wygładzone oraz miękkie.
3. Action, Maska do włosów odżywcza, Banana, miała przyjemny zapach oraz lekką kremową konsystencję, dzięki czemu dobrze nakładało się ją na włosy. Włosy po jej użyciu były nawilżone, odżywione, wygładzone oraz miękkie.
4. CeraVe, Foaming Cleanser, Oczyszczający żel do twarzy, próbka, był on bezzapachowy. Żel dobrze poradził sobie z usunięciem zanieczyszczeń oraz resztek makijażu z twarzy. Skóra po jego użyciu była nawilżona, oczyszczona oraz miękka.
5. Isana, Płatki pod oczy, hydrożelowe, intensywnie nawilżające, miały niebieski kolor oraz nie miały zapachu. Były one dobrze nasączone esencją, przez co bardzo dobrze przylegały do skóry. Płatki dobrze nawilżały skórę pod oczami, sprawiając, że stawała się ona gładka oraz nawilżona. Zmniejszały również opuchliznę pod oczami oraz oznaki zmęczenia.
6. Springtime Beauty, ROSSMAN, Maska w płachcie, Pokochaj siebie na co dzień, Nawilżająca, miała delikatny zapach. Płachta była bardzo dobrze nasączona esencją oraz dobrze przylegała do twarzy. Skóra po jej użyciu była nawilżona oraz odświeżona.
7. Maxbrands Marketing B.V., Maseczka do twarzy w płachcie, Creepy, relaksująca, była dobrze nasączona esencją, jednak po nałożeniu na twarz spadała z niej. Podczas nakładania maseczki wyczuwalny był zapach zielonych jabłek, jednak był chemiczny. Skóra po maseczce była zrelaksowana, nawilżona, miękka oraz gładka.
8. Jowae, Vitamin-rich Energizing Moisturizing Gel, Witaminowy żel nawilżająco-energetyzujący, próbka, miał przyjemny zapach oraz lekką żelową konsystencję, przez co szybko się wchłaniał w skórę. Skóra po jego użyciu była nawilżona oraz zregenerowana.
9. Verdenic, Wygładzenie & Regeneracja, Ekspresowa maska do włosów, miała przyjemny zapach oraz lekką kremową konsystencję. Włosy po jej użyciu były nawilżone, odżywione, miękkie oraz wygładzone. Sprawiała ona również, że włosy po jej użyciu dobrze się rozczesywały.
10. Próbka Kremu do ciała Rituals z serii The Ritual of Sakura, miał przyjemny zapach kwiatu wiśni. Skóra po jego użyciu była nawilżona, gładka oraz miękka.
11. TOŁPA, Masking Na dobranoc, Maseczka do twarzy, cica, regenerująca, na noc, miała lekką konsystencję oraz przyjemny zapach. Maseczkę należało nałożyć na noc, a jej efekt widać już było rano. Skóra po jej użyciu była dobrze odżywiona, nawilżona oraz gładka.
12. SKIN UP, Dermo Series +, Maska do twarzy, Ekspresowy Lifting, miała przyjemny zapach oraz lekką kremową konsystencję. Skóra po jej użyciu była rozświetlona, odżywiona oraz zregenerowana.
13. PFC RADIANCE C+ EYE ZONE Krem pod oczy z Vitamin C+ Complex z kwasem hialuronowym, miał przyjemny zapach oraz żelową konsystencję. Skóra pod oczami po użyciu kremu była nawilżona, gładka oraz odżywiona. Sprawiał, że opuchlizna i cienie pod oczami były mniejsze.
14. ERNE, Plastry na wypryski, dyskretne, były one przezroczyste, przez co nie było widać ich na skórze. Niedoskonałości po ich zastosowaniu stawały się mniejsze, nawet te które były jeszcze pod skórą.
15. Bioliq, Pro, Intensywne serum nawilżające, próbka, (x2) miało przyjemny zapach oraz lekką konsystencję. Skóra po jego użyciu była nawilżona, gładka oraz promienna.
16. Coxir, Serum dodające blasku skórze z witaminą C i niacynamidem, rozjaśniające, próbka, miało delikatny zapach oraz żelową konsystencje, przez co szybko się wchłaniało. Skóra po jego użyciu była nawilżona, rozjaśniona oraz miała wyrównany koloryt.
17. Maxbrands Marketing B.V., Maseczka do twarzy w płachcie, Scary, zmiękczająca (x2), była dobrze nasączona esencją, jednak po nałożeniu na twarz spadała z niej. Podczas nakładania maseczki wyczuwalny był zapach pianek marshmellow. Skóra po maseczce była nawilżona, miękka oraz gładka.
RITUALS
Krem do ciała, The Ritual of Sakura.
Próbka kremu do ciała marki Rituals o zapachu kwiatu wiśni. Uwielbiam zapach kwiatu wiśni ale w Rituals są dużo lepsze zapachy 😃. Tubka jest poręczna zamykana na zakrętkę. Zapach ma ładny, konsystencję kremową w białym kolorze. Kosmetyk szybko się wchłania, dobrze nawilża skórę oraz nie zostawia lepkiej warstwy. Skóra jest mięciutka I gładka.
Próbka Kremu do ciała Rituals z serii The Ritual of Sakura, którą zamówiłam na stronie Rituals. Krem ma przyjemny zapach kwiatu wiśni, który przez jakiś czas wyczuwalny jest na skórze. Skóra po jego użyciu jest nawilżona, gładka oraz miękka. Krem łatwo rozprowadza się po skórze i szybko się w nią wchłania. Nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze, dzięki czemu można od razu zakładać ubrania. Ma on pojemność 10 ml.
Zobacz post
Próbka balsamu do ciała od Rituals z serii Sakura.
Mini tubka balsamu o pojemności 10ml zawierała w sobie dosyć treściwej konsystencji produkt. Kosmetyk był biały w zabarwieniu i bardzo przyjemnie pachniał. Jak na taką małą pojemność okazał się być bardzo wydajny. Łatwo się aplikował oraz rozprowadzał. Z wchłanianiem się również nie miał problemu. Pozostawiał po sobie taką otoczkę, która nie była ani ślizga ani lepka ale taką bardziej chroniąca. Balsam dawał lekkie nawilżenie, które nie utrzymywało się spektakularnie długo jednakże idealnie nadaje się na lato. Żeby nie zapas produktów do pielęgnacji ciała już by szedł do mnie pełnowymiarowy produkt.
Rituals, Krem do ciała, The Ritual of Sakura
Próbkę tego cudownego kremu otrzymałam od marki Rituals 🌸🌸. Krem do ciała umieszczony został w malutkiej zakrecanej tubce, mimo że tubka jest malutka, to kremu jest dosyć sporo.
Konsystencja kremu jest kremowa i dość gęsta, bardzo szybko się wchłania pozostawiając ochronną warstwę na skórze. Co mnie ww nim urzekło? Zapach 🌸 jest po prostu obłędny i bardzo długo utrzymuje się na ciele! Co więcej, kosmetyk bardzo fajnie nawilża skórę i stawia że jest ona miękka i gładka. Na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie.
Polecam 🩷
Krem do ciała Rituals The Ritual Of Sakura kupiłam go na sephora.pl z małą zniżką. Po przetestowaniu próbki zakochałam się w tym kremie i w ogóle oszalałam na punkcie kosmetyków z tej firmy. Kosmetyki są drogie ale jakość idzie tutaj ewidentnie z ceną. Krem ma białe opakowanie z drewnianą nakrętką. Konsystencja jest gęsta ale świetnie rozprowadza się po skórze. Zapach to absolutny majstersztyk. Nie pomyślałabym, że połączenie mleczka ryżowego i kwiatu wiśni może tak cudnie pachnieć. Na dodatek zapach jest wyczuwalny na skórze nawet z dużej odległości jakbym się popsikała jakimś mocnymi perfumami. Skóra jest cudnie mięciutka i nawilżona. Chcę mieć je wszystkie po prostu . Skusiłam się już nawet na czerwoną wersję .
Zobacz post
Próbka kremu do ciała Rituals The Ritual Of Sakura. Krem ma gęstą konsystencję ale szybko się wchłania. Pozostawia skórę mięciutką i gładziutką. Jednak najlepszy jest zapach tego kremu. Pachnie cudownie a zapach czuć bardzo długo na skórze. Jestem tak zachwycona, że kupię sobie jakiś krem do ciała z tej firmy.
Zobacz post
Bogaty odżywczy krem do ciała marki Rituals, Ritual of Sakura rice milk & cherry blossom. Krem zakupiłam całkiem niedawno zaciekawiona marką i ich produktami. Ten przyznaje kupił mnie zapachem, który jest oszałamiający i mocno wyczuwalny na ciele. Krem jest gęsty i treściwy ale posiada w tym wszystkim swoistą lekkość dzięki czemu wchłania się błyskawicznie pozostawiając otulająca warstewkę. Skóra po wchłonięciu produktu jest wprost aksamitna, podoba mi się to uczucie bo większość kremów/ balsamów do ciała pozostawia jednak po sobie pewniego rodzaju tłustość, tutaj tego nie doświadczycie. Zapach kremu sprawia że kosmetyk daje poczucie luksusu, na prawdę pachnie prześlicznie i gorąco go polecam.
Zobacz post
RITUALS - Krem do ciała, The Ritual of Sakura
Kosmetyk zamknięty w tubce z minimalistyczną grafiką. Wystarczy nacisnąć opakowanie, by wydobyć odpowiednią ilość produktu. Nie potrzeba go dużo na jedną aplikację, dzięki czemu będzie wydajny. Zapach jest przyjemny, subtelny i utrzymuje się na skórze przez długi czas, nie znika od razu. Po aplikacji skóra jest gładsza w dotyku, miękka i odżywiona. Kosmetyk działa więc nawilżająco i pielęgnacyjnie, świetnie się sprawdza na co dzień. Tubka jest niewielkich rozmiarów, dzięki czemu łatwo ją zmieścić nawet w podróżnej kosmetyczce, bo nawet na wyjeździe warto zadbać o siebie i swoją skórę.
THE RITUAL OF SAKURA ->krem do ciała od Rituals, czyli kontynuacja chmurek z prezentowego zestawu kosmetyków z mlekiem ryżowym i kwiatem wiśni. Tubka kremu 70 ml, w bardzo eleganckim i minimalistycznym wydaniu. Krem bardzo treściwy ale lekki po nałożeniu. Szybko się wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości. Pachnie równie pięknie jak reszta kosmetyków z tej linii. Ja wyczuwam najmocniej właśnie kwiat wiśni. Taka tubka idealnie sprawdzi się do torebki i codziennego użytku. Cena produktu to 39 zł.
Zobacz post
Krem do ciała z serii the ritual of sakura jaki znalazłam kiedyś w kalendarzu adwentowym od asos. Balsam pachnie mlekiem ryżowym i kwiatem wiśni bardzo ciekawe połączenie. Dodatkowo te balsamy szybko się wchłaniają, co bardzo lubię w nim jednak z moją systematycznością co do pielęgnacji jest na bakier niestety. Skóra jest nawilżona i gładka a kosmetyk godny uwagi.
Zobacz post
The Ritual of Sakura krem do ciała. Ķem z kwiatem wiśni oraz mleczkiem ryżowym. Krem jest lekkiej konsystencji o białym kolorze, pachnie słodką wiśnią. Krem szybko się wchłania oraz łatwo rozprowadza na skórze dzięki temu jest wydajny, chociaz pozostawia lekki tłusty filtr na skórze. Skóra po nim jest gładka i nawilżona. Bardzo mi się podoba konsystencja i zapach balsamu.
Krem do ciała The Ritual of Sakura marki Rituals w formie uroczej miniaturki o pojemności 10 ml! Dostałam ją do zakupów w sklepie stacjonarnym i jak na fankę miniaturek przystało, niesamowicie się ucieszyłam! Jest to bestsellerowy produkt tej marki, a seria ta osobiście trafia w mój gust. Połączenie mleka różowego i kwiatów wiśni daje niesamowite połączenie zapachowe. Jest iście kremowy w swoim zapachu, ale ma w sobie pewną elegancję i niesie otulenie kwiatową wonią, która niesamowicie komponuje się w tej całości. Jego zadaniem jest nawilżać, odżywiać, ale także ujędrniać. Nasza skóra w efekcie ma być miękka i gładka. Urocza tubka starczyła mi na jedno pełne użycie na ciało oraz na drugi raz starczyła mi na dłonie. Krem jest niesamowicie treściwy i bogaty w swojej formule i konsystencji. Mimo to dobrze się nakłada i wmasowuje, a przy tym towarzyszy nam obłędny zapach, który ja osobiście na skórze czułam jeszcze na drugi dzień! Dodatkowo dość szybko się wchłania, dzięki czemu niemal od razu po nałożeniu możemy się ubierać. Nie zostawia tłustego filmu przez co też nie brudzi ubrań czy pościeli. Moje ciało bardzo polubiło się z tym produktem. Skóra po użyciu faktycznie była dobrze nawilżona, a także miękka w dotyku i gładka. Ten zapach koi moje zmysły i cudownie mi się z nim zasypiało. Efekt uelastycznionej skóry również długo się trzyma i tak naprawdę nie znajduję w tym produkcie żadnych minusów. Pełnowymiarowe opakowanie 220 ml na stronie producenta kosztuje 85 zł w cenie regularnej i nie ma co ukrywać, że to dużo jak za balsam, ale moim zdaniem warto. Mam bardzo wymagającą skórę ciała jeśli chodzi o nawilżenie, a ten krem radzi sobie z nią rewelacyjnie, dlatego ja osobiście chętnie kupiłabym dużą pojemność bez wahania. Świetnie nawilżający, treściwy kosmetyk, który niesamowicie pielęgnuje skórę i koi zmysły swoim cudownym zapachem. Polecam!
Zobacz post
To drugi zestaw Ritual of Sakura w moim kosmetycznym składzie. Uwielbiam tą linię kosmetyków. ❤️ Zapach mleczka ryżowego i kwiatu wiśni zawsze przysparza mnie o ukojenie zmysłów. Przepiękny zestaw! Zakochałam się❤️ W skład tego cudownego zestawu wchodzą:
🌺Pianka pod prysznic
🌺Mydło do rąk w dozowniku
🌺Cukrowy peeling do ciała
🌺Krem do ciała
Ritual of Sakura skupia się na kwitnącej wiśni - Sakura, symbolizującej przebudzenie przyrody, czyli przebudzenie naszego ciała Jestem zachwycona tym zestawem, uwielbiam te kosmetyki. Ich zapach zawsze pozostaje długo na skórze.
Krem Do Ciała RITUALS, The Ritual Of Sakura Body Cream, próbka. Tubka jest niewielka i ma pojemność 10 ml i w sumie jest go całkiem sporo. Ma on zapach kwiatu wiśni i ekologicznego mleka ryżowego i jest to przyjemny słodki kwiatowy zapach. Jest on później wyczuwalny na skórze. Krem jest gęsty, ale łatwo się go rozprowadza i szybko się on wchłania. Nie jest tłusty tylko delikatnie nawilżający.
Zobacz post
Chmurka z serii "nadrabiam zaległości sprzed miesiąca"!
Mój majowy Sephora Box! Nie miałam w planach żadnych pilnych zakupów kosmetycznych, bo mam naprawdę spore zapasy kosmetyków jeszcze z kalendarzy adwentowych (o zgrozo - co mi wtedy odbiło, że kupiłam ich aż 10??? ) i z paczuszek urodzinowych od Clouders, ale tak się złożyło, że Sephora wypuściła nowy box akurat w dniu moich urodzin - a niestety ten dzień nie należał do udanych. Większość rodziny i znajomych (łącznie z rodzicami...) zapomniało o moich urodzinach, a dodatkowo większość rzeczy tego dnia była mi bardzo pod górkę i wszystko wychodziło nie tak. Nawet mój chłopak, który stawał na głowie żeby poprawić mi humor w ten dzień, to niechcący i zupełnie nie naumyślnie mi go pogorszył. Dlatego postanowiłam zrobić sobie małe zakupy i sprawić sobie samej prezent w ten niezbyt udany dzień. Do całych zakupów, które poczyniłam i którymi pochwaliłam się już wcześniej w osobnej Chmurce, przekonał mnie oczywiście ten box.
Co było w środku?
miniatura samoopalacza Vita Liberata
miniatura balsamu do ciała Alive od Hugo Boss
miniatura kremu do twarzy Belief
miniatura maseczki Thirstymud od GlamGlow
miniatura sprayu utrwalającego do makijażu All Nighter od Urban Decay
miniatura kredki do brwi Benefit
miniatura wody perfumowanej Chloe Nomade Absolu
miniatura kremu do twarzy Fresh
miniatura wody perfumowanej Gucci Bloom Ambrosia di Fiori
miniatura balsamu do ciała The Ritual of Sakura od Rituals
Zawartość jest dla mnie w 90% nowością, jedyną rzeczą, którą znam jest balsam do ciała Rituals - i jest to jeden z moich ulubieńców, bo niesamowicie dobrze odżywia i pięknie pachnie. Muszę przyznać, że mam ten box już miesiąc, ale na razie testowanie odłożyłam na bok - naprawdę dostałam od was tyle kosmetyków w urodzinowych paczkach, że będę je testować kilka najbliższych miesięcy. Z wielką chęcią bym się rzuciła na całe to pudełko, ale nieco się hamuję - po co znowu otwierać dziesiąty krem do twarzy, czy pięćdziesiątą maseczkę, skoro poprzednie otwarte wciąż leżą niezużyte? Na razie pozwoliłam sobie przetestować balsam Hugo Boss i nie jest on jakoś super nawilżający - w sumie nieco się tego spodziewałam, ale muszę przyznać, że naprawdę ładnie pachnie.
Perfumki też już testowałam i zdecydowanie bardziej przypadły mi do gustu te od Gucci. Mają ładny kwiatowy zapach, który idealnie wpisuje się w mój gust. A te perfumki od Chloe nie do końca chyba do mnie przemawiają - jest to ładny zapach, ale mi się one kojarzą z takim zapachem "dla cioci".
Jestem mega ciekawa jak się u mnie sprawdzą wszystkie te kosmetyki. Jedynie boję się samoopalacza, bo nigdy czegoś takiego nie miałam, a balsam brązujący, którego kiedyś używałam, zrobił mi straszne smugi na nogach. Postaram się dać o wszystkim znać w oddzielnej Chmurce jak już kiedyś przetestuję te produkty.
Kolejny miniaturkowy zestaw kosmetyków.
Kolejny kupiony za naprawdę malutkie pieniądze - tym razem kilka produktów na pewno powędruje w świat.
W całości zależało mi głównie na szczoteczce sonicznej FOREO - akurat tutaj w wersji Luna Play - do 100 użyć, bez wymiennych baterii.
Ta wersja jets różowa i wygląda uroczo - dziś użyję jej po raz pierwszy ciekawe czy się u mnie sprawdzi.
Wszystkie produkty są dla mnie nowością oraz wszystkie są nowe, a cena była tak niska, ze wzięłam w ciemno i nie żałuję.
Co w skład kosmetyczny wchodzi?:
MARVIS - Pasta do zębów z cynamonem i miętą. Cóż za połączenie - jestem jej bardzo ciekawa.
Ultrasun - Nawilżający, przeciwzmarszczkowy krem przeciwsłoneczny do twarzy z SPF 30. Nowa marka dla mnie i coś idealnego na lato.
Revlon - Uniq One - All in One - Mgiełka do włosów o zapachu zielonej herbaty. Zapachy które uwielbiam, ale nie wiem jeszcze jak pachnie ta mgiełka, także dam znać za jakiś zcas.
Schwarzkopf - Gliss Kur - Hair Repair - Booster do włosów. Coś ciekawego, ale chyba powędruje w świat.
Dr Kurt Wolff - Alcina - Skin Manager - Tonik do twarzy z kwasami AHA. Jestem go ciekawa, na pewno wypróbuję.
L:A BRUKET - Żel do mycia dłoni i ciała- Z liśćmi grapefruita. Odkręciłam i zapach mega mi odpowiada - na pewno zużyję.
Batiste - Mini suchy szampon do włosów - Floral & Flirty Blush. Uwielbiam szampony Batiste także super, a ten jest wersją kieszonkową.
RITUALS... - Ritual of Sakura - Pianka pod prysznic - zastanowię się czy zostawię dla siebie, czy podaruję dalej.
RITUALS... - Ritual of Sakura - Krem do ciała - który na pewno poleci dalej, bo niestety mam za dużo produktów do ciała, a nie chcę by u mnie się przeterminował.
Tony Moly - I'M Real - Maseczka w płacie z ryżem. Miałam już kiedyś i super się sprawdziła, także użyję z chęcią ponownie.
Kocostar - Slice Mask Sheet - Maska do twarzy w łątkach z ogórkiem. Nowość dla mnie - pierwsza maseczka tego typu i po raz pierwszy widzę tą markę. Opakowanie tej maseczki jest genialne. Na pewno niebawem wypróbuję.
Sans Soucis - Forever Young - Maska w płacie - Ujędrniająca. Kolejna dla mnie nowość - dla skóry dojrzałej, ale chętnie wypróbuję.
Find. - Shiny Lipstick, 08. Pomadka o prześlicznym koralowym kolorze.
Find. - Lip Liner, 05. Konturówka do ust - także w pięknym kolorze czerwieni.
NYX - Worth The Hype - Mini tusz do rzęs - Black. Znam markę NYX ale z tuszami jeszcze styczności nie miałam, więc jestem mega ciekawa.
Jak pisałam- same nowości dla mnie - produktowe, ale też jeśli chodzi o marki. Na pewno niebawem pojawią się pierwsze chmurki z moimi nowościami.
Podobne produkty















