Selfie Project
Peeling do twarzy, Enzymatyczny, Kwas migdałowy i papaya
33 na 35 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Peeling enzymatyczny do twarzy to idealny sposób na błyskawiczne wygładzenie i łagodne oczyszczenie skóry. Zapobiega powstawaniu zaskórników i niedoskonałości. Pozostawia skórę czystą, świeżą i wygładzoną. To łagodna, enzymatyczna eksfoliacja idealna nawet dla cery wrażliwej! Dzięki naturalnym składnikom aktywnym twoja skóra zyska nieskazitelny i promienny wygląd.
Składniki aktywne
Kw ...
Peeling enzymatyczny do twarzy to idealny sposób na błyskawiczne wygładzenie i łagodne oczyszczenie skóry. Zapobiega powstawaniu zaskórników i niedoskonałości. Pozostawia skórę czystą, świeżą i wygła ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 25.04.2020 przez clarkyss
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Selfie Project - Peeling do twarzy, Enzymatyczny, Kwas migdałowy i papaya
Selfie Project, Peeling do twarzy, Enzymatyczny, Kwas migdałowy i papaya.
Ten peeling kusił mnie odkąd pierwszy raz zobaczyłam go właśnie tu, na DC. Swój znalazłam w paczce świątecznej od @niebowa.
Peeling ma bardzo przyjemny zapach. Ma delikatnie pomarańczowy kolor, jednak po nałożeniu na skórę nie widać go. Saszetka spokojnie starczy na dwa użycia.
Po nałożeniu na skórę nie czuć pieczenia, skóra nie jest zaczerwieniona. Zmywa się go bez problemu, potem możemy cieszyć się gładką i przyjemną skórą, że zmniejszonymi porami.
Denko listopad 2020.
1. Mokosh próbka kremu do twarzy, prezent od Dorotki @Zoey6 , całkiem fajny, nie podrażnił mojej wrażliwej cery.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/probki/843959-mokosh-krem-figa/
2. Senelle kolejna próbka kremu do twarzy od Dorotki @Zoey6 , również przyjemny, fajnie nawilża.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/probki/847177-krem-do-twarzy-ochronny/
3. Belif próbka kremu pod oczy, od Dorotki @Zoey6 , fajnie nawilża i delikatnie rozjaśnia cienie pod oczami.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/probki/843996-belif-probka-krem-pod-oczy/
4. Płatki do demakijażu, moje ulubione.
5. Świetne kule do kąpieli bebauty, owocowe, dość intensywne zapachy.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-wanny/828178-bebeauty-care-kule-do-kapieli-mango-jagoda-kiwi/
6. Treaclemoon żel pod prysznic o karmelowo krówkowym zapachu, świetny produkt od Kasi @icecold .
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/zele-pod-prysznic/843978-treaclemoon-zel-misiu/
7. Jeden z moich ulubionych antyperspirantów od Nivea.
8. Szampon, który dobrze oczyszcza, ale zapach średnio mi się podoba.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/szampony/799969-head--shoulders-szampon-do-wlosow-przeciwlupiezowy-citrus-fresh/
9. Pantene, wersja 3 w 1 średnio mi się sprawdził, trochę obciąża włosy.
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/szampony/730033-pantene-prov-intensive-repair-szampon-do-wlosow-3w1-intensywna-regeneracja/
10. Fajny peeling do twarzy, o ładny zapachu, od Beatki @Sherifka89 .
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/peelingi/843982-peeling-do-twarzy/
11. Mocno nawilżająca maseczka, świetnie koi. Prezent od Kasi @icecold .
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/843990-miodowa-maseczka/
12. 13. Chusteczki do higieny intymnej, świetne, według mnie najlepsze tego rodzaju chusteczki.
14. Maseczka figa, prezent od Beatki @sherfika89 .
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/843898-maseczka-figa-niuqi/
15. Maseczka ananas https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/843947-maseczka-ananas/.
16. Chusteczki nawilżane.
W tym miesiącu dzięki akcji denkowania na forum zużywałyśmy kosmetyki w kolorach jesieni.
Ja zużyłam:
1. Bebeauty zestaw owocowych kul do kąpieli, w sumie to już drugie zużyte przeze mnie opakowanie tych kul.
Miałam ich 3, ale je poleciały w prezencie. Według mnie te kule są naprawdę świetnie, nie dość, że ładnie pachną, barwią wodę, to delikatnie nawilżają. Chętnie kiedyś znowu po nie sięgnę, gdy będą dostępne.
2. Treaclemoon żel pod prysznic teoretycznie o zapachu miodowym, według mnie jednak pachniał on jak krówki lub toffie . Świetnie oczyszczał, nie przesuszał. Jako płyn do kąpieli również świetnie się sprawdzał, bo intensywnie się pienił. Był to prezent od Kasi @icecold .
3. Szampon, akurat ta wersja zapachowa średnio przypadła mi do gustu, ale mój brat bardzo ją lubi. Świetnie oczyszcza, ale ma też tendencje do przesuszania.
4. Pantene szampon, wersja 3 w 1, akurat niezbyt lubię tą wersję, choć ogólnie szampony Pantene świetnie się u mnie sprawdzają. Dobrze oczyszczał, nie przesuszał i ładnie pachniał.
5. Peeling do twarzy, prezent od Beatki @sherifka89 . Pięknie pachniał i delikatnie złuszczał.
6. Femina chusteczki do higieny intymnej, są naprawdę świetne, będę stale do nich wracać.
7. Maseczka z figą, prezent od Beatki @Sherifka89 .
8. Maseczka z ananasem, obie te maseczki średnio się u mnie sprawdziły.
9. Miodowa maseczka od Kasi @icecold . Świetnie nawilżyła i ukoiła moją skórę.
Enzymatyczny peeling z papają od marki Selfie Project. Ten peeling jest przeznaczony dla wyjątkowo wymagającej młodej cery. Ten peeling delikatnie złuszcza stary naskórek, wygładza i odżywia skórę twarzy. Tego rodzaju peeling już używałam i trzeba przyznać że się u mnie sprawdza. Ta saszetka jest o pojemności 8ml ja dostałam go w paczuszce urodzinowej od @taktojamarta a zakupić ją można w drogerii Rossmann.
Zobacz post
Dla odmiany w zapachu drugiego kosmetyku przetestowanego dziś przeze mnie po prostu się zakochałam . Pachnie prześlicznie papają, a zapach ten jest przede wszystkim bardzo naturalny. Chętnie przygarnęłabym jakiś żel lub balsam o identycznym zapachu .
Peeling ma żelową konsystencję i jasno pomarańczowy kolor. Należy nałożyć go na twarz po czym odczekać około 15-20 minut i tak też zrobiłam. Po tym czasie peeling zastyga, trochę jak maseczka. Zmyłam go letnią wodą, nie miałam z tym większego problemu.
Jest to naprawdę świetny i delikatny produkt. Ładnie oczyścił i wygładził moją skórę. Chętnie jeszcze kiedyś go użyję.
Ta saszetka starcza na dwa razy. To również prezent od Beatki @Sherifka89.
Peeling enzymatyczny od Selfie Project.
Opakowanie mi wystarcza na jedno użycie. Wiem, że są osoby, którym starcza na dwa. Ładna szata graficzna opakowania. Zapach też dosyć ładny. Niestety moja skóra chyba nie lubi się z żadny peelingiem enzymatyczny. Nie widzę niestety po nich żadnych efektów. Tak też było w tym przypadku. Czyłam jedynie delikatne wygładzenie skóry. Niestety nie zauważyłam złuszczenia czy odżywienia.
Selfie Project, Peeling do twarzy, Enzymatyczny, Kwas migdałowy i papaya.
Peeling znalazłam w kilku paczuszkach od kochanych Clouders: @Buniaa, @Rymsia, @paulaa99. Bardzo podoba mi się szata graficzna tych peelingów na raz od marki Selfie project. Od dawna kusiły, ale ze względu na fakt, że peelingów do twarzy mam całkiem sporo to udawałam, że ich nie widzę w Rossmannie. Dzięki paczuszkom urodzinowym mogę je w końcu przetestować. Po pierwsze jak można było spodziewać się po wariancie, po który sięgnęłam, zapach tropikalnych owoców był intensywny i boski. Zgodnie z zaleceniem na opakowaniu po nałożeniu na twarz poczekałam ok. 15 min i zmyłam obficie kosmetyk wodą. Skóra była zdecydowanie bardziej odświeżona i przyjemna w dotyku. Bardzo fajny efekt. Coś czuję, że pozostałe warianty również przypadną mi do gustu.
#17 paczuszka urodzinowa przywędrowała do mnie od kochanej @paulaa99. Paczuszka była ślicznie zapakowana. Na informację o "drobnym" upominku nie byłam przygotowana, że paczuszka będzie tyle ważyć, że na poczcie prawie jej nie utrzymałam wyciągając po nią tylko jedną rękę. Pudełeczko wyglądało tak niepozornie, a ważyło swoje. Co znalazłam w środku?:
* Oriflame Essentials, Krem uniwersalny do twarzy i ciała, Odżywczy, dawno nie sięgałam po kosmetyki marki oriflame, więc cieszy mnie fakt, że będę mogła potestować nowości marki,
* Oriflame Essentials, Face Cleanser, Krem do twarzy, Nawilżający, bardzo ładne, estetyczne opakowanie i świeży, przyjemny zapach,
* Avon Naturals, Maseczka do twarzy, Odżywcza, Zielona oliwka, miałam już do czynienia z maseczkami w kremie od Avon i powiem szczerze, że wariant oliwkowy bardzo przypadł mi wtedy do gustu, chętnie do niego wrócę,
* Faberlic, Mydło do rąk w płynie, Kremowe, Zmiękczające, to opakowanie z truskaweczką w takim kształcie jest mega urocze,
* Faberlic Botanica, Balsam do włosów osłabionych ze skłonnością do wypadania, Siła i energia, bardzo fajne opakowanie w kształcie tuby, będzzie wygodny w używaniu,
* Batiste Suchy szampon do włosów, Floral & Flirty, Blush, po Waszych paczuszkach staram się unikać drogerii i tak oto zostałam na razie bez suchego szamponu, ale ta wersja mini ląduje od razuw łazience i z przyjemnością zużyję, pięknie, delikatnie, kwiatowo pachnie,
* Avon Senses, Żel pod prysznic, Happiness, bardzo lubię żele pod prysznic marki Avon z serii senses, kiedyś często po nie sięgałam, bo moja sąsiadka była konsultantką, teraz sporadycznie przy okazji zamawiam kosmetyki tej marki, ten wariant zapachowy jest cudny i dodatkowy plus za różowy kolor,
* Perfecta SPA, Domowy pedicure, Zabieg regenerujący, Maska-serum do stóp + wulkaniczny peeling, otrzymałam jeszcze zabieg z tej serii do rąk, nie pozostaje mi nic innego jak urządzenie dnia dla siebie i zadbanie o siebie z tymi cudeńkami,
* maseczki: Ziaja maseczka do twarzy, Miód tapioka, Wygładzająca, Skóra sucha i wrażliwa; Revox, Maseczka peel off, Pomelo; Cien, Maseczka do twarzy, Limited Edition!, Intensywna regeneracja, Rajski Banan;
* Selfie Project, Peeling do twarzy, Enzymatyczny, Kwas migdałowy i papaya, kolejny peeling do kolekcji, mam sporo zużywania,
* Alterra, Sól do kąpieli, Czas relaksu, mam już tą sól w swoich zbiorach, ale cieszę się, że dołączyła kolejna, tym bardziej, że październik jest pod znakiem zużywania kosmetyków do kąpieli,
* Faberlic, The Basic Line, Mleczko do twarzy, Verbena, kolejna nowość dla mnie,
* Oriflame, The One, Tusz do rzęs, 5-in-1 Wonder Lash XXL, Black, jestem bardzo jego ciekawa, ale otworzę dopiero jak zużyję swój, a to powinno niebawem nastąpić, bo już jest niemalże zdenkowany,
* Isana, Antyperspirant w sprayu, Fruity Care, nie miałam chyba do tej pory antypersiranty tej marki, chętnie wypróbuję,
* dwie próbki zapachów,
* mnóstwo słodkości: moje ulubione białe draże z marynarzem, cukierki o smaku toffii i lizaki,
* przepiękną, pakowaną kosmetyczkę z tukanami,
* śliczną kartę urodzinową z życzeniami.
Bardzo dziękuję za tak śliczny prezent! Paczuszka bardzo mi się spodobała, z chęcią przetestują wszystkie cudeńka jakie dla mnie przygotowałaś, a słodkości już prawie zniknęły.
We wrześniowe akcji denkowania kosmetyków do pielęgnacji twarzy udało mi się zebrać 7 kosmetyków. Płatki pod oczy Marion, maseczka Lirene, bebeauty, Fitokosmetik oraz peeling selfie project. Zapomniałam tu dołożyć płynu micelarnego Nivea. Każdy z tych kosmetyków sprawdził mi się na prawdę dobrze. Maseczki spełniały swoją funkcję w 100%. Płyn miceralny był świetny, ogromnie wydajny i moja skóra bardzo się z nim lubiła. Peeling od selfie project obłędnie pachniał i był tani. Płatki od Marion nie zrobiły jakiegoś efektu wow ale moja skóra pod oczami wyglądała na prawdę ładnie dzięki nim.
Enzymatyczny peeling od Selfie Project. Dostałam kilka sztuk w paczuszkach urodzinowych i jestem zadowolona z tej serii. Sama pewnie bym jej nie kupiła, sama nawet nie wiem dla czego. Widziałam go wcześniej w sklepie ale nigdy po niego nie sięgnęłam.
Jest przyjemny w użyciu, cudowny zapach. A skóra po nim jest bardzo przyjemna.
Selfie Project, Peeling do twarzy, Enzymatyczny, Kwas migdałowy i papay.
Peeling ten kupiłam w Rossmannie za ok 3zł. Bardzo lubię takie peelingi i z miłą chęcią go testowałam. Bardzo ale to bardzo ładnie i wyraźnie pachnie. Na prawdę czuć w nim papayę. Saszetka ma pojemność 8ml i spokojnie wystarcza na 2 razy. Peeling nakładamy na buzię i pozostawiamy na 15minut, później zmywamy ciepłą wodą. Kosmetyk siąka w skórę ale tak w 50%. Łatwo się go zmywa, buzia po jego użyciu jest delikatna jak pupa niemowlaczka . Nie czułam żadnego dyskomfortu podczas jego użycia. Moja buzia jak na peeling nie była też czerwona. Po osuszeniu twarzy moja buzia była też promienna i gładka. Sebum fajnie zredukowane ale rano moja buzia była znów taka jak przed. Wydaje mi sie, że peeling powinno się stosować rano a nie na noc jak ja to zrobiłam. Mimo to, chętnie do niego wrócę i sprawdzę jak sprawdza się w dzień .
#12 paczuszką urodzinową obdarowała mnie kochana @Buniaa. W środku znalazłam same cudeńka z piękną kartką z życzeniami.
Co znajdowało się w środku paczuszki?:
* Isana, Żel pod prysznic, Kwiat maku, Mohn-Blume, jestem zdecydowanie fanką żeli Isana,czyli marki dostępnej jedynie w drogeriach Rossmann, ślicznie pachną, jedyny minus jest taki, że zapach nie utrzymuje się zbyt długo, nie wysuszają skóry, a cena zawsze jest atrakcyjna, tego wariantu nie miałam okazji próbować,
* Isana, Żel pod prysznic, Don't worry beach happy, śliczna oprawa graficzna opakowania i to chyba nowość w Rossmannie, bo jeszcze nie widziałam na półce tego wariantu,
* Farmona, Tutti Frutti, Peeling do ciała, Banan i agrest, seria Tutti Frutti kojarzy mi się z mega owocowymi, soczystymi zapachami, tak jest również w przypadku tego peelingu do ciała, zapach jest cudny,
* Eveline, I Love Vegan Food, Krem do rąk, Odżywczy, Renegeruje i nawilża, Mango i Szałwia, po dobrych wspomnieniach z truskawkowym kremem do rąk tej marki bardzo lubię sięgać po inne warianty produktów do pielęgnacji dłoni tej marki,
* Perfecta, Softlips Cube, Pomadka ochronna do ust, Wow Lips, Z witaminami A i E, zupełna dla mnie nowość, ale podoba mi się opakowanie, na zimę mam cały zapas pomadek ochronnych od Was, więc nie boję się o suche usteczka,
* Wibo, Royal Shimmer, Rozświetlacz do twarzy, piękne złotko, błysku nigdy dosyć!,
* Isana, Perełki do kąpieli, Berry Heart, już miałam okazje je testować i sprawdziły się w pełni, więc chętnie ponownie po nie sięgnę,
* wibo, 1 coat manicure lakier w pięknym bordowym odcieniu,
* Selfie Project, Peeling do twarzy, Enzymatyczny, Kwas migdałowy i papaya, oj będzie testowanie, bo peelingów tej marki przybyło mi mnóstwo do kolekcji,
* maseczki do twarzy w dużej ilości, maseczki marki cien po 2 szt: Odmładzająca, Z ceramidami, Detoksykująca, Z aktywnym węglem, Oczyszczająco - nawilżająca, Zielona glinka, Nawilżająca, Z witaminami E, C i F, isana 1 szt: Maseczka do twarzy, Oczyszczająca, Morze Martwe,
* świeca o pięknym zapachu waniliowej babeczki, pachnie po prostu obłędnie,
* zestaw na chłodniejsze dni: herbaty owocowe marki Teekanne oraz napoje o smaku czekoladowym (coś w typie gorącej czekolady).
Bardzo Ci kochana dziękuję i jak tylko zacznę testować produkty, bo póki co nie wiem od czego zacząć to z pewnością dam znać jak się sprawują.
#13 już paczuszka kosmetyczna trafiła do mnie od kochanej @Rymsia. W środku znalazłam same cudeńka i miałam problem żeby to wszystko zmieściło się na zdjęciu. Co znalazłam w prezencie?:
* Fa, Peeling do ciała, Island Vibes, Hawaii Love, uwielbiam tą owocową serię Fa i zużyłam już kilka pięknie pachnących żeli pod rpysznic i dezodorantów, peelingu jeszcze nie miałam okazji testować,
* Nivea, Glow Rice Scrub, Peeling do twarzy, Bio malina i ryż organiczny, już kilkukrotnie zastanawiałam się nad tym malinowym cudeńkiem, przyznam szczerze, że przy następnej wizycie w Rossmannie planowałam zakup tego kosmetyku, więc bardzo się cieszę, że różowa tubeczka znalazła się w prezencie,
* Schwarzkopf Gliss Kur, Purify & Protect, Spray ochronny do włosów przeciążonych zanieczyszczeniami, miałam już go w zbiorach, ale powędrował do paczuszek, lubię tę markę, więc spodziewam się, że się sprawdzi,
* Balea, Szampon do włosów, Wonderful Repair, tej niemieckiej marki nie da się nie lubić, a tego szamponu jeszcze nie miałam okazji wypróbować, nowość dla mnie trafia do kolejki szamponów, których mnóstwo znalazłam w paczuszkach,
* Farmona, Peeling do ciała, Brzoskwinia i mango, nie mogłam się powstrzymać i już cudo obwąchane z każdej strony, bo ten wariant zapachowy jest boski,
* Kanu, Masło do ciała, Kokos, markę tych naturalnych cudeniek widziałam w Douglasie i ostatnio zastanawiałam się nad zakupem, najpierw wezmę się za testy tego cuda, a potem będę myśleć nad dalszą przygodą z marką, podobają mi się bardzo jej minimalistyczne opakowania,
* Marion, Funny Animals, Peeling do rąk, Wygładzający, Kawa, jak wiecie uwielbiam takie opakowania, uroczy jeżyk skrywa w sobie peeling do rąk o kawowym zapachu,
* Bioélixire, Serum do włosów, Jedwab + witamina A, nie miałam okazji testować nic tej marki, więc ta nowość również trafia do kolejki,
* Isana, Peeling do ciała, Coffee & Mango, Z olejem jojoba, mam zamiar wziąć się za zużywanie tych saszetowych cudeniek zaraz po tym jak wykończę pełnowymiarowy peeling do ciała,
* beauty & care, Chusteczki odświeżające, O zapachu masła shea, trafiają do torebki, opakowanie bardzo ładne,
* Eveline, Food For Hair, Aroma Coffee, Szampon do włosów, Z kawą, chili i guaraną, tego wariantu jeszcze nie mam, więc będzie testowanie,
*W paczuszce nie zabrakło też kosmetyków z kategorii kolorówka:
Bell, Metallic liquid lips, Casablanca nr 203, hypoalergoczna, matowa pomadka do ust,
Błyszczyk Colour Couture zamknięty w małej, uroczej tubce,
Kobo Professional, Fantasy Pure Pigment, nr 114 Azure, pigment do oczu w mocnym, niebieskim odcieniu,
Golden Rose
Dream Lips Lipliner, Konturówka do ust, nr 533, w sumie moja pierwsza konturówka tej firmy, ale słyszałam opinie, że całkiem fajny produkt.
* zestaw peelingów do twarzy marki Selfie Project, których opakowania bardzo przypadły mi do gustu, chyba zacznę testy od truskawki,
* mnóstwo maseczek do twarzy: Cien, Maseczka do twarzy, Limited Edition!, Wyrównuje koloryt, Słoneczne mango; Maseczka do twarzy, Limited Edition!, Subtelnie brązuje i rozświetla, Beztroski kokos; Maseczka do twarzy, Limited Edition!, Intensywna regeneracja, Rajski Banan; Perfecta Express Mask, Rozświetlenie, Koktajlowa maska S.O.S, Promienna cera; Bielenda, Silver Detox, Detox & Oczyszczenie, Detoksykująca maska metaliczna do cery mieszanej i tłustej; MONODOSE, Maseczka do twarzy, Peel Off, Glittermask, Głębokie oczyszczanie, Skóra normalna; Food forSkin, Maseczka do twarzy, Kremowa, Wygładzająca, Awokado; Cosmia, Maseczka do twarzy, Nawilżająca, Hydrating, Każdy rodzaj skóry;
*próbki różnego rodzaju,
*piękną kartkę z życzeniami,
* urocze biało-różowe rureczki do napoi,
* świecę zamkniętą w metalowej puszce o pięknym zapachu,
* smakowe herbatki,
* gumeczki, które nie zostawiają śladu po wiązaniu,
* kisiel owocowy,
* kawy w saszetkach, ja jestem zapominalska, a kawy bez mleka nie wypiję, więc zostawiam na jakąś trudną sytuację i z pewnością zużyję,
*ciasteczka, gumy rozpuszczalne.
Kochana bardzo Ci dziękuję za tak cudowny prezent, bardzo paczka przypadła mi do gustu.
Enzymatyczny peeling z papają selfie project. Kupiłam ją na promocji w Rosmanie i jestem z niej zadowolona. Konsystencję ma gęstą galaretkowatą o przyjemnym zapachu. Skóra po zmyciu jest pięknie złuszczona, pozostawia buzię gładką i dobrze oczyszczoną oraz odżywioną. Szkoda, że jest mała saszetka tego peelingu, chętnie zakupiłabym pełnowymiarowy produkt. 😘
Zobacz post
obiecałam sobie, że dosyć, absolutnie koniec z kupowaniem kosmetyków. do końca roku, masz tego ogrom! i co? rossmann... stacjonarnie, wiec pokus coraz więcej.
skończył mi się krem do rąk, więc biorę - i ten jest NAJLEPSZYM kremem do rąk, jaki miałam. ręce sa po nim dosłownie 'satynowe'
olejek do kąpieli kwiat migdała uwielbiam je, a że kąpiel stanowi u mnie formę relaksu, to wrzuciłam.
dużo szamponetek! były po złotówce, a jest lato i bardzo lubię eksperymentować
płyn do płukania ust Listerine - właśnie mi się kończył, dużo go u mnie schodzi.
zmywacz do paznokci bielenda - hit, że nie miałam zmywacza w domu. :d
ekstrakt z jagód acai od venus - już naprawdę długo za mną chodził.
peeling enzymatyczy od self project. ten peeling, który mam teraz z be beuaty wydaje mi się jednak za słaby.
CBD maseczki nawilżająco-kojące . ta forma najczęściej jest potrzebna w mojej pielęgnacji.
i klasyczna pasta colgate, w mniejszym wydaniu. z myślą o podróżach.
Ten cudownie pachnący peeling enzymatyczny dostałam jakiś czas temu na urodziny.
Produkt zawiera kwas migdałowy oraz Papaję.
Już samo opakowanie mnie zachwyciło, jasne, wyraźne i ten ładny motyw papaji.
Konsystencję ma kremową, lekko żółta.
Nie sprawia trudność podczas nakładania czy zmywania. Produkt jest dość śliski jednak nie spływa z twarzy.
Zapach jest słodziutki, przyjemny aż chciało by się go zjeść 🥰.
Peeling starczył mi na dwa użycia więc całkiem wydajny jak na 8 ml.
Moja twarz po nim była niesamowicie gładka. Mogłabym mieć taką zawsze niestety efekt znika już po kilku dniach
W piątek dotarła do mnie #7 paczuszka urodzinowa tym razem od kochanej @alicja166. ❤
Paczuszka jest cudowna. Zawita same kosmetyki, których jeszcze nie miałam okazji testować. 🤩
❤Joanna żel pod prysznic aloes i limonka - zapach jest przecudowny!! Idealnie wpasowuje się w moje gusta zapachowe. 🤤 Jako, że jest to podróżna wersja najprawdopodobniej poniedzie że mną w lipcu na Mazury.
❤Isana aloevera krem do rąk - wydaje się bardzo lekki i nawilżający. Idealny na lato.
❤Żel do mycia twarzy polka - bardzo jestem ciekawa tego produktu. Słyszałam wiele pozytywnych opinii o tej marce.
❤Bielenda maseczka CBD - coś co również bardzo mnie ciekawi!!! Pewnie w tygodniu pójdzie w ruch. 😁
❤selfie Project peeling enzymatyczny z papają - różne opinie słyszałam. Ciekawe jak się u mnie sprawdzi. 🤔
❤ZIAJA Ulga maseczka - dawno nie używałam produktów z tej serii, a kiedyś bardzo często po nie sięgałam.
❤próbka podkładu SEMILAC
❤próbka Tołpy hydrativ
Dodatkowo w paczuszce była zawieszka zapachowa do samochodu, moje ulubione cukierki z Rossmana ❤, oraz raffaello, które nie dotwało do zdjęcia. 😅
Jeszcze raz bardzo dziękuję. 😘🥰
Enzymatyczny peeling z papaja od Selfie project który dostałam od kochanej @PatrycjaW❤. Polubiłam ostatnio peelingi enzymatyczne bo są delikatne i świetnie sprawdzają się przy wrażliwej skórze. Sięgnęłam więc i po saszetkę z tym. Zacznę od tego że saszetka wystarczy mi jeszcze na jeden raz produktu jest sporo. Pierwsze co mnie urzekło to piękny zapach papai, orzeźwiający owocowy❤. Kwas migdałowy działa antybakteryjnie i złuszczająco. Konsystencja żelowa, lekką przyjemnie się nakładało. Na twarzy czułam fajne uczucie jakby chłodzenia. Po 15 minutach zmyłam peeling ciepłą wodą. Twarz była dobrze oczyszczona i wygładzona, wyglądała bardzo świeżo i promiennie. Wszystkie peelingi z selfie project są super ❤.
Zobacz post
Ciekawy produkt jaki ostatnio zakupiłam sobie w Rossmann. Peeling enzymatyczny z firmy selfie projetc. Muszę przyznać, że przyciągnęła mnie opakowanie, ale nie zawiodłam się na jego zastosowaniu. Produkt ten bardzo ładnie odżywia skórę, ale jej nie wysusza. Bardzo ładnie złuszcza skórę. Po jej użyciu widać poprawę który. Poza tym ma piękny zapach. Jak dla mnie mógłby mieć teoche więcej drobinek oraz nie zauważyłam by niwelował niedoskonałości. Ale miko wszystko produkt ma więcej zalet i na pewno nie raz to jeszcze kupię.
Zobacz post
Selfie project, peeling enzymatyczny do twarzy z papają.
Po chmurce @lubietox3 trochę się wystraszyłam, ale to może i dobrze bo moje oczekiwania trochę opadły.
Czas do testowania był idealny, bo na twarzy miałam kilka pozostałości po niedoskonałościach i w miarę sobie z nimi poradził. Ogromny plus łapie ode mnie za zapach - jest bardzo przyjemny. Jak na peeling enzymatyczny przystało nie ma w nim drobinek, ale czuć mocno działanie. W zasadzie było to dziwne przeżycie, bo momentami ciężko mi było stwierdzić czy czuje chłodzenie czy pieczenie, ale na ogół nie dało mi to jakiegoś dużego dyskomfortu. Twarz po jego użyciu nie była podrażniona, co też uważam na plus, ale jednak działanie było na tyle delikatne że nie wiem czy do niego wrócę.
Podobne produkty













