The Orchid Skin
Maska do twarzy w płacie, Orchid Flower, Lifting Mask
6 na 7 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 09.03.2020 przez madziek1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o The Orchid Skin - Maska do twarzy w płacie, Orchid Flower, Lifting Mask
Maseczka do twarzy jaką miałam dziś przyjemność używać.
Ten produkcja Kupiłam już to się dawno o ile dobrze pamiętam na zakupach spożywczych weszłam z działu kosmetykami i była jeszcze na promocji więc szkoda było jej nie zabrać ze sobą do domu. Produkt ma zapobiegać starzeniu się skóry Dzięki ekstraktu z liści Kamelii oraz orchidei. Produkt również ma poprawia elastyczność skóry redukuje zmarszczki dodatkowo mają łagodzić. Aplikacja produktu jest bardzo prosta ponieważ na umytą oczyszczoną twarz nakładamy produkt pozostawiamy na 10 dwadzieścia minut zdejmujemy maskę a resztę produtyu wkleepujemy w skórę produkt nie wymaga spłukiwania. Maska dodatkowo został przebadany dermatologicznie, podczas aplikacji produktu na moją twarz nie zauważyłam pieczenia szczypania czy innych niepożądanych skutków.
Tkanina jest bardzo delikatna w dotyku doskonale nasączona płynem.
Szata graficzna produktu Wpada w oko oraz bardzo przypadła mi do gustu.
Orchid Flower Lifting Mask (Maseczka w płachcie o działaniu liftingującym) || The Orchid Skin
_
Maseczka bawełniana z ekstraktem z liści kamelii, znacznie spowalnia proces starzenia i doskonale rewitalizuje skórę. Jest bardzo mocno nasączona, sporo esencji zostało na szyję i dekolt. Po ok 30 minutach, po zdjęciu maski skóra była bardzo nawilżona, miękka i napięta. Minusem jest lekko tłusty film na skórze ale można go rozsmarować.
💖 Orchid Flower. Lifting Mask.
Kolejna laleczka ze skingarden.pl przetestowana. Tym razem do testów wybrałam wersję różową - liftingujacą. Maseczka jest bardzo dobrze nasączona. Esencji w opakowaniu było mnóstwo więc wykorzystałam ją i wysmarowałam nią szyję i dekolt. Płat jest idealnej wielkości i ma dobrze wycięte otwory, nic nie odstaje ani nic nie odkleja. Dobrze trzyma się twarzy Jeśli chodzi o zapach to ja nie czuję nic, jest bezzapachowa. Po zdjęciu maseczki skóra była gładka i lekko napięta. Strasznie mocno się lepiła. Ogólnie jestem z niej zadowolona.
Kolejna laleczkowa maseczka The Orchid Skin i tym razem wersja różowa - liftingująca. Maseczka po wyciągnięciu z opakowania pachnie ładnie, kwiatowo i owocowo równocześnie. Sama maseczka jest dosyć cienka, lecz na twarzy dobrze przylega. Była nasączona dużą ilością esencji, również w opakowaniu pozostało jej wiele. Nie używałam w zasadzie resztek esencji, bo sama maseczka pozostawiła na twarzy lepiącą warstwę, którą musiałam zmyć. Twarz została na pewno nawilżona i miła w dotyku. Fajna maseczka, a właściwości podobne jak pozostałe maseczki tej serii.
Zobacz post
The Orchid Skin, Orchid Flower Lifting mask
czyli maseczka w płachcie o działaniu liftingującym. Dostałam ją niedawno od kochanej @madziek1 . Po pierwsze genialna grafika, niesamowicie podoba mi się ta dziewczynka ze zdjęcia, jest prześliczna. Kolorystyka saszetka też świetna. W środku bardzo cieniutka maska w płachcie, trzeba bardzo delikatnie ją rozwinąć, żeby jej nie porwać, ale ja bardzo lubię cienkie płachty, bo są one najczęściej genialnie nasączone i idealnie przylegają do buzi. Tak też było z tą maseczką , dosłownie jak druga skóra. Była też dobrze wycięta. Zapach miała bardzo delikatny, ledwo wyczuwalny. Spędziłam cudowne 20 minut z tą maską na buzi. Po zdjęciu maski buzia nieco się kleiła, więc lekko przemyłam ją wodą. Moja skóra była wygładzona i miękka, więc jak najbardziej jestem zadowolona z tej maseczki
The Orchid Skin | Maska do twarzy w płacie, Orchid Flower, Lifting Mask🌺
____
Maseczkę kupiłam w sklepie internetowym skingarden. Była przeciwna więc zapłaciłam za nią grosze. Płachta jest cienka, ale przyjemna. Bez problemu nakłada się ją twarz. Zapachu jako takiego nie ma. Nie podrażnia. Świetnie nawilża twarz i na ujędrnia. Moja twarz na drugi dzień była znacznie wypoczęta i pełna blasku.
DENKO 11/2020 z ostatniego tygodnia marca, troszkę z ponad tygodnia. Jak zwykle w ostatnim tygodniu wpada u mnie najwięcej kosmetyków jeśli chodzi o tygodniowe podsumowania.
Maseczka A'pieu plasterki pomarańczy - o dziwo całkiem fajnie się spisała i było to coś innego od tradycyjnej płachty. Skóra była na prawdę fajnie nawilżona w wybranych partiach, a trzymanie maski w lodówce wydało mi się, że dało podwójnie fajny efekt!
Płatek od Neogen wersja gold black caviar - no cudowny, zakochałam się w tych płatkach, świetnie oczyścił i wygładził mi buzię, idealny przed wykonaniem maseczki
Umilacz do wanny "czekoladka" różana - całkiem fajna o pięknym zapachu i z prawdziwymi płatkami róż, lekko pielęgnująca ciało, chętnie użyłabym ponownie, od @candysmile
Maść konopna Cutis Help - idealna dla atopowych, podrażnionych dłoni, oleista konsystencja, niby na noc, ale używałam w ciągu dnia oraz najczęściej na noc zakładając dodatkowo bawełniane rękawiczki, muszę szybko kupić ponownie! Pomaga w walce z egzemą!
Cała seria próbek : pianka, tonik, krem i serum Pyunkang Yul - chociaż najbardziej spodobał mi się tonik oraz krem. Tonik jak tonik spełnił swoją funkcję, a krem całkiem fajnie nawilżał oraz matował skórę. Natomiast pianka nieco wysuszała, a serum działało po prostu poprawnie. Jednak jako całość super się te kosmetyki uzupełniały. Od @LadyFlower
Maseczka w płachcie The Orchid Skin - całkiem w porządku, fajne działanie, jedynie lepkość po jej użyciu
Maseczka Neon Vibes Marion peel - off - całkiem ok, delikatna, lekko oczyszczająca, od @Dell
Mini kremik do rąk Lavela - bardzo fajne działanie jako krem do rąk, nawilżenie oraz urocza nie wielka tubka, którą nosiłam w torebce
Mini olej z pestek wiśni z kalendarza adwentowego Sylveco - zużyłam jako olej do włosów i sprawdził się fajnie, nie obciążył moich cienkich, przetłuszczających się włosów, a od razu je zregenerował
Próbka Sylveco szamponu - kolejna saszetka, którą zużyłam, fajny naturalny szampon, jeden z lepszych naturalnych produktów do mycia włosów, troszkę na minus zapach, mocno ziołowo - brzozowy
Próbka kremu Bielenda Black Sugar Detox - fajny kremik na co dzień, chociaż troszkę średniawe nawilżenie od @kkosarska
Kolejna próbka kremu Bielenda, ale wersja miodowa, już z lepszym nawilżeniem, fajny na co dzień, również od @kkosarska
Próbka Good Cera emulsji - całkiem fajna emulsja, mam pełnowymiarowe opakowanie, więc większe rezultaty zauważę w późniejszym czasie
Próbka Indigo - balsam do ciała wersja Arome 99, fajny, jak każdy balsamik tej firmy o kobiecym zapachu i delikatnym działaniu
Próbki Good Cera uniwersalne na twarz, ciało, dłonie - oleista formuła, niestety na twarzy bałam się zapchania, na dłoniach mnie mocno podrażnił, a na ciele były poprawne, nic ciekawego
Maseczki jakie zużyłam w marcu
Udało mi się zużyć 3 maseczki w płachcie laleczkowe firmy The Orchid Skin. Każda miała ciut inne właściwości, ale według mnie były bardzo podobne. Wszystkie zostawiały na skórze lepkawą warstwę, którą niestety musiałam zmyć. Po za tym ich wygląd jest przeuroczy!
Kolejna maseczka w płachcie brzoskwiniowa jest marki A'pieu. Ta firma raczej nie zawodzi mnie jeśli chodzi o działanie. Mogę też powiedzieć, że ta maseczka była najlepsza z tych wszystkich!
Zaraz obok niej również marki A'pieu mamy maseczkę w formie plasterków pomarańczy i ona również bardzo fajnie się u mnie sprawdziła. Plasterki fajnie nawilżyły wybrane partie twarzy, nie spadały podczas noszenia i były czymś innym niż tradycyjna płachta.
Kolejna maseczka jest z Bielendy i tutaj już konsystencja kremowa, do spłukania. Po jej użyciu zauważyłam fajne efekty i chętnie sięgnę po pozostałe kosmetyki tej serii.
Nad nią i na środku zarazem maseczka neonowa peel-off. Tej formy maseczek nie lubię, ale od czasu do czasu czemu nie. Była bardzo delikatna podczas zrywania i też delikatnie oczyściła buzię.
Na sam koniec dorzuciłam płatki pod oczy z Efektima. Genialny kosmetyk, który nawilżył okolice oczu, ale też mocno schłodził. Efekt po trzymaniu w lodówce był super. Na 100% będę do nich wracać, bo zrobiły fajną robotę.
Maseczka The Orchid Skin lifting kupiłam ją na skingarden.pl za nie duże pieniądze. Domyśliłam, że niska cena wynika z krótkiej daty ważności maseczki.Maseczka jest bardzo solidnie nasączona. Płat jest dobrej wielkości i ma idealnie wycięte otwory. Dobrze trzyma się na skórze i chłodzi lekko twarz. Maska ma ładny kwiatowy zapach.Podczas jej noszenia czułam lekkie pieczenie/mrowienie skóry. Po jej zdjęciu nie było wyprysków czy alergii ale krostki pojawiły się nad ranem i to sporo.Skóra mocno się lepiła więc zmyłam trochę esencji. Po czasie skóra jest mięciutka, wygładzona i lekko napięta. Skład nie jest idealny bo widzę , że jest tam trometanina i o zgrozo na samym początku składu. Niestety mam mieszane uczucia pielęgnacja azjatycka mi nie służy zdecydowanie lepiej reaguje już na kosmetyki Isany .
Zobacz post
DENKO #4 2020
Pierwsza część mojego denka z marca. Tutaj znajdują się próbki i maseczki. Jestem zadowolona z marcowego denka!
MISSHA | Bee Pollen Renew Ampoule, Wzmacniająca ampułka na bazie ekstraktu z pyłku pszczelego
Zapach pachnie lekko jak miodek. Konsystencja jest lekko tłusta, ale tak przyjemna, że stosowanie tego produktu to czysta przyjemność.
Doskonale radzi sobie z wygładzeniem twarzy. Efekt widoczny już od razu po użyciu. Zastosowałam go jako bazę pod makijaż i spisał się świetnie! Na pewno przedłuża również trwałość makijażu.
/ Łagodząca woda miceralna | Neogen Dermatology
Zapach płynu jest bardzo delikatny, nie pachnie mi niczym konkretnym. Posiada w swoim składzie wyciąg z nagietka. Zawartość saszetki wylałam na wacik i tak zmyłam makijaż. Dobrze oczyszcza twarz, nie podrażnia jej, jest bardzo delikatny.
Maseczka w płachcie | A'pieu, Sweet Peach and Yogurt
Maska ma za zadanie wygładzić skórę. I rzeczywiście to robi. Mają twarz po jej zastosowaniu jest wygładzona, gładka, jędrna, odświeżona. Nie pozostawia nieprzyjemnego lepkiego filmu na twarzy. Płachta jest cienka, dzięki czemu łatwo się ją zakłada
Maseczka w płachcie, przeciwzmarszczkowa | Belleza Castillo, Tiger
Maseczka ma za zadanie działać przeciwzmarszczkowo. Jednak takiego działania nie widać. Jednak mimo to dobrze nawilża twarz. Płachta nie jest ani za cienka ani za gruba.
Kojąca maseczka do twarzy na bazie zielonej herbaty | Blithe
Po zastosowaniu tej maski miałam uczucie lekkiego klejenia. Moja twarz była spięta. Naprawdę nieprzyjemne i niekomfortowe uczucie. Maska jest bardzo droga, i jak dla mnie niewarta swojej ceny.
Próbka kremu na noc | Vianek, seria pomarańczowa z ekstraktem z szyszek chmielu
Krem jest w kolorze żółtym. Łatwo się rozprowadza i dość wolno się wchłania. Pozostawia tłustą warstwę na twarzy. Rzeczywiście bardzo dobrze odżywia skórę na twarzy. Dodatkowo bardzo dobrze nawilża.
Maseczka do twarzy peel-off | Bielenda, Japan Beauty, Formuła metaliczna,Nawilża i Wygładza, Kwas hialuronowy, filtrat z nasion ryżu i proteiny jedwabiu
Po zastygnięciu naprawdę ciężko jest ją ściągnąć, i trochę to boli. Ale rzeczywiście dobrze radzi sobie z nawilżeniem i wygładzeniem. Moja skóra była odżywiona i promienista. Na drugi dzień dużo po przebudzeniu moja skóra była w znacznie lepszej kondycji niż na co dzień.
/ Maseczka w płachcie | Avon, Planet Spa, Radiant Gold
Zapach ładny, z czymś mi się kojarzy ale nie mogę sobie przypomnieć dokładnie z czym. Maseczka jest rozświetlająca. Czy rozświetla? Może troszkę, zauważyłam że moja twarz jest bardziej promienista. Ale na pewno dobrze nawilża i sprawia, że cera robi się miękka w dotyku.
/ Maska w pałachcie | NIUQI Fantasy Mask, Lisek Chytrusek
Maseczka ładnie wygładza skórę. Początkowo po założeniu poczułam miejscami lekkie pieczenie, ale po kilku minutach to ustąpiło. Co do oczyszczenia nie zauważyłam jakichkolwiek efektów.
LVLY, by Paola Maria, Face Mask (Maska do twarzy)
Jest bardzo wydajna. Maseczkę bardziej zaliczyłabym do kremu do twarzy bo taką ma konsystencję. Nie zmywa się jej. Szybko się wchłania. Używam jej na noc, nie trzeba już po niej używać kremu do twarzy. Bardzo dobrze nawilża skórę! Po obudzeniu moja twarzy bylq ładnie rozświetlona, nawilżona i taka gładka i mięciutka w dotyku. Wielki plus za to, że nie pozostawia ona nieprzyjemnego uczucia lepkości na twarzy. Jak dla mnie świetny kosmetyk!
Bielenda, Vege Detox, Normalizująca maseczka | Jarmuż & Burak + prebiotyk
Maseczka starczyła mi na dwa użycia. Cera po jej użyciu rzeczywiście jest przyjemna w dotyku, nie widać już tak dużo niedoskonałości a koloryt skóry jest wyrównany.
Ja też skusiłam się na super promocję na stronie skingarden a wszystko za sprawą @madziek1, która pokusiła mnie na te zakupy. Mega opłacało się kupić te maseczki bo niektóre kosztowały nawet po 2 zł z groszami. Tym oto sposobem uzupełniłam maseczkowe zapasy. Ogólnie nie interesuje się i nie stosuje pielęgnacji azjatyckiej ale niektóre maski mają niezłe składy. Mogę polecić ten sklep do zamówienia dostałam sporo próbek wszystko było dobrze zapakowane. Troszkę czekałam na dostawę ale pewnie mieli sporo zamówień.Za całość zapłaciłam około 35 zł już z wysyłką.
Skusiłam się na dwie maseczki firmy A'Pieu wersje Peach Sheet Mask i Banana Sheet Mask. Najwięcej kupiłam z firmy The Orchid bo grafiki są przeurocze. Wybrałam wersje Skin Balance Mask, Skin Cooling Mask, Skin Lifting Mask i Skin Bright Mask. Wzięłam też po jednej maseczce Neogen Dermalogy Argan Oil, Missha Lentil Bean oraz Manefit Beauty Planner Lavender. Z ciekawości kupiłam też płatek peelingujący Neogen Wine. Jako gratisy znalazłam w zamówieniu : próbkę serum Neogen, wodę micelarna Neogen x2, zestaw pielęgnacyjny Neogen oraz maskę do twarzy Blithe
Maseczki będą czekały teraz na testy, niebawem będą pojawiać się chmurki na ich temat .
Druga przetestowana przeze mnie maseczka The Orchid Skin to maseczka liftingująca - Orchid Flower Lifting Mask. Opakowanie cudowne, z uroczą laleczką. Maska ma za zadanie wygładzić, ujędrnić skórę i przywrócić witalność. Zapach jest śliczny, owocowo-kwiatowy. W składzie znajdziemy ekstrakt z orchidei, z liści kamelii, z brokułów, oraz Acetyl Hexapeptide-8 - składnik botoksu ( redukuje zmarszczki, poprawia elastyczność).
Płat przyjemny w dotyku, wykonany z mieszanki tencelu i bawełny, świetnie przylega do skóry i ładnie się daje dopasować. Po zdjęciu maski wyczułam mocne wygładzenie i ujędrnienie skóry. Stała się delikatna, miękka, zrelaksowana. Pozostałość esencji dłuższy czas zostawia klejąca warstewkę i mocny efekt glow. Skóra wyglądała świeżo, promiennie, myślę, że fajna będzie jako maska bankietowa.
Podobne produkty







