5 na 6 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 12.03.2020 przez clarkyss

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o The Orchid Skin - Maska do twarzy w płacie, Orchid Flower, Bright Mask

Maska rozjaśniająca Bright Mask, woda micelarna Real Flower

Witajcie ponownie, po prawie 2 miesiącach nieobecności powróciłam. Udało się zregenerować mojego zalanego laptopa, więc wracam do regularnego dodawania chmurek.

Na pierwszy rzut pojawią się 2 produkty, które bardzo mi się spodobały.

1. Maseczka do twarzy Orchid Flower Bright Mask, The Orchid Skin. Zawiera m.in. ekstrakt z orchidei, mącznice lekarską, ekstrakt z kory morwy białej. Główny cel to rozjaśnienie przebarwień, wyrównanie kolorytu, łagodzenie podrażnień.
Maska jest bardzo mocno nasączona, dzięki czemu miałam ją na twarzy ok. 30min, aż zrobiła się prawie sucha. Skóra po niej była nawilżona, ujednolicona i bardzo zrelaksowana. Cera przygotowana idealnie pod nałożenie makijażu albo np. kremu czy serum.

2. Real Flower, Calendula Cleansing Water - Neogen Dermalogy. Wodę micelarną otrzymałam kiedyś w gratisie do zamówienia. Tak mi się sprawdziła, że domawiam sobie ją regularnie. Jedna saszetka zawiera 7 ml produktu, więc wystarcza na ok 2/3 użycia. Super oczyszcza skórę, odświeża, nadaje jej więcej blasku i działa także łagodząco! Chyba się kiedyś skuszę na pełnowymiarowe opakowanie. Więcej informacji zawarłam w chmurce o tutaj - https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/probki/788615-neogen-dermalogy-woda-micelarna/

Zobacz post

Maseczka do twarzy w płacie Orchid Flower

Rozświetlająca maseczka do twarzy w płacie od The Orchid Skin, którą dostałam od @madziek1.
Maseczka ma cienki płat, który jest dobrze wycięty i dobrze przylega do twarzy. Ta maseczka ślicznie i delikatnie pachnie. Poprzednia z tej serii też ładnie pachniała ale ten zapach bardziej przypadł mi do gustu.
Trzymałam ją na twarzy 20 minut i po jej zdjęciu wmasowałam esencję w skórę. Szczerze się zdziwiłam gdy po 10 minutach esencja całkowicie się wchłonęła bo przy poprzedniej maseczce trzeba było bardzo długo czekać. Skóra była po niej świetnie rozświetlona, gładka i nawet lekkie przebarwienia zniknęły. Maseczka sprawdziła się na piątkę i jestem z niej bardzo zadowolona.

Zobacz post

Maseczki w płachcie

To maseczki w płachcie które zużyłam w tym tygodniu. W śród nich: the orchid skin- bright mask, skin79 venetian carnival mask dewy moon oraz belleza castillo anti wrinkle tiger mask. Najmniej do gustu przypadła mi ta ostatnia. Tkanina była dosyć sztywna i szybko wysychała. Maska ze skin 79 i the orchid skin były dobrze nasączone emulsją a skóra była po nich dobrze nawilżona i napięta.

Zobacz post

Maska w płachcie, bright mask

Maseczka w płachcie Bright Mask, The Orchid Skin.
Maseczka ma za zadanie rozjaśnić skórę, odżywić oraz wyrównać koloryt.
Umieszczona jest w opakowaniu z ładna grafiką. Sama płachta jest bardzo dobrze wykonana, dość gruba i bardzo nawilżona.
Po nałożeniu nic się nie odkleja, płachta jest na swoim miejscu, nie zjeżdża.
Ściągając maskę poszukam na twarzy rozgrzanie i ciepło jednak po wmasowaniu produkty już nic nie czułam. Maseczka trochę rozjaśniła zaczerwienienia i nadała skórze blasku. Dodatkowo nie wysuszyła twarzy i nie podrażniła jej. Myślę że produkt jest wart swojej ceny i można czasem w nią zainwestować.

Zobacz post

The Orchid Skin Maska do twarzy w płacie, Orchid Flower, Vital Mask

🧡 The Orchid Skin. Orchid Flower. Bright Mask. Maseczka do twarzy w płacie.

Przyszła pora na kolejną laleczkę. Tym razem wybrałam do testów wersję żółtą i już ostatnią. To jest maseczka rozjaśniająca. Maska jak każda z laleczek z resztą była dobrze nasączona i całkiem dobrze wycięta. Zapach maski był bardzo ładny, owocowy. Skóra jest rozjaśniona, promienista i rozświetlona. Na pewno wyrównała koloryt i rozjaśniła drobne przebarwienia na skórze. W jej składzie znaleźć można : ekstrakt z orchidei, kory morwy białej i mącznicę lekarską. Jak będziecie miały okazję to wypróbujcie, nie zawiedziecie się.

Zobacz post

denko kwiecień 2

DENKO #7 2020

Druga część kwietniowego denka. Tutaj znajdują się maseczki jak i wszelkiego rodzaju próbki.

Institut Esthederm | Osmoclean, Maseczka do twarzy, Lightening Buffing Mask, Wygładzająca
Z maseczki jestem zadowolona. Przyjemna konsystencja. Zapach neutralny. Maseczka doskonale radzi sobie z wygładzeniem naszej twarzy. Spłukuje się ją bez żadnych większych problemów. Po zmyciu nie mam uczucia ściągnięcia twarzy.

Perfecta | Express Mask, Nawilżanie, Aloesowa maseczka do twarzy
Konsystencja maseczki przyjemna, lekko zielonkawa. Bez problemu potem ją się zmywa. Rzeczywiście dobrze nawilża skórę twarzy i dodaje jej blasku.

/ The Orchid Skin | Maska do twarzy w płacie, Orchid Flower, Bright Mask
Maseczka ma za zadnia dozsiwetlić skórę twarzy i wyrównać koloryt. Z niewyrównanym kolorytem się nie zmagam więc w tej kwestii się nie wypowiem. Jednak co do rozświetlenia daje radę. Minimalne rozświetlenie ale zawsze coś.

Oriflame | Love Nature, Maseczka do twarzy, Łopian
Cera po niej jest mila w dotyku a co najważniejsze zmatowiała.

MISSHA | Maska w płachcie, Lentil Bean
Płachta jest dobrej jakości. Zapach przyjemny, nie drażniący nosa. Maseczka dobrze nawilża twarz i ją odświeża. Nie podrażnia skóry. Nie powoduje również uczucia ściągnięcia. Jak dla mnie miło się ją testowalo.

/ Bielenda | Monster, Maska w płacie 3D, Szalony Gonzo, Rozświetla
Czy rozświetla? Nie zauważałam takiego efektu. Ale za to dobrze nawilża. Moja twarz przed użyciem była bardzo wysuszona. Po jej zastosowaniu ten problem zniknął.

Bielenda | Cloud Mask, Maseczka do twarzy, Bąbelkująca, Energetyzująca, Mango Balango
Maseczka początkowo ma konsystencję płynna, jednak po kilkunastu sekundach zamienia się w pianę. Doskonale wygładza twarz. Sprawia, że jest rozświetlona i pełna blasku a także nawilżona.

/ Institut Esthederm | Intensive Hyaluronic, krem do twarzy, Z kwasem hialuronowym
Konsystencja kremu jest dość tłusta, dlatego idealnie nadaje się jako kosmetyk na noc. Jednak ta tłusta warstwa naprawdę szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnego filmu na twarzy. Cera rzeczywiście jest bardzo nawilżona i wygładzona. Jednak nie skusze się raczej na produkt pełnowymiarowy, jak dla mnie cena jest za wysoka.

Polemika | Hydrofilne masło oczyszczające
Ma delikatny ziołowy zapach, który jest przyjemny dla nosa. Bardzo podoba mi się konsystencja tego produktu! Pod wpływem wody zielone masło zmienia się w emulsje, która dokładnie oczyszcza twarz. Produkt nie podrażnia i nie uczula.

Belita & Vitex | Black Clean, Plasterek na nos z aktywowanym węglem bambusowym od @LadyFlower
Jestem z niego średnio zadowolona. Poradził sobie z wągrami ale naprawdę w bardzo minimalnym stopniu. Także, z oczyszczeniem radzi sobie średnio.

Cien, Food For Skin, Maska-peeling do twarzy, Oczyszczenie z czarnym węglem i trawą cytrynową, Odświeżenie z zielną glinką i ogórkiem, Każdy rodzaj skóry, Szczególnie skóra z niedoskonałościami

Zobacz post

The Orchid Skin Maska do twarzy w płacie, Orchid Flower, Bright Mask

The Orchid Skin | Maska do twarzy w płacie, Orchid Flower, Bright Mask ❤️
&____
Maseczkę kupiłam na promocji za 2zl w sklepie internetowym skingarden. Polubiłam się z serią tych maseczek. Maseczka ma za zadnia dozsiwetlić skórę twarzy i wyrównać koloryt. Z niewyrównanym kolorytem się nie zmagam więc w tej kwestii się nie wypowiem. Jednak co do rozświetlenia daje radę. Minimalne rozświetlenie ale zawsze coś

Zobacz post

Maseczka

Maseczkę tę znalazłam w paczuszce urodzinowej od @OrzechOwa235 😍
Maska jest w bardzo ładnej dużej saszetce. Jej zadaniem jest rozświetlenie skóry. Odżywia oraz wyrównuje koloryt. Jest to maska w płacie, nie ma na niej żadnego nadruku jest białego koloru. Płat jest bardzo dobrze nasaczony, tak bardzo że dosłownie ściekał z niego płyn. Pozostawiłam maseczkę na 20 minut i po jej zdjeciu skóra była lekko zaróżowiona i rozświetlona . Pozostałość płynu delikatnir wklepałam.

Zobacz post

denko maseczki

Maseczki jakie zużyłam w marcu

Udało mi się zużyć 3 maseczki w płachcie laleczkowe firmy The Orchid Skin. Każda miała ciut inne właściwości, ale według mnie były bardzo podobne. Wszystkie zostawiały na skórze lepkawą warstwę, którą niestety musiałam zmyć. Po za tym ich wygląd jest przeuroczy!
Kolejna maseczka w płachcie brzoskwiniowa jest marki A'pieu. Ta firma raczej nie zawodzi mnie jeśli chodzi o działanie. Mogę też powiedzieć, że ta maseczka była najlepsza z tych wszystkich!
Zaraz obok niej również marki A'pieu mamy maseczkę w formie plasterków pomarańczy i ona również bardzo fajnie się u mnie sprawdziła. Plasterki fajnie nawilżyły wybrane partie twarzy, nie spadały podczas noszenia i były czymś innym niż tradycyjna płachta.
Kolejna maseczka jest z Bielendy i tutaj już konsystencja kremowa, do spłukania. Po jej użyciu zauważyłam fajne efekty i chętnie sięgnę po pozostałe kosmetyki tej serii.
Nad nią i na środku zarazem maseczka neonowa peel-off. Tej formy maseczek nie lubię, ale od czasu do czasu czemu nie. Była bardzo delikatna podczas zrywania i też delikatnie oczyściła buzię.
Na sam koniec dorzuciłam płatki pod oczy z Efektima. Genialny kosmetyk, który nawilżył okolice oczu, ale też mocno schłodził. Efekt po trzymaniu w lodówce był super. Na 100% będę do nich wracać, bo zrobiły fajną robotę.

Zobacz post

The Orchid Skin Maska do twarzy w płacie, Orchid Flower, Bright Mask

Druga maseczka firmy The Orchid Skin z serii laleczkowej przetestowana. Tym razem pod lupę wzięłam wersję rozjaśniającą. Tym razem po jej otwarciu poczułam ładny, owocowy zapach. Płachta była jak zwykle biała i na twarzy dosyć łatwo ją można dopasować. Ponownie sporo esencji na masce, jak i w opakowaniu, która niestety po ściągnięciu maseczki i odczekaniu, oblepia całą twarz. Niestety musiałam zmyć esencję, trudno, chociaż podczas trzymania maski i chwilę później moja skóra coś sobie zabrała. Skóra po opłukaniu wodą była nawilżona, gładka, być może rozjaśniona, ciężko stwierdzić. Efekty całkiem w porządku. Oczywiście wygląd maseczki jest przecudny.

Zobacz post

denko

10/2020
Zużycie z trzeciego tygodnia marca. Słabo, ale coś tam wpadło.

Mini zestaw Time Revolution toner i esencja - bardzo fajny duet o odpowiednim działaniu, ładne zapachy, delikatne, lecz skoncentrowane formuły, w szczególności esencja na 5+ - od @madziek1
Maseczka w płachcie laleczkowa The Orchid Skin - wersja rozjaśniająca - maseczka w porządku, fajnie nawilża, odświeża, jednak pozostawia mocno lepiącą twarz po aplikacji, którą niestety musiałam zmyć
Kolejne i ostatnie próbki Enprani - toniku oraz esencji - całkiem fajny zestaw, mocno skoncentrowany, przeciwstarzeniowy, myślę, że nie na co dzień na pewno do twarzy nie wymagającej aż tak mocnego produktu, gdyż jest silny z działania
Mgiełka do ciała Balea Tropical Sunshine - ta mgiełka to jeden z pierwszych produktów Balea jaki poznałam jak nie pierwszy i było to ponad 3lata temu. Mgiełka pachniała bardzo owocowo. Początkowo psikałam się nią normalnie, ale rok później mnie zmęczyła i w dodatku latem wszystkie muszki i inne owady nie dawały mi spokoju po jej użyciu. Końcówkę zużyłam jako spray odświeżający do toalety I w końcu zużyłam
Drugie opakowanie Oleiq hydrolatu malinowego z kalendarza adwentowego Sylveco - ogólnie średnio ta malinka u mnie wypadła, jest ok, działa dobrze, ale czasem mnie podrażniała
Mini kremik do rąk Balea z kalendarza adwentowego - ładny zapach, działanie ujdzie, u mnie trochę na dłonie, trochę na nogi
Próbka kremiku Resibo - pomimo świetnego działania, zapach niestety nie do przejścia. Od @kkosarska.


Zobacz post

The Orchid Skin Orchid Flower, Bright Mask, Maseczka w płacie rozjaśniająca

Trzecia przetestowana już maseczka z The Orchid Skin, tym razem jest to maseczka rozświetlająca. Grafika standardowo rzuca na kolana. Zapach maski jest bardzo ładny, owocowy. Wszystkie one pięknie pachną, ale nie jestem w stanie wyodrębnić wiodącej nuty. W każdym razie zapach na pewno uprzyjemnia aplikację. Płat umiarkowanie cienki, dobrze daje się dopasować do kształtów twarzy. Po 25 minutach trzymania, płat wciąż był mocno wilgotny. Jak do tej pory, to po tej maseczce moja skóra najbardziej się lepiła i o ile nie przeszkadza mi ten fakt wieczorem, bo nakładam krem i wszystko ładnie się wchłania, tak bałam się robiąc ją rano, że będę miała problem z wykonaniem makijażu. Dlatego zmyłam ją po jakimś czasie, ale i tak efekt wciąż był zauważalny. Skóra pojaśniała, stała się promienna i rozświetlona. Maseczka wyrównuje kolor i rozjaśnia drobne przebarwienia. W składzie znajdziemy ekstrakt z orchidei, kory morwy białej i mącznicę lekarską. Kolejna, która świetnie się u mnie sprawdziła.

Zobacz post

zamówienie skingarden

Ja też skusiłam się na super promocję na stronie skingarden a wszystko za sprawą @madziek1, która pokusiła mnie na te zakupy. Mega opłacało się kupić te maseczki bo niektóre kosztowały nawet po 2 zł z groszami. Tym oto sposobem uzupełniłam maseczkowe zapasy. Ogólnie nie interesuje się i nie stosuje pielęgnacji azjatyckiej ale niektóre maski mają niezłe składy. Mogę polecić ten sklep do zamówienia dostałam sporo próbek wszystko było dobrze zapakowane. Troszkę czekałam na dostawę ale pewnie mieli sporo zamówień.Za całość zapłaciłam około 35 zł już z wysyłką.
Skusiłam się na dwie maseczki firmy A'Pieu wersje Peach Sheet Mask i Banana Sheet Mask. Najwięcej kupiłam z firmy The Orchid bo grafiki są przeurocze. Wybrałam wersje Skin Balance Mask, Skin Cooling Mask, Skin Lifting Mask i Skin Bright Mask. Wzięłam też po jednej maseczce Neogen Dermalogy Argan Oil, Missha Lentil Bean oraz Manefit Beauty Planner Lavender. Z ciekawości kupiłam też płatek peelingujący Neogen Wine. Jako gratisy znalazłam w zamówieniu : próbkę serum Neogen, wodę micelarna Neogen x2, zestaw pielęgnacyjny Neogen oraz maskę do twarzy Blithe
Maseczki będą czekały teraz na testy, niebawem będą pojawiać się chmurki na ich temat .

Zobacz post

The Orchid Skin Orchid Flower, Orchid Flower, Maseczka w płacie rewitalizująca

Pierwsza maseczka firmy The Orchid Skin z serii laleczkowej przetestowana. Zdecydowałam się na wersję rewitalizującą. Po otwarciu maseczki poczułam śliczny pomarańczowy zapach. Maska była na białej tkaninie, dosyć cienka i w miarę dopasowana. Maska była mocno nasączona, a także w opakowaniu pozostało dużo esencji. Trzymałam ją na buzi około 20min i po tym czasie i po odczekaniu drugie tyle troszkę się lepiłam i zastanawiałam się czy pozostawić esencję czy zmyć. Szłam akurat spać, więc postanowiłam zmyć, bo wszystko poszłoby w poduszkę. Maska zawiera ekstrakt z orchidei, kwiat dzikiego bzu, ekstrakt z fig i ekstrakt z owoców granatu. Śliczna grafika maseczki zachęca do użycia.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem