1 na 1 Użytkowniczkę poleca


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 29.12.2019 przez Cormi

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o RITUALS - Mydło do rąk w płynie, Amsterdam Collection

RITUALS Mydło do rąk w płynie, Amsterdam Collection

Rituals, Amsterdam Collection, płyn do mycia rąk.

Mydło ma pojemność 110 ml i zamknięte jest w ładnym prostokątnym opakowaniu z pompką. Piękna grafika w odcieniach bieli, granatu i złota wygląda luksusowo. Mydło jest żelowe, wydajne, doskonale się pieni. To, co najbardziej mnie w nim urzeka, to cudowny kwiatowo-cytrusowy zapach długo utrzymujący się na dłoniach. Mydło dobrze oczyszcza i nie wysusza skóry. Dzięki temu produktowi mycie rąk to zmysłowa przyjemność.

Zobacz post

kalendarze adwentowe dzien 24

Święta, Święta i po Świętach, a największa kalendarzowa wariatka na Dresscloud nie dodała najważniejszej kalendarzowej Chmurki! Niestety już 23 grudnia był dla mnie ciężki bo złapało mnie zapalenie gardła, w dodatku trzeba było ogarnąć dom na Wigilię, a potem przez Święta albo spałam, bo tak się źle czułam, albo byłam w gościach. I tak zleciały całe Święta bez Chmurki z ostatnimi okienkami kalendarzy adwentowych... Ale już to naprawiam! Oto zawartość okienek z 24 grudnia!

Kalendarz NYX
Kolejna płynna pomadka z serii Lip Lingerie... Niby spoko, ale jednak myślałam, że na Wigilię będzie coś specjalnego.

Kalendarz Look Fantastic
Paletka rozświetlaczy od Sleek – jest to bardzo piękna paletka, bo jest w złotej, lustrzanej kasetce! Rozświetlaczy mam już sporo z tych kalendarzy, ale ta paletka jest tak piękna, że nawet mimo sporego zapasu rozświetlaczy, nie mogłabym się jej pozbyć!

Kalendarz Amazon.uk
Amazon totalnie zaszalał, bo w tym okienku znalazłam... szczoteczkę soniczną Foreo Luna Play! I tutaj też się przyznam, że znałam wcześniej zawartość tego kalendarza i ta szczoteczka była taką "kropką nad i", która zadecydowała o zakupie tego kalendarza! Każdy, kto ma szczoteczkę Foreo, bardzo się nią zachwyca, więc byłam mega ciekawa czy naprawdę jest taka super. Żal mi było wydać aż tylu pieniążków na szczoteczkę do twarzy, ale uznałam, że za kalendarz zapłacę mniej niż gdybym kupiła dwie szczoteczki, a ile przy tym dostanę kosmetyków! XD Niesamowicie cieszę się z tego produktu i jestem go mega ciekawa!

Kalendarz Rituals
Rituals podarował mi mydło do rąk w płynie z serii Amsterdam Collection. Akurat średnio przypadł mi do gustu zapach mgiełki z tej serii ale zobaczymy – może mydełko okaże się pachnieć lepiej. Ale troszkę szkoda, bo tak w głębi serca miałam taką nadzieję, że w ostatnim okienku będzie coś z mojej ulubionej serii The Ritual of Sakura.

Kalendarz Feelunique
Kolejna bomba – paletka Hudy! Jest to paletka Topaz Obsessions, która zawiera przepiękne, ciepłe kolory. Znajdują się tam beże, brązy, miedziane kolory, zarówno matowe jak i błyszczące. Piękne są! Jestem w niej totalnie zakochana i mega cię cieszę, że mój kochany chłopak sprezentował mi ten kalendarz!

Kalendarz Airpure
W końcu coś innego niż podgrzewacz! XD Ten straszny kalendarz ze świeczkami miał być dla mnie jakimś „urozmaiceniem” wśród tych kosmetycznych kalendarzy, ale już po kilku okienkach zaczął mnie nudzić. Na szczęście w ostatnim okienku nie było kolejnego podgrzewacza – znalazłam tam świeczkę! Ale świeczka też bez szału – mała, nijaka, nawet nie pachnie... Jednym słowem klapa! Nawet jak na kalendarz z podgrzewaczami to jest to dla mnie trochę porażka!

Kalendarz Flaconi
Banana Setting Powder od nieznanej mi marki Bellapierre. Zawartość tego okienka także przypadła mi do gustu – pudru bananowego używam pod oczy, więc z chęcią sprawdzę jak ta nowość dogada się z moim korektorem!

Kalendarz Asos
No i znów totalny szał ciał – baza marki Becca! Jest to kolejna marka, której byłam bardzo ciekawa i którą z chęcią przetestuję!

Kalendarz Yves Rocher
Yves Rocher z okazji świąt podarował nam płynną pomadkę do ust w kolorze ładnego, brudnego różu. Kolorek idealny, pomadka hmmm, jak dla mnie jest chyba trochę zbyt mokra, trochę jak błyszczyk, ale wygląda całkiem fajnie. Co ważne, nie podkreśla suchych skórek. Myślę, że jest to fajne „zamknięcie” kalendarza.

Kalendarz Zalando
I ostatnia rzecz, to perfumowany olejek w formie roletki. Jest on z firmy Raaw By Trice i tak szczerze – bardzo średnie to wigilijne okienko, żeby nawet nie powiedzieć, że słabe. Niby jest to drogi, "ekskluzywny" kosmetyk, jednak zapach jest taki sobie... Nazywa się Blackened Santal i pachnie niby delikatnie, ale jednak strasznie dominuje w nim jedna nuta zapachowa - której oczywiście nie potrafię rozpoznać, ale jest to coś zbliżonego do pieprzu. Zapach ma dobrą projekcję i czuć go wokół mnie - gdyby były to jakieś ładne perfumki to zdecydowanie byłaby to ich zaleta, ale przy takim śmierdzioszku jest to dla mnie odpychające. Perfumy mają też dobrą trwałość - po kilku godzinach wciąż są wyczuwalne. No niestety ale jestem na nie. Kompletnie nie mój zapach!

I to tyle! Tak wyglądały wigilijne okienka we wszystkich moich kalendarzach. Niestety głównie ze względu na chorobę, nie miałam za bardzo jak przetestować te kosmetyki, ale nadrobię wszystko w swoim czasie!

Zobacz post
1