Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o RITUALS - Mydło do rąk w kostce, The Ritual of Sakura
Drugie okienko kalendarza adwentowego Rituals skrywało to cudo. 💖 Mydło w płynie z serii Ritual of Sakura czyli mojej ulubionej. Zapach kwiatów wiśni wypełnia całą łazienkę i mimo że jest mocno wyczuwalny to nie jest mdły ani przytłaczający. Do tego różowo-biała szata graficzna najbardziej do mnie trafia. 😊 Nie mogę doczekać się przeprowadzki i postawienia tego mydła w naszej łazience razem z kremem do rąk tej samej serii które było ukryte w okienku nr 3.💖
Zobacz post
Kalendarz adwentowy - The Rituals - 11/24.
RITUALS - Mydło do rąk w kostce, The Ritual of Sakura.
Mydełko ma przyjemny zapach, bardzo świeży. Jednak czy spodziewałam się tak malutkiego mydełka w kalendarzu adwentowym? Może z nivea który był o wiele tańszy tak, jednak w tym.. no nie bardzo... Dobrze się pieni, jednak przez kształt niewygodnie się go używa. Po użyciu na dłoniach pozostaje delikatny zapach i co najważniejsze dłonie nie są wysuszone.
Zawartość okienek kalendarzy adwentowych z 11 grudnia. W kalendarzu Rituals znalazłam ślicznie pachnące mydełko w wersji podróżnej. Pochodzi z linii The Ritaul of Sacura i jest z mleczkiem ryżowym oraz kwiatem wiśni. Przyznam szczerze, że urzekło mnie swoim zapachem. Pachnie tak otulająco i kremowo. Jestem bardzo ciekawa jakie będzie jego działanie na skórę oraz wydajność. Kosteczka została zapakowana w uroczy kartonik i prezentuje się niezwykle elegancko. W kalendarzu Douglas znalazłam produkt, który kompletnie mnie zaskoczył, a mianowicie był to wegański lubrykant marki Amorelie. Wiedziałam, że Douglas wproawdził gadżety erotyczne, ale nie myślałam, że jeden z produktów znajdę w kalendarzu. Fajnie, że jest on tak różnorodny, bo łatwo można znaleźć w nim nie jeden produkt dla siebie. Jego zadaniem jest nawilżanie i można go łączyć z prezerwatywami oraz silikonowymi zabawkami. Zdziwił mnie trochę jego miętowy zapach. Przypomina bardziej pastę do zębów, ale konsystencja jest lejąca. Po nałożeniu odrobiny na rękę delikatnie mrowi, więc zapowiada się ciekawie. W kalendarzu Yogi herbatka o smaku Ginger, a w Lindt dwie kuleczki.
Zobacz post
Rituals 2021 - okienko numer 11.
The Ritual Of Sakura, Soap Bar, Rice MILK&Cherry Blossom.
Gdy pierwszy raz natrafiłam na mini mydło w kostce w kalendarzu tego pokroju... cóż, byłam pewna, że to jakaś pomyłka.
W tym roku już nawet nie byłam zdziwiona, bo widać to stały punkt kalendarzowy tej marki. Trochę szkoda, bo mają tyle wspaniałych kosmetyków, które można by przetestować.
Pozytywny aspekt tego okienka jest taki, że mydełko ma niesamowicie piękny zapach - świeży i relaksujący.
Już za moment trafi do mojej szuflady z bielizną .
Mydło, które aktualnie jest u nas w użytku czyli produkt z zeszłorocznego kalendarza adwentowego od marki rituals. Jest to mydełko z serii the ritual of sakura z mlekiem ryżowym i kwiatem wiśni. Mydełko jest małych rozmiarów chyba tak 1/4 standardowego mydła. Jest w białym kolorze z wyżłobieniem nazwy marki. Bardzo lubię tą serię zapachową z rituals, więc mydełko również polubiłam. Bardzo dobrze się pieni i domywa ręce. Nie wysusza ich a pozostawia na nich bardzo przyjemny zapach. Mimo małych rozmiarów produkt jest bardzo wydajny i z pewnością starczy na dłuższy czas. Jestem z niego zadowolona, chociaż w kalendarzu adwentowym oczekiwałabym czegoś innego niż mydło .
Zobacz post
RITUALS, Mydło do rąk w kostce, The Ritual of Sakura .
Okienko #16 z kalendarza adwentowego Rituals .
Mydło do rąk o pięknym zapachu kwiatu wiśni oraz mleka ryżowego, w którym od razu się zakochałam. Oczywiście na początku nie doczytałam etykiety, i byłam przekonana że jest to mydło do ciała . Po użyciu jednak stwierdzam, że faktycznie tak je będę stosować, zwłaszcza że mydeł w kostce do rąk nie używam w ogóle. Mydło dobrze myje i zostawia na ciele przyjemny zapach. Niestety jest lekkie uczucie ściągnięcia bezpośrednio po użyciu, jednak mija ono po kilku chwilach. Według mnie jest to bardzo przyjemny produkt .
Dzisiejsze okienka z kalendarzy adwentowych. Dzisiaj jestem całkiem zadowolona . W kalendarzu z essie znalazłam lakier w odcieniu metalicznym różowym. Właściwie srebrno-różowym . Jest to na prawdę ciekawy kolor. Nie mam takiego w swojej kolekcji. Nie ma nazwy tylko numer 613. Więcej napiszę po przetestowaniu. W kalendarzu nyx znalazłam kolejny cień do powiek. Tym razem jest to kolor golden bronze. Szczerze mówiąc kolor nie jest jak dla mnie brązowy a rudy na czerwonej bazie . Nie mniej podoba mi się i według mnie będzie świetny do świątecznych makijaży. W kalendarzu od rituals znalazłam mydełko 25 g o zapachu the ritual of sakura. Cieszy mnie te mydełko, bo mimo małej pojemności pięknie pachnie. Bardzo lubię ten zapach i polecam go.
Zobacz postPodobne produkty






