StarSkin
Juice Lab, Maska do twarzy w płacie, Wheat Sprout & Celery
5 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 15.12.2019 przez dastiina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o StarSkin - Juice Lab, Maska do twarzy w płacie, Wheat Sprout & Celery
U mnie już był Mikołaj i to jaki, moim Mikołajem zostałam cudowna Kasia @icecold, która postanowiła mi zrobić małą niespodziankę. Wszystko po kolei co wyciągałam z koperty idealnie wpisywało się w moje gusta.
Jako pierwsze w moje ręce wpadły te cudowne skarpety! I tutaj już przepadłam . Widziałam je u jednej youtuberki na vlogmasie i wtedy pomyślałam, że są mega i sama chciałabym takie mieć. Kasia czyta mi w myślach . Są to skarpetki z Primarka, aż trzy cudowne kolorowe, świąteczne pary dłuższych skarpet z postacią Grincha, no po prostu wow. W osobnych chmurkach pokażę Wam każdą parę dokładniej, bo są naprawdę świetnie wykonane.
Jako druga w moje ręce wpadła koperta ozdobiona naklejkami świątecznymi, a w środku ta cudowna kartka, z odstającymi elementami, prześliczna!
A w środku oczywiście własnoręcznie napisane życzenia, prosto z serduszka Kochanej Kasi .
Później zauważyłam, że to nie koniec zawartości paczki. Były tam jeszcze trzy mega ciekawe maseczki w płachcie . Co ciekawe esencja i płachta umieszczona jest osobno, nigdy wcześniej takich nie widziałam , cudeńka.
Na koniec zauważyłam, że w paczuszce są jeszcze czekoladowe pieniążki, niezły bajer .
A między każdym z prezentów znajdowało się urocze konfetti reniferki i płatki śniegu , które ślicznie się mienią.
Kasiu sprawiłaś, że z twarzy nie schodzi mi uśmiech .
STARSKIN - Juice Lab - Maska do twarzy w płacie - Wheat Sprout & Celery
Maska do twarzy w płacie, którą "wykonujemy" sami.
Jasna, plastikowa saszetka składa się z dwóch "komór" połączonych w jedną.
W pierwszej posiadamy suchy płat, a w drugiej natomiast esencję.
Saszetki odrywamy od siebie, a następnie przy pomocy nalepki "PEEL ME" odklejamy suchą część, aby móc po rozerwaniu "mokrej" części wlać pozostałość tejże saszetki.
Następnie przyklejamy s powrotem nalepkę i - ściskając opakowanie z połączonym płynem i płatem- zgniatamy je, aby płat nasiąknął porządnie płynem.
Kolejna super zabawa- którą zapewniła mi Kasia @icecold i kolejna - cudowna pielęgnacja buzi.
Płat maseczki jest dość gruby, ale dobrze powycinany oraz świetnie nasączony esencją.
Zapach jest dość specyficzny, ale delikatny- ani mnie nie zauroczył, ani też jakoś nie zraził do siebie.
Esencja- trochę lepka, miałam też klejącą twarz po zdjęciu maski, więc nadmiar tej esencji- zmyłam z buzi.
Skóra dzięki masce była delikatnie nawilżona i gładka oraz odświeżona.
W sumie wersja z maliną - bardziej mi się spodobała, bo nie kleiła się do buzi.
Jednak ta też okazała się całkiem OK.
Starskin. Juice Lab. Wheat Sprout & Celery. Maska do twarzy w płacie to kolejna maseczka od kochanej @icecold . Te maseczki są tak świetne i tak fajnie wyglądają że aż szkoda ich zużyć. Opakowanie maseczki podzielone jest na 2 saszetki, w jednej znajduje się płat maseczki a w drugiej esencja. Zapach esencji jest przyjemny a jej ilość jest idealna żeby płat maski był nią nasączony. Płat maski jest dość gruby przez co nie ma problemu z rozkładaniem jej i nie ma obaw że się potarga. Płat ma żółte grochy przez co wygląda fajnie. Po ściągnięciu maski i wmasowaniu esencji został delikatny efekt klejenia przez co przemyłam twarz wodą i twarz od razu stała się gładziutka. Maska nie podrażniła twarzy więc plusik dla niej jednak ta Raspberry & Lentil to zdecydowanie mój numer 1.
Zobacz post
Od Kochanej Kasi @icecold dostałam w prezencie świątecznym cały zestaw maseczek w płachcie .
Jednak nie były to takie zwykłe maseczki, bo esencję trzeba było wlać do opakowania samodzielnie.
Niestety nie poszło mi to zbyt umiejętnie i nieco esencji się wylało, dlatego maseczka nie była na tyle nasączona esencją, na ile bym chciała.
Przy kolejnej maseczce mam nadzieję, że pójdzie mi już lepiej .
Maseczka ma bardzo fajny rodzaj płachty, taki grubszy, nie trzeba się martwić przy rozkładaniu, że coś się porwie przez przypadek.
Dopasowała się ona dość dobrze do mojej twarzy. Miała u góry odstające uszka, a na całej powierzchni ozdobiona była uroczymi, żółtymi kropkami.
Co dziwne, na płachcie były takie drobinki, które być może do końca się nie rozpuściły, przez to, że nie wlałam całości esencji, bo się wylała.
C o ciekawe smakowały one dosłownie, jak cytryna, wiem, bo kawałeczek znalazł się przypadkiem na moich ustach przy nakładaniu maski.
Niestety w takiej formie, jakiej jej użyłam, maseczka nieco podrażniła moją skórę. Ogólnie mogło to się stać przez moją nieuwagę, więc mam nadzieję, że z pozostałymi maseczkami pójdzie mi lepiej i nie podrażnią one mojej skóry.
Dziękuję Kasiu za możliwość przetestowania tej nowości .
Paczuszka #9
Właśnie dziś, w dniu moich urodzin, dotarła do mnie cudowna paczuszka od kochanej Kasi @icecold 💗. Miałyśmy wysłać sobie tylko karty świąteczne, takie było moje założenie, ale Kasia postanowiła inaczej. Takim oto sposobem otrzymałam od niej paczuszkę pełną niespodzianek. W środku znajdowały się:
maski na tkaninie Starskin, które pierwszy raz widzę 😊 są to: malina z soczewicą, seler i pszenica, jarmuż i grapefruit. Bardzo ciekawe połączenia i brzmią prawie jak poranne koktajle 😂😂
maski do włosów - naprawcza i odżywcza. Więcej będzie w osobnych chmurkach
krem 3w1 czyli krem, maska i podkład - tego jestem bardzo ciekawa
żel pod prysznic, który cudownie pachnie
kula do kąpieli w kształcie ciasteczka
piękna paleta cieni. Bardzo mnie zaintrygowało opakowanie, a Tomcio zobaczył Donata i pyta "o pączek, mogę go zjeść?" hihihi
truskawkowa świeczuszka Yankee Candle
dwie śliczne kartki z życzeniami
a wszystko to zapakowane w piękne pudełko 💗
Kasiu bardzo ci dziękuję za taką niespodziankę, wszystko jest super, jeszcze nie miałam okazji testować produktów tych marek, a będzie to dla mnie okazja poznać produkty, które być może będę szukać w sklepach będąc w Anglii. Jeszcze raz dziękuję 😘😘💖
PACZUSZKA URODZINOWA #8
Cudna PAKA, bo inaczej nie da się tego nazwać, która przyleciała do mnie z UK. Oczywiście przyfrunęła do mnie od Kasi @icecold, którą powinnam nieźle opieprzyć za to, że tak zaszalała, bo to co widzicie na zdjęciu jest totalnym szaleństwem. Kasia mi pisała, że tworząc paczkę dla mnie bardzo chciała, aby moje 30 urodziny były wyjątkowe i właśnie takie się stają dzięki Kochanym Clouders. Paczka od Kasi to w ogóle wielkie WOW! Otwierając tą paczkę i wyciągając po kolei każdą rzecz byłam w szoku. Nie zabrakło w paczce kartek – z okazji świąt jak i moich urodzin. Obie są naprawdę piękne i wyjątkowe. Mam nadzieję, że życzenia zawarte w obu – spełnią się. Poza pięknymi kartkami otrzymałam coś czego zazdrościłam @madziek1, a dokładnie piękną, drewnianą pozytywkę w formie tortu. Możecie zobaczyć filmik- jak pięknie gra. Ona będzie bardzo wyjątkowym prezentem, który będzie stał na półce – cały czas. To chyba jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie mogłam dostać. Jestem w niej totalnie zakochana. Poza tym otrzymałam naklejki na szybę z motywem świątecznym, które na pewno w oknie zawisną, a jak nie to na mojej szybie w drzwiach. Znalazłam też ogromną przypinkę z napisem „It’s my birthday today”, którą postaram się 29 mieć!
Nie wiem czy opisując każdą rzecz po kolei starczy mi miejsca w opisie, ale mam nadzieję, że jednak mi się to uda.
Co znalazłam w ogromnym pudle od Kasi?:
Zestaw złotych świeczek- choinek – idealne na święta.
Prześliczne kapcioszki z koalą- ten prezent był mi znany, bo sama sobie wybierałam! Są cudne, na pewno będę nosić.
Kosmetyczka z prawdziwej skóry. Z jednej strony jest czarna (skórzana), z drugiej posiada futerko w cętki.
Wielki kubek z motywem świątecznym – idealny do herbatki czy kawki. Ten mikołaj jest słodki.
Dwa zestawy kolczyków- jedne SIX – wielkie, czarne z frędzlami a drugie zestaw świąteczny 6 par (jeden się zgubił - ale Kasia mnie o tym poinformowała, to nic, na pewno będę nosić wszystkie).
NEXT – Zestaw trzech gąbek do makijażu. Na 100% się przydadzą.
Świeca w metalowej puszcze w formie jabłka (bosko pachnie).
GHOST- Sweetheart - Bombka, a w niej mini perfumy i balsam do ust w słoiczku - to mega urocze.
STARSKIN: Trzy maseczki JUICE LAB w płacie – do samodzielnego nasączenia.
MAD BEAUTY- Disney – Maseczka w płacie z Aurorą - jest świetna.
ICEVEDA – Herbaciana sól do kąpieli. Będzie relaksik! Pachnie ślicznie.
The Bomb Cosmetics – Bomba do kąpieli – Angel Above – jest śliczna i tak samo ślicznie pachnie.
So...? – Mgiełka do ciała o zapachu trufli- mmmm. Już się nią psikałam, mam nadzieję, że pachnę smakowicie.
By Nature – Maska do włosów z olejkiem awokado. Moje włosy będą piękne.
FANCY HANDY – Coco Lavender Magic- dość uniwersalny produkt, który ma wiele zastosowań. Demakijaż, masaż, maska do włosów - WOW!
Athena Brands -NATURES ALCHEMIST - krem pod prysznic (?).
PALMER’s- Odżywka w sprayu z oliwą z oliwek. Super!
Baylis&Harding – Luksusowe mydełko w kostce. Śliczne opakowanie i na pewno będzie super.
Baylis&Harding – Luksusowe mleko do kąpieli. Do kompletu do mydełka- będzie super kąpiel.
GLAMFOX - Ampułka do twarzy z zatopionymi płatkami róż. Super! Dla mnie nowość, pięknie wygląda.
Roots – Maska/odżywka do włosów – ślicznie pachnie.
Makaronik do kąpieli (nie ma żadnej naklejki, więc nie stwierdzę marki) – jest bardzo uroczy.
Makeup Revolution – I Revolution – Spray do utrwalania makijażu. Super, właśnie tego ostatnio szukałam.
Marks&Spencer- Zestaw trzech pomadek do ust w ślicznych, bardzo uniwersalnych kolorach. Będą mejkapy!
Benefit – Gold Rush – Róż do policzków z efektem rozświetlającym. Uwielbiam takie miniaturki!
Benefit – Love Tint- Tint do ust i policzków. Kolejne mini cudo.
Ciate – Fierce FLICKS – Eyeliner w pisaku. Wow! Coś nowego, czy dorówna temu z L'Oreal?
SOAP&GLORY – Sexy Mother Pucker – Błyszczyk do ust w boskim kolorze i tak samo boskim zapachu! Kocham S&G.
Makeup Revolution – I Revolution – Sprinkles- Paleta rozświetlaczy i róży. Śliczna jest!
Makeup Revolution – I Revolution – Diamond Bright – Paleta cieni i pigmentów do powiek w kształcie diamentu. Wielkie WOW! mam swojego własnego "kryształka" @Dresscloud.
SOAP&GLORY – Zestaw Naughty But Spice Duo – Żel pod prysznic i masło do ciała. Kasia zaszalała- te opakowania są super no i kocham S&G.
LUSH – Bomba do kąpieli – Fireball – totalne szaleństwo za które mega dziękuję. Jest pięknie zapakowana w pigwinkową torebkę papierową. Zapach ma mega boski!
Cała paczka widać, że została zrobiona z sercem. BARDZO za nią dziękuję po raz 100. Mam nadzieję, ze zdołam się odwdzięczyć!
Podobne produkty




