Opis produktu
Dr Mola Maska w płachcie Propolis Cream to kremowa, odżywcza maseczka na bazie olejków roślinnych i propolisu. Przyczynia się on do głęokiego nawilżenia oraz skutecznie wspomaga regenerację skóry. Jest znany ze swoich leczniczych właściwości, ponieważ pomaga w procesie gojenia ran, wygładza, ale też tworzy barierę ochronną. Produkt polecany w szczególności dla skóry suchej.
Główne zalety:
Dr Mola Maska w płachcie Propolis Cream to kremowa, odżywcza maseczka na bazie olejków roślinnych i propolisu. Przyczynia się on do głęokiego nawilżenia oraz skutecznie wspomaga regenerację skóry. Jes ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 01.12.2019 przez kkosarska
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Dr. Mola - Maseczka do twarzy w płacie, Propolis Cream
🌱Propolis Cream Sheet Mask🌱
Pierwszy raz testuję maseczki od dr. Moli. Tym razem to maseczka w płachcie z propolisem, którego działanie bardzo dobrze znamy. Jedyny minus tej maseczki, to takie nasączenie, że miałam problem z wyjęciem jej z opakowania. Maseczka miała zapach taki trochę „apteczny”, ale przyjemny. Po 20 minutach zdjęłam ją z twarzy a nadmiar esencji delikatnie wklepałam w skórę. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. Po zastosowaniu widać, że moja skóra jest odświeżona i miękka. Żałuję że kupiłam tylko jedną maseczkę.
Przetestowałam kolejną maseczkę w płachcie firmy Dr. Mola. O ile wersja Protein Milk byłam zachwycona tutaj niestety nastąpiło rozczarowanie. Propolis Cream ma mieć działanie regenerująco-odżywcze. Płachta była porządnie nasączona mlecznym produktem, zapach praktycznie niewyczuwalny - może trochę miodowy? Maseczka dobrze przylegała do twarzy, nie zsuwała się. I to na tyle pozytywów. Ewidentnie moja skóra nie polubiła się z którymś ze składników ponieważ po zastosowaniu na buzi pojawiły się czerwone krostki. Dodatkowo w przeciwieństwie do niebieskiej maseczki ta zostawiła na buzi lepką warstwę, która utrzymywała się mimo wchłonięcia produktu. Musiałam niestety oczyścić twarz po zastosowaniu. Na tą wersję maseczki więcej się nie skuszę 🥴
Zobacz post
Uwielbiam maseczki na tkaninie i to po nie sięgam najczęściej. Ostatnio miałam okazję przetestować kremową maseczkę w płachcie Dr. Mola.
Przeznaczona jest do skóry suchej, a jej celem jest regeneracja i odżywienie.
Płachta jest średniej grubości, za to mocno nasączona odżywczą esencją. Otwory na oczy i usta są dobrze dopasowane, sama tkanina porządnie przylega do twarzy.
Po użyciu maski skóra była dobrze nawilżona, miękka w dotyku.
Dr. Mola, kremowa maseczka do twarzy w płacie, Propolis Cream.
Maseczkę tą, jaką jedną z wielu, otrzymałam od naszej ślicznej Justynki @dastiina. ❤😘
Maseczka mieściła się w bardzo ładnym opakowaniu, które przyciąga uwagę. Jest ona na bazie propolisu oraz kompleksu olejków roślinnych. Płat był bardzo dobrze wykrojony, świetnie trzymał się na twarzy podczas całej aplikacji. Był bardzo mocno nasączony, przyjemnie pachnącą, kremową esencją Po zdjęciu maseczki delikatnie wklepałam pozostałości esencji w twarz. Po jej użyciu moja cera była dobrze nawilżona, odżywiona, wyglądała na bardziej promienną. 👍😊
Kochana, bardzo Ci dziękuję za tą świetną maskę. 🥰😘
☆ Maseczka do twarzy w płacie, Propolis Cream, Dr. Mola.
Maseczkę tą kupilam niedawno w Rossmannie, była przeceniona na 2.99zl, więc grzechem byłoby nie wziąć. Tkanina maski byla bardzo cieniutka i porządnie nasaczona esencja, nawet po 15 minutach od nałożenia na twarzy było jej dosyc sporo, dlatego po ściągnięciu wklepalam ja również w szyję i dekolt. Pachnie bardzo ładnie, tak mlecznie i delikatnie. Jedyne zastrzeżenie mam do wielkości otworów- w moim odczuciu powinny być troszkę większe jednak nie miałam żadnych problemów z nałożeniem i dopasowaniem jej do swojej twarzy. Sama maseczka byla bardzo mieciutka, taka otulająca moja buzię wiec aż żal było mi ją ściągać! Efekt był również świetny, twarz była gładka, nawilżona, promienna, w dotyku to aż mogłabym rzec że jedwabista. Polecam, świetny produkt! Na pewno sięgnę po nią jeszcze nie raz.
☆ Zakupy Rossmann.
Moje dzisiejsze zakupy w Rossmannie prezentują się jak na załączonym obrazku. Kupiłam jedna rzecz, której aktualnie potrzebowałam oraz cztery, których zapas mam ale zachęciła mnie niska cena oraz świadomość że na pewno te produkty wykorzystam. Kupilam:
🧡 nocny turbo-krem antycellulitowy Tołpa Dermo Body z polecenia @frambuesa. Mam zamiar wrócić do szczotkowania ciała oraz chciałam zniwelować trochę cellulit i brakowało mi produktu, który by mi w tym pomógł. Krem umieszczony jest z plastikowym sloiczku z zakretka, kolor to beż, natomiast konsystencja jest gęsta i treściwa. Podoba mi się również zapach - delikatny, pudrowy. Chętnie go wyprobuje.
🧡 maseczka w plachcie #LuckySeal, Selfie Project. Miałam akurat voucher do wykorzystania. Markę znam, mialam już inna maseczkę z tej serii i byłam nawet zadowolona.
🧡 maseczka w plachcie The Natural Vegan Mask Moringa, She's Lab - kosztowała całe 1.79zl! Dla mnie nowość.
🧡 maseczka w plachcie Milk Protein Cream, Dr. Mola - również nowość dla mnie, a cena super - 2.99zl.
🧡 maseczka w plachcie Propolis Cream, Dr. Mola - kolejna nowość, cena jak wyżej, 2.99zl.
Maseczka do twarzy Dr Mola Propolis Cream dostałam ją w czerwcu od chłopaka. Bardzo lubię maseczki z tej firmy bo faktycznie działają. Niestety płachty nie posiadają wzoru. Opakowanie jest urocze i wygląda jak słoiczek. Maseczka ma przyjemny lekki zapach. Podczas jej noszenia czuć lekki przyjemny chłodek. Po jej zdjęciu skóra nie jest mocno lepka. Bardzo fajnie nawilża, odświeża i pozostawia skórę miękką oraz wypoczętą. Nie zapycha ani nie podrażnia.
Zobacz post
Maseczka do twarzy z Rossmanna za którą zapłaciłam 10 zł, była na półce z promocjami, ale już nie ja wzięłam. Maseczka jest w płacie, jest bardzo mocno nasączona, aż z niej kapię. Podczas trzymania jej na twarzy piekła mnie twarz, po jej zdjęciu również czułam jak moja twarz jest gorąca i była całą czerwona. Maseczka niestety się u mnie nie sprawdziła i już więcej po nią nie siegne. Cieszę się jednak, że ja kupiłam i miałam okazję przetestować.
Zobacz post
#12
Cały czas świętuję urodziny, tym razem za sprawą @taktojamarta Marta miała wysłać mi "małą paczuszkę" ale jak widzicie wcale nie jest ona taka mała!
Żel pod prysznic Nature Box - poznałam już troszeczkę tą markę i nawet używałam ich żelu, który formułą i działaniem przypadł mi do gustu, ale zapachem bardzo nie. Troszkę się obawiałam, że może i ten zapach mi się nie spodoba, ale jest to żel kokosowy, więc nie było opcji, żeby mi się nie spodobał!
Dwie maseczki w płachcie od Dr.Mola - maseczki w płachcie uwielbiam. Tych dwóch nie miałam jeszcze przyjemności używać, więc z chęcią je przetestuję.
botaniczny balsam do ust Pink Pitaya od Bielendy - kolejna nowość, o której istnieniu nie miałam nawet pojęcia! Balsam jest dosyć gęsty, wręcz masełkowaty i musiałam się nieco natrudzić, żeby wycisnąć go z tubki. Ale podoba mi się ta jego gęsta formuła, bo balsamik fajnie odżywia usta. Ma też przyjemny zapach i nawet nieźle smakuje!
Perfumetka Le Glamour - muszę przyznać, że z tym zapachem na początku się nie polubiłam. Za mocno, za dużo, za bardzo - 3x nie. Ale po jakimś czasie zauważyłam, że coś naprawdę pięknie pachnie i byłam bardzo zdziwiona kiedy się okazało, że to są te perfumki, którymi się psiknęłam kilkanaście minut wcześniej Gdy tylko zapach nieco się złagodził i odparował z niego alkohol, to perfumy naprawdę pięknie pachniały, tak kwiatowo i słodko. Nawet mój chłopak stwierdził, że to bardzo fajny zapach.
Mini kremik Effaclar od La Roche-Posay - testowałam już kiedyś próbki jakichś kosmetyków od La Roche-Posay i średnio się z nimi polubiłam. Tego kremu akurat nie używałam wcześniej, więc dam mu szansę, tym bardziej że zrobiłam sobie test uczuleniowy na ręce (bo jeden kremik tej firmy kiedyś strasznie źle na mnie zadziałał) i miło mnie zaskoczył ten produkt! Ma lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję, ładnie pachnie, a skóra na rękach po jego wsmarowaniu stała się miękka i gładka. Jestem ciekawa jak sprawdzi się na mojej buzi.
Dostałam też dużo próbek: wodę toaletową C-Thru, nawilżająca emulsja do opalania Kolastyna i dwie próbki Pharmaceris. Z chęcią je przetestuję.
W paczuszce była też śliczna perełkowa bransoletka - lubię tego typu biżuterię więc jak najbardziej będę ją nosić.
Znalazło się też coś dla brzuszka, czyli kawa oraz czekolada do picia.
Marta przesłała mi oczywiście również życzenia urodzinowe, zapisane na przeuroczym karneciku.
Marto, jeszcze raz za wszystko bardzo dziękuję! Paczuszka sprawiła mi dużo przyjemności, a jeszcze więcej przyjemności będę miała testując wszystko z tej paczuchy.
Moje wczorajsze małe zakupu w Rossmanie. 😊
Parę rzeczy zostanie dla mnie, a parę myślę że znajdzie się w paczkach dla DC. 🤗
❤ Maseczki Dr. Mola, w których się ostatnio zakochałam. Tych akurat jeszcze nie używałam, ale z innych byłam bardzo zadowolona.
🖤 Balsam do ust Od BIELENDA, o którym robiłam osobną ☁️. Mi się bardzo do rzęs sprawdza. Usta są miękkie i delikatne nie tylko w trakcie noszenia na ustach produktu.
💜 EOS balsam do ust w sztyfcie - miałam jak dobrze pamietam malinowa wersje i byla calkiem fajna. Nie sa to fenomenalne balsamy do ust ale na promocji uważam że są warte sięgnięcia po nie.
💙 ISANA sól do kąpieli, nie miałam okazji jej używać ponieważ mam prysznic, ale kupiłam ja z myślą urodzinowych paczek dla DC. 😊
🧡 ISANA grejfrutowy peeling do ciala, o ktorym slyszalam wiele pozytywnych opinii zarowno na DC jak i na wizaż.
💛 Emoji #lemon confetti dezodorant, który ma mieć cytrusowe nuty.
💚 No i nie mogło zabraknąć czegoś na zjedzenie 🙈. Uwielbiam tę orzeźwiająco owocowe cukiereczki z Rossmann'a. 🤤
Maseczka w płachcie Propolis cream Dr. Mola Uwielbiam tego typu maseczki. Sprawiają one, że się mega relaksuję Maseczka przeznaczona jest do skóry suchej. Po jej użyciu skóra jest odżywiona i zregenerowana. Jest nawilżona i przyjemna w dotyku. Maseczka jest mocno nasączona produktem, dlatego dobrze jest po jej użyciu jeszcze wycisnąć resztę i wklepać w twarz. Aplikowanie maseczki jest super łatwe, wystarczy ją przyłożyć do twarzy i już Jest dobrze wyprofilowana, idealnie pasuje na buzie. Maseczka ma przyjemny, kremowy zapach, dlatego czas gdy mamy ją na twarzy jest mega relaksujący. Bardzo podoba mi się opakowanie produktu i generalnie wszystkie opakowania od Dr. Mola są przepiękne
Zobacz post
⭐️ Denko - Luty 2020.
Luty minął jak zwykle bardzo szybko. To już drugie denko w tym roku i muszę przyznać, że jestem z niego zadowolona. Zużyłam między innymi : żele pod prysznic, ulubiony peeling od Ziaji, maseczki, płyny do demakijażu, próbki, kule do kąpieli i inne umilacze i wiele innych. Udało mi się zużyć dwa produkty z kolorówki - podkład Eveline i totalny bubel czyli tusz Max Factor 2000 kalorii. Nie zabrakło również płatków kosmetycznych Isana, a także chusteczek do demakijażu. Ciekawe co uda się zużyć w marcu?!.
Maska do twarzy w płacie Dr. Mola Propolis Cream. Maseczkę tę kupiłam w Rossmannie. Maska jest dobrze wycięta i mocno nasączona produktem. Marka ta w ogóle bardzo przypadła mi do gustu - robią naprawdę fajne maseczki w przystępnych cenach. Dla spotęgowania efektu relaksu trzymałam maseczkę kilkanaście minut w lodówce przed jej nałożeniem. Na twarzy trzymałam ją około 20 minut, może trochę dłużej. Twarz była promienna i bardzo przyjemna w dotyku. Spodobało mi się działanie tego produktu, bo cera wyglądała po nim dużo lepiej. Na pewno kupiłabym go ponownie .
Zobacz postPodobne produkty












