39 na 41 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Puszysta kremowa maseczka bogata w składniki aktywne, przeznaczone do pielęgnacji cery suchej, odwodnionej i szarej. Wyjątkowa BOGATA FORMUŁA maseczki o nawilżających i odświeżających właściwościach, nie obciąża skóry, idealnie wchłania się, skutecznie pielęgnuje delikatny, skłonny do przesuszania naskórek. Pojemność 10 g
Działanie Działanie
Maseczka zawiera niezwykle efektywne połącze ...

Puszysta kremowa maseczka bogata w składniki aktywne, przeznaczone do pielęgnacji cery suchej, odwodnionej i szarej. Wyjątkowa BOGATA FORMUŁA maseczki o nawilżających i odświeżających właściwościach, ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 12.02.2019 przez smerfetka3

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bielenda - Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Denko pielęgnacja twarzy

Moje podsumowanie czerwcowego wyzwania zużywania kosmetyków do pielęgnacji twarzy na DressCloud.

Udało mi się zużyć łącznie 21 produktów więc jestem bardzo zadowolona z tego wyniku - chociaż wiem, że w tym miesiącu z powodu lenistwa odpuściłam trochę maseczkowanie więc mogło być lepiej.
Zużyłam 5 maseczek w płachcie i z każdej z nich jestem zadowolona i chętnie do nich wrócę ponownie zwłaszcza do maski z Garniera i z The Beauty Dept.
Płatki pod oczy z Douglas, które miałam z kalendarza adwentowego okazały się całkiem fajne i byłam z nich zadowolona.
Zużyłam rownież 4 saszetki kremowych maseczek, a każdą z nich zużywałam na dwa razy.
Zarówno jedna jak i druga maseczka z Bielendy, a także z Tołpy były naprawdę fajne i świetnie się u mnie sprawdziły.
Niestety galaretkowa maseczka Skinon z Barwy okazała się totalnym bublem.
Nic w zasadzie nie zrobiła na mojej twarzy.
Dobrze, że kupiłam ją za 0,99 groszy w Rossmannie bo inaczej byłabym zła.
Żel micelarny z Garniera jest w porządku, ale wolę wersję zieloną i tą zamierzam teraz kupić.
Peeling delikatnie złuszczający z kiwi z BeBeauty był w porządku, ale dla mnie to raczej był żel z delikatnymi drobinkami i tak też go traktowałam, a nie jak peeling bo w tej roli się u mnie nie sprawdził bo był za słaby.
Żel z peelingiem i czerwoną glinką do mycia twarzy z Tołpy to moje nieporozumienie roku.
Przez kilka pierwszych użyć był w porządku, ale z każdym kolejnym użyciem miałam wrażenie, że w ogóle nie oczyszcza, a zapach był tak mocno perfumowany, że musiałam się zmuszać żeby go zużyć.
Ten zapach chyba będzie mnie do końca życia prześladować. Był okropny.
Próbka serum regenerującego na noc z Kiehl’s była naprawę fajna i dobrze się u mnie sprawdzała więc rozważam kupno pełnowymiarowego produktu.
Udało mi się rownież zużyć aż 6 produktów marki Clinique, które znalazłam w kalendarzu adwentowym tej firmy.
Trzy z nich to proszki oczyszczająca do twarzy, które miały bardzo mydlany zapach, ale dość dobrze oczyszczały i zmatowiły skórę.
Odżywiający krem pod oczy z lini pep-start okazał się średniakiem. Nie był zły, ale nie było też efektu wow, który zachęciłby mnie do kupna pełnowymiarowego produktu.
Tak jak i krem pod oczy tak rownież nawilżający krem na dzień do twarzy był w porządku, ale nie na tyle żeby kupić pełnowymiarowe opakowanie natomiast serum naprawcze nie sprawdziło się u mnie wcale. Mimo, że to tylko 7ml to starczyło mi na całkiem długo, ale nic kompletnie nie zauważyłam na mojej twarzy. Żadnych szczególnych efektów.
Serum wzmacniające brwi z Long4Lashes okazało się naprawdę świetnym produktem.
Wzmocniło moje włoski, a także spowodował, że wyrosły delikatne nowe w miejscach gdzie powinny one się znajdować, ale ich tam nie ma więc prześwity zrobiły się delikatnie mniej widoczne.
Kupiłam już drugie opakowanie. ❤️

Zobacz post

Denko czerwiec 2020

Denko czerwiec 2020.

Początek lipca więc czas na podsumowanie czerwcowych zużyć.
Szczerzę mówiąc jestem zaskoczona, że uzbierało mi się tyle pustych opakowań bo w czerwcu jakoś odpuściłam z pielęgnacją i myślałam, że będzie tego zdecydowanie mniej.
Udało mi się zużyć 21 kosmetyków do pielęgnacji twarzy w ramach czerwcowego wyzwania zużywania kosmetyków do pielęgnacji twarzy z DressCloud.
Zużyłam trzy butelki płynu do płukania jamy ustnej, które pojawiają się już u mnie któryś raz z kolei i chętnie do nich wracam.
Udało mi się zużyć żel pod prysznic z Nivea, który nie zrobił na mnie szału i więcej go nie kupię.
Mus do mycia ciała z Efektimy też nie zrobił na mnie wrażenia, ale kupiłam go za 4 zł w Rossmannie więc fajnie, że mogłam go wypróbować.
Peelingujący żel pod prysznic o zapachu truskawki z The Body Shop to mój zdecydowany ulubieniec.
Zapach jest cudowny i chętnie jeszcze go kupię. ❤️
Kremowy peeling do ciała z Yves Rocher, który znalazłam w kalendarzu adwentowym tej firmy był fajny i miał przyjemny kremowy zapach, ale wolę owocowe zapachy więc nie skuszę się na opakowanie pełnowymiarowe.
Sól do kąpieli zwalczająca bóle pleców od Kneipp była fajna i chętnie do niej wrócę gdy tylko spotkam ją gdzieś w DM.
Zużyłam rownież dwie maseczki do włosów w saszetkach.
Maska z Gliss Kura okazała się naprawdę fajna i chętnie bym do niej wróciła, ale jest to wersja dodawana do farb do włosów więc raczej nigdzie jej nie dostanę, ale może poszukam zamiennika dostępnego na rynku w pełnowymiarowej wersji od nich.
Maska OH! my sexy hair.., która miała nadać blask, nawilżyć i wygładzić okazała się bublem. Oprócz siana na mojej głowie to nie zrobiła nic innego więc nigdy więcej, chociaż mam jeszcze dwie wersję i mam nadzieje, że okażą się lepsze.
Hitem tego denka okazało się serum do brwi z Long4Lashes, który pobudził moje brwi do wzrostu i w końcu zaczynają delikatnie odrastać tam gdzie powinny być, ale ich nie ma.
O produktach do twarzy napiszę w następnej chmurce w podsumowaniu czerwcowego wyzwania na DressCloud. ❤️

Mam cichą nadzieję, że w lipcu pójdzie mi lepiej. 😃

Zobacz post

Mini spa w wersji travel

Dziękuję @kruszynka0 za nominację. Pokazywałam już wcześniej swoje spa, ale z wyzwania nie rezygnuję. Pomyślałam, że skoro wyjeżdżam na weekend pokaże wam swoje małe spa w wersji travel. Chciałam ograniczyć swój bagaż do minimum, ale niektórych rzeczy nie mogło zabraknąć więc starałam się zabierać kosmetyki w jak najmniejszych opakowaniach. Moje weekendowe spa tym razem będzie wyglądać tak:
- Mycie buzi za pomocą żelu tołpa dermo face physio.
- Mycie włosów miniaturą szamponu Franck Provost Paris. Ma bardzo ładny delikatny zapach. Fajnie myje i dobrze się pieni.
- Następnie nakładam krem do włosów na rozdwojone końcówki L'Oreal Paris. Próbeczki dostałam w paczuszce od @Cormi. ♥️
- Ciało myję żelem pod prysznic All About Aloe który dostałam od @Rymsia. ♥️ Żel pachnie bardzo ładnie i odświeżająco.
- Następny będzie peeling Body Boom Cannabis Oil, który w uroczym słoiczku otrzymałam od @kruszynka0. ♥️
Robiąc to zdjęcie nie zauważyłam że zabrałam ze sobą dwa produkty do pielęgnacji ciała, ale to nic, używam ich na zmianę.
- Jeden z nich to świetny i sprawdzony balsam Urban garden od Tołpa. Prezent od @clarkyss. ♥️
- Drugi produkt to masełko od Soap Glory od @monpij12. Zaczęłam niedawno używać tego masła i zakochałam się. Pachnie tak ślicznie a zapach utrzymuje się bardzo długo. Cudeńko. ♥️
- Wracając do pielęgnacji twarzy, zabrałam ze sobą miniaturę hydrolatu różanego bio Agadir EcoCert.
- W ten weekend postanowiłam przetestować Bielenda Smoothie Mask.
- Po maseczce pod oczy wklepuję produkt od Aquayo a w całą twarz kapsułkę z witaminą E od Piaoxiu.
- Na rzęsy ląduje odżywka Joanna Multi Lashes a na usta pomadka ochronna Vianek.
- Na sam koniec czas na pielęgnację dłoni i krem do rąk z masłem kakaowym od Avon. Który znalazłam w paczuszce od @Myszowata. ♥️
Więc tak wygląda moje mini spa w wersji travel. Dziewczyny które oznaczyłam wyżej zapraszam do wzięcia udziału w wyzwaniu, pierwszy raz lub jak w moim przypadku drugi. Może też jesteście poza domem i robicie spa miniaturami, lub zmieniły się wam kosmetyki które pokazałyście wcześniej. 😘😘😘
Recenzje kosmetyków które pojawiły się tutaj a jeszcze nie zostały zrecenzowane pojawią się wkrótce. ♥️
Pięknego weekendu. 😘

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Bielenda, Smoothie Mask - probiotyczna maseczka nawilżająca. Truskawka i Arbuz.

Maseczka mieści się w bardzo fajnej, kształtnej saszetce z przyjemną szatą graficzną.
Mamy tutaj 10 gram produktu - co u mnie jest to ilość na dwa użycia.
Maska ma rzadką konsystencję, która dobrze rozprowadza się po skórze.
Zapach tej maseczki jest obłędny - pachnie jak jogurt truskawkowy. ❤️
Moja twarz po jej użyciu była przyjemna w dotyku, nawilżona, odświeżona i promienna.
Bardzo się z nią polubiłam i chętnie będę do niej wracać. ❤️

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Smoothie mask truskawka + arbuz, Bielenda. 🍓🍉🥛
Przychodzę z recenzją!
Kremowa konsystencja.
Zawiodłam się zapachem, bo nie przypomina ani trochę wymienionych owoców. Natomiast produktu jest dość dużo w opakowaniu. Nałożyłam na twarz, szyję oraz dekolt z myślą ze pójdzie cała ale rzeczywiście w zupełności starczy na dwie aplikacje.
Efekty super! Buzia nawilżona, wygładzona, przyjemna. Ja polecam dziewczyny!
I koniecznie muszę spróbować inne wersje „smakowe”.

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Bielenda Smoothie Mask, Prebiotyczna maseczka nawilżająca Prebiotyk + truskawka + arbuz. Maseczka przeznaczona jest na 2 aplikacje. Opakowanie fantastyczne, przypomina butelkę smoothie lub jogurtu. W środku znajduje się kremowy kosmetyk o delikatnym różowym kolorze i obłędnie truskawkowo-arbuzowym zapachu. Kremowa konsystencja łatwo się nakłada i zmywa. Trzymałam maseczkę 20 minut i dała ona mojej skórze nawilżenie, odżywienie i przyjemną miękkość. Podoba mi się ta seria i chętnie będę do niej wracać.

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Naszło mnie dziś ochota na zrobienie sobie maseczki czyli takiego relaksu dla swojej buźki . Jest to maseczka od Bielenda i jest ona probiotyczna oraz ma za zadanie nawilżać. Zawiera ona w swoim składzie takie składniki jak sok z truskawek, sok z arbuza oraz prebiotyk dzięki zawartości owoców przepięknie pachnie aż chciało by się ją zjeść. Maseczka zawiera również fajny kształt opakowania takiej jakby butelki oraz posiada ładna grafikę świeżych owoców na taką pogodę jak dziś idealnie. Maseczkę bardzo łatwo nałożyć na twarz jest struktury takiego jakby jogurtu / koktajlu. Moja twarz po niej stała się nawilżona, gładka w dotyku oraz bardzo ładnie wyglądała. Jestem zadowolona z jej działania i cieszę się że mogłam ją przetestować.

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Maseczki z serii Smoothie z Bielendy kupiłam jakiś ponad rok temu w Rossmannie, wczoraj wyciągnęłam je z zapasów i postanowiłam zużyć w najbliższym czasie. Na pierwszy ogień poszła Prebiotyczna maseczka nawilżająca prebiotyk + truskawka + arbuz. Umieszczona jest ona w saszetce w kształcie butelki, pojemność 10 g ma ponoć wystarczyć na dwie aplikację, jednak w moim przypadku była to jedna. Kosmetyk ma kremową konsystencję o lekko różowym zabarwieniu. Zapach słodkawy, jednak owoców jakoś nie wyczuwam, spodziewałam się czegoś innego. Na twarzy trzymałam ją około 20 minut, zmywanie jest łatwe, maseczka się nie marze. Kosmetyk dobrze nawilżył cerę, odświeżył ją dodał blasku. Buźka jest wygładzona, delikatna i miękka w dotyku.

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Nawilżająca maseczka do twarzy z Bielendy o zapachu truskawki i arbuza. Maseczka przyciąga do siebie wyglądem, skład również nie jest zły. Po otwarciu maseczki można poczuć cudowny, słodki zapach, który od razu mi się spodobał. Ma bardzo fajna konsystencje, która bardzo fajnie się rozprowadza po twarzy i później bardzo dobrze się ją zmywa. Zapach utrzymuje się podczas trzymania jej na twarzy. Jest wydajna i starcza na dwa nałożenia. Uwielbiam ta firmę i maseczki z tej firmy i na pewno do tej wrócę.

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Bielenda Smoothie Mask - Prebiotyczna Maseczka nawilżająca +prebiotyk + truskawka + arbuz.
Cudowna, bardzo lekka i pięknie pachnąca maseczka do twarzy. Korzystanie z niej, to sama przyjemność. Skóra po jej użyciu jest dobrze nawilżona, delikatna i pysznie pachnąca. Ten fantastyczny produkt otrzymałam od naszej Kochanej #megianto.

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Bielenda, Smoothie Mask, probiotyczna maseczka nawilżająca truskawka+arbuz
Po pierwsze jak zobaczyłam te maseczki na DC to zachwyciło mnie opakowanie w kształcie butelki ze Smoothie , rewelacyjnie to wygląda. Tę maseczkę dostałam od Kochanej @madziek1 i bardzo się z tego ucieszyłam. Chciałam jej koniecznie wypróbować Maseczka powinna wystarczyć na 2 użycia, ale mnie starczyła tylko na raz, ale nałożyłam dosyć gruba warstwę, również na szyję. Maseczka ma konsystencję owocowego jogurtu i zapach również. Dosłownie miałam wrażenie , że nakładam jogurt na buźkę. Pachniała intensywnie, owockami, słodko, aż miałam ochotę ją spróbować Zapach towarzyszył mi dopóki nie zmyłam maseczki. Twarz nie była jakoś mega nawilżona, ale była miękka i odżywiona. Bardzo mi się podobała ta maseczka

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Prebiotyczna maseczka nawilżająca do twarzy Smoothie Mask od Bielendy. Bardzo lubię truskawki i arbuzy, dlatego głównie przez to się na nią skusiłam. Opakowanie wygląda cudnie. Zapach maseczki jest przepiękny, bardzo owocowy i słodki. Czuć go cały czas przy aplikacji i gdy mamy już nałożoną maskę na twarz. Konsystencja jest delikatna, kremowa. Aplikacja jest przyjemna, łatwo się rozprowadza maseczkę na skórze. Po około 20 minutach część maseczki się wchłania, a resztę zmywa się wodą. ale niezbyt łatwo. Twarz po użyciu była delikatnie nawilżona i wygładzona. Koszt tej maseczki w Rossmannie to 4.99 zł.

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Maseczka ma śliczne opakowanie, które zwraca uwagę na półce.Konsystencja jest lekka niczym jogurt i ma różową barwę.Zapach jest cudowny i według mnie, nie jest ani trochę chemiczny. Maska świetnie nawilżyła moją cerę i fajnie ją wygładziła. Skóra wyglądała na o wiele bardziej zdrowszą. Nie miałam problemów z jej zmyciem. Jedno opakowanie rzeczywiście wystarczy na dwa użycia. Na pewno kupię inne wersje do wypróbowania.

Zobacz post

Maseczki

Ostatnio bedac w rossmanie natknelam się na promocje 2+2 wczesniej o tej promocji nie wiedzialam dlatego ze rzadko odwiedzam ten sklep. Wybrałam cztery maseczki tak więc zapłaciłam połowę ich ceny. Dotad zadnej z nich nie mialam, zdecydowalam sie na dwie z bielendy i dwie z selfie project. Każda na jedno użycie, jestem pewna że te z bielendy swietnie pachną a dwie pozostałe ciekawie wyglądają na twarzy. Fajne też jest to że dwie z nich to maseczki peel-off 😊.

Zobacz post

Maseczki do twarzy Smoothie Mask,  Bielenda

Maseczki prebiotyczne Smoothie Mask marki Bielenda. 💛 Jest to wyjątkowa linia wielozadaniowych owocowych maseczek, których celem jest wsparcie skóry w walce o witalność oraz promienny i młody wygląd. Wszystkie z nich posiadają w swoim składzie prebiotyki, których zadaniem jest wzmocnienie i poprawa odporności skóry na działanie niekorzystnych czynników, wspomaganie regeneracji naskórka i przywracanie mu właściwego odczynu pH. Każda z maseczek znajduje się w saszetce w kształcie butelki. Szata graficzna jest po prostu przeurocza i podoba mi się każdy jej element! Opakowanie zawiera 10g produktu. Według producenta ma wystarczyć na dwa użycia, ale niekoniecznie się z tym zgodzę, bo każda z nas potrzebuje innej ilości maseczki na raz i np. mi nie wystarczyła jedna saszetka na 2 użycia takiej samej ilości, ale mojej siostrze tak. Poza tym gdy maseczka została już otworzona, to trzeba ją bardzo szczelnie zamknąć i jak najszybciej zużyć, bo inaczej zaczyna szybko wysychać. Każda z nich ma dosyć gęstą kremową konsystencję. Zapachy czy dokładne działanie to także kwestia indywidualna, a każdą z nich opiszę w chmurkach, ale w skrócie mogę powiedzieć, że nie różnią się jakoś mocno działaniem i jestem z nich zadowolona, z jednych bardziej, z innych delikatnie mniej, ale ogólnie są fajne i warte wypróbowania. 💙 Każda maseczka kosztuje 4.99zł w Rossmannie, ale na promocji można je dostać za ok 3.50zł.

Zobacz post

Bielenda Smoothie Mask, Maseczka do twarzy, Prebiotyczna, Nawilżająca, Prebiotyk + Truskawka + Arbuz

Smoothie Mask z Bielendy to kolejny prezent od mojego chłopaka na Wielkanoc ale dopiero teraz się zabrałam za tą maseczkę ze względu na to jaką kolekcje już posiadam. Pierwsza rzecz jaka mnie urzekła w tej maseczce to definitywnie opakowanie które jest po prostu świetne. Po otwarciu maseczki od razu czujemy lekki mleczny zapach truskawki z nutą arbuzową i to jest zapach od którego nie potrafiłam się odciągnąć. Sama maseczka ma konsystencję kremu i posiada lekko różowy kolor, produkt nakłada się bez problemu i tak samo zmywa się bez problemu. Produkt ten należy mieć na twarzy 15-20 minut ale ja postanowiłam zostać przy tej górnej granicy. Maseczka po zmyciu pozostawia widoczne nawilżenie i wygładzenie oraz nasza cera pozostaje miękka. Maseczka jest przystosowana do tego aby starczyła nam na 2 użycia i tak właśnie z nią zrobiłam, jak dla mnie produkt ten jest ok bo nie zrobił mi żadnej krzywdy a spełnił obietnice producenta. Może jak w końcu wykorzystam wszystkie maseczki z mojej kolekcji to kupię sobie więcej sztuk z tej serii ponieważ innych jeszcze nie testowałam. Za cenę 5 złotych za tak naprawdę dwie maseczki to naprawdę dobra oferta.

https://www.rossmann.pl/Produkt/Peelingi/Bielenda-Smoothie-Mask-maseczka-nawilzajaca-prebiotyczna-prebiotyk-truskawka-arbuz-10-g,314030,8695

Zobacz post

Denko kwiecień

Moje pierwsze Denko, z którym się dziele z Wami. Jakoś wcześniej nie zostawiałam zużytych maseczek jak i innych kosmetyków tylko je wywalałam. Tym razem postanowiłam zatrzymywać je i dziś je wam pokazuje.
W tym miesiącu udało mi się zużyć:
 ❤ Żel pod prysznic Fiji dream z Fa  (jestem nim bardzo zadowolona, zapach obłędny, świetnie się pienił przy niewielkiej ilości żelu. To mój numer 1 wśród żeli).
 ❤ Świeczkę zapachową z Yankee Candle o cudownym zapachu (dostałam ją od kochanej @ralpf i trafiła w 100% z zapachem).
 ❤ Podkład kryjący 3w1 z Eveline (dostałam go od @kateja co do krycia jest fajny lecz kolor dla mnie za mocny ).
❤ Maseczka do twarzy w płachcie Sally's Box Love Recipe Strawberry Mask (kochana @madziek1 podarowała mi ją i jest na prawdę świetna, zapach jak i jest efekt)
❤ Dermaglin - Maseczka #slow age #zatrzymaj czas (kolejna fajna maseczka, którą się nie zawiodłam)
 ❤ essential daily care, face mask (Maseczka, którą znalazłam przypadkowo i bardzo się polubiłyśmy, jedyny minusem to to że trzeba ją zmywać ale ogólnie jest jak najbardziej na plus).
 ❤ Czyste Piękno, Maska Ujędrnienie, Regeneracja Skóry (dostałam ją od kochanej @Dell i chociaż nie używałam takiej maseczki nigdy to z chęcią będę do niej wracać, sprawdziła się świetnie).
 ❤ Łagodząca maseczka - Woda lodowcowa z Mongostanem ( bardzo fajna maseczka, która nawilżyła jak i wygładziła skórę, ma ładny zapach, miałam możliwość przetestowania jej dzięki kochanej @ralpf  ).
 ❤ Eveline - BUBBLE FACE MASK, Oczyszczająca maseczka bąbelkowa w płacie (bąbelkowe Love  , uwielbiam wszystkie maseczki tym bardziej gdy bąbelkują , bardzo fajna maseczka, warto ją spróbować).
 ❤ ISANA Puder do kąpieli Milky Dream (to cudo dostałam od mojej kochanej @jusstinkaa , dawno nie używałam niczego do kąpieli i przyznam że teraz będę częściej umilać sobie kąpiel, puder ma śliczny zapach jak i kolor wody zmienia się na mleczny, puder nie pośrednia skóry a zapach ładnie się unosi :serce.
 ❤ Smoothie Mask od Bielenda. Prebiotyczna maseczka nawilżająca (kolejny Arbuzowy strzał w 10, zapach obłędny, jak i również daje fajny efekt promiennej i gładkiej twarzy , kolejne cudo od @jusstinkaa  :serce.
 ❤ Bąbelkująca maseczka detoksykująca - Cloud Mask z Bielenda (kolejny numer 1 wśród maseczek, uwielbiam te maseczki, opakowania mają urocze, zapach świetny no i efekt, który widać po zmyciu maseczki, kolejne cudo od kochanej @jusstinkaa  :serce.
❤ Bielenda - peeling gruboziarnisty (kochana @dastiina podarowała mi go i przyznam że gdy go zobaczyłam bardzo mnie zaciekawił, dzięki peelingowi twarz się zmatowiła i wygładziła, jak najbardziej na plus ).
 ❤ Selfie Project, Chusteczki #NoMakeUp (bardzo fajne chusteczki do demakijażu, które u mnie sprawdziły się świetnie, dostałam je od kochanej @dastiina  :serce.
 ❤ Maska bąbelkowa z aktywnym węglem z W7 (jak wiecie kocham bąbelkowe maseczki, ta mnie nie zawiodła i jestem z niej bardzo zadowolona).
 ❤ Dear She Charcoal Bubble Mask- Bąbelkowa maseczka z węglem aktywnym (ta maseczka to nowość dla mnie, była okej).
 ❤ Balea, Reinigende Maske - oczyszczająca maseczka (maseczki z Balea są świetne, ta fajnie oczyściła mi twarz, fajna konsystencja jak i po prostu efekt).
 ❤ Balea, Gesichts Maske (maseczka nawilżyła i wygładziła, byłam zadowolona z efektu i z chęcią wrócę do niej).
 ❤ Balea - maseczka regenerująca (kolejna świetna maseczka z Balea, maseczka świetnie nawilżyła jak i odżywiła. Wszystkie maseczki z Balea dostałam od kochanej @icecold  :serce.

Zobacz post
1 2 3