Brzydkie nogi kontra krótka, letnia sukienka.
Strona 2 / 4
jeżeli chodzi o blizny po rankach, to aż takiego problem z nimi nie mam, blizny po operacjach też ładnie wygoiłam Iwostinem, co prawda drogie ustrojstwo, ale w dwa miesiące bodajże pozbyłam się świeżej blizny i starej sprzed 10lat - ślad po tych niestety zostaje.
jestem tylko ciekawa czy też po tym zniknęły moje blizny z dzieciństwa, ale tak też mi się wydaje bo już prawie śladu po nich nie ma.
jednak co z tego że z bliznami sobie radzę jak ciągle pojawiają się nowe
ale dzięki za link, niby tańsza wersja więc zastanowię się i rozważę zakup
nie będę się rozpisywać, bo już w sumie i tak na DC ostatnio za dużo się udzielam odnośnie zdrowia hahaha...
...napomknę tylko, że choroba tarczycy nie jest mi obca, a każdego endokrynologa który próbowałby mi ZNOWU wciskać, że choroba Hashimoto jest nieuleczalna wyśmiałabym i zasypała swoimi wynikami
z tego co napisałaś widać, że u Ciebie raczej w głowie więcej się dzieje ...straszny pesymizm, negatywne myśli, spadek mocy...nie wiem co się dzieje w Twoim życiu prywatnym, ale jak najszybciej powinnaś to uporządkować, bo jeszcze się wpędzisz w jakąś tragiczną chorobę ...każdy problem idzie rozwiązać (i nie są to puste frazesy....na prawdę DUŻO w życiu przeszłam i nadal przechodzę...)
wszystkiego dobrego
ogólnie nie należę do grona pesymistów, staram się - mając problemy z tarczycą obleciałam wiele forów co zrobić żeby uniknąć operacji, ale gdy przypomniałam sobie że jakiś czas temu teściowa odeszła właśnie z tego świata przez nieleczoną tarczycę to wolałam się tego pozbyć i tak prawdopodobnie kiedyś odrośnie a problem może wrócić, ale cóż - przynajmniej nowotwór nie dopadnie mnie, chyba, że znów jakaś torbiel mi się zrobi, albo nie wiadomo co... Jeszcze trochę i wszystko mi wytną i zostanę warzywkiem...
nie no tak serio to ciekawią mnie takie metody, ale nie lubię monotonii i nawet branie głupich hormonów na tarczycę mnie czasami przerasta - dzień w dzień to samo. Poza tym mam malusieńkie mieszkanko i gdybym tak chciała się porządnie wziąć za siebie to czuję że potrzebuję jednak więcej tego miejsca, choćby na głupie notatki i rozpiski, co brać, czego nie brać - nie mam gdzie takich rzeczy trzymać, a jeszcze jak mój facet handluje sprzętem to w ogóle nie ma gdzie się ruszyć i odechciewa się głupiego pilnowania siebie...
Liczę na to że to wszystko się zmieni jak się wyprowadzimy, choć jak na razie to tylko marzenie od 3 lat...
próbowałam, ale nie potrafię do końca się tego wyzbyć.
czasami naprawdę już myślę, że mam to gdzieś - jestem jaka jestem, a za chwilę totalny dół i jest jeszcze gorzej.
Może ja najpierw psychiatrę powinnam odwiedzić, bo psycholog to i tak już nic nie wskóra - psycha za bardzo mi podupada od wszystkich niepowodzeń, na samą myśl zaraz wyleję fontannę łez... ech
może nie będę nic "wciskać" ...bo odczuwam, że jesteś negatywnie nastawiona to alternatywnych metod leczenia....ja akurat przeciwnie, bo doświadczyłam WIELE dobrego z jej udziałem (w sumie to uratowała mi życie...)
Ostatnia, kosmetyczna, deska ratunku: Noscar. Z tym, że raczej nie wpłynie na pojawianie się nowych ranek, ale na bank załagodzi już powstałe blizny.
https://dresscloud.pl/p/509117/u03.0417.rena442.58ee8d302cafc.jpg?v=1492028720
jakoś za stosowaniem lamp nie jestem, słońce mnie nie lubi od brzucha w dół - zawsze mogłam siedzieć godzinami i nic (bez stosowania filtrów), ramiona zjarane na skwarkę, i plecy a buzia i od brzucha w dół bladość ;x nie wiem w czym tu jest problem.
medycyna naturalna? raz mi próbowano wcisnąć jak miałam guzek na tarczycy - wolałam ją usunąć niż czekać aż rozwinie się z tego nowotwór.
tylko jak oczyścić porządnie i bezkosztowo najlepiej organizm? próbowałam herbatek, ziółek i różnych takich - widać nie pomogło ;x
ja miałam na całym ciele tragiczne zmiany skórne, potem dostałam drugi raz ospę (na szczęście obyło się bez półpaśca).....więc blizny z ospy + ciągłe krostki, ranki, małe wrzody wręcz (często takie czerwone, bolące podskórne) ...no co kto by chciał...jak biedronka (( ...basen, ubrania dużo odsłaniające to była dla mnie tragedia ...teraz mam już w sumie tylko blizny, które sobie leczę ....ale jak się zapomnę (tzn. zjem czego nie powinnam) to od razu wysyp leci ...wyleczyłam się SAMA, dietą, suplementacją, wizualizacjami ...ajurweda
pisałaś, że nie masz żadnych alergii...gluten i laktozę też sprawdzałaś?
a mogłabyś o tym coś więcej napisać co to za choroba? też mam na całym ciele, ale najbardziej właśnie na nogach i brzuchu...
bo żaden lekarz medycyny akademickiej (taki klasyczny... który osiadł na tronie wiedzy i uważa, że jej poszerzanie jest niegodne jego osoby ;P) nie traktuje pacjenta holistycznie....idziesz do dermatologa - leczy Ci skórę, idziesz do kardiologa - leczy serce....itd.....człowiek to jedność wszystkich organów, połączone są ze sobą i na siebie oddziałują, więc lekarz powinien traktować człowieka jak jedność...
...problemy skórne to nic innego jak efekt nazbieranych w organizmie toksyn ...mogą to być np. białka, których żołądek nie może strawić, bo brakuje mu odpowiedniego zakwaszenia.....lub co gorsza - są nadtrawione i trafiają do krwi....no dużo by pisać....polecam wgłębić się w medycynę naturalną
ciężko stwierdzić co Ci dolega bez wywiadu i obejrzenia zmian skórnych, poza tym jeszcze nie jestem kompetentna hahaha (czyt. nie mam papierka) żeby się za coś takiego brać....zapytaj swojego dermatologa co o tym sądzi, jeżeli powie że brednie i dieta nic tu nie ma...to zmień lekarza ;P
suplementacja witaminą D3, K2MK7, A, E (ale oczywiście po badaniach laboratoryjnych na ewentualne niedobory)... latem DUUUUUUUUŻO słońca (nie stosować żadnych filtrów).... najlepiej naświetlać się (nie opalać! ;P) w godzinach miedzy 10 a 15 (tak, nie pomyliłam się ;P ...chodzi o to, żeby natężenie promieni UVB było jak najsilniejsze)...w okresie niesłonecznym mogłabyś spróbować lampy UVB, jeżeli nie jesteś za suplementacją...tutaj nie da rady przedawkować z wit. D ;P
przecież witaminę A można suplementować, jeżeli niedobory z pożywienia są tragiczne....w Polsce mało które placówki laboratoryjne robią badania na niedobór tej witaminy, a warto to sprawdzić, bo dużo zaburzeń w organizmie jest właśnie z jej braku
bez recepty można kupić, stary a dobry produkt - wszechstronny, ale mocno daje spirytem ;P
noo nie mowie ze nie, ale jak nie pomoze nic to bez sensu sie tak chowac
a przede wszystkim próbowałaś to zaakceptować ? Moja kuzynka ma chorobę genetyczną przez co ma mnóstwo drobnych ran strupków na całym ciele i mimo to śmiga w krótkich spodenkach spódnicach w bluzkach na ramiączkach itp. oczywiście nie zawsze ale na co dzień gdy jest gorąco po prostu przestała się przejmować . Tak wiem łatwo napisać ale jeśli leczenie nie pomaga ....
Polecam spróbować kremu Penaten z apteki. On bardzo ładnie goi różne rzeczy. A jeśli nie pomoże, to raczej też nie zaszkodzi.
Raczej na noc go nakładaj, bo się nie wchłania, tylko pozostawia warstwę na skórze.
Smarowania antyperspirantem raczej bym nie ryzykowała na otwartą ranę, jednak to jakaś substancja chemiczna.
ja za bardzo nie pomogę, bo się nie znam więc nie będę się wymądrzać, ale powiem Ci. Olej to, że ktoś się patrzy, po co masz się męczyć w ciuchach skoro jest lato i jest ciepło? nic na to nie umiesz poradzić i tyle. Niektórzy maja poparzenia, jakieś plamy na twarzy i fakt, że nic nie robią z tym, bo nie mają co no ale zyja dalej, nie chowaj sie pod tymi ciuchami i nie zwracaj uwagi na innych . Ważne żebys to zaakceptowala, przyzwyczaila sie itp, ja mam przez polowe (albo i wiecej) piszczeli pionowa blizne i fakt ze juz tak jej nie widac ale nie zwracalam (na poczatku jak byla widoczna) uwagi na to czy ktos patrzy czy nie
chyba będę musiała pomyśleć o alergologu - dobrze, że u siebie mogę darmowo iść, bo w rodzinnym mieście niestety za wszystko musiała bym płacić tak jak pojawiły się problemy z kręgosłupem to musiałam za lekarzy i badania płacić