
Problemy skórne
Hej dziewczyny! Czy któraś z Was ma może łuszczycę, trądzik czy atopowe zapalenie skóry. Znacie jakieś maści, kremy, które zmniejszają objawy? Stosujecie diety, macie aktywny tryb życia, dużo ćwiczycie? Chciałabym się dowiedzieć jak sobie radzicie z problemami skórnymi. Czy macie na to jakiś sprawdzony sposób? 🤔
Jeszcze trzeba trafić na dobrego lekarza dermatologa. Do mojej miejscowości przyjeżdża lekarka, która ma ponad 80 lat. I raczej Pani Doktor nie idzie z "duchem" nowych informacji w dziedzinie łuszczycy i AZS, tylko przypisuje leki
Ja się od dłuższego czasu męczę z AZS. Polecam pójście do dermatologa, bo najlepsze maści na suchą i złuszczoną skórę są niestety na receptę. Najlepsza według mnie to Protopic 0,03%, jest łagodny i plamy szybko po nim znikają, ale do najtańszych nie należy
Diety żadnej nie stosuje, choć staram się jeść w miarę zdrowo i co jakiś czas pomachać ręką i nogą
Od kiedy zgłosiłam się do dermatologa z tym problemem i zaczęłam stosować maści i odpowiednie kosmetyki, problem jest mniejszy i mniej uciążliwy. Rok temu to prawie w ogóle mi nic nie wyskoczyło
Męczyłam się z trądzikiem w młodości (lata kiedy miało się 16lat) ale wtedy moja wiedza na temat pielęgnacji twarzy była na poziomie -100 🤦🏼♀️ Nie używałam kremów, mocny makeup 😂 demakijaż ? zmywałam tym co wpadło w ręce. Aż trafiłam do dermatologa - zrobiłam badania, dostałam maść i kilka wskazówek pielęgnacyjnych. Kupiłam krem nawilżający, produkt do oczyszczania twarzy i zaczęłam zagłębiać się w pielęgnacje. I w moim przypadku mniej znaczy lepiej Po trądziku ślad zaginął, czasem pojawi się gdzieś nieprzyjaciel (zazwyczaj jak zjem tabliczkę czekolady😅) wiem też jakie kosmetyki Mi służą a czego unikać.
Czytałam, że olejki do picia z CBD świetnie działają. Ja biorę tabletki z CBD
Sama nie mam ale problem dotyczy osoby w mojej rodzinie Która dostała łuszczycy w wieku 30 lat. Niestety w formie dość nasilonej. Byłą do tej pory kilka razy u lekarza ale środki, które przypisał okazją się zbyt słabe. Niestety ale osoba bardzo się całą sytuacją denerwuje i podejrzewam, ze ten stres jeszcze bardziej zwieksza wykwity (tak wiec jest to błędne koło).
Zastanawiałam sie nad leczeniem za pomocą medycznej marihuany - badania wskazują, że związki konopi, takie jak THC, czy CBD mogą spowolnić wzrost nowych komórek skóry, które nie będą powodowały typowych objawów choroby – łuszczenia się skóry i pojawiania się bolesnych i swędzących zaczerwienień na różnych częściach ciała. https://centrum-mk.pl/ W Warszawie powstaje klinika leczenia w taki sposob
To jest trudne pytanie. Łuszczyca jest trudną do wyleczenia (o ile można tak to określić) chorobą autoimmunologiczną. Sama na nią choruję i przerobiłam już tyle preparatów, od sterydów, po naturalne sposoby, że w pewnym momencie po prostu zrezygnowałam z tego wszystkiego. Po odstawieniu sterydów objawy wracały jak bumerang i to co potem się działo to był armagedon... Naturalne środki nie działały w ogóle. Obecnie złuszczam jedynie łuskę raz na jakiś czas. Ale ja mam ten "komfort", że łuszczycę mam jedynie na głowie i po prostu mogę sobie na to pozwolić... Czasem wychodzi na kark oraz czoło, ale jednak mając dłuższe włosy można to zakryć... Z ciałem jest niestety gorzej
Mojej mamie przy łuszczycy krostkowej stopy podawałam do picia czyr (huba brzozowa) i smarowałam maścią z nagietka i żyworódki. Mama zmieniła miejsce zamieszkania nad morze- może to też miało wpływ. Po roku zniknęło, minęło już 5 lat i jest ok, ale wiem że rodzajów łuszczycy jest bardzo dużo. Nadmieniam, że u mamy była łuszczyca polekowa. Miejscowo stosowała jeszcze lek Daivobet https://liki24.pl/search/daivobet/ który jest jednak na receptę, tak wieć najlepiej będzie to skonsultować z lekarzem.
Może pielęgnacja po pierwsze peelingi pianki do mycia, na wypryski maść cynkowa produkty z siarką
Nie wiem skąd pomysł, żeby wyeliminować owoce z diety, ale na pewno nie jest to mądre rozwiązanie. Tak samo nakazanie odrzucenia nabiału? Jeżeli ktoś nie ma nietolerancji albo alergii to nie widzę powodów do NAKAZU do całkowitej eliminacji z diety. A jak już ktoś chce wyeliminować, to trzeba wiedzieć czym zastąpić. Trzeba prowadzić dietę odpowiednią do siebie, po konsultacji w lekarzem, po wynikach badań, a nie czytać w internecie głupoty że trzeba wyeliminować z diety nabiał i owoce.
Dieta, dieta i jeszcze raz dieta. Trzeba zadbać o jelita, odrzucić nabiał, cukry (te w owocach też), ograniczyć mięso... jeść dużo probiotyków, kiszonek. teraz odnośnie nabiału - przed chwilą napisałam odrzucić nabiał ale mleko kozie działa cuda na łuszczycę.. tylko i wyłącznie z ekologicznego źródła, bo tego z kartonu to nie da się pić... . no i dieta też najlepiej z z pewnego źródła, nieprzetworzone. Musimy uzmysłowić sobie to, że te wypryski itp to nie jest choroba, a objaw. Co z tego, że użyjemy super maść jak problem leży gdzie indziej i zaraz wszystko powróci. warto też zbadać tarczycę, czy wszystko jest ok. Może to być przyczyna tego wszystkiego... pozdrawiam i życzę dużo zdrówka
Ja tez mam azs, stosuje balsam emotopic, ale kiedy po raz pierwszy wyskoczyly mi zmiany użyłam z polecenia Pani w aptece maść żywokostowa,dostepna właśnie albo w aptece albo w sklepie zielarskim. Nic innego nie używam, nie wybieram sie nawet do dermatologa, bo ta maść pomogla mi w stu! Procentach.
Ja mam krem z Ziajki do skóry atopowej i u nas daje rade bardziej niż emolium. Podobno też są fajne produkty z dermedic, mam masło do ciała i się sprawdza. 🙈
Wyjdę na psychofankę, ale spróbuj serii beBIO z siemieniem lnianym - kolega z pracy mając silne AZS zaczął używać wersji kremu do rąk z goji, którą mu kupiłam i ulżyło, zaczerwienienie i łuszczenie skóry chwilowo ustało
Ja ogólnie polecam wybrać kosmetyki naturalne. Na AZS polecam Mazidło z Polnego Warkocza z masłem shea. Moja siostra ma wrażliwą skórę i jej bardzo pomaga. Na trądzik produkty bez alkoholu i najlepiej unikać SLS itd. Dobrze jest zacząć robić maski z miodu.
Doszło, zaczynamy testować. Jeśli nie pomoże ddokupie jeszcze masło shea i masło pszczele te są z większym składem pszczelim