Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 2 / 241
Zamiast robić kolejne zamknięcia i kopać leżące branże, to mogli by się zabrać za ogarnianie chorych. Sama mam koronę i jak widzę jak to działa "od kuchni" to ja się nie dziwię że ludzie nie chcą się zgłaszać do lekarza i olewają sprawę, a choroba szaleje. Żeby się dostać na testy musiałam najpierw czekać 2 dni na skierowanie (był weekend, skierowanie w weekendy wystawia opieka nocna, ale jest rejonizacja a szpital w moim rejonie ma stale awarię systemu, nawet nie dali mi kwarantanny, więc teoretycznie mogłam jeszcze wyskoczyć na weekendowe zakupy ). Potem musiałam się dodzwonić do przychodni (po ok. 50 !!! telefonach łaskawie odebrali), na prawdę miałam ochotę olać to. Z testami też były jaja, test mojego chłopaka dał wynik dzień później, przez co ma on dłuższą kwarantannę, a robiliśmy testy w tym samym czasie . Sanepid odezwał się do mnie równo po 11 dniach i wypytywał czy przypuszczam gdzie się mogłam zarazić i z kim miałam kontakt, po 11 dniach to oni nawet nie mogli nikogo wysłać na kwarantannę. Jeżeli kogoś zaraziłam, to ten ktoś albo już jest dawno po testach, albo nie wie że jest chory i roznosi chorobę. Nikt nie sprawdza czy przebywam w miejscu kwarantanny, założyłam aplikację "kwarantanna domowa", ale ona ma tak dużo błędów, że pokazywała mi miejsce pobytu ok. 150 km od mojego domu, po zgłoszeniu błędu w aplikacji dezaktywowali mi konto
Znam przypadki osób które miały kontakt i nigdzie tego nie zgłaszały, które miały objawy i nie poszły do lekarza bo nie chcieli iść na kwarantannę, znam też osobę która miała objawy przeziębienia, od lekarza nie dostała ani skierowania na test ani kwarantanny i nie wiedziała że jest chora dopóki kilka dni później nie straciła smaku, przez kilka dni chodziła z objawami i wszystkich zarażała bo lekarz nie wypisał zwolnienia. Przecież to jest śmiech na sali. Zamiast zamykać znowu sklepy i hotele powinni się zająć na poważnie chorymi. Bardziej prawdopodobne jest to, że zachorujemy bo nasz kolega z pracy ma wirusa i o tym nie wie albo wie i się nie przyzna, pójdzie na zwolnienie a sanepid o tym nie poinformuje, niż to że zarazimy się na stoku narciarskim albo w galerii na zakupach.
Szczerze to ja juz sama nie wiem. Liczyłam, ze bedzie w miare normalnie, a tu znów obostrzenia.
Ja się już w tym wszystkim gubię. Zamykają, otwierają i tak w kółko, co chwilę nowe obostrzenia 😖
Też jestem wściekła i po prostu płakać mi się chcę ze złości. Także pracuje w galerii i w głowie mi się to nie mieści, 3go zamknięcia może firma nie przetrwać. Już teraz utargi są po prostu okropnie niskie...
Jak usłyszałam to mi się nogi ugięły... Dopiero co znalazłam pracę a zaraz ją stracę😠 pozatym w galerii u mnie w mieście wszyscy są zatrudnieni na zlecenie. Jestem ciekawa kto mi zapłaci za rachunki😡
❄️❄️❄️❄️❄️ ❄️❄️❄️
Z tego co widziałam to ta kwarantanna ma być od 28 grudnia do 17 stycznia. I galerie mają znowu pozamykać.
Nie zamkną mi pracy a z tego cieszę się najbardziej. Resztę przeżyję
Z tego co na razie podają, to nazwa mocno na wyrost, bo narodowa kwarantanna kojarzy się z czymś innym
Wychodzić można, jedynie dzieci do 16 roku życia od poniedziałku do piątku w godzinach od 8 do 16 z kimś dorosłym i na Sylwestra trzeba zostać w domu od 19 do 6.
Trzeba zaczekać pewnie na rozporządzenie... W każdym razie to określenie "narodowa kwarantanna" bardzo źle brzmi i od razu skojrzenia nie są zbyt fajne.
czy to znaczy że zamkną wszystko czy jak? będzie można iść na... bo ja wiem, na spacer wokół bloku?
Ja się szczepić nie będę. Nie widzę sensu. Na grypę się szczepiłam kiedyś, a i tak przechodziłam, więc... Zresztą nie wiem co to jest i nie chce wiedzieć
Naczytałam się o tej szczepionce, mam dość tych dywagacji... Jedni mówią, że ona nie przetestowana... Chyba zapominają, że tkwimy w tym już bardzo długo. I niektóre procedury kliniczne można przyśpieszyć.
A z drugiej strony, niepokoją mnie konszachty tego całego Bila Gejtsa z producentem szczepionki.
Oczywiście że to powinna być każdego świadoma decyzja. Niestety ciężko o niej mówić kiedy w tv ciągnie się od kilku miesięcy propaganda której poddatni są niestety starsi ludzi nieświadomi że ta szczepionka może mieć źle i dobre skutki ale jakie one będą tak na prawdę nie wiadomo gdyż jest to produkt za który nawet producenci nie chcą wziąść odpowiedzialności
Dokładnie tak, ja nikogo nie neguje. To każdego decyzja.. ale w tym wypadku wiem, że trochę są dużo tv i wiadomości
Niestety, każdy ma swój rozum i zgodnie z nim podejmie tę decyzję.
Ja nie hejtuję nikogo, chociaż osobiście też mnie nie przekonuje ta szczepionka. Ale jeśli moi bliscy będą się chcieli zaszczepić to nie będę ich od tego odwodzić.