Niedoczynność tarczycy/hashimoto

Strona 3 / 11

Anna33
Anna33
1.17k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dziewczyny Wam również waga leci w dół ? Nie spada jakoś drastycznie, jednak zauważyłam, że sobie tak stąpa co chwila na dół . Nie stosuje diety , cały czas uważam na słodycze oraz słodkie napoje. Kawy nie słodzę odkąd się dowiedziałam o niedoczynności . Jednak średnio co tydzień/ dwa ubywa mi po kilogramie. Z jednej strony fajnie - zawsze byłam większą osobą, z drugiej strony zaczynam się tego obawiać. Zjade tak jak chciałam do 70 kg i wybiorę się chyba do dietetyka na ponowna wizytę

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja za to od kilku miesięcy tyje jak szalona 😒, chyba już od samego powietrza😑.

Anna33 • 5 lat temu
Mam podobnie, czasami się zastanawiam nad dietetykiem, ale to trzeba mieć i kasę na produkty i na "opiekę" dietetyka...

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Z własnego doświadczenia napiszę - owszem, na dietetyka trzeba wydać, jeżeli chodzi o produkty to dużo się nie różnią ( jeżeli piszemy oczywiście o własny gotowaniu, a nie cateringu ) na przestrzeni ostatnich 4 lat ( mąż jest po operacji bariatrycznej ) wychodzi nas w sumie taniej . Przykład ( dobrze cen nie pamiętam ) 0,5 kg pełnoziarnistego makaronu kosztuje załóżmy 5 zł , a zwykłego 2 zł . Zwykłego dajemy dużo i generalnie zaraz znów odczuwamy głód , pełnoziarnistego nie przejmuj tyle , dajemy może pół porcji jak nie mniej tyle co zwykłego i jesteśmy najedzeni . :) Od jego operacji zmieniło się żywienie, a od mojego "przypadku " zmniejszyła się ilość spożywanych cukrów w domu :)

Ooo proszę powiedzieć coś o tej iperacji ( nawet na priv)? Bo mi właśnie też sugerowano tą operacje

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dziewczyny Wam również waga leci w dół ? Nie spada jakoś drastycznie, jednak zauważyłam, że sobie tak stąpa co chwila na dół . Nie stosuje diety , cały czas uważam na słodycze oraz słodkie napoje. Kawy nie słodzę odkąd się dowiedziałam o niedoczynności . Jednak średnio co tydzień/ dwa ubywa mi po kilogramie. Z jednej strony fajnie - zawsze byłam większą osobą, z drugiej strony zaczynam się tego obawiać. Zjade tak jak chciałam do 70 kg i wybiorę się chyba do dietetyka na ponowna wizytę

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja za to od kilku miesięcy tyje jak szalona 😒, chyba już od samego powietrza😑.

Anna33 • 5 lat temu
Mam podobnie, czasami się zastanawiam nad dietetykiem, ale to trzeba mieć i kasę na produkty i na "opiekę" dietetyka...

Z własnego doświadczenia napiszę - owszem, na dietetyka trzeba wydać, jeżeli chodzi o produkty to dużo się nie różnią ( jeżeli piszemy oczywiście o własny gotowaniu, a nie cateringu ) na przestrzeni ostatnich 4 lat ( mąż jest po operacji bariatrycznej ) wychodzi nas w sumie taniej . Przykład ( dobrze cen nie pamiętam ) 0,5 kg pełnoziarnistego makaronu kosztuje załóżmy 5 zł , a zwykłego 2 zł . Zwykłego dajemy dużo i generalnie zaraz znów odczuwamy głód , pełnoziarnistego nie przejmuj tyle , dajemy może pół porcji jak nie mniej tyle co zwykłego i jesteśmy najedzeni . Od jego operacji zmieniło się żywienie, a od mojego "przypadku " zmniejszyła się ilość spożywanych cukrów w domu

Anna33
Anna33
1.17k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dziewczyny Wam również waga leci w dół ? Nie spada jakoś drastycznie, jednak zauważyłam, że sobie tak stąpa co chwila na dół . Nie stosuje diety , cały czas uważam na słodycze oraz słodkie napoje. Kawy nie słodzę odkąd się dowiedziałam o niedoczynności . Jednak średnio co tydzień/ dwa ubywa mi po kilogramie. Z jednej strony fajnie - zawsze byłam większą osobą, z drugiej strony zaczynam się tego obawiać. Zjade tak jak chciałam do 70 kg i wybiorę się chyba do dietetyka na ponowna wizytę

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja za to od kilku miesięcy tyje jak szalona 😒, chyba już od samego powietrza😑.

Mam podobnie, czasami się zastanawiam nad dietetykiem, ale to trzeba mieć i kasę na produkty i na "opiekę" dietetyka...

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dziewczyny Wam również waga leci w dół ? Nie spada jakoś drastycznie, jednak zauważyłam, że sobie tak stąpa co chwila na dół . Nie stosuje diety , cały czas uważam na słodycze oraz słodkie napoje. Kawy nie słodzę odkąd się dowiedziałam o niedoczynności . Jednak średnio co tydzień/ dwa ubywa mi po kilogramie. Z jednej strony fajnie - zawsze byłam większą osobą, z drugiej strony zaczynam się tego obawiać. Zjade tak jak chciałam do 70 kg i wybiorę się chyba do dietetyka na ponowna wizytę

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja za to od kilku miesięcy tyje jak szalona 😒, chyba już od samego powietrza😑.

Nie wiem od czego to zależy . Całe życie byłam większa - owszem mogłam schudnąć , nie raz waga spadała za jakiś czas wracała z mojego lenistwa .
Ogólnie u mnie prawdopodobnie narobilo się to wszystko od poronienia w lutym . Od tamtej pory zaczęłam chodzić senna, otępiała , wyskoczyło mi zrogowacenie ciemne na karku ( całe szczęście udało mi się to zwalczyć ) . Przez kark poszłam do lekarza i wyszła podniesiona niedoczynność. Nigdy wcześniej nie miałam żadnych objawów . Teraz z kolei dosłownie nic mi nie dolnega - nie mam żadnych objawów i wiem, że mam dzięki temu z czego się cieszyć . Co wyniki to tarczycą zaczyna się normować .

Kaamaa
Nieznany profil
2.65k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dziewczyny Wam również waga leci w dół ? Nie spada jakoś drastycznie, jednak zauważyłam, że sobie tak stąpa co chwila na dół . Nie stosuje diety , cały czas uważam na słodycze oraz słodkie napoje. Kawy nie słodzę odkąd się dowiedziałam o niedoczynności . Jednak średnio co tydzień/ dwa ubywa mi po kilogramie. Z jednej strony fajnie - zawsze byłam większą osobą, z drugiej strony zaczynam się tego obawiać. Zjade tak jak chciałam do 70 kg i wybiorę się chyba do dietetyka na ponowna wizytę

Ja za to od kilku miesięcy tyje jak szalona 😒, chyba już od samego powietrza😑.

Kaamaa
Nieznany profil
2.65k•5 lat temu

Ja mam pytanie z innej beczki. Lecą mi włosy jak szalone do tego co bym z nimi nie robiła to są suche jak popiół. Byłam ostatnio u innego lekarza i zapytałam go o biotyne a on że mam jej nie jeść bo to źle wpływa na wyniki krwi. I tak się zastanawiam czy ja na 100% dobrze lekarza zrozumiałam (język niemiecki) 🤣🤣. Najwyżej jeszcze raz zapytam.

dzela40
dzela40
812•5 lat temu
dzela40 • 5 lat temu
Ja mam nadczynność tarczycy i schudłam, przy niedoczynności się tyje, też pogorszył mi się wzrok. Czasami są dni że się dobrze czuję, a są dni okropne, choruję już parę lat, nic przyjemnego po prostu trzeba z tym żyć 😊

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Niekoniecznie się tyje przy niedoczynności. Moim zdaniem są to sprzeczne informacje . Ja schudłam już 13 kg od czerwca - moment w którym się dowiedziałam . Waga cały czas sobie spada . Mam o tyle dobrze, że u mnie jest iskierka nadziei jeżeli chodzi o wynormowanie tarczycy . Po długiej rozmowie z lekarzem jestem dobrej myśli . Wyniki są coraz lepsze . Ogólnie nic mi w tym nie przeszkadza prócz tej tabletki - czasem jestem zmuszona ją przesunąć w czasie ze względu na pracę . Teraz jak byłam podziebiona to po wzięciu tabletki nie mogłam nic pić i tak chodziłam się dusiłam od zaschniętego gardła godzinę :/

No jeśli chodzi o wagę, to masz rację każda z nas inaczej reaguje, u mnie też powoduje stres że nawet schudnę, teraz jestem na lekach które powodują u mnie brak apetytu ale nie związane z tarczyca, i też schudłam w szybkim czasie.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
dzela40 • 5 lat temu
Ja mam nadczynność tarczycy i schudłam, przy niedoczynności się tyje, też pogorszył mi się wzrok. Czasami są dni że się dobrze czuję, a są dni okropne, choruję już parę lat, nic przyjemnego po prostu trzeba z tym żyć 😊

Niekoniecznie się tyje przy niedoczynności. Moim zdaniem są to sprzeczne informacje . Ja schudłam już 13 kg od czerwca - moment w którym się dowiedziałam . Waga cały czas sobie spada . Mam o tyle dobrze, że u mnie jest iskierka nadziei jeżeli chodzi o wynormowanie tarczycy . Po długiej rozmowie z lekarzem jestem dobrej myśli . Wyniki są coraz lepsze . Ogólnie nic mi w tym nie przeszkadza prócz tej tabletki - czasem jestem zmuszona ją przesunąć w czasie ze względu na pracę . Teraz jak byłam podziebiona to po wzięciu tabletki nie mogłam nic pić i tak chodziłam się dusiłam od zaschniętego gardła godzinę

dzela40
dzela40
812•5 lat temu

Ja mam nadczynność tarczycy i schudłam, przy niedoczynności się tyje, też pogorszył mi się wzrok. Czasami są dni że się dobrze czuję, a są dni okropne, choruję już parę lat, nic przyjemnego po prostu trzeba z tym żyć 😊


Anna33
Anna33
1.17k•5 lat temu

Mi niestety przy niedoczynności nie spadają kg ( a by się przydały), wyniki mam w normie....

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Ja od 10 roku życia choruję na niedoczynność tarczycy i hashimoto również... nie zawsze jest łatwo ale zaakceptowałam tę chorobę. Miałam czas kiedy bardzo leciały mi włosy ale od kiedy wyniki mam w normie z włosami jest ok. Najgorzej jest ze skórą, która jest bardzo sucha pomimo regularnego stosowania kremów oraz z ciągłym zmęczeniem... Mimo wszystko uważam się za szczęśliwą osobę, ponieważ jest wiele gorszych chorób na świecie.

domkapodomka • 5 lat temu
Ja jestem bardzo ciekawa ile lat już kontrolujesz tsh i czy przez ten czas cały czas stosujesz leki, a jeśli tak to od jakiej dawki zaczynałaś, a jaką masz teraz? Miałaś skoki wyników przez ten czas? Przepraszam, jeżeli moje pytania są zbyt wścibskie :* bardzo mnie ciekawi, czy chorobę da się w pewnym momencie trzymać mocno w ryzach :)

Nieznany profil • 5 lat temu
Mam 22 lata, tak więc żyję z tą chorobą od 12. Zaczęło się od tego, że miałam nienaturalnie grubą szyję... po zrobieniu badań okazało się, że wynik tsh jest kosmiczny... i tak trafiłam do endokrynologa. Przez tarczycę miałam bardzo późno pierwszą miesiączkę i chodziłam bardzo senna. Do lekarza jeździłam raz na pół roku, odkąd skończyłam 18 lat jeżdżę raz w roku ale wiem, że kiedy będę planować ciążę muszę się liczyć z częstszymi wizytami. Zaczynałam od dawki 75/2... zmieniała się ona po każdej wizycie... teraz mam 125/2 już od chyba 4 lat wyniki są w normie. Zażywam również selen ponieważ wspomaga on tarczycę. Jeśli jeszcze na coś nie odpowiedziałam pytaj śmiało :)

Dziękuję za odpowiedź

patkakz
Nieznany profil
2.21k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Ja od 10 roku życia choruję na niedoczynność tarczycy i hashimoto również... nie zawsze jest łatwo ale zaakceptowałam tę chorobę. Miałam czas kiedy bardzo leciały mi włosy ale od kiedy wyniki mam w normie z włosami jest ok. Najgorzej jest ze skórą, która jest bardzo sucha pomimo regularnego stosowania kremów oraz z ciągłym zmęczeniem... Mimo wszystko uważam się za szczęśliwą osobę, ponieważ jest wiele gorszych chorób na świecie.

domkapodomka • 5 lat temu
Ja jestem bardzo ciekawa ile lat już kontrolujesz tsh i czy przez ten czas cały czas stosujesz leki, a jeśli tak to od jakiej dawki zaczynałaś, a jaką masz teraz? Miałaś skoki wyników przez ten czas? Przepraszam, jeżeli moje pytania są zbyt wścibskie :* bardzo mnie ciekawi, czy chorobę da się w pewnym momencie trzymać mocno w ryzach :)

Mam 22 lata, tak więc żyję z tą chorobą od 12. Zaczęło się od tego, że miałam nienaturalnie grubą szyję... po zrobieniu badań okazało się, że wynik tsh jest kosmiczny... i tak trafiłam do endokrynologa. Przez tarczycę miałam bardzo późno pierwszą miesiączkę i chodziłam bardzo senna. Do lekarza jeździłam raz na pół roku, odkąd skończyłam 18 lat jeżdżę raz w roku ale wiem, że kiedy będę planować ciążę muszę się liczyć z częstszymi wizytami. Zaczynałam od dawki 75/2... zmieniała się ona po każdej wizycie... teraz mam 125/2 już od chyba 4 lat wyniki są w normie. Zażywam również selen ponieważ wspomaga on tarczycę. Jeśli jeszcze na coś nie odpowiedziałam pytaj śmiało

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
Nieznany profil • 5 lat temu
Ja od 10 roku życia choruję na niedoczynność tarczycy i hashimoto również... nie zawsze jest łatwo ale zaakceptowałam tę chorobę. Miałam czas kiedy bardzo leciały mi włosy ale od kiedy wyniki mam w normie z włosami jest ok. Najgorzej jest ze skórą, która jest bardzo sucha pomimo regularnego stosowania kremów oraz z ciągłym zmęczeniem... Mimo wszystko uważam się za szczęśliwą osobę, ponieważ jest wiele gorszych chorób na świecie.

Ja jestem bardzo ciekawa ile lat już kontrolujesz tsh i czy przez ten czas cały czas stosujesz leki, a jeśli tak to od jakiej dawki zaczynałaś, a jaką masz teraz? Miałaś skoki wyników przez ten czas?
Przepraszam, jeżeli moje pytania są zbyt wścibskie bardzo mnie ciekawi, czy chorobę da się w pewnym momencie trzymać mocno w ryzach

patkakz
Nieznany profil
2.21k•5 lat temu

Ja od 10 roku życia choruję na niedoczynność tarczycy i hashimoto również... nie zawsze jest łatwo ale zaakceptowałam tę chorobę. Miałam czas kiedy bardzo leciały mi włosy ale od kiedy wyniki mam w normie z włosami jest ok. Najgorzej jest ze skórą, która jest bardzo sucha pomimo regularnego stosowania kremów oraz z ciągłym zmęczeniem... Mimo wszystko uważam się za szczęśliwą osobę, ponieważ jest wiele gorszych chorób na świecie.

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu

Dziewczyny Wam również waga leci w dół ? Nie spada jakoś drastycznie, jednak zauważyłam, że sobie tak stąpa co chwila na dół . Nie stosuje diety , cały czas uważam na słodycze oraz słodkie napoje. Kawy nie słodzę odkąd się dowiedziałam o niedoczynności . Jednak średnio co tydzień/ dwa ubywa mi po kilogramie. Z jednej strony fajnie - zawsze byłam większą osobą, z drugiej strony zaczynam się tego obawiać. Zjade tak jak chciałam do 70 kg i wybiorę się chyba do dietetyka na ponowna wizytę

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu

@domkapodomka powiem, powiem . Jeszcze miałam cichą nadzieję ,że się ustabilizuje - wiadomo , organizm dostaje dwie porcje hormonów , szok itp ale niestety to już za długo trwa .
Generalnie według kalendarzyka swojego dostaje te " w między czasie " oraz te, które powinny być według tabletek śmiechu, śmiechami ale coś już z tym trzeba zrobić . Byle do piątku , w piątek będę miała wyniki oraz termin " teleporady " , swoją drogą do omówienia wyników jest to rewelacyjna opcja 😁😁😁

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dziewczyny trzymajcie kciuki . Na ostatnich wynikach miałam już niższa niedoczynność, oby teraz wyszła jeszcze lepiej ❤️ w piątek ide na pobór krwi . Mam nadzieję, że się w końcu unormuje , męczą mnie już te tabletki

Nieznany profil • 5 lat temu
Ale tabletki bierze się już do końca życia :) Tabletki nie naprawią nic na przyszłość.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Żartujesz ? Mi to się obniża i mam je brać cały czas ? :( Wiedziałam, że przy Hashimoto trzeba brać do końca życia . Ja mam zwykłą niedoczynność, która już przy 25 Euthyroxu zaczęła się ładnie normować ...

Nieznany profil • 5 lat temu
To wcale nie jest taka zwykła niedoczynność :D Też mam i to jest "wada" w funkcjonowaniu organizmu, to, że teraz jest okej, to tylko i wyłącznie zasługa leków, które będziesz musiała regularnie dostarczać organizmowi :) Ba! Z wiekiem może będzie potrzebował większej dawki lub w okresie jesienno/zimowym, gdy często zmienia się praca tarczycy.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Ale żeś mnie pocieszyła :/

Nieznany profil • 5 lat temu
Rozumiem Cię :( Ja cały dzień biorę tabletki tj. po śniadaniu, po obiedzie i po kolacji. Rozumiem, że to również dla Ciebie musi być męczące, ale zdrowie najważniejsze :) Śmieszy mnie tylko, bo biorę więcej leków niż moja babcia, a to ona najczęściej narzeka xD

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Ja się z kolei martwię .... Biorę również antykoncepcję . Początkowo nic nie mówiłam ( zaczęłam brać antykoncepcję miesiąc później Euthyrox ) i systematycznie mam dwa razy w miesiącu miesiączkę . Tym razem muszę już to zgłosić - wydaje mi się , że leki ze sobą kolidują , a wiem że może coś takiego być . Po pierwszym opakowaniu nic nie było , z Euthyrox en się zaczęło . W spolnych 7ms 2msc miałam wszystko dobrze :/ Stąd moje modły o zabranie leku. Wiadomo jest to upierdliwe ale tylko jak muszę wstać o 5:30 do pracy , tak to i tak wstaje o 7 i tak , a o tej godzinie biorę tabletkę

Nieznany profil • 5 lat temu
Leki antykoncepcyjne nie powinny kolidować z Euthyroxem :D Najwyżej jest dobrany zły lek antykoncepcyjny - trzeba będzie zmienić. Wiem, bo biorę wszystko - w sensie Euthyrox, antykoncepcję i dodatkowo Glucophage w dwóch wariantach, wszystko po konsultacji z lekarzem :) Druga sprawa - organizm też musi się przyzwyczaić do leku. Ja np. wcześniej brałam Bromergon (brawa dla lekarza, bo brałam go 2 lata, a wcale nie musiałam), ale jak zaczęłam brać Euthyrox to też organizm "dziwnie" reagował. Dopiero po jakimś czasie się unormowało. A co do zamartwiania się, to nie ma sensu, bo do końca życia będziesz się zamartwiać :P A z tym naprawdę da się żyć przy odpowiednich lekach. Ja nawet u lekarza czasami zapominam o tym, że mam taką chorobę :D

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Czytałam, że leki mogą ze sobą kolidować . Myślałam , że mi się to unormuje tym bardziej, że to pierwsza antykoncepcja po której tak rewelacyjnie się czuje . A tu masz Ci babo placek . Po każdej jednej chodziłam jak zombie , w końcu mi się trafiła odpowiednia i pyk ! Nie może być zbyt idealnie 😂

Ja też mam antykoncepcje i letrox, anty brałam 5 lat i do tego doszedł letrox, ani razu nie miałam w miesiączkowaniu odchyłu. Powiedz lekarzowi, na pewno coś zaradzi

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dziewczyny trzymajcie kciuki . Na ostatnich wynikach miałam już niższa niedoczynność, oby teraz wyszła jeszcze lepiej ❤️ w piątek ide na pobór krwi . Mam nadzieję, że się w końcu unormuje , męczą mnie już te tabletki

Nieznany profil • 5 lat temu
Ale tabletki bierze się już do końca życia :) Tabletki nie naprawią nic na przyszłość.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Żartujesz ? Mi to się obniża i mam je brać cały czas ? :( Wiedziałam, że przy Hashimoto trzeba brać do końca życia . Ja mam zwykłą niedoczynność, która już przy 25 Euthyroxu zaczęła się ładnie normować ...

Nieznany profil • 5 lat temu
To wcale nie jest taka zwykła niedoczynność :D Też mam i to jest "wada" w funkcjonowaniu organizmu, to, że teraz jest okej, to tylko i wyłącznie zasługa leków, które będziesz musiała regularnie dostarczać organizmowi :) Ba! Z wiekiem może będzie potrzebował większej dawki lub w okresie jesienno/zimowym, gdy często zmienia się praca tarczycy.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Ale żeś mnie pocieszyła :/

Nieznany profil • 5 lat temu
Rozumiem Cię :( Ja cały dzień biorę tabletki tj. po śniadaniu, po obiedzie i po kolacji. Rozumiem, że to również dla Ciebie musi być męczące, ale zdrowie najważniejsze :) Śmieszy mnie tylko, bo biorę więcej leków niż moja babcia, a to ona najczęściej narzeka xD

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Ja się z kolei martwię .... Biorę również antykoncepcję . Początkowo nic nie mówiłam ( zaczęłam brać antykoncepcję miesiąc później Euthyrox ) i systematycznie mam dwa razy w miesiącu miesiączkę . Tym razem muszę już to zgłosić - wydaje mi się , że leki ze sobą kolidują , a wiem że może coś takiego być . Po pierwszym opakowaniu nic nie było , z Euthyrox en się zaczęło . W spolnych 7ms 2msc miałam wszystko dobrze :/ Stąd moje modły o zabranie leku. Wiadomo jest to upierdliwe ale tylko jak muszę wstać o 5:30 do pracy , tak to i tak wstaje o 7 i tak , a o tej godzinie biorę tabletkę

Nieznany profil • 5 lat temu
Leki antykoncepcyjne nie powinny kolidować z Euthyroxem :D Najwyżej jest dobrany zły lek antykoncepcyjny - trzeba będzie zmienić. Wiem, bo biorę wszystko - w sensie Euthyrox, antykoncepcję i dodatkowo Glucophage w dwóch wariantach, wszystko po konsultacji z lekarzem :) Druga sprawa - organizm też musi się przyzwyczaić do leku. Ja np. wcześniej brałam Bromergon (brawa dla lekarza, bo brałam go 2 lata, a wcale nie musiałam), ale jak zaczęłam brać Euthyrox to też organizm "dziwnie" reagował. Dopiero po jakimś czasie się unormowało. A co do zamartwiania się, to nie ma sensu, bo do końca życia będziesz się zamartwiać :P A z tym naprawdę da się żyć przy odpowiednich lekach. Ja nawet u lekarza czasami zapominam o tym, że mam taką chorobę :D

Czytałam, że leki mogą ze sobą kolidować . Myślałam , że mi się to unormuje tym bardziej, że to pierwsza antykoncepcja po której tak rewelacyjnie się czuje . A tu masz Ci babo placek . Po każdej jednej chodziłam jak zombie , w końcu mi się trafiła odpowiednia i pyk ! Nie może być zbyt idealnie 😂

mysweet
Nieznany profil
7.46k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dziewczyny trzymajcie kciuki . Na ostatnich wynikach miałam już niższa niedoczynność, oby teraz wyszła jeszcze lepiej ❤️ w piątek ide na pobór krwi . Mam nadzieję, że się w końcu unormuje , męczą mnie już te tabletki

Nieznany profil • 5 lat temu
Ale tabletki bierze się już do końca życia :) Tabletki nie naprawią nic na przyszłość.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Żartujesz ? Mi to się obniża i mam je brać cały czas ? :( Wiedziałam, że przy Hashimoto trzeba brać do końca życia . Ja mam zwykłą niedoczynność, która już przy 25 Euthyroxu zaczęła się ładnie normować ...

Nieznany profil • 5 lat temu
To wcale nie jest taka zwykła niedoczynność :D Też mam i to jest "wada" w funkcjonowaniu organizmu, to, że teraz jest okej, to tylko i wyłącznie zasługa leków, które będziesz musiała regularnie dostarczać organizmowi :) Ba! Z wiekiem może będzie potrzebował większej dawki lub w okresie jesienno/zimowym, gdy często zmienia się praca tarczycy.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Ale żeś mnie pocieszyła :/

Nieznany profil • 5 lat temu
Rozumiem Cię :( Ja cały dzień biorę tabletki tj. po śniadaniu, po obiedzie i po kolacji. Rozumiem, że to również dla Ciebie musi być męczące, ale zdrowie najważniejsze :) Śmieszy mnie tylko, bo biorę więcej leków niż moja babcia, a to ona najczęściej narzeka xD

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Ja się z kolei martwię .... Biorę również antykoncepcję . Początkowo nic nie mówiłam ( zaczęłam brać antykoncepcję miesiąc później Euthyrox ) i systematycznie mam dwa razy w miesiącu miesiączkę . Tym razem muszę już to zgłosić - wydaje mi się , że leki ze sobą kolidują , a wiem że może coś takiego być . Po pierwszym opakowaniu nic nie było , z Euthyrox en się zaczęło . W spolnych 7ms 2msc miałam wszystko dobrze :/ Stąd moje modły o zabranie leku. Wiadomo jest to upierdliwe ale tylko jak muszę wstać o 5:30 do pracy , tak to i tak wstaje o 7 i tak , a o tej godzinie biorę tabletkę

Leki antykoncepcyjne nie powinny kolidować z Euthyroxem Najwyżej jest dobrany zły lek antykoncepcyjny - trzeba będzie zmienić. Wiem, bo biorę wszystko - w sensie Euthyrox, antykoncepcję i dodatkowo Glucophage w dwóch wariantach, wszystko po konsultacji z lekarzem Druga sprawa - organizm też musi się przyzwyczaić do leku. Ja np. wcześniej brałam Bromergon (brawa dla lekarza, bo brałam go 2 lata, a wcale nie musiałam), ale jak zaczęłam brać Euthyrox to też organizm "dziwnie" reagował. Dopiero po jakimś czasie się unormowało. A co do zamartwiania się, to nie ma sensu, bo do końca życia będziesz się zamartwiać A z tym naprawdę da się żyć przy odpowiednich lekach. Ja nawet u lekarza czasami zapominam o tym, że mam taką chorobę

Kaamaa
Nieznany profil
2.65k•5 lat temu
Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dziewczyny trzymajcie kciuki . Na ostatnich wynikach miałam już niższa niedoczynność, oby teraz wyszła jeszcze lepiej ❤️ w piątek ide na pobór krwi . Mam nadzieję, że się w końcu unormuje , męczą mnie już te tabletki

Nieznany profil • 5 lat temu
Ale tabletki bierze się już do końca życia :) Tabletki nie naprawią nic na przyszłość.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Żartujesz ? Mi to się obniża i mam je brać cały czas ? :( Wiedziałam, że przy Hashimoto trzeba brać do końca życia . Ja mam zwykłą niedoczynność, która już przy 25 Euthyroxu zaczęła się ładnie normować ...

Nieznany profil • 5 lat temu
To wcale nie jest taka zwykła niedoczynność :D Też mam i to jest "wada" w funkcjonowaniu organizmu, to, że teraz jest okej, to tylko i wyłącznie zasługa leków, które będziesz musiała regularnie dostarczać organizmowi :) Ba! Z wiekiem może będzie potrzebował większej dawki lub w okresie jesienno/zimowym, gdy często zmienia się praca tarczycy.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Ale żeś mnie pocieszyła :/

Nieznany profil • 5 lat temu
Rozumiem Cię :( Ja cały dzień biorę tabletki tj. po śniadaniu, po obiedzie i po kolacji. Rozumiem, że to również dla Ciebie musi być męczące, ale zdrowie najważniejsze :) Śmieszy mnie tylko, bo biorę więcej leków niż moja babcia, a to ona najczęściej narzeka xD

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Ja się z kolei martwię .... Biorę również antykoncepcję . Początkowo nic nie mówiłam ( zaczęłam brać antykoncepcję miesiąc później Euthyrox ) i systematycznie mam dwa razy w miesiącu miesiączkę . Tym razem muszę już to zgłosić - wydaje mi się , że leki ze sobą kolidują , a wiem że może coś takiego być . Po pierwszym opakowaniu nic nie było , z Euthyrox en się zaczęło . W spolnych 7ms 2msc miałam wszystko dobrze :/ Stąd moje modły o zabranie leku. Wiadomo jest to upierdliwe ale tylko jak muszę wstać o 5:30 do pracy , tak to i tak wstaje o 7 i tak , a o tej godzinie biorę tabletkę

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja też biorę antykoncepcyjne i nic takiego się u mnie nie zdarzyło nigdy. Faktycznie musisz to zgłosić bo tak czy siak hormon tarczycy będziesz brała do końca życia.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Dlatego nie chodziłam do lekarzy xD no cóż ... Takie życie . :)

Nieznany profil • 5 lat temu
Myślę że dobrze zrobiłaś że poszłaś, tarczyca jest bardzo ważna w naszym organizmie. Będzie dobrze 😉.

Anuusiaczeek • 5 lat temu
Organizm dał mi bardzo szybko znaki . Sama doktor była w szoku ale mówiła, że to bardzo dobrze . Zadko się zdarza aby ktoś miał od razu zrogowacenie ciemne na karku bez innych objawów . Wyszła mi niedoczynność oraz insulinoopornosc . Wszystko minimalnie podniesione ale już na tyle, że nie można było tego zbagatelizować . Insulinoopornosc mam już w normie - wiadomo muszę się pilnować aby sobie jej znów nie podnieść , a w piątek będę wiedziała co z tą niedobrą tarczycą. Dziękuję za słowa otuchy . Jestem dobrej myśli mimo to , mam za dużo planów do zrealizowania aby się teraz zamartwiać :D

Szkoda czasu na zamartwianie się 😉❤.

1 2 3 4 5 6 11
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.