Niedoczynność tarczycy/hashimoto
Strona 11 / 11
@domkapodomka tarczyca ma wpływ na wzrok, ja mam dużą wadę od dziecka, a tarczyca mi utrudnia życie na tyle że np nie ma mowy o kinie, bo każde migające światła, ostrość i napisy w innym miejscu, to wszystko doprowadza mnie do szału i czuje się fatalnie. 2 lata temu poszłam do okulisty bo było bardzo źle, gdy patrzyłam na siatkę zwiniętą w rulon to nie potrafiłam powiedzieć która warstwa jest na wierchu, wszystkie mi się mieszały, okulista pierwsze co zapytał czy mam problemy z tarczycą. Podał mi też za przykład jego siostrę - nie ma żadnej wady wzroku, a nocą nie może jeździć autem, bo jej wzrok wariuje i nic na to nie może poradzić.
Ja miałam podobne objawy, a TSH w normie. Jedynie miałam guzki i w sumie żaden lekarz nie określił co mi konkretnie jest i mimo usuniętej tarczycy dalej nie wiem jak mam to nazwać, bo trafiam chyba na lekarzy buraków.
Dalej jestem ciągle ospała i wszystkim wykończona, mimo że TSH jest ok.
U mnie niedoczynność wyszła w tamtym roku. Na wiosnę zaczęłam się źle czuć, myślałam, że to "zmęczenie materiału" w pracy i depresja. Praca-spanie-praca-spanie. Denerwowałam się, że męczę się wchodząc po schodach, raz chudnę, raz tyję, nie mam na nic siły i ochoty, byłam jak warzywko. Okazało się, że tarczyca była na 5.0, teraz mam już zwiększoną dawkę i powoli zaczynam się czuć normalnie. Mimo wszystko dalej irytuję się tym, że czasem wejdę na nasze 4 piętro bez zadyszki, a czasem już na 1 piętrze mam zadyszkę... włosy wypadają mi okropnie, paznokcie ciągle się łamią i kruszą. Ze wzrokiem mam problem od dziecka, ale całkiem prawdopodobne, że taka postępująca wada, która wszystkich okulistów dziwiła jest jednąlym ze skutków niedoczynności.
Ja mam niedoczynność i Hashimotob do tego PCOS i początki IO . Niestety wszystko razem ma bardzo negatywne skutki. Ciężko mi schudnąć ale od kiedy lekarz zapisał mi leki na obniżenie cukru i pilnuje bardziej diety to waga poszła trochę w dół
Mam niedoczynność. Zaczęło mi się mocno pogarszać w wieku 19 lat. Wahania humorów, ciągła senność i brak energii. DO tego wypadające włosy, łamiące się paznokcie i pogorszenie stanu cery - trądzik zaskórnikowy. O dziwno (na szczęście!) nie zaczęłam tyć, ale z łóżka mi się wstawać nie chciało, kompletny brak energii. Zawaliłam studia, rzuciłam je i nadal nie wiedziałam co mi jest. Po roku zaczęłam leczenie, z wynikami bardzo mocnej niedoczynności. Po 2 latach leczenia jest już lepiej. Nie mam aż takich zmian humorków, mam o wiele więcej energii i moje samopoczucie jest lepsze. Potrafię się w końcu skupić i nie mam już dziurawej pamięci (a było z tym bardzo kiepsko). Męczę się cały czas z nieregularną miesiączką (ale to odkąd pamiętam), wolnym metabolizmem i co najgorsze nie potrafię za nic schudnąć. Moje ciało powoli wymyka mi się spod kontroli niestety
Zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o tych lekarzy, ja również miałam kilku, ale teraz znalazłam tak świetna lekarka, że od dwóch lat wynik tsh mam około 1 co wcześniej nie chciało mi zejść poniżej 4.
Ja mam niedoczynność i Hashimoto.
Pierwsze objawy to przede wszystkim tycie i cały czas mam z tym problem. Byłam na dwóch dietach w których schudłam 30 kilo ale zaraz to wracało i tak
Kolejny objaw to wypadanie włosów. Strasznie się przerzedziły Paznokcie też nie należały do najlepszych ale dzięki hybrydzie mogę nosić długie bo udaje mi się je zapuścić.
Problemy z miesiączką mam odkąd pamiętam i cały czas jestem pod kontrolą ginekologa.
Ostatnio zauważyłam problem ze wzrokiem i niedługo mam wizytę u okulisty Oczywiście nie wiedziałam, że to przez tą chorobę...
A i problemy z zębami, które przy wysokim TSH strasznie się kruszyły i zniszczyły do tego stopnia, że musiałam leczyć je kanałowo.
Problem mam także ze strachem. Boję się dużo rzeczy np. pójść na prawo jazdy (mam lęk po dwóch wypadkach samochodowych i trudno mi jest jechać z kimś autem, każda jazda samochodem to dla mnie ogromny stres i obawy) i niestety nie mogę się tego pozbyć
Kiedyś nie przeszkadzała mi tarczyca ale teraz widzę jakie to jest gó*no. Trudno jest sobie poradzić bo myślę, że podstawą jest dobry endokrynolog a o takiego trudno. Ja byłam już u kilku i co chwila zmieniam.
Buziaki dziewczyny
U mnie niedoczynność i hashimoto wykryto , gdy miałam 16 lat. Więc dosyć wcześnie. I w sumie do pewnego momentu nie odczuwałam tego. Byłam w stanie schudnąć kilka kg w miesiąc, nie miałam problemów z wagą. Nie miałam żadnych objawów. Po szkole średniej wszystko się zmieniło, a po ciąży nie mogę sobie z tym poradzić. Hormony szaleją i raz za mocno spada, a raz za bardzo idzie w górę... Raz lekarz zwiększa mi dawkę leku, a raz zmniejsza. Dodatkowo rok, czy dwa lata temu pojawiły mi się guzki na tarczycy. i szczerze mówiąc właśnie sobie z tym nie radzę. Jest mi strasznie ciężko, bywają dni, kiedy mam wręcz stany depresyjne (tak, takie objawy daje zbyt wysoki poziom hormonu tarczycy) i najchętniej przeleżałabym całe dnie w łóżku. Byłam na wielu dietach, ćwiczyłam, a waga stała w miejscu. Nawet sam lekarz powiedział mi, że póki nie ustabilizujemy hormonów, to nie mam co marzyć o spadku wagi, a ta jest już nie mała... Poza tym tarczyca ma wpływ na cały nasz organizm, więc jeżeli coś jest nie tak z tarczycą to zaraz pojawiają się inne problemy.
o, ja też właśnie miałam guzek, wycięli mi 3/4 tarczycy - został tak naprawdę 1 płat, ale tak samo czuje mocne zmęczenie przez cały dzień i nic mi się nie chce (oczywiście miałam tak też przed operacją, ale teraz to już przesada).
Ja mam niedoczynność przysadki po usunięciu guza, a to też się łączy z tarczycą. Biorę hormony. Od tamtej pory dużo przytyłam (i wciąż tyję), przez co szybko się męczę. Często nic mi się nie chce poza spaniem. Od czasu operacji pogorszył mi się stan paznokci, na włosy szczególnie nie narzekam. Mam też problem z suchą skórą. Nie wiem, czy na te problemy jest jakiś sposób...
ja mam to samo, ale po operacji się nasiliło... przyznam, że dłuższy czas myślałam, że to od czego innego, ale u mnie to gorzej wygląda, bardziej pod depresje mi to u mnie podchodzi ja potrafię się i z tydzień za coś zabierać, a wstanie z łóżka przed południem graniczy z cudem
ja mam niedoczynność spowodowaną usunięciem tarczycy - od tamtej pory sporo przytyłam... samopoczucie ostro spadło
@Malinowa92 , ja mam niedoczynność i ogólnie kardiomiopatię, nie potrafię przytyć, bardzo się męczę, dużo by wymieniać.
Zaakceptowałam, staram się oszczędzać i w sumie tyle, nie znam żadnych sposobów na radzenie sobie z tym, miewam lepsze i gorsze dni