Niedoczynność tarczycy/hashimoto
Strona 10 / 11
Ogólnie szefowa mojego brata wyeliminowała bardzo dużo produktów spożywczych ze swojej diety (podobno osoby z hashimoto i niedoczynnością nir powinny jeść wielu rzeczy) i z tygodnia na tydzień czuła się znacznie lepiej. A wyeliminowała właśnie m.in. gluten, mięso wieprzowe, jaja, a nawet niektóre warzywa.
@Malinowa92 słyszałam że i celiakia i nietolerancja glutenu... Ale żeby się dowiedzieć czy np nas to dotyczy trzeba zrobić badania a one sa chyba dosyć drogie 😒 ja np wiem ze z napoi roslinnych sojowe mi nie służą bo mam migreny po nich. Ja korzystalam z diety dietetyka ale nie zawsze dobrze nosiłam dania dlatego sama obserwuję jak na co reaguję.😉
A slyszalyscie coś takiego, że bardzo często przy niedoczynności i Hashimoto w parze idzie celiakia?
Z taką tarczyca nie czekała bym tylko poszła prywatnie... Z tym naprawdę nie ma żartów.
@domkapodomka Przy niedoczynności tarczycy można mieć normalnie dzidziusia Trzeba tylko zwiększyć dawkę - dodać dwie tabletki w tygodniu.
Ja od niedawna wiem, że mam niedoczynność tarczycy, a poza tym insulinooporność i podwyższony poziom prolaktyny. Na co dzień biorę Euthyrox N50 i Glucophage. Dawkę mam dobraną dobrze, bo TSH wyszło mi niecałe 1 Czuję też się o wiele lepiej. Przy insulinooporności muszę mieć specjalną dietę, więc niedługo będę szukać dietetyka lub książek itd. Znacie może coś wartego polecenia? Od listopada biorąc leki schudłam 5 kg. Słabo sobie radzę z ograniczeniem tej diety właśnie, bo tak naprawdę nie wiem co mogę, a czego nie mogę jeść.
Ps. Oczywiście chorobę diagnozował mi lekarz prywatny, bo ten na NFZ leczył mnie na prolaktynę (brałam Bromergon) - czego nie robi się, gdy kobieta normalnie miesiączkuje itd. (nie widziałam o tym, dopiero ta Pani Doktor mi wszystko wytłumaczyła). Mogę polecić na priv. w Toruniu.
No tak niestety jest nawet prywatnie jak by człowiek chciał isc to i tak się czeka. Ja jak nie moglam isc do endo to poszlam do rodzinnego i mi zwiększył dawkę a endo mówiła że dobrze zrobił 😉
@domkapodomka ja mam koleżankę która przy niedoczynnosci i Hashimoto urodzila śliczną córeczkę. Moja rada to iść na żywioł nie martwić się na zapas. U mnie doszly problemy z owulacja więc jest trochę problemów. Ale ja sie lecze a z partnerem poprostu się nie zabespiec zabespieczamy co ma być to będzie. Pewna mądra kobieta powiedziała ze im bardziej nie chcemy zeby nas spotkało tym bardziej to do siebie przyciagamy . Powodzenia w staraniach 😉
@domkapodomka, mi też skakały wynik dopoki lekarka nie próbowała przetestować różnych dawek na zmianę i teraz już ponad na dwa trzymam poziomu do 1,5. A tabletki biorę o różnych godzinach jak wstanę tak około 2-3 godziny przed jedzeniem to się wtedy lepiej wchłaniają. Jak brałam pół godziny przed jedzeniem to też miałam zbyt wysoki wynik, bo nie zdążyły zadziałać.
Nawet prośki małe mają takie choroby 😞
też mam letrox 75, ale biore połówkę tylko. Mam jednak wrażenie, że dawka jest za mała, bo znowu wpadam powoli w błędne koło swojej psychy i aktywności. A endo mam dopiero na 27.03, nue chcę sama zwiększać dawki po upewnieniu się w badaniach, że znowu TSH poszło w górę.
Moja znajoma ma też niedoczynność i z wiekiem porobiły się jej dziury na spojówkach, wymaga operacji, bo nic nie widzi... tarczyce miała kilka lat, później jej wycięli. Ostatnio z nią rozmawiałam i pytała jak zażywam leki i ja zgodnie z tym co mówił lekarz i biorąc przykład z mamy, która też ma niedoczynność mam jedną godzinę i o niej zawsze biore tabletkę. Dostosowałam sobie to pod grafiki w pracy i od września zażywam letrox o 4.51, nigdy wcześniej, ani później. W dni wolne po prpstu dzwoni mi budzik, tabletki mam przy łóżku i popijam, a po sekundzie znowu śpię. Ona za to usłyszała od endo, że może pić o różnych godzinach, tak jak jej pasuje, byleby naczczo.
@Karolinnaa mój jeden prosiak - Czarek ma nadczynność. Z dnia na dzień przestał jeśćz okropnie schudłz wypadała mu sierść i zrobiła się okropnie matowa. Też zażywa hormowy, ale ten drugi, na "e", maleńką dawkę, którą trzeba kruszyć i podawać strzykawką z wodą.
@Myszowata trzymam za Was kciuki i serdecznie Wam życzę szczęścia ❤ my chcielibyśmy dziecko w przeciągu dwóch lat, a ja już się boję, jak to będzie przy niedoczynności. Jeszcze raz wszystkiego dobrego 💓
Ja planujaca dzidziusia znowu zniżam tsh obecnie zażywam letrox 125 🙊 niestety endo mi mówiła ze zajście w ciążę raz że moze być trudne a dwa że jeszcze te ciążę odnosić już raz tak mieliśmy niestety dopiero po 2 latach wyszliśmy z dołka i strachu i znowu probujemy. Prawdą jest ze tarczyca niszczy wzrok ja sama wiedzę po sobie to że mam bardzo duzą wadę to jedno ale tarczyca swoje też robi bywaja dni że nic mi się nie chcę jestem wiecznie zmęczona i obolała ale zdarzaja sie i dobre dni. Mi gin mowi ze mam sie wiecej ruszac 😂a ja mu ze w zeszlym roku zaliczylam 2350km wiec ruchu to jednak troszkę mam 😃
Mi lekarz zawsze mówi, że w moim wieku tarczyca powinna być utrzymywana właśnie poniżej 2.0... Obecnie biorę Euthyrox 137, a tarczyca i tak skacze pomiędzy 3 a 6... To jest tak męczące, że naprawdę mam już dosyć... Bywają dni, gdzie naprawdę jest kiepsko, pomijając już fakt, że wyglądam już jak wieloryb, to po prostu brakuje mi chęci do czegokolwiek... Najchętniej cały dzień przeleżałabym w łóżku...
Mi lekarka mówi, że dla mojego wieku powinno być 1,5 a najlepiej poniżej 1, bo planujemy z mężem dzidziusia i tak już mam od ponad dwóch lat, w końcu mi unormowała tarczyce. Biorę leki na zmianę raz Letrox 75 a raz Letrox 100.
Jak leczyłam się prywatnie to miałam wynik powyżej 5 i lekarz mówił, że jestem osioł jak myślę, że mam chora tarczyce, mimo tego, że brałam codziennie leki to miałam za niska dawkę 🤦♀️ Wtedy też miałam hashimoto a ten lekarz tego nie widział na USG, jak poszłam do tej obecnej lekarki to od razu odczytałam, że mam zapalenie tarczycy.
Niestety rzadko kiedy znajdzie się dobry endokrynolog.
Jeśli chodzi o wzrok to ja źle widziałam po eutyroxie i czytałam, że wiele osobom pogarsza się wzrok właśnie przez te leki jak odstawilam to wszystko wróciło do normy. Jestem zapisana do okulisty na kwiecień to pewnie też min przepisze okulary, bo ogólnie mi się też przez tarczyce pogorszył wzrok.
Wiecie co, tak sobie przypomniałam, dużo lekarzy twierdzi, że jak TSH nie przekracza 4.0 to jest okejz niby nawet 4.7 jest w normie. Mój lekarz pierwszego kontsktu eidząc 5.0 od razu skierował mnie do endo, a endo stwierdził, że jako młoda kobieta, która planuje za chwilę dziecko powinnam mieć TSH na wysokości 1.0-1.5. Moja koleżanka poszła też na badania, bo miała podobne objawy jak ja, wynik wyszedł 4.7, była u dwóch lekarzy ogólnych po skierowanie do endo i u obu usłyszała, że przecież jest na granicy wyniku, ale jest okej. No co jest?!