New Look mnie oszukał :(
Strona 2 / 3
Z jednej strony to tylko buty i niby nic takiego się nie stało. Z drugiej strony obsługa mogła po prostu powiedzieć "nie odkładamy towaru", a nie takie jakieś dziwne zagrywki z podmienianiem rozmiarów.
Mi się nic takiego nie zdarzyło bo nigdy nie "odkladam" sobie ubran na pozniej. Najwyżej odwiesze na miejsce i jak pozniej po dana rzecz wroce i ona tam jest to sie ciesze a jak nie to trudno. Dla mnie ubrania to nie sprawa zycia i śmierci, nie to to bedzie inne. Nie mniej jednak nie obrazalabym sie na cala marke tylko dlatego że jeden pracownik zamienil Ci te buty. Tak szczerze to gdybym kupowala nawet odlozone buty za ta cene to zmierzylabym je jeszcze raz dla pewności.
Współczuję ;/
Kiedyś miałam podobną sytuację, mieli mi odłożyć pasek z manekina przy zdejmowaniu ekspozycji w H&M (to był mój rozmiar, jedyny w sklepie i mieście, reszta została wyprzedana, ale nie można było go podobno zdjąć z wystawy). Oczywiście gdy przyszłam w ustalonym terminie to już go nie było... Już wolę jak ktoś mi powie szczerze, że nie może mi czegoś obiecać i odłożyć, a nie tak się nieuczciwie zachowywać...
Współczuję. Dlatego ja zawsze przed zakupem każda rzecz milion razy sprawdzam.
Nie dziwię się ... Jakby to było parę godzin ale tyle czasu to sporo. Ale chamskie,myśleli,że nie zauważysz rozmiaru albo Ci nagle urośnie noga przez 3dni
bierzcie pod uwagę, że to jest zysk... oni wolą sprzedać jak jest chętni niż czekać na kogoś ileś tam i jeszcze nie wiadomo czy weźmie
O rany, to też strasznie podłe! Jak mogą w ogóle takie coś robić, myślałam zawsze że odłożone na nazwisko = nietykalne do tej ustalonej daty/godziny... Masakra
Dla mnie też w takiej sytuacji rzecz odłożona to świętość, a nie że ktoś sobie podmienia na inny rozmiar... Do tego mam wrażenie, że cała obsługa sklepu wiedziała o tym, bo koleś który mi je sprzedawał dopytywał czy nie chcę ich sobie przymierzyć znowu...
O, współczuję mi akurat nigdy nic takiego się nie przytrafiło ale raz miałam tak, że poprosiłam w jednej sieciówce żeby odłożyli mi sukienkę dosłownie na godzinę bo chciałam jeszcze zobaczyć w innych sklepach. Odłożyli ale jak wróciłam po ok. 40 min to okazało się, że sukienka już sprzedana
Zazwyczaj rzeczy z wyprzedaży można odkładać do końca dnia, a te w zwykłych cenach nawet na kilka dni, więc czasem z tego przywileju korzystam jak jestem pewna, że coś chcę kupić... Ale już chyba nigdy nie skorzystam, skoro to nie daje pewności że rezerwujesz tę rzecz...
Współczuję, bardzo nieładnie Cię potraktowali Sama pracowałam w sieciówce, gdzie mogłyśmy odkładać rzeczy na jeden dzień dla klienta i nie wyobrażam sobie podmienić czegoś takiego.
Szczerze mówiąc to nie spodziewałam się, że w sieciówkach odkładają cokolwiek dla klienta, jestem zaskoczona. Skoro zgodzili się odłożyć to powinni trzymać zgodnie z umową, bardzo nieładnie oszukiwać tak klienta.
Pewnie że odkładają ja często odkładam ale na godzinę czy dwie zanim oblecę całą galerie żeby sprawdzić czy gdzieś nie ma lepszych a żeby mi nie wykupili
Ja czasami coś rezerwuję jak mi zależ i np. jest ostatnia rzecz w moim rozmiarze, nigdy nie było z tym problemu. W życiu się nie spodziewałam, że obsługa sklepu mnie tak oszuka
Odkładają w większości sieciówek, wystarczy spytać przy kasie. Sprawdzałam, pytałam czy może mają je w szafce, na magazynie, sprawdzałam na sklepie, czy nie wyłożyli ich z powrotem..niestety nie ma najbliżej w innym New Looku, a nie mam jak pojechać