Dresscloud Café

Strona 1313 / 2277

sailor
sailor
10.72k•6 lat temu
Syll • 6 lat temu
Czy przez tę kieszonkę, bluza wygląda jak dla dziecka czy jest okej? :D

Jest ok. A co kieszonka ma wspólnego z dziećmi?

Syll
Syll
17.77k•6 lat temu

Czy przez tę kieszonkę, bluza wygląda jak dla dziecka czy jest okej?

Dresscloud Café
LadyFlower
LadyFlower
3.16k•6 lat temu

U mnie ostatnio nieporządek był spowodowany od wakacji brakiem czasu. Średnio pracowałam po ok. 270 h w miesiącu i miałam dużo spraw na głowie. Moje kochanie dość mocno ogarnęło mieszkanie, ale jak od pół roku mamy regały tak jest tam straszny nieład. Tak jakby ten cały misz masz ze stołu w salonie przeniósł się na nie, a z nawyku wrzucamy wszystko na stół więc salon mnie przytłacza. Dodatkowo ja od miesiąca jestem chora. Wczoraj skończyłam antybiotyk, ale dalej kaszlę i nie wiem jak się tego badziejstwa pozbyć. Mimo, że mam więcej wolnego czasu to kręcę się w kółko i tylko patrzę gdzie by tu się położyć i coś poklikać, oglądnąć albo spać. Po przespanym weekendzie czuje się lepiej, więc i motywacji do sprzątania mam więcej.

Janettt
Janettt
12.04k•6 lat temu
domkapodomka • 6 lat temu
Wiadomo, jak ma sie dom to trzeba myć więcej okien, zajmować się elewacją, kosić trawnik... ja na początku też nie byłam przekonana, ale wtedy K. mi to troszkę zobrazował. Teraz dom można zbudować mały, parterowy, na małej działeczce. I te wiosenne poranki na tarasie, z kawą. To opalanie na kocyku na własnej trawce, biegający po ogródku szzczęliwy psiak. Bo psiaka mieć musimy, K. marzy się od lat husky, a on potrzebuje dużo ruchu i najlepiej dużo przestrzeni. Pamiętam jak miałam 16 lat i rodzice mojej koleżanki się budowali, wielka chata, zastanawiałam się kto to będzie sprzątał. Mi starczy takie 130m2 😍

wenkka • 6 lat temu
No tak, ale jak już bym budowała dom, to nie chciałabym żeby to była mała klitka. ;D Musiałby byc pokój, w którym bym mogla pracować, jakiś gościnny, itp. Moze bede bogata i wynajmę kogos do sprzątania! I do mycia okien, nienawidzę myć okien. Jasne, każdego zadowala co innego. 💚 Na razie jestem szczęśliwa, ze mam 3 pokoje i malo roboty. Ale pewnie kiedyś uznam, że to za mało i będzie mi ciasno. ;D

domkapodomka • 6 lat temu
Odezwie się w Tobie prawdziwa Housewife 😂 tak żartuję, ja ciągle walcze z facetem o to, że oboje jesteśmy Paniami tego mieszkania i ma sprzątać tak samo jak ja 😄

wenkka • 6 lat temu
Wątpię :( A to moj sprząta. Czasem dla przypomnienia porządków musze strzelić focha, ale jest ok. :D Choc segregator z dokumentami od tygodnia nie wrócił na swoje miejsce, ale obiecałam, ze go nie tknę.

frambuesa • 6 lat temu
Jejku tez to przeżywacie? Wszystko zostawia na wierzchu a jak zwracam uwagę to obrażony 😂

Wy narzekacie na facetów, a u mnie to ja jestem bałaganiarzem i mnie to strasznie męczy i nie wiem jak z tym walczyć
Choć przyznam, że mój A. nabrał ode mnie nawyków i więcej jest burdelnika niż porządku niby on siedzi w domu ale nic nie ogarnie, jak ja siedziałam w domu to starałam się coś robić chociaż.
Liczę że jak się przeprowadzimy do większego mieszkania to uda mi się to zwalczyć bo w 17m nie mam nawet gdzie wszystkiego trzymać i większość rzeczy leży na wierzchu
No ale ja to wyniosłam z domu, tam się tego nauczyłam. Rodzice mi mówili że ja robię bałagan, ale ja się wyprowadziłam i bałagan jest u nich dalej i niestety u mnie też coraz większy

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
domkapodomka • 6 lat temu
Wiadomo, jak ma sie dom to trzeba myć więcej okien, zajmować się elewacją, kosić trawnik... ja na początku też nie byłam przekonana, ale wtedy K. mi to troszkę zobrazował. Teraz dom można zbudować mały, parterowy, na małej działeczce. I te wiosenne poranki na tarasie, z kawą. To opalanie na kocyku na własnej trawce, biegający po ogródku szzczęliwy psiak. Bo psiaka mieć musimy, K. marzy się od lat husky, a on potrzebuje dużo ruchu i najlepiej dużo przestrzeni. Pamiętam jak miałam 16 lat i rodzice mojej koleżanki się budowali, wielka chata, zastanawiałam się kto to będzie sprzątał. Mi starczy takie 130m2 😍

wenkka • 6 lat temu
No tak, ale jak już bym budowała dom, to nie chciałabym żeby to była mała klitka. ;D Musiałby byc pokój, w którym bym mogla pracować, jakiś gościnny, itp. Moze bede bogata i wynajmę kogos do sprzątania! I do mycia okien, nienawidzę myć okien. Jasne, każdego zadowala co innego. 💚 Na razie jestem szczęśliwa, ze mam 3 pokoje i malo roboty. Ale pewnie kiedyś uznam, że to za mało i będzie mi ciasno. ;D

domkapodomka • 6 lat temu
Odezwie się w Tobie prawdziwa Housewife 😂 tak żartuję, ja ciągle walcze z facetem o to, że oboje jesteśmy Paniami tego mieszkania i ma sprzątać tak samo jak ja 😄

wenkka • 6 lat temu
Wątpię :( A to moj sprząta. Czasem dla przypomnienia porządków musze strzelić focha, ale jest ok. :D Choc segregator z dokumentami od tygodnia nie wrócił na swoje miejsce, ale obiecałam, ze go nie tknę.

frambuesa • 6 lat temu
Jejku tez to przeżywacie? Wszystko zostawia na wierzchu a jak zwracam uwagę to obrażony 😂

Hahha I moje ulubione - nie musisz mi przypominać! Yhy, ok.
Po wyjściu do pracy dostaje sms - kochanie, zapomniałem zrobic tego i tego

bow90
bow90
5.51k•6 lat temu
domkapodomka • 6 lat temu
Z wtórnego. Chce mieszkać w swoim rodzinnym mieście, a tutaj jest tak naprawdę tylko jeden deweloper i na ten moment jedyne co ma do zaoferowania to 48m2 za 170 tysięcy. Zaczął się strasznie cenić, nam zależy na 3 pokojach, a na razie cisza z kolejnymi inwestycjami. Patrzyliśmy też u niego na bliźniaka, ale 120 m2 z ogródkiem i sąsiadem za ścianą to 450 tysięcy... Jutro mieliśmy oglądać wyremontowane mieszkanie w budynku postawionym 10l. temu, 60m2 za 190 tysięcy. Chcemy wziąć kredyt, który szybko spłacimy i wtedy zająć się domkiem. @sailor

Wow super cena ! My oglądaliśmy u nas w mieście mieszkanie 55 m2 z 2008 i kosztowało 350 tys . I jeszcze babka zabrała sporo rzeczy z domu. U nas mieszkania są mega drogie. Z naszymi wymaganiami to tylko 340-360 tysięcy poniżej są albo stare budownictwo czyli np 1960 w górę albo bez windy 3/4 piętro

frambuesa
frambuesa
11.69k•6 lat temu
domkapodomka • 6 lat temu
Wiadomo, jak ma sie dom to trzeba myć więcej okien, zajmować się elewacją, kosić trawnik... ja na początku też nie byłam przekonana, ale wtedy K. mi to troszkę zobrazował. Teraz dom można zbudować mały, parterowy, na małej działeczce. I te wiosenne poranki na tarasie, z kawą. To opalanie na kocyku na własnej trawce, biegający po ogródku szzczęliwy psiak. Bo psiaka mieć musimy, K. marzy się od lat husky, a on potrzebuje dużo ruchu i najlepiej dużo przestrzeni. Pamiętam jak miałam 16 lat i rodzice mojej koleżanki się budowali, wielka chata, zastanawiałam się kto to będzie sprzątał. Mi starczy takie 130m2 😍

wenkka • 6 lat temu
No tak, ale jak już bym budowała dom, to nie chciałabym żeby to była mała klitka. ;D Musiałby byc pokój, w którym bym mogla pracować, jakiś gościnny, itp. Moze bede bogata i wynajmę kogos do sprzątania! I do mycia okien, nienawidzę myć okien. Jasne, każdego zadowala co innego. 💚 Na razie jestem szczęśliwa, ze mam 3 pokoje i malo roboty. Ale pewnie kiedyś uznam, że to za mało i będzie mi ciasno. ;D

domkapodomka • 6 lat temu
Odezwie się w Tobie prawdziwa Housewife 😂 tak żartuję, ja ciągle walcze z facetem o to, że oboje jesteśmy Paniami tego mieszkania i ma sprzątać tak samo jak ja 😄

wenkka • 6 lat temu
Wątpię :( A to moj sprząta. Czasem dla przypomnienia porządków musze strzelić focha, ale jest ok. :D Choc segregator z dokumentami od tygodnia nie wrócił na swoje miejsce, ale obiecałam, ze go nie tknę.

Jejku tez to przeżywacie? Wszystko zostawia na wierzchu a jak zwracam uwagę to obrażony 😂

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
domkapodomka • 6 lat temu
Wiadomo, jak ma sie dom to trzeba myć więcej okien, zajmować się elewacją, kosić trawnik... ja na początku też nie byłam przekonana, ale wtedy K. mi to troszkę zobrazował. Teraz dom można zbudować mały, parterowy, na małej działeczce. I te wiosenne poranki na tarasie, z kawą. To opalanie na kocyku na własnej trawce, biegający po ogródku szzczęliwy psiak. Bo psiaka mieć musimy, K. marzy się od lat husky, a on potrzebuje dużo ruchu i najlepiej dużo przestrzeni. Pamiętam jak miałam 16 lat i rodzice mojej koleżanki się budowali, wielka chata, zastanawiałam się kto to będzie sprzątał. Mi starczy takie 130m2 😍

wenkka • 6 lat temu
No tak, ale jak już bym budowała dom, to nie chciałabym żeby to była mała klitka. ;D Musiałby byc pokój, w którym bym mogla pracować, jakiś gościnny, itp. Moze bede bogata i wynajmę kogos do sprzątania! I do mycia okien, nienawidzę myć okien. Jasne, każdego zadowala co innego. 💚 Na razie jestem szczęśliwa, ze mam 3 pokoje i malo roboty. Ale pewnie kiedyś uznam, że to za mało i będzie mi ciasno. ;D

domkapodomka • 6 lat temu
Odezwie się w Tobie prawdziwa Housewife 😂 tak żartuję, ja ciągle walcze z facetem o to, że oboje jesteśmy Paniami tego mieszkania i ma sprzątać tak samo jak ja 😄

Wątpię
A to moj sprząta. Czasem dla przypomnienia porządków musze strzelić focha, ale jest ok. Choc segregator z dokumentami od tygodnia nie wrócił na swoje miejsce, ale obiecałam, ze go nie tknę.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•6 lat temu
domkapodomka • 6 lat temu
Wiadomo, jak ma sie dom to trzeba myć więcej okien, zajmować się elewacją, kosić trawnik... ja na początku też nie byłam przekonana, ale wtedy K. mi to troszkę zobrazował. Teraz dom można zbudować mały, parterowy, na małej działeczce. I te wiosenne poranki na tarasie, z kawą. To opalanie na kocyku na własnej trawce, biegający po ogródku szzczęliwy psiak. Bo psiaka mieć musimy, K. marzy się od lat husky, a on potrzebuje dużo ruchu i najlepiej dużo przestrzeni. Pamiętam jak miałam 16 lat i rodzice mojej koleżanki się budowali, wielka chata, zastanawiałam się kto to będzie sprzątał. Mi starczy takie 130m2 😍

wenkka • 6 lat temu
No tak, ale jak już bym budowała dom, to nie chciałabym żeby to była mała klitka. ;D Musiałby byc pokój, w którym bym mogla pracować, jakiś gościnny, itp. Moze bede bogata i wynajmę kogos do sprzątania! I do mycia okien, nienawidzę myć okien. Jasne, każdego zadowala co innego. 💚 Na razie jestem szczęśliwa, ze mam 3 pokoje i malo roboty. Ale pewnie kiedyś uznam, że to za mało i będzie mi ciasno. ;D

Odezwie się w Tobie prawdziwa Housewife 😂 tak żartuję, ja ciągle walcze z facetem o to, że oboje jesteśmy Paniami tego mieszkania i ma sprzątać tak samo jak ja 😄

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
domkapodomka • 6 lat temu
Wiadomo, jak ma sie dom to trzeba myć więcej okien, zajmować się elewacją, kosić trawnik... ja na początku też nie byłam przekonana, ale wtedy K. mi to troszkę zobrazował. Teraz dom można zbudować mały, parterowy, na małej działeczce. I te wiosenne poranki na tarasie, z kawą. To opalanie na kocyku na własnej trawce, biegający po ogródku szzczęliwy psiak. Bo psiaka mieć musimy, K. marzy się od lat husky, a on potrzebuje dużo ruchu i najlepiej dużo przestrzeni. Pamiętam jak miałam 16 lat i rodzice mojej koleżanki się budowali, wielka chata, zastanawiałam się kto to będzie sprzątał. Mi starczy takie 130m2 😍

No tak, ale jak już bym budowała dom, to nie chciałabym żeby to była mała klitka. ;D Musiałby byc pokój, w którym bym mogla pracować, jakiś gościnny, itp. Moze bede bogata i wynajmę kogos do sprzątania! I do mycia okien, nienawidzę myć okien.
Jasne, każdego zadowala co innego. 💚 Na razie jestem szczęśliwa, ze mam 3 pokoje i malo roboty. Ale pewnie kiedyś uznam, że to za mało i będzie mi ciasno. ;D

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•6 lat temu

Wiadomo, jak ma sie dom to trzeba myć więcej okien, zajmować się elewacją, kosić trawnik... ja na początku też nie byłam przekonana, ale wtedy K. mi to troszkę zobrazował. Teraz dom można zbudować mały, parterowy, na małej działeczce. I te wiosenne poranki na tarasie, z kawą. To opalanie na kocyku na własnej trawce, biegający po ogródku szzczęliwy psiak. Bo psiaka mieć musimy, K. marzy się od lat husky, a on potrzebuje dużo ruchu i najlepiej dużo przestrzeni.
Pamiętam jak miałam 16 lat i rodzice mojej koleżanki się budowali, wielka chata, zastanawiałam się kto to będzie sprzątał. Mi starczy takie 130m2 😍

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Znaczy... ok, zgodzę się. Prawdę mówiąc mój kuzyn mieszka praktycznie w lesie (autentycznie - otwiera furtkę z tyłu domu i jest w lesie) i to wspaniała opcja, ale w sytuacji, gdy nie mam samochodu ani nawet prawa jazdy, a muszę być prawie codziennie na ósmą w pracy czy na uczelni... Albo przy dwojgu dzieci, z których każde chodzi do szkoły, oczywiście na inną godzinę, a potem mają zajęcia dodatkowe - też na różne godziny... No cóż, jeden rodzic to by chyba musiał nie pracować, tylko dzieci wozić :D.

wenkka • 6 lat temu
Dokładnie! Aktualnie mieszkam w bloku na osiedlu. fakt, słyszę sąsiadów, ale do sklepu mam 2 minuty, a na przystanek 5. Zapomnę o mące? Mogę iść w dresiku. Wczesniej mieszkałam z rodzicami w domu, ale na obrzeżach. Gdy sie tam wybudowaliśmy byly tam praktycznie same pola i 5 domów. Do najbliższego sklepu jest 15 minut pieszo w jedną stronę (w lato spoko, zimą to już jednak daleko) , na przystanek 18 minut, na osiedle, gdzie chodziliśmy z siostra do szkoły - 30 min. Rodzice wozili nas do szkoły i z niej odbierali. Plusem bylo to, ze babcia mieszka na przeciwko szkoły, wiec tam chodzilysmy po szkole. Może i 30 min pieszo to nie jest daleko, ale szło sie przez średnią okolicę - ciemno, ogródki działkowe... Aktualnie na dom zdecydowalabym sie tylko, gdyby był blisko cywilizacji. Mając te 17 czy 18 lat musialam niezle sie nakombinowac, żeby wrócić z imprezy - autobus z miasta obok, a potem 30 min do domu przez pola. :P Nie wspomnę już ile w domu jest roboty, ciągle coś do zrobienia. Teraz jestem szczęśliwa, ze mam do posprzatalam 60 m2 I do umycia kilka okien. :D

Nieznany profil • 6 lat temu
Czuję się totalnie zrozumiana :kocham:. Jak wracam do rodziców, to aż żyć się odechciewa, bo wyjście po żel pod prysznic to normalnie wyprawa na co najmniej 1,5 godziny. A mieszkam w miasteczku z gatunku małych na tyle, że „wszędzie jest blisko”. No i sprzątanie: 15 min odkurzania w mieszkaniu - „No, mieszkanie odkurzone”. 15 min odkurzania w domu - „No, to salon odkurzony, teraz tylko cała reszta” xD Że nie wspomnę o kosztach... w zeszłym roku trzeba było zmienić dach nad częścią domu, nie pytajcie, ile na to pieniędzy poszło 🤭 I to tylko nad częścią. A kto, mieszkając w bloku, przejmuje się takimi rzeczami, jak naprawa dachu? A tego jest o wiele, wiele więcej. Także własny dom to naprawdę super sprawa, ale czasem potrafi naprawdę życie po prostu utruć.

Ja rozumiem 💚 Na razie dom mnie nie przekonuje, ale nie wykluczam. Choc do perfekcyjnej pani domu sporo mi brakuje
Moja mama też wychowała się w domu i mówiła, że była najszczesliwa na świecie jak przeprowadziła się do mieszkania. Natomiast jak okazało się, że tata kupił działkę i będzie budowanie domu, to się zalamala ;P

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Znaczy... ok, zgodzę się. Prawdę mówiąc mój kuzyn mieszka praktycznie w lesie (autentycznie - otwiera furtkę z tyłu domu i jest w lesie) i to wspaniała opcja, ale w sytuacji, gdy nie mam samochodu ani nawet prawa jazdy, a muszę być prawie codziennie na ósmą w pracy czy na uczelni... Albo przy dwojgu dzieci, z których każde chodzi do szkoły, oczywiście na inną godzinę, a potem mają zajęcia dodatkowe - też na różne godziny... No cóż, jeden rodzic to by chyba musiał nie pracować, tylko dzieci wozić :D.

wenkka • 6 lat temu
Dokładnie! Aktualnie mieszkam w bloku na osiedlu. fakt, słyszę sąsiadów, ale do sklepu mam 2 minuty, a na przystanek 5. Zapomnę o mące? Mogę iść w dresiku. Wczesniej mieszkałam z rodzicami w domu, ale na obrzeżach. Gdy sie tam wybudowaliśmy byly tam praktycznie same pola i 5 domów. Do najbliższego sklepu jest 15 minut pieszo w jedną stronę (w lato spoko, zimą to już jednak daleko) , na przystanek 18 minut, na osiedle, gdzie chodziliśmy z siostra do szkoły - 30 min. Rodzice wozili nas do szkoły i z niej odbierali. Plusem bylo to, ze babcia mieszka na przeciwko szkoły, wiec tam chodzilysmy po szkole. Może i 30 min pieszo to nie jest daleko, ale szło sie przez średnią okolicę - ciemno, ogródki działkowe... Aktualnie na dom zdecydowalabym sie tylko, gdyby był blisko cywilizacji. Mając te 17 czy 18 lat musialam niezle sie nakombinowac, żeby wrócić z imprezy - autobus z miasta obok, a potem 30 min do domu przez pola. :P Nie wspomnę już ile w domu jest roboty, ciągle coś do zrobienia. Teraz jestem szczęśliwa, ze mam do posprzatalam 60 m2 I do umycia kilka okien. :D

Czuję się totalnie zrozumiana . Jak wracam do rodziców, to aż żyć się odechciewa, bo wyjście po żel pod prysznic to normalnie wyprawa na co najmniej 1,5 godziny. A mieszkam w miasteczku z gatunku małych na tyle, że „wszędzie jest blisko”. No i sprzątanie: 15 min odkurzania w mieszkaniu - „No, mieszkanie odkurzone”. 15 min odkurzania w domu - „No, to salon odkurzony, teraz tylko cała reszta”

Że nie wspomnę o kosztach... w zeszłym roku trzeba było zmienić dach nad częścią domu, nie pytajcie, ile na to pieniędzy poszło 🤭 I to tylko nad częścią. A kto, mieszkając w bloku, przejmuje się takimi rzeczami, jak naprawa dachu? A tego jest o wiele, wiele więcej.

Także własny dom to naprawdę super sprawa, ale czasem potrafi naprawdę życie po prostu utruć.

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Znaczy... ok, zgodzę się. Prawdę mówiąc mój kuzyn mieszka praktycznie w lesie (autentycznie - otwiera furtkę z tyłu domu i jest w lesie) i to wspaniała opcja, ale w sytuacji, gdy nie mam samochodu ani nawet prawa jazdy, a muszę być prawie codziennie na ósmą w pracy czy na uczelni... Albo przy dwojgu dzieci, z których każde chodzi do szkoły, oczywiście na inną godzinę, a potem mają zajęcia dodatkowe - też na różne godziny... No cóż, jeden rodzic to by chyba musiał nie pracować, tylko dzieci wozić :D.

Dokładnie! Aktualnie mieszkam w bloku na osiedlu. fakt, słyszę sąsiadów, ale do sklepu mam 2 minuty, a na przystanek 5. Zapomnę o mące? Mogę iść w dresiku. Wczesniej mieszkałam z rodzicami w domu, ale na obrzeżach. Gdy sie tam wybudowaliśmy byly tam praktycznie same pola i 5 domów. Do najbliższego sklepu jest 15 minut pieszo w jedną stronę (w lato spoko, zimą to już jednak daleko) , na przystanek 18 minut, na osiedle, gdzie chodziliśmy z siostra do szkoły - 30 min. Rodzice wozili nas do szkoły i z niej odbierali. Plusem bylo to, ze babcia mieszka na przeciwko szkoły, wiec tam chodzilysmy po szkole. Może i 30 min pieszo to nie jest daleko, ale szło sie przez średnią okolicę - ciemno, ogródki działkowe... Aktualnie na dom zdecydowalabym sie tylko, gdyby był blisko cywilizacji. Mając te 17 czy 18 lat musialam niezle sie nakombinowac, żeby wrócić z imprezy - autobus z miasta obok, a potem 30 min do domu przez pola. Nie wspomnę już ile w domu jest roboty, ciągle coś do zrobienia. Teraz jestem szczęśliwa, ze mam do posprzatalam 60 m2 I do umycia kilka okien.

paoleandra
Nieznany profil
3.2k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Wydaje mi się, że gdzieś kiedyś na forum ktoś wspominał/polecał bardotki w większych rozmiarach konkretnej marki.. Ktoś może kojarzy? Nie jestem pewna, ale może @nazwa001? Będę musiała zainwestować w coś takiego do sukienki a w typowo bieliźnianych sklepach tego typu staniki zazwyczaj kończą się z miseczką D..

nazwa001 • 6 lat temu
Ja mam ultimo i uwielbiam :serce: choć mojego biustu całkowicie bez ramiączek nie utrzymuje, ale mogę założyć bardziej wycięte sukienki i nie przeszkadza. A z takich moich małych marzeń to Panache Dana, ale jego koszt na razie przewyższa moje wydatki bo to około 250 zł.

Dzięki, zapiszę sobie!
Własnie chciałabym mieć możliwość przymierzenia, bo o ile są marki, którym ufam i zamawiam w ciemno, tak z innymi mam opór, bo to jednak rzecz, która musi być wygodna, dopasowana i leżeć dobrze.. żeby wszystko było dobrze.

nazwa001
nazwa001
5.6k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Wydaje mi się, że gdzieś kiedyś na forum ktoś wspominał/polecał bardotki w większych rozmiarach konkretnej marki.. Ktoś może kojarzy? Nie jestem pewna, ale może @nazwa001? Będę musiała zainwestować w coś takiego do sukienki a w typowo bieliźnianych sklepach tego typu staniki zazwyczaj kończą się z miseczką D..

Ja mam ultimo i uwielbiam choć mojego biustu całkowicie bez ramiączek nie utrzymuje, ale mogę założyć bardziej wycięte sukienki i nie przeszkadza.
A z takich moich małych marzeń to Panache Dana, ale jego koszt na razie przewyższa moje wydatki bo to około 250 zł.

paoleandra
Nieznany profil
3.2k•6 lat temu

Wydaje mi się, że gdzieś kiedyś na forum ktoś wspominał/polecał bardotki w większych rozmiarach konkretnej marki.. Ktoś może kojarzy? Nie jestem pewna, ale może @nazwa001? Będę musiała zainwestować w coś takiego do sukienki a w typowo bieliźnianych sklepach tego typu staniki zazwyczaj kończą się z miseczką D..

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Ale jestem niezadowolona... mój swop przyszedł na adres domowy, bo w sumie tam go potrzebuję, ale nie ogarnęłam, że muszę dodać zdjęcia. A propos... dodawała któraś z Was zdjęcia swopa później niż po przepisowych 7 dniach? Najwcześniej pewnie będę się mogła dorwać do tej paczki za jakieś 3 tygodnie :/ A jak już przy domach jesteśmy... ja to jestem jakaś inna chyba. Na początku życia mieszkałam w mieszkaniu, potem moi rodzice zrealizowali bardzo popularne marzenie o własnym domku z ogródkiem i muszę Wam powiedzieć, że pomimo tego, iż ma on pewne zalety (głównie powierzchnia w metrach kwadratowych :D) to po prostu okropnie się w nim męczę. Szczególnie teraz, gdy na studiach mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu: dla mnie jakość życia w mieszkaniu a w domu jest nieporównywalna - szala przechyla się zdecydowanie na korzyść mieszkania.

kngslk • 6 lat temu
żaden problem, tylko napisz do adminów jaka jest sprawa i bez problemy Ci przedłużą

Dzięki za podpowiedź, zaraz napiszę

naaatka
Nieznany profil
5.73k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Ale jestem niezadowolona... mój swop przyszedł na adres domowy, bo w sumie tam go potrzebuję, ale nie ogarnęłam, że muszę dodać zdjęcia. A propos... dodawała któraś z Was zdjęcia swopa później niż po przepisowych 7 dniach? Najwcześniej pewnie będę się mogła dorwać do tej paczki za jakieś 3 tygodnie :/ A jak już przy domach jesteśmy... ja to jestem jakaś inna chyba. Na początku życia mieszkałam w mieszkaniu, potem moi rodzice zrealizowali bardzo popularne marzenie o własnym domku z ogródkiem i muszę Wam powiedzieć, że pomimo tego, iż ma on pewne zalety (głównie powierzchnia w metrach kwadratowych :D) to po prostu okropnie się w nim męczę. Szczególnie teraz, gdy na studiach mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu: dla mnie jakość życia w mieszkaniu a w domu jest nieporównywalna - szala przechyla się zdecydowanie na korzyść mieszkania.

Nieznany profil • 6 lat temu
Ja mam odwrotnie! Od zawsze mieszkam w domu, na studiach w akademiku i nie wyobrażam sobie w dorosłym życiu słyszeć sąsiadów zza ściany. Na mieszkanie mogłabym się zgodzić na start, ale na pewno nie na dłuższą metę. Muszę mieć dom, własną przestrzeń i swobodę. Dodatkowym plusem mojego rodzinnego domu jest to, że mieszkamy na uboczu wioski, na przeciwko nas sąsiad i kolejne zabudowania jakieś 500 metrów w jedną stronę i ponad kilometr w drugą. Żyć nie umierać :D

Nieznany profil • 6 lat temu
Akademik to osobna historia... Mieszkałam w akademiku na pierwszym roku studiów i wspominam to okropnie. Teraz mieszkam w mieszkaniu w klasycznym wieżowcu z wielkiej płyty na osiedlu wieżowców z wielkiej płyty i nie ma porównania z akademikiem ❤️

Ja pierwsze dwa lata wspominam bardzo dobrze, na trzecim roku moja współlokatorka wyjechała do Chin, więc dostałam nową. No i tu już jest mniej fajnie, o ile rok temu umialysmy jakoś współżyć, to teraz jest coraz gorzej, pocieszam się, że ja co weekend jestem w domu, ewentualnie siedzę na uczelni, a do końca roku już niedaleko

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•6 lat temu

Znaczy... ok, zgodzę się. Prawdę mówiąc mój kuzyn mieszka praktycznie w lesie (autentycznie - otwiera furtkę z tyłu domu i jest w lesie) i to wspaniała opcja, ale w sytuacji, gdy nie mam samochodu ani nawet prawa jazdy, a muszę być prawie codziennie na ósmą w pracy czy na uczelni... Albo przy dwojgu dzieci, z których każde chodzi do szkoły, oczywiście na inną godzinę, a potem mają zajęcia dodatkowe - też na różne godziny... No cóż, jeden rodzic to by chyba musiał nie pracować, tylko dzieci wozić .

1 1312 1313 1314 2277
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.