Dresscloud Café
Strona 995 / 2277
taaak, jest z wafli ryżowych, czytałam o tym, ale jakoś nigdy nie mam motywacji a kaszanka oszukana z kaszy
Jest oszukany tatar na pewno i nie pamietam kto go robil ... ale chyba jest z wafli ryżowych albo czegos takiego 😁
nie jem mięsa od 1,5 roku a najbardziej ślinka mi cieknie na myśl o kaszance i tatarze chyba muszę poszukać oszukańców, bo tęsknię za tymi smakami :<
W domowe bym się nie bawiła. Fajnie idzie szmatką do czyszczenia biżuterii, ja to miałam na sklepie po około dyszki - powinni mieć w sklepach z biżuterią, aczkolwiek raczej bym zobaczyła w tych mniejszych, żeby nie płacić za jakiś znaczek Pandory czy coś
Dziewczyny macie jakieś domowe sprawdzone sposoby na wyczyszczenie pozłacanej biżuterii?
Ją też te rzeczy na codzien nie prasuje, ale od razu po skończonym praniu wyciągam i dokładnie roztrzepuję i ładnie rozwieszam. Firankę mam jedną i to taką koronkową, więc to samo wyciągam i mokrą rozwieszam i nie ma tendencji do marszczenia się. Ja chciałam kupić zasłony do salonu, ale chyba od czasu gdy mój brat się urodził i w domu mieliśmy rolety, bo firanki, dywany nie miały prawa bytu, bo był silnym alergikiem i wszystko co gromadziło w minimalnym stopniu kurz i pyłki musiało wylecieć z domu to nie odczuwam potrzeby posiadania we własnym mieszkaniu. Mam żaluzje i na razie muszą mi wystarczyć. Wracając do tematu prasowania to wszystkie moje żelazka wyniosłam do pracy, bo tam kelnerzy na potęgę palili, a czasem była potrzeba żeby mieć 2 żelazka np przed dużą imprezą i tak dwa poszły do kosza, bo zawsze już tam zostawiałam i obiecałam sobie, ze już żelazka nie będę kupować, bo i tak w pracy mamy zawsze jedno na chodzie i koszulę przed zmianą czy bluzy kucharskie tam prasuje. W domu mam tylko parownice małą, ale to się do niczego nie nadaje. Kupiłam ją już z 3 lata temu i leży na dnie w szafie. Używałam może kilka razy, ale unikam tego urządzenia jak ognia. Obiecałam sobie, że jak już zdecyduje się na bobasa to kupimy takie na wypasie parowe że stacją.
@Marudziara ja mam tefal pro express ultimate care i jest SUPER! rodzice mają coś lepszego i szczerze mówiąc nie widzę między nimi różnicy, jest w zupełności wystarczajaca
@aporanek prawda! ja bardzo dokładnie roztrzepuję pranie, dzięki temu koszulek, dresów, bluz itd. nie prasuję, ale jednak zasłony, firanki, obrusy plus bardziej eleganckie ubrania bez prasowania wyglądają jak psu z gardła
Ja teraz też żyję podobnie
@rena442 jakąś konkretną polecasz? My nawet nie mamy gdzie deski do prasowania postawić
@aporanek moje nie wiszą, bo suszę praktycznie wszystko w suszarce bębnowej. Dzięki temu, że pralkę mamy o mniejszej ładowności niż suszarka, i nigdy nie daję prania na ścisk, to wyjęte z suszarki są gorące, mozna je rozłożyć i sobie ładnie odparowują, nie są pogniecione i nie prasujemy.
Mojemu tez to obojętne, bo jak idzie do pracy, to w pracy i tak musi założyć odzież firmową - której też nie prasuję No a mamy taką parownicę, chyba z Lidla - mama moja kupiła dawno temu i nie ogarniała używania... więc ją podwędziłam i okazało się, że nieźle sobie radzi z koszulami.
My od razu po wywieszeniu ubrań, jak już wyschną, składamy je i nie trzeba większości rzeczy prasować, jedynie koszule przed wyjściem dopiero.
Bardzo polecam stację parową! o niebo lepsza od standardowego żelazka, prasuje się samo
Ja też dlatego mam aktualnie tylko trzy koszule i na przemian chodzę w tym samym, w tym, czego nie trzeba prasować, bo mi się nie chce
No wlasnie, to jest tylko moje wyjście, i niestety chwilowe
rzadko chodzę w koszulach... Szczególnie w 2020 tak było, teraz prędzej czy później, gdy wrócę do wychodzenia z domu, pewnie będziemy musieli się zaopatrzyć w żelazko. To nie był artykuł pierwszej potrzeby i wciąż nie jest w nowym mieszkaniu
To nie wyjście . Tzn zależy jakie ubrania nosisz, ale jak nie prasować np koszul? U mnie by nie przeszło, na szczęście kocham prasować .
Znam wyjście z tej sytuacji - nie prasować.
Żelazka nawet nie mam. Tylko taką niby szczotkę parową.
u mnie jak byliśmy młodsi, były prezenty w mikołajki (od Mikołaja) i pod choinkę, od rodziców . Teraz wszyscy są dorośli i prezentów na mikołajki albo nie ma w ogóle, albo są to jakieś symboliczne drobiazgi typu kapcie, czekoladki itd . Duże prezenty na święta (każdy każdemu). Na urodziny zazwyczaj wszyscy się składają na jeden prezent