Dresscloud Café
Strona 1305 / 2277
Jest już 03.02 a ja dopiero dzisiaj siądę do kalendarza na 2020 i pouzupełniam plany 🤤 na szczęście ten okropny styczeń się już skończył. Przechodzi do listy moich najgorszych miesięcy.
@Janettt ta osoba już zapłaciła, te pieniądze wiszą na portalu teraz, a jak paczka do niej dotrze, to ona to potwierdza i kasa leci na Twój portfel vinted. Jak ona nie da znać, to po 2 dniach automatycznie się samo potwierdza. Z portfela możesz przelać na swoje konto w banku, ale wykorzytać na zakupy vinted
@Janettt jeśli dziewczyna kliknęła kup teraz to znaczy, że pieniądze już przelała. Dostaniesz je dopiero wtedy, kiedy potwierdzi, że z przesyłką jest wszystko dobrze. Na szczęście mi się jeszcze nie zdarzyło, żeby był jakiś problem, że np. nie spodobała jej się rzecz i wpierała, że ma wady. Ewentualnie, jeśli nie potwierdzi to po dwóch dniach po otrzymaniu przesyłki automatycznie pieniądze trafiają do Twojego portfela z którego możesz sobie później je wypłacić na konto.
Dziewczyny właśnie sprzedałam coś na Vinted. I teraz się zastanawiam jak to teraz działa? Najpierw wysyłam przedmiot a później dostanę kasę? Jaką mam pewność że ten ktoś zapłaci?
Wiem, mogłabym pewnie w regulaminie poszukać, ale nie bardzo mam na to czas.
P.S. na konto można te środki z portfela wypłacić?
@mysweet wiem że Ty się orientowałaś, mam nadzieję nadal wiesz
Ale super, dzieki! Już miałam stracha, ze będę musiała od nowa zbierać na odznake
Jadę niedługo do Wrocławia z przyjaciółka i pierwszy raz na dłużej niż jeden dzień. Poszukuję niedrogiego noclegu może któraś z Was coś zna ?.
Zaraz będę robiła laminowanie włosów galeretka owocowa, próbowała któraś z Was? Jestem bardzo ciekawa efektu!
Tak się zastanawiam... jak dostanę po naprawie telefon to zapewne będzie przywrócony do ustawień fabrycznych. A na LIGHTROOMIE miałam milion stworzonych presetów, niektóre nawet kupione. Czy one są zapisane do konta w aplikacji? Bo aż mnie ścięło, jak teraz o tym pomyślałam, za jedne prezety od banaszewksiej dałam jakieś 7 dyszek i szkoda by mi było to stracić