Twój najgorszy prezent w życiu?
Strona 2 / 5
Ja w zeszłym roku dostałam na mikołajki od ciotki majtki z tesco, ekonomiczny czteropak. za 6,99.
I nawet nie wiedziałam, że z tesco, tylko ostatnio jak poszłam z chłopakiem tam na zakupy to akurat przy wejściu te czteropaki wisiały.
Tak mnie rodzinka kocha. ^^
Na szczęście nie mam jakichś złych wspomnień z prezentami, moi najbliżsi nigdy nie sprezentowali mi czegoś, czego mogłabym się wstydzić lub co by mnie zażenowało
czytam Wasze wypowiedzi i myślę, że jednak moj byly facet pokona wszystkich, którzy obdarowali Was nietrafionymi prezentami... Dostałam od niego bardzo drogą, luksusowa bieliznę... Za duży stanik i za małe majtki
Ja dostałam od byłego faceta żółtą (taką w kolorze jajecznym ) płócienną torbę z różową heloł kici. To był dopiero koszmarek.
kiedyś dostałam od mojego byłego chłopaka mamy bluzkę na imieniny, która była tak okropna, że nawet jakbym chciała ją włożyć to po prostu nie dałam rady by sprawić jej przyjemność i chociaż raz się w niej pojawić
Ja dostałam świnie skarbonkę , gdzie w jej część tylną wkłada się pieniądze . Chłopak stwierdził , że oszczędzam to mi się przyda : ) Na początku nie byłam zadowolona ale po czasie jest spoko : ) . Straszne ma poczucie humoru : )
Komin a nie cierpię kominów Włochaty, wielki no nie ładny Wstyd się przyznać ale sprzedałam go
Ja dostałam na 18 wibrator w kształcie żółtego banana z uśmiechniętą buźką na końcu... No i ja robiłam raczej niewielką imprezę i jakie było moje zdziwienie gdy wchodzi do domu 5 osób (1 dziewczyna i 4 chłopaków) i wręczają mi prezent: falszke wódki (i to chyba tylko 0,5) i właśnie ten wibrator... A ja sama tej dziewczynie kupiłam śliczny naszyjnik... Wódke wypili, wibrator poszedł w kosz i tyle miałam z prezentu. Smuteczek...
Ja jestem zasadnicza dziewczyna, więc zawsze mówię co chciałabym dostać i dzięki temu unikam przykrych niespodzianek Jedyna wpadka zdarzyła mi się dawno temu, jakoś pod koniec podstawówki – ja zrobiłam mojej parze Mikołajkowej piękny prezent, nastarałam się, a w zamian dostałam paskudną bazarkową figurkę aniołka zawiniętą w zwykłą siatkę…
Ja dostałam od chrzestnej jak byłam w podstawówce gre pt. "ortografia" i jest ona tak dziwna że nikt nie wie jak sie w to gra;p Zasady są tak bez sensu że ja nie wiem kto to wymyślał;p Nikt nie umie tego rozgryźć, ale wiadomo ciotka nie wiedziała co to za gra a chciała dobrze
A z 18-kowych prezentów to od jednego kumpla dostałam książki "jak rozpalić mężczyznę" gdzie były takie porady że mój facet by mnie do psychiatryka zamknał chyba;p np. cos w stylu żeby przestać golic pachy i pozwolić się zanurzyć mężczyźnie w gniazdku Twojego naturalnego zapachu! Masakra...następna była o uwodzeniu i kolega ten który to kupił chciał ja potem pozyczyć poczytać i taka ją pożyczył że już nie oddał ale nieszczególnie żałuje;p
Natomiast mój kolega w ramach żartu dostał na 18... KURĘ! ŻYWĄ KURĘ!!! ale ostatecznie była kupa smiechu i potem ją komuś oddal co choduje kury;P
Przypomniała mi się ciekawostka, prezent nie mój, ale przyjaciółki, dostała go od ciotki na 18tke.... suszarka do sałaty Ciotka stwierdziła, że to bardzo przydatny prezent dla młodej kobiety posikałyśmy się ze śmiechu
Ja aż tak nietrafionych prezentów nie miałam, tylko takie które były rzadko używane bądź jak to nazywacie " zbieracze kurzu " ale ze wszystkiego staram się ciszyć i znaleźć dla tego pożytek
@monawerona No teraz to wiadomo, że wiele z nas wolałoby kwiaty, bo dbamy o linię, ale 10-letnia szczupła dziewczynka raczej nie martwi się jeszcze wagą i bukiet kwiatów dla dziecka to cóż, trochę niewypał moim zdaniem ;d
Dostałam kiedyś płytę z muzyką której wręcz nienawidzę... ;/ ale wybaczalne, koleżanka jeszcze za dobrze mnie nie znała
Historia z mikołajek z podstawówki: kolega dostał od koleżanki grę komputerową, ładnie zapakowaną, ale bez żadnych dodatków, cukierków itd. Cały dzień siedział smutny, bo okazało się, że nie miał komputera