Twój najgorszy prezent w życiu?
Strona 3 / 5
Zrobiłam dużą imprezę na 18stkę i dostałam kilka koszulek typu : Mam 18 lat przede mną cały świat, krąży pogłoska że jestem boska itp. Myślałam, że padnę. Wolałabym już za tą koszulkę dostać dobry czteropak piwka
PAMIĘTAJ! To tradycja, każda dziewczyna musi w swoim życiu dostać naszyjnik w kształcie serduszka! to jest zakodowane w głowie każdego chłopaka ''ona na pewno chcę naszyjnik w kształcie serduszka, od zawsze go pragnie''
-własnoręcznie robiona róża origami masakra. Nie lubię takich bzdetów, wolę praktyczne prezenty
-naszyjnik z zawieszką w kształcie serduszka - chłop się postarał...ale nie lubię biżuterii w takim kształcie :p troszkę kiczowate to dla mnie
BYWA
w sumie nie pamiętam jakiś złych prezentów. Kiedyś nie cierpiałam biżuterii, była nie trafiona, ktoś wydał sporo kasy, a ja jej nie nosiła. Dostałam (od chłopaków oczywiście) pierścionki, które nie dość , że były sporo za duże to jeszcze jakieś takie przesadne a co do porcji przykrości, to było mi przykro jak dostałam prezent od 'przyjaciółek' które jak się okazało nie znają mnie totalnie, a raczej nie zauważyły jak się zmieniłam w przeciągu kilku lat i na 18 dostałam to, co by mi się podobało, ale w gimnazjum. jakieś duże kolczyki modne x lat temu, a dodatkowo z mojej imprezy 18 zmyły się na disco po godzinie.. super prezent
Na 18 dostałam masę zestawów typu balsam i żel po prysznic. I w sumie spoko, ale chyba 3 się powtarzały i nie pasowały mi totalnie. I poczułam się jakby ktoś chciał mi coś dać do zrozumienia
od pierwszego chłopaka poducha w kształcie serca z napisem i love you
BOŻE, nie cierpię tego typu prezentów, figurek czy jakiś świeczek. Ja tego kompletnie nie używam, nienawidzę ''zagracania'' siebie wokół - swojej przestrzeni i mebli. Wolę , aby już ktoś nic nie przyniósł lub kupił mi najtańszą czekoladę.
Uwielbiam takie historie że chłopcy z klasy nie wiedzą co wylosowac wiec kupują jakieś porażki. Zamiast zapytać mamy czy siostry. W liceum jak nie wiedzieli to się zapytali osobiście i byłam zadowolona.
koleżanka też mi mówiła że w jej klasie w gimnazjum chłopak kupił same mandarynki za 20zl dziewczyna która je dostała była mega wściekła jak je obierala
@owieczka Ale wiesz, co innego od przyjaciółek, a co innego od chłopaka, z którym się jest już jakiś czas :p Ja, jeżeli o prezenty chodzi, to nie jestem wybredna, ale ten piernik mnie rozwalił
Przyznam szczerze ze nie jestem fanką słodyczy, jem ich zdecydowanie za dużo wiec nie lubię ich dostawać, jeszcze pojedyncze w formie dodatku zniese, ale kiedyś na Mikołajki dostałam od kolegi który mnie wylosował paczkę najtańszych słodyczy za 15zl było mi mega przykro , wydaje mi się ze w ogóle do tej paczki się nie przylozyl
też dostałam kiedyś ostro niebieskie rajstopy a poza tym nie cierpię dostawać "zbieraczy kurzu" , czyli różnego typu figurek porcelanowych ,drewnianych, słoników itp. a mam już ich sporo
@Malinowa92 też dostałam kiedyś serce z piernika, ale był to jeden z najlepszych moich prezentów przyniosły mi go dwie najlepsze koleżanki w Walentynki kiedy siedziałam sama smutna w domu na serduchu było wylukrowane "Monia" i sprawiły mi tym bardzo dużą radość do tej pory serce gdzieś tam leży na półce i już nawet zmiękło oczywiście nie jest to prezent o dużej wartości materialnej, ale bardzo miły gest i ja takie coś doceniam
W sumie ja bym wolała dostać kwiaty niż słodycze! Od słodyczy będę gruba, a od kwiatów nie przytyję! @Sinister
Ja nie przypominam sobie swojego najgorszego prezentu, ale opowiem wam, co się zdarzyło mojej koleżance jeszcze za czasów podstawówki (chyba 4 klasa).
W podstawówce, wiadomo, ograniczenie do ok 20 zł. Jednak za taką kwotę można było kupić parę fajnych rzeczy+ słodycze i z reguły każdy dostawał mniej więcej taki zestawik.
Mój kolega nie wiedział co kupić koleżance, więc dostała... bukiet kwiatów za te 20-25 zł. Tragedia, już bym wolała dostać kupę słodyczy za te pieniądze. I Jak to dzieci, wszyscy pokazywali sobie prezenty, drobiazgi jakie dostali, wcinali cukiery, a ona siedziała z tymi kwiatkami i patrzyła