
dziwne nawyki
Jak tam u was z dziwnymi nawykami ? Może któraś z dobrze ze znanych wam osób ma jakieś ciekawe ?
Ja odkryłam przed chwilą swój - 'dmucham' herbatę nawet jak jest już zimna..
Nie wyobrażam sobie zaśnięcia bez kołdry przełożonej między nogami.. a jak spie z kims to obowiazkowo na lewy boczek i nakładam na tę osobę nogę
- zawsze przy myciu zębów najpierw moczę szczoteczkę wodą, potem dodaję pastę i potem znowu moczę - też tak robię
- nie dopijam kawy, ani herbaty do końca, a wiąże się to z tym, że zawsze mam obawy że może tam być trochę kamienia z czajnika bądź drobinki herbaty
- gdy ustawiam budzik to minuty muszą być pełnymi dziesiątkami ew. dopuszczam opcje z 5.
- Gdy w nocy mam koszmar i się obudzę to się w ogóle nie poruszam i udaję, że śpię nadal
- Nie przechodzę pod znakami, reklamami itp.
Nie smakuje mi woda mineralna z kubka, więc mam swoją butelkę i z niej piję. Żeby było śmieszniej piję połyku i co chwilę schodzę z piętra do kuchni gdzie owa butelka stoi Plus jest taki, że mam lepiej wyrobione uda niż koleżanki, które katują się Chodakowską itp.
Ja też często tak mam, muszę się drapać po obu stronach A poza tym, jedzenie kanapki zaczynam od obgryzienia jej dookoła ze skórki
@Marudziara tak jak na rowerze - rozpędzasz się a później zdejmujesz nogi z pedał - ja się rozpędzam i wybijam bieg na 'luz' albo np jak jadę z góry to tez wybijam bieg, tata twierdził na początku, że to jest 'ekonomiczne' i w starym samochodzie na prawdę się sprawdzało Jak zatankowałam za 30 zł to robiłam około 150 km
Ostatnio powiedziano mi, że pogarda jest odczuciem społecznie bardzo nieakceptowanym, przez co ludzie bardzo rzadko przyznają się przed samym sobą, a tym bardziej przed innymi, że czymś gardzą. Zdziwiło mnie to, bo ja prędzej przyznam się, że czymś gardzę i czegoś nienawidzę, niż że coś lubię, coś mi się podoba.
ja codziennie wieczorem jak włączę budzik na rano to później jeszcze 2-3 razy sprawdzam czy na pewno włączyłam i czy na pewno na dobrą godzinę jest ustawiony (nienawidzę się spóźniać)
Ja mogę powiedzieć o swoim "skrzywieniu" z dzieciństwa
Mleko z butelki piłam dość długo bo chyba do 3 albo nawet 4 roku
I zawsze, absolutnie zawsze musiałam mieć pod pachą albo koło siebie ulubionego kota Burasa i miętosić mu uchu Bez kota nie było picia mleka
A z obecnych to zawsze swędzi mnie symetrycznie Np. skrobię się po prawej łopatce, to za sekundę muszę się podrapać i po lewej, nawet jak niekoniecznie mnie swędzi
Zrozumialam ze tak wlasnie robisz sama napisalam przeciez ze wrzucania na luz raczej nie uczą. to ja juz nie wiem jak Ty to robisz
@Marudziara jak na swoich jazdach wrzucałam na luz np jak dojeżdżałam do świateł na czerwonym to krzyczeli na mnie hamowanie silnikiem to jazda na biegu z puszczonym gazem i hamulcem, a tak własnie nie robię
-przed pójściem spać muszę się koniecznie wydezodorantować i poperfumować
-zawsze ostatni łyk czegokolwiek do picia wylewam, mam wrażenie że tam już jest tyle śliny, że brrr
-mam manię mycia uszu
-kocham jeździć na zakupy SAMA, zawsze jak w sobotę jest ładna pogoda wsiadam w autobus i szturmuje katowickie centra handlowe ♥
-uwielbiam się ciągnać za ciało naciągać skórę nie wiem jak to nazwać, takie jakby szczypanie, spróbujcie kiedyś ♥
-zawsze siedze w szkole na jednej nodze, a na kolanie drugiej mam opartą brodę, chłopaki nie umieją się nadziwić, ze tak potrafie i jeszcze jest mi wygodnie
-jak mam niepotrzebną już chusteczkę w kieszeni i nie mam gdzie jej wyrzucić to rozrywam i wyrzucam kawałeczek co kilka metrów
-pierwsze co robie gdy wyjdę z łóżka to myję ręce
-strasznie sie denerwuję jak ktoś mi odpisuje takie chamskie, suche ''aha'' ;-;
-zapamiętuję strony na której skończyłam czytać, dlatego zakładki są mi niepotrzebne
-gdy chłopak ma mocno przyciete włoski nad karkiem albo z boku, to muszę je posmyrać
moim nawykiem jest to że zaraz po przebudzeniu sprawdzam telefon, czy to rano czy w nocy ale nawet nie wiem skąd mi to się wzięło
@fortunee robię tak samo z zostawianiem najlepszego na koniec
- zawsze liczę ile godzin spania mi zostało
- ustawiam sobie budzik na godzinę o wiele wcześniejszą niż mam rzeczywiście wstać, żeby się przebudzić i mieć tą świadomość, że mogę jeszcze trochę pospać
- przed snem sprawdzam czy gaz w kuchence na pewno jest wyłączony
- koło łóżka zawsze muszę mieć butelkę wody, w razie gdyby zachciało mi się w nocy pić
- gdy jestem sama i kichnę to zawsze mówię sobie 'na zdrowie, dziękuję'
- jak myję zęby to lubię chodzić po całym domu
- przed samym spaniem idę do rodziców do pokoju, gdzie śpią też mój pies i kot i muszę je ucałować i powiedzieć dobranoc
- mam obsesje na robieniu list i spisywaniu dosłownie wszystkiego np. spisuję sobie co muszę spakować codziennie do torebki
- zawsze wieczorem pytam siostrę o której jutro wstaje, chociaż ta informacja nie jest mi do niczego potrzebna
- ciepłe posiłki jem w zastraszającym tempie, wolę sobie poparzyć podniebienie niż jeść zimne
ja kiedyś układałam ;P ...obecnie mi jakoś mi przeszło...w sumie to przeszło mi jak związałam się z moim mężusiem
tak czytam Wasze nawyki i aż dziw ile pasuje do mojej listy hahaha
a mój chłopak ZAWSZE liczy stopnie schodów
dlatego potrafi wyrecytować ile gdzie jest schodów ot tak, bo liczy je za każdym razem pomimo że wie ile jest