czikka
czikka
477•10 lat temu

Celebryci, aktorzy i nasze wtopy- luźny temat

Byłam dzisiaj w hebe i tu nagle bum aktorka przyszła chyba z chłopakiem, gdybym miała aparat to bym zdjęcie cyknęła z nią, na ale... nie miałam. Chociaż nie wiem, czy byłabym na tyle odważna Przechodzę idę do kasy i na chwilę zapomniałam że mam dużą torebkę, którą strąciłam pasty do zębów i żele....uhh dobrze, że się nic nie stłukło ale oczywiście wszystkich wzrok spadł na kogo? no oczywiście na mnie. Nie znoszę takich sytuacji. Taka tam moja wtopa przy aktorce. Zauważyłam przy kasie, ze sprzedawczyni się tak wlepiła na nią wzrokiem, że aż mi się śmiać chciało. A Wy jakie macie reakcje jak zobaczycie kogoś takiego? Prosicie o autografy? Może "selfie"? Jestem ciekawa jak to u was wygląda

gulonica
gulonica
4.54k•8 lat temu

Ze sławnych osób, to kiedyś wpadłam na Kubę Kochanowskiego, tego siatkarza, oczywiście nie wiedząc, że on to on.

moniqueee
moniqueee
1.59k•8 lat temu

Jak byłam w Warszawie, to się czaiłam, żeby spotkać kogoś sławnego. Niestety nie widziałam nikogo. I nawet śmiałam się do mojego chłopaka, że co do za wyjazd do Warszawy, skoro nikogo nie spotkałam.

blackline
Nieznany profil
455•8 lat temu

W Wielką Sobotę tego roku spotkaliśmy w Kościele Anię Guzik. Tak się składa,że mieszka w Bielsku-Białej, niedaleko moich teściów no i chodzi do tego samego Kościoła
Była z mężem i córkami. Jedna z nich tak zaczęła kręcić koszyczkiem,że wszystko z niego wypadło na podłogę i tatusia w tym jajka
Nikt się nie mógł powstrzymać od śmiechu w tym ksiądz oraz Ania Anię znam również osobiście. Miałam przyjemność ją poznać na Festiwalu Kabaretów w Bielsku, które co roku współorganizuję. Bardzo przyjemna babeczka Znam również osobiście Braci Golec. Edyta jest kuzynką przyjaciela mojego brata.

lichee
lichee
2.43k•8 lat temu
Nieznany profil • 8 lat temu
@owieczka @lichee pierwsi trzej to Kuban, Planbe i Wactoja, a wczorajszy Zabson 

Nie znam żadnego

gleam
Nieznany profil
721•8 lat temu

@owieczka @lichee pierwsi trzej to Kuban, Planbe i Wactoja, a wczorajszy Zabson 😹

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•8 lat temu

Jadłam obiad z Mietkiem Szcześniakiem do dzisiaj pamiętam, że jadł golonke a ja pomidorówkę. Gadałam z nim o dopalaczach, bo razem siedzieliśmy przy stoliku, wykładał u mnie na uczelni a ręka mi się tak trzęsła jakby nie wiem co się działo . Podjechała kiedyś do mnie Aldona Orman i pytała o drogę a ja głupia tak się na nią gapiłam, że zamiast powiedzieć prosto w lewo pokazałam palcem i powiedziałam jak muł "taaaaaam"

hostka92
hostka92
2.9k•8 lat temu

Zaczne może od tego, że w ogóle nie kojarzę polskich gwiazd. Pracuję w hotelu i niby często przewijają się u nas jakieś bardziej lub mniej znane osoby, ale nigdy ich nie rozpoznaje szczególnie gdy to aktorzy czy jacyś mniej znani wokaliści. Raz jednak pamiętam byłam w galerii i spotkałam Łobuzów z youtuba. Mimo, że nie szczególnie oglądam ich kanał to nie wiem czemu szybko weszłam do byle jakiego sklepu byle tylko koło nich nie przechodzić. Tak jestem głupia, ale jakoś spanikowałam.

lichee
lichee
2.43k•8 lat temu

Ja pamiętam jak w gimnazjum byliśmy na szkolnej wycieczce do Warszawy i wiadomo, mnóstwo sławnych osób spotkaliśmy. W kinie na jednym seansie byliśmy z Cypriańskim (wtedy był bardzo polularny ze względu na swój udzial w M jak miłość) i każda z dziewczyn, zamiast oglądać film, patrzyła na niego
Wtedy też, w Złotych Tarasach, spotkaliśmy w kawiarni Artura Dziurmana, były zdjęcia i autografy i nie wiem jak to dokładnie było, ale on coś do mnie wtedy "ślicznotko" powiedział . Strzeliłam buraka i tyle . Aha no i do zdjęcia posadził mnie sobie na kolanie...
Gdy jeszcze śp. Lech Kaczyński i jego żona Maria żyli, byli u nas w miescie przed wyborami prezydenckimi. Dali nam autografy, uscisnęli rękę itd byli bardzo mili, szczególnie Pani Maria .

Blizszego kontaktu z nikim sławnym nie miałam, dla mnie to w sumie normalni ludzie.

lichee
lichee
2.43k•8 lat temu
Nieznany profil • 8 lat temu
Po dwóch latach podbijam xD! Może nie jest to jakaś rażąca wtopa dla mnie, więc lekki offtop, a bardziej chodzi o zmianę zdania o 180 stopni po spotkaniu z "gwiazdą". Pracuję w takiej branży (hotelarstwo), że spotykam dużo sław z różnych środowisk - polskich aktorów, muzyków, a dziś trochę o raperach. Miałam dokładnie miesiąc temu nieprzyjemną sytuację z raperami. Pracuję w nocy na recepcji, mieli koncert w moim mieście. Trzech raperów z bardziej młodego pokolenia, ale ksywki znane. Zrobili sobie po koncertach taki after w hotelu, że sprowadzili sobie kilkanaście zupełnie obcych osób o 4 nad ranem, do czego nie mieli prawa. W hotelu byli inni goście... Niestety wszystko skończyło się interwencją policji i uwaga - nawet pogotowia, bo jedna z fanek zemdlała przed hotelem. Dziś również grał u nas raper i również spał w naszym hotelu i znów niestety padło na mnie. Z tym, że teraz okazali się być kulturalni. Właśnie wrócili z koncertu bez żadnego ogona fanek/fanów, jeszcze raz kulturalnie poprosiłam, żeby byli spokojni i okazało się, że on wie o akcji swoich kolegów sprzed miesiąca i pyta jak to było. Mówię, że właśnie dlatego proszę o spokój, bo nie chcę powtórki tamtej sytuacji. A on najechał na mnie, że mierzę wszystkich jedną miarą, że z góry zakładam że oni wszyscy tacy sami :kupa::kupa::kupa: Denerwuje mnie cos takiego, przyjdzie celebryta, wyżej sra niż dupe ma, że tak powiem przysłowiowo i jeszcze ma czelność mi coś wrzucać. Wcześniej szanowałam, teraz poszły unliki na fejsach. Straszną hipokryzją mi zawiało, dramat jakiś. Inne wartosci przekazują w utworach, innymi się kierują jak widać ;|

Znam tylko Taco Hemingway i Quebonafide, czyżby to któryś z nich ?

owieczka
owieczka
2.45k•8 lat temu
Nieznany profil • 8 lat temu
Po dwóch latach podbijam xD! Może nie jest to jakaś rażąca wtopa dla mnie, więc lekki offtop, a bardziej chodzi o zmianę zdania o 180 stopni po spotkaniu z "gwiazdą". Pracuję w takiej branży (hotelarstwo), że spotykam dużo sław z różnych środowisk - polskich aktorów, muzyków, a dziś trochę o raperach. Miałam dokładnie miesiąc temu nieprzyjemną sytuację z raperami. Pracuję w nocy na recepcji, mieli koncert w moim mieście. Trzech raperów z bardziej młodego pokolenia, ale ksywki znane. Zrobili sobie po koncertach taki after w hotelu, że sprowadzili sobie kilkanaście zupełnie obcych osób o 4 nad ranem, do czego nie mieli prawa. W hotelu byli inni goście... Niestety wszystko skończyło się interwencją policji i uwaga - nawet pogotowia, bo jedna z fanek zemdlała przed hotelem. Dziś również grał u nas raper i również spał w naszym hotelu i znów niestety padło na mnie. Z tym, że teraz okazali się być kulturalni. Właśnie wrócili z koncertu bez żadnego ogona fanek/fanów, jeszcze raz kulturalnie poprosiłam, żeby byli spokojni i okazało się, że on wie o akcji swoich kolegów sprzed miesiąca i pyta jak to było. Mówię, że właśnie dlatego proszę o spokój, bo nie chcę powtórki tamtej sytuacji. A on najechał na mnie, że mierzę wszystkich jedną miarą, że z góry zakładam że oni wszyscy tacy sami :kupa::kupa::kupa: Denerwuje mnie cos takiego, przyjdzie celebryta, wyżej sra niż dupe ma, że tak powiem przysłowiowo i jeszcze ma czelność mi coś wrzucać. Wcześniej szanowałam, teraz poszły unliki na fejsach. Straszną hipokryzją mi zawiało, dramat jakiś. Inne wartosci przekazują w utworach, innymi się kierują jak widać ;|

@gleam o kogo chodzi? U nas się na szczęście nie trafiają tacy rozrabiający, a przynajmniej nie bardziej niż "zwykli" ludzie

gleam
Nieznany profil
721•8 lat temu

Po dwóch latach podbijam !
Może nie jest to jakaś rażąca wtopa dla mnie, więc lekki offtop, a bardziej chodzi o zmianę zdania o 180 stopni po spotkaniu z "gwiazdą". Pracuję w takiej branży (hotelarstwo), że spotykam dużo sław z różnych środowisk - polskich aktorów, muzyków, a dziś trochę o raperach.
Miałam dokładnie miesiąc temu nieprzyjemną sytuację z raperami. Pracuję w nocy na recepcji, mieli koncert w moim mieście. Trzech raperów z bardziej młodego pokolenia, ale ksywki znane. Zrobili sobie po koncertach taki after w hotelu, że sprowadzili sobie kilkanaście zupełnie obcych osób o 4 nad ranem, do czego nie mieli prawa. W hotelu byli inni goście... Niestety wszystko skończyło się interwencją policji i uwaga - nawet pogotowia, bo jedna z fanek zemdlała przed hotelem.
Dziś również grał u nas raper i również spał w naszym hotelu i znów niestety padło na mnie. Z tym, że teraz okazali się być kulturalni. Właśnie wrócili z koncertu bez żadnego ogona fanek/fanów, jeszcze raz kulturalnie poprosiłam, żeby byli spokojni i okazało się, że on wie o akcji swoich kolegów sprzed miesiąca i pyta jak to było. Mówię, że właśnie dlatego proszę o spokój, bo nie chcę powtórki tamtej sytuacji. A on najechał na mnie, że mierzę wszystkich jedną miarą, że z góry zakładam że oni wszyscy tacy sami Denerwuje mnie cos takiego, przyjdzie celebryta, wyżej sra niż dupe ma, że tak powiem przysłowiowo i jeszcze ma czelność mi coś wrzucać.
Wcześniej szanowałam, teraz poszły unliki na fejsach. Straszną hipokryzją mi zawiało, dramat jakiś. Inne wartosci przekazują w utworach, innymi się kierują jak widać

czikka
czikka
477•10 lat temu
NelehFly • 10 lat temu
Ja mieszkam niedaleko rodziców rapera Miuosha i często go widuje w okolicy. Jednak pierwszy raz gdy go zobaczyłam idącego samotnie ulicą prosto w naszą stronę (byłam z koleżanką na rowerze, przy sklepiku bardzo blisko ich domu) dostałam takiego ataku paniki, że stojąc tam wyglądam jak jakaś psychofanka (a był to zupełny przypadek, wtedy jeszcze nie wiedziałam, że on tam bywa) że zamiast zagadać, poprosić o autograf czy coś zrobiłam się czerwona jak burak i zaczęłam udawać, że rozmawiam z kimś przez telefon xD A koleżanka jeszcze próbowała do niego zagadać 'ej, ja Ciebie skądś znam' :D hahahahaha. Wiocha na amen, czułam się wtedy jakbym miała z 15 lat :P a poza tym to raczej rzadko zdarza mi się spotykać kogoś sławnego. Fokus często bywa w knajpce, do której chadzam i zna się z moimi znajomymi, jednak nigdy nie zamieniłam z nim słowa. O, i jeszcze Jakob Kosel z top model to znajomy z mojej uczelni, mieliśmy razem obronę na licencjacie, ale też jakoś super go nie znam :P

też mam czasem taką reakcję, jak za pierwszym razem, drugim kogoś spotkałam hahah a juz myślałam że jestem sama

NelehFly
NelehFly
349•10 lat temu

Ja mieszkam niedaleko rodziców rapera Miuosha i często go widuje w okolicy. Jednak pierwszy raz gdy go zobaczyłam idącego samotnie ulicą prosto w naszą stronę (byłam z koleżanką na rowerze, przy sklepiku bardzo blisko ich domu) dostałam takiego ataku paniki, że stojąc tam wyglądam jak jakaś psychofanka (a był to zupełny przypadek, wtedy jeszcze nie wiedziałam, że on tam bywa) że zamiast zagadać, poprosić o autograf czy coś zrobiłam się czerwona jak burak i zaczęłam udawać, że rozmawiam z kimś przez telefon A koleżanka jeszcze próbowała do niego zagadać 'ej, ja Ciebie skądś znam' hahahahaha. Wiocha na amen, czułam się wtedy jakbym miała z 15 lat

a poza tym to raczej rzadko zdarza mi się spotykać kogoś sławnego. Fokus często bywa w knajpce, do której chadzam i zna się z moimi znajomymi, jednak nigdy nie zamieniłam z nim słowa. O, i jeszcze Jakob Kosel z top model to znajomy z mojej uczelni, mieliśmy razem obronę na licencjacie, ale też jakoś super go nie znam

moniquu
moniquu
32•10 lat temu
fastidious • 10 lat temu
Pełno gwiazd na koncertach, od polskich po światowego formatu :) np Jareda Leto w Łódzkiej Manufakturze, akurat przyjechałam na koncert 30stm :P też Szulimową i Kendzierskiego w jakiejś knajpce w wawie. Anie Przybylską w Tesco w Poznianiu jakieś ponad 10 lat temu. i dość często Bujakiewicz, była to kolezanka mojej mamy z dziecinstwa i mieszkala obok mojej babci :d W Poznanskim McDonaldzie muzyka z your demise. iii spotkałam Zuze z Top model, nawet życzyłam jej wygranej i wygrała :D xd i BUSA christiano ronaldo XD ogólnie nie rozglądam się po ludziach, zawsze osoby z ktorymi się 'przemieszczam' bardziej ogarniaja co sie wokol dzieje :P

Pamiętam to w Manufakturze ja go jeszcze spotkałam pod Multikinem w Gdańsku, dzień przed koncertem

kwiatpaproci_old
Nieznany profil
4.66k•10 lat temu

*** Odpowiedź została usunięta. ***

nika
nika
332•10 lat temu

ja to widziałam kiedyś w restauracji Artura Barciś - gra Czerepacha w Ranczu.Zachowywał się bardzo kulturalnie.Wystawiał u nas w teatrze jakąś sztukę.Potem kiedyś na trasie Częstochowa-Łódź widziałam wychodzącego z restauracji Zbigniewa Wodeckiego.Na żywo ta jego fryzura jest jeszcze większa.No ale najbliższy kontakt miałam z Michałem Milowiczem.Z okazji naszego Święta Trzech Braci miał u nas koncert.Po koncercie podeszłam po autograf jak wszyscy wokół.A on do mnie gdzie tu mozna się fajnie zabawić i potańczyć wieczorem?Zaprosił mnie z przyjaciółmi.Spotkaliśmy się wszyscy na rynku i poszliśmy do pubu.A tam sensacja.Wszyscy robili z nim zdjęcia,prosili o autografy.Ale on poprosił o stolik dla 6 osób.Ja byłam z przyjaciółką i jej chłopakiem a on z 2 kumplami.Bawiliśmy się do rana.Świetnie tańczy i świetny kumplet.bardzo miły,ma poukładane w głowie.Nad ranem rozstaliśmy się wszyscy w przyjacielskiej atmosferze.Potem już nigdy więcej go nie widziałam.Ciekawe czy czasem wspomina ten wieczór.

Emilcia1
Emilcia1
10•10 lat temu

Piosenkarz, aktor czy inna znana twarz to najzwyklejszy człowiek taki jak przysłowiowy Kowalski. Nie ma u mnie efektu "łaał "

Sisi
Nieznany profil
227•10 lat temu

Nie moje ale mojej przyjaciółki...
Tak więc ta moja przyjaciółka należy do morsów (Często jej grupa jest pokazywana w Teleexpresie) no i jak była na zlocie morsów w Kołobrzegu na sylwestra to w jej hotelu był jakiś aktor z Klanu no i ona na śniadaniu go z łokcia (nie speclajnie oczywiście) przepchnęła przy szwedzkim stole.

A tak z moich doświadczeń to raczej nie spotkałam na ulicy kogoś sławnego... Jedyne co to na dniach miasta, czy koncertach i eventach. Ehhh...nigdy nie zapomnę jak darłam się z koleżankami gdy pod klub gdzie miał być koncert przyjechał nasz ulubiony zespół. Stałyśmy dosyć daleko i się darłyśmy, bo my idiotki nie pomyślałyśmy żeby podejść i się kulturalnie przywitać. Musieli z nas się śmiać do rozpuchu.

gleam
Nieznany profil
721•10 lat temu

Była raz sytuacja, kiedy szłam z koleżanką po mieście i nagle niecodzienny widok - Jankes z radia Eska. Nie spodziewałam się go w moim małym miasteczku, dość głośno powiedziało mi się do koleżanki "TO JANKES?!", a on popatrzył na nas i powiedział "Siema!". Miły gest

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•10 lat temu

Ja nie widuje takich "osobistości" Ostatni raz miałam okazję widzieć Mroczków Ale, że ich nie lubię to nawet nie zrobiło to na mnie wrażenia Za to mój brat bardzo często widzi takich ludzi Jednak nie robi im zdjęć, ani nie prosi o autografy.

1 2 3
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.