Celebryci, aktorzy i nasze wtopy- luźny temat
Strona 3 / 3
Ja jakoś sie nie rajcuję gwiazdami. Normalni ludzie. Dużo ich zawsze we Władysławowie... aktorzy, sportowcy itd...
My jak byłyśmy w Warszawie na Zlocie Powstania Warszawskiego i obstawiałyśmy główne uroczystości to spotkałyśmy Antoniego Pawlickiego. Szedł do samochodu z jakąś dziewczyną i my niedaleko stałyśmy i pilnowałyśmy porządku i jako służba medyczna. A on podszedł, zagadał do nas (byłyśmy w mundurach- harcerki) i potem poszedł do samochodu. A koleżanka wtedy oprzytomniała, pobiegła do samochodu i otworzyła mu drzwi jak już zapalił i zapytała czy moze sobie z nim zrobić selfie hahah On się zgodził i sam nawet chciał trzymac telefon
Haha, nie mam przygód z celebrytami, bo ja jestem na stałe przyklejona do komputera gdzieś na obrzeżach małego miasteczka w Wielkopolsce. Aczkolwiek moja siostra obraca się w kręgach nastoletnich muzyków, więc kto wie... Może kiedyś będą sławni W sumie zdolniachy są, mają zadatki.
My kiedyś z przyjaciółkami jadłyśmy kebaby na zakończenie liceum w małej budce i patrzymy na taki budynek a tam wychodzi Wodecki ze sklepu. Ale nie zrobiłyśmy mu zdjecia ani nie poprosiłyśmy o autograf. Innym razem w sklepie widziałam Boczka z Kiepskich. Ma dom w miejscowości neidaleko mojej. WOdecki zresztą tak samo.
O, jeszcze mi się przypomniało, że na ślubie kuzynki mojego faceta w tym samym dworku nocował Marek Włodarczyk, który opierniczył mnie, że bez butów biegam na zewnątrz Bardzo fajny i miły facet
oj kilka razy miałam jakieś spotkania
kiedyś jak byłam dużo młodsza- może z 7 lat miałam (?), byłam w Niechorzu na wakacjach, no i jak to wiadomo mała dama szła zagapiona na wspaniałe torebeczki a tu nagle bach wylądowałam na klacie Pudzianowskiego :3 odsunął się i poszedł dalej, potem już do końca wakacji chodziłam z długopisem i kartką które trzymałam w torebce na którą wcześniej patrzyłam i która była sprawczynią tego zdarzenia
no i jeszcze na wakacjach widziałam Łukasza Dziemidoka-Patryk Skalsky z pierwszej miłości
+ spotkanie za kulisami z Liberem i Natalią Szroeder :3
dokładnie
mam wielu różnych bliższych znajomych (z kręgu artystów m.in. muzyków) a Ci znajomi znają tych znanych ;P hahaha i nie raz miałam okazję być w ich towarzystwie....siara by była jakbym wyciągnęła aparat i jeb! zdjęcie "...a wiesz, bo na fejsika "
...ja po prostu tego nie czuję....
chociaż jakbym spotkała Paula Newmana na drodze (kiedy jeszcze żył) to pewnie bym się posikała z radości hahaha...ale kulturka - w skrytości buahahaha
Ja mam tak samo jak Kalinus. Staram się nie zwracać uwagi na takie osoby, zauważam je ale raczej "daję im spokój". Niech sobie spokojnie pożyją. Najczęściej kogoś "znanego" spotykam na mieście, w Galerii czy na ulicy więc raczej w życiu prywatnym, więc niech mają spokój i sobie spokojnie zrobią te zakupy czy po co tam wyszli.
mi ten z "pierwszej miłości" wziął w jakimś wrocławskim markecie ostatnią paczkę pączków ;P ....nie wiem nawet jak się nazywa...to ten co jego żoną była blondyna hahahahaha ...koleżanka zbladła i znieruchomiała hahaha jak powiedziałam "ej sorki, dałoby radę żebyś zostawił jednak te pączki bo bardzo ich potrzebuję" ...okazał się bardzo miły bo je zostawił żebym mogła sobie kupić hahaha
nie reaguję jakoś specjalnie...ot po prostu "znana twarz" ;P ...nie mam fazy na autografy itp....a już na bank nie zrobiłabym nikomu zdjęcia
Co to za aktorka była?
Ja jedynie raz widziałam (jak byłam kelnerką) "Emilkę" z pierwszej miłości(?). Strasznie wredne i mądralińskie babsko. Koleżance się oberwało, bo wodę z lodem w lato przy 30 stopniowym upale dostała - bardzo niemiła