Wysłać faceta do sklepu...
Strona 4 / 4
ja mojemu zawsze zakreślam w gazetkach i z nimi idzie do sklepu....bo inaczej pewnie byłoby podobnie ;P
z góry wolę się zabezpieczyć
Oczywiście, że mi się nie udało jak już poszłam to nie było. Myślałam, że go rozszarpię, jak można być takim deklem
Odważna jesteś, że wysłałaś go po jakiś konkretny kosmetyk ja nie ryzykuję z takimi rzeczami, bo jestem pewna że kupił by to co nie trzeba... Kiedyś wysłałam go po czarne grube rajstopy kryjące, bo jechaliśmy rano na komunię a ja do późna w pracy - kupił oczywiście beżowe takie za 2 zł "bo nie było tamtych a co to za różnica..." Załamka
O kurcze Mam nadzieje,że udało Ci się jeszcze kupić te Cotton Balls, zanim je wykupili? Mam tak samo z moim, upatrzyłam raz sobie cudowne żurawionowe masło do ciała na bazie masła Shea i wysłałam go do sklepu, ciągle mówił "Jakie miało być to mydełko?" jak go poprawiałam,że masełko to mówił,że wie. I co kupił? Jakieś beznadziejne mydełko
Hahahah panowie nie odnajdują się w świecie takich pierdółek dla nich lampka to lampka nieważne, że jedna i nie w tym kształcie co trzeba