Wasze fobie i wstręty, czyli co wzbudza w Tobie strach i niepokój?
Strona 4 / 5
pająki, ciemność, małe pomieszczenia, zastrzyki, igły i strzykawki ble blee boję się chodzić z nożem np jak idę po kuchni z jednego kąta w kąt boje się że wywale się o coś potrące i wbije mi się w noge lub coś, za każdym razem myślę o tym i idę ostrożnie w razie czego
Boje się ciemności, zawsze mi się wydaje że coś lub ktoś w niej na mnie czyha a tak to koników polnych i czarnych grubych pająków
Ja boję się wszelkiego rodzaju robactwa, zaczynając od ślimaków, mrówek po biedronki, motyle- chociaż to już owady to dla mnie prosperują jako robactwo
Boję się też mężczyzn kiedy idę sama w nocy przez miasto, w jakiejś pustej ulicy, że ktoś mnie napadnie albo coś. To chyba wszystko, raczej takie sprawy mnie nie dotykają za bardzo :p
Ja panicznie boje się robaków, pająków oraz myszy. Nienawidzę publicznych toalet i jak mam do takiej wejść to naprawdę jest ciężko. Nie cierpie rowniez szpitali i igieł, przyprawiają mnie o mdłości i zawroty głowy tak samo jak krew. Kiedys bałam się ruchomych schodów
Boże ile ja mam wstrętów ;D myszy, pająki, ryby, ślimaki, dżdżownice, żaby, gołębie (uraz z dzieciństwa ), węże, kleszcze. no i nie cierpię drapania paznokciami o tablicę czy widelcem o talerz a boję się przejeżdżać i przechodzić koło jadących tirów, boję się przejeżdżać przez most i pod wiaduktami
- Nienawidzę owadów, które wydają głośne dźwięki podczas latania, przede wszystkim żuków, brrr... Kiedy leci taki owad obok mnie potrafię krzyknąć na ulicy...,
- Połykanie tabletek... Zawsze boję się, że staną mi w gardle i się przez to uduszę. Dlatego zawsze je rozgryzam na miazgę...
- Głośne oddychanie,
- Mostów, zawsze, gdy przez jakiś przejeżdżamy, nie ważne, czy pociągiem, czy samochodem, autobusem, brakuje mi tchu,
- Zmiana torów podczas jazdy pociągiem, przeraża mnie to.
- Woda, tzn. rzeki, jeziora, zalewy, baseny... Do wody wejdę tylko po kolana, dalej mam wrażenie, że się duszę.
- Boję się krów i świń.
- Od kiedy miałam baaardzo bliskie spotkanie z wężem (żmija zygzakowata) boję się też lasów
Najbardziej boję się dentysty... Nie ma mowy o robieniu czegoś bez znieczulenia Ale głównie przerażają mnie te wszystkie wiertła i inne pierdoły i ten dźwięk... Najgorsze że we wrześniu będę musiała iść bo ułamał mi się ząb uch... Trzeba będzie mnie siłą zaciągnąć, sama na pewno nie pójdę
Poza tym boję się pająków, chociaż jestem już na etapie przezwyciężania tego Bardzo nie lubię też ciasnych pomieszczeń (klaustrofobia), winda to dla mnie katorga, jedynie nie boję się gdy winda jest przejrzysta.
No i od dziecka mam lęk wysokości, nie mogę nawet spojrzeć za barierkę na balkonie, a mieszkam na 2 piętrze
Gdy jest burza w nocy, boję się tych błysków i zawsze muszę mieć zamknięte okno i zapalone światło, inaczej panikuję jak głupia
I również wkurza mnie mlaskanie, sapanie i gdy ktoś w komunikacji stoi zbyt blisko mnie...
Też nieznoszę, gdy ktoś o mnie ociera, dodatkowo pająki i inne owady.
Strasznie boję się pająków, kiedy tylko jakiegoś widze to od razu panikuję!
Poza tym boję się ciasnych pomieszczeń, wind, latania samolotem i ciemności;/
Niczego się tak nie boję jak myszy - odkąd jedna mi weszła do nogawki spodni.
Ja się boję pająków, myszy i szerszeni ;/ Nie przepadam też za windami, ale już się trochę z nimi oswoiłam
No i dentysta - nie boję się samego dentysty i ewentualnego bólu, ale na dźwięk wiertła aż mnie ciarki przechodzą
Duży deszcz i się ochłodzi? Takie dość apokaliptyczne fobie Jeśli Cię to uspokoi co do ochłodzenia to ono nastąpi, ale na pewno Ty ani Twoje dzieci tego nie dożyją @fabuleuxx Co do stukania to gdy siedzę w kawiarni albo restauracji to niektórzy potrafią mieszać herbatę z łyżką cukru 5 minut - mnie to doprowadza do szału, czuje to obijanie na całym ciele Albo dzieci bawiące się talerzem - drapanie widelcem w talerz o mamo......
Pająki!!! Nie zasnę jeśli wiem, że gdzieś tam jakiś siedzi :p kiedy on zginie, ja spokojnie zasypiam
Bardzo dziwaczna fobia, ale boję się, że spadnie duży deszcz lub mocno się ochłodzi, a ja nie będe na to przygotowana, boję się, że zmarznę. Dodatkowo mam obsesję na punkcie czystości naczyń, szczególnie sztućców. Wzbudza we mnie wstręt i obrzydzenie wyobrażenie, ze ktoś mógł jeść tymi sztućcami, a one nie zostały dobrze wyczyszczone. Prócz tego nie znoszę dźwięku widelca na talerzu i tak jak @monawerona hałasu przy stukaniu, wynikającego z mieszania napoju w szklance
Też o tym słyszałam - masakra Nie wiem jak to mogło w ogóle się wydarzyć. Mnie schody ruchome nie przerażają, w sumie są dla mnie fajne, mogłabym tak cały dzień w górę i w dół Ale ostatnio w galerii co jestem to są wyłączone