Wasze fobie i wstręty, czyli co wzbudza w Tobie strach i niepokój?
Strona 3 / 5
Mnie najbardziej przerażają i obrzydzają wszystkie owady i inne takie owadopodobne typu pajęczaki itp A oprócz tego nie lubię:
- naruszania mojej przestrzeni osobistej, np jak ktoś zbyt blisko stoi albo jak nieznajomy mnie dotyka - szczególne mojej twarzy (wyobraźcie sobie mój ból u kosmetyczki...!)
- mlaskanie i siorbanie
- lekarzy, nie cierpię chodzić do lekarzy, zawsze przeczuwam najgorsze!
- poniekąd wody, a ściślej rzecz biorąc przenigdy w życiu nie skoczę bez żadnego zabezpieczenia do wody, gdzie by mnie zakrywało. Taka mała trauma z dzieciństwa, gdzie tylko 2 razy się topiłam (w sumie to tego 1 nawet nie pamiętam, bo byłam szczeniaczkiem. Za drugim razem jak uczyłam się pływać słonica za mną skoczyła i to dosłownie za mną tak, że mnie pociągnęła na dno... a później jak już podrosłam to z kolei wypłynęłam nad stawem na kołki, gdzie mnie zakrywało i w drodze powrotnej złapał mnie skurcz i ledwo dopłynęłam do bojek, więc naprawdę mam prawo nienawidzić teraz głębokiej wody...)
- opętania - panicznie się boję! piła? klątwa? bardzo proszę, ale horroru o opętaniu nie zniosę!
- mam ochotę zabić każdego, kto wciąga smarki albo pociąga nosem, no ludzie!
- mam odrazę do środków komunikacji miejskiej i boję się w nich siadać. Zawsze sobie wyobrażam, że przed chwilą jakiś menel tam siedział i się zlał
- nie cierpię odgłosu karetek, bo zawsze zaczynam się martwić, że to ktoś z bliskich
- jak przejeżdżam przez tory/most często przechodzą mnie ciarki jakby coś się miało zaraz stać
- pisk pisania kredą po tablicy czy też sztućców po talerzach
- nienawiść do ludzi, którzy mówią "perfum" i "nie chcem"
Ja dostaje szału jak ktoś celuje do mnie gumeczką, taka do wlosow np, naprawde, zabilabym wtedy kogos xd
Bo skuteczność to 99% jak nie chcesz to nie zmuszam, ale zachęcam wtajemniczyć się w temat, jeśli jesteś uczulona na ich jad, bo w życiu nigdy nic nie wiadomo.... A dzisiejsza medycyna daję nam tę możliwość, ja gdybym była uczulona na pewno bym skorzystała. @mysweet
Ty też ! ha jej ale to w sumie dziwne jest, ja jeszcze nikomu o tym nigdy nie mówiłam w domu w sumie też nie wiedzą bo nigdy nie zwracają na to uwagi że sobie idę z nożem
Mam lęk wysokości, boję się wejść na wiadukty, mosty itp. z drabiną daję sobie radę by powiesić firanki
Boję się pająków, robali nawet i biedronek póki nie chodzą mi po ciele. Jak czuję, że jakiś robal po mnie chodzi i czuję te dreptające odnóża to dostaję szału.
Panicznie boję się os i pszczół, bo mam uczulenie na ich jad - okropieństwo!
I mimo tego, że nic nie ukradłam ZAWSZE boję się, że w sklepie zapika mi bramka, a to przez to, że kiedyś miałam taki portfel co w środku miał jakieś zabezpieczenie o którym nie wiedziałam i kilka razy potraktowano mnie jako perfidnego złodzieja...
Ślimaki, ślimaki, ślimaki. Te bezskorupne. Brązowe wielkie, a najgorsze są takie szare w łatki/cętki. Cała sie trzęsę jak o tym myślę.
I trochę obrzydzają mnie... guziki Fuj
U mnie też trochę tego jest Mam klaustrofobię, boję się panicznie pająków i węży, igieł i zastrzyków (chociaż nigdy mnie to nie bolało a nadal się boję), nienawidzę jeździć windą (kiedyś się zatrzymała), także nie lubię kiedy ktoś ociera się o mnie nieznajomy, a zwłaszcza jeśli ten ktoś jest spocony czy coś i przede wszystkim nie znoszę odgłosu "drapania" o tablicę
Jaa, tyle dusz, które myślą tak jak ja. Nóż. Nienawidzę. Zawsze krzyczę na całe mieszkanie "IDĘ Z NOŻEM W RĘKU Z KUCHNI DO MOJEGO POKOJU, NIE WSTAWAJCIE, NIE RUSZAJCIE SIĘ Z MIEJSC, PROSZĘ." Zawsze mam w głowie wizję, że np. moja genialna młodsza siostra może wyjść mi z naprzeciwka a ja przez przypadek mogę zrobić jej krzywdę tym nożem. Moja rodzina już wie o mojej schizie i naprawdę wtedy się nawet nie ruszą.
WYGRAŁAŚ! Hahahahahahah You made my day. "myję sobie twarz to mam schizy, że jak się popatrzę do lustra to jakąś straszną gębę zobaczę" TEŻ TAK MAM! hmm pająki, nienawidzę. Zachowuję się wtedy jak Ron z Harrego Pottera. Nienawidzę łamać makaronu do spaghetti na pół, żeby zmieścił się do naczynia, nie pytajcie czemu. TE DUŻE KOMARY I CHRABĄSZCZE - nie znoszę, nie zdzierżę!
Ja się w swoim życiu boję tylko tego, że mogłabym stracić swoich bliskich. I niczego więcej. Samotność jest naprawdę przerażająca. Pająki, robale, pszczoły, czy babka z geografii to raczej nic strasznego.
U mnie jeszcze wysokość (a moim marzeniem jest skok ze spadochronem ). Na dużych wysokościach, chociażby na balkonie w bloku boję się oprzeć o barierkę bo wydaje mi się że się urwie...
We mnie strach wzbudzają głównie pająki, pszczoły (osy, szerszenie itp.) oraz silny wiatr
@Linn Dziękujemy za oficjalne wyjaśnienie co to fobia, ale myślę, że każdy w większym lub mniejszym stopniu wie o co chodzi.