
Czy pierzesz nowy ciuch przed ubraniem?
Czy pierzecie swoje ciuchy, nowe zakupione w sklepie zanim je na siebie włożycie? Nie mówię tutaj o sh, ale o tych nowych pachnących jeszcze tzn. ‘’nowością’’?
Raczej nie piorę, bo nie mogę się doczekać noszenia tylko czasami mi się zdarza jak ciuch za bardzo śmierdzi fabryką. Oczywiście to nie dotyczy bielizny, którą piorę zawsze przed założeniem – tak dla pewności.
ja nie piorę.A to z tego względu,że zakupioną rzecz chcę od razu założyć i w niej chodzić.A rzeczy wybieram czyste,nie ubrudzone podkładem czy czymś innym.
Ogólnie nie piorę nowo kupionych ubrań po za bielizną. Jakoś nie potrafiłabym założyć majtek, które nie wiadomo kto dotykał
Ja nie piorę. Jesli zdarzy mi się kupić na przecenie coś przybrudzonego to wiadomo, że piorę, ale tak to ogolnie nie. Rzeczy z lumpeksów piorę jesli juz coś kupuję.
Ja strój kąpielowy mierzyłam zarówno górę i dół tylko że dół zawsze na legginsy zakładałam
A co do pytania to nie piore przed założeniem.
Ja nigdy nie piorę, bo zawsze kupuję czyste i pachnące, nie takie które ktoś odwiesił na lewej stronie albo ubrudził podkładem, tego bym nawet nie kupiła
Ja nie piorę, zapominam o tym zwykle jak się rano ubieram po prostu odcinam metkę i zakładam koszulkę czy spodnie. Z SH oczywiście piorę
ubrania córki ZAWSZE, a swoje i męża zazwyczaj piorę...napisałam zazwyczaj, bo kilka razy mi się zdarzyło, że kupiony NOWY ciuch potrzebowałam "na już" i wtedy nie prałam
@tulipanna o tym nie słyszałam Wszędzie chemia... Mało, że w jedzeniu to jeszcze w ciuchach Po Twojej wypowiedzi zacznę prać wszystkie nowe ubrania
Nie piore ale po tym co sie naczytalam tutaj to zaczne. A ubrania zapaskudzone tapeta omijam. Taz widzialam w Mohito przesliczna biala bluzke, juz bylsm przy kasie i mialam placic a tu patrze - opackana podkladem.
Ja nie piorę nowych rzeczy, chyba, że mają jakieś widoczne zabrudzenia, to wtedy oczywiście tak No a o ciuchlandowych rzeczach to chyba nawet nie muszę wspominać, bo to wiadomo
@monawerona no dokładnie tak! W masce trzeba iść Ja za H&M w ogólne nie przepadam, oni mieli tyle fakapów różnego rodzaju już, to bardzo nieuczciwy koncern choć nie mówię, że inni są lepsi Teraz kupiłam tam jeansy, bo bardzo mi się spodobały i od razu do pralki wpadły, a po praniu nadal jest ten zapach założyłam je dwa razy i znów do pralki poszły, dopiero po drugim praniu zaczęły pachnieć świeżością i praniem To ile tego paskudstwa musiało w nich być, nie dziwię się, że co wrażliwsi jak Twój chłopak nawet wysypki dostają.
A jednak można... Mnie tylko zastanawia, czy tej osobie nie przeszkadza smrodek tych ubrań Bo już nie wspominając, że te rzeczy są brudne, zakurzone, pełne zarazków itd...
Właśnie to jest ten problem, najbardziej te środki czuć na odzieży z H&M, bo ten zapach nowości to właśnie te chemikalia. Mnie np. po ubraniu nowego ubrania nic się nie dzieje, ale mój facet jeśli mu się przed ciuchu nie wypierze, to dostaję takiego wysypu, że się drapie cały dzień. Oni perfumują te pomieszczenia, aby to przyciągało klientów, bo ma to na celu większą sprzedaż. Mnie np. zapach w stradivariusie odrzuca i zamiast iść do kasy, to wolę stamtąd jak najszybciej uciec. Nie raz widziałam jak Ci ze stradivariusa wychodzili z tym psikaczem i rozpylali te zapaszki, nie da się oddychać tam, człowiek się dusi! Jak oni tam siedzą i pracują... Zacznę tam wchodzić z założoną maską przeciwgazową @tulipanna
słyszałam o tym pryskaniu ciuchów masakra... i chociażby dlatego zacznę prać