Czy pierzesz nowy ciuch przed ubraniem?

Strona 2 / 3

jelita69
jelita69
1.56k•11 lat temu

@Malinowa92 fuuu! to już przegięcie straszne nawet nie chce myśleć jak tak można robić

tulipanna
tulipanna
392•11 lat temu

Ja piorę, chyba, że jakoś super mi się śpieszy, żeby coś ubrać, ale to się rzadko zdarza. Tylko nawet nie dlatego, że mierzyło to przede mną sto osób tylko głównie dlatego, że ubrania, które z Chin do nad jadą są spryskiwane ogromną ilością środków grzybobójczych, nie wiem czy o tym wiecie Leżą w magazynach, jadą w kontenerach, później znów leżą w magazynach sklepów, więc muszą być zabezpieczone I to są silne środki nawet jakiś czas temu była koszmarna afera w H&M kiedy pracownice w chyba Belgii ujawniły, że pryskają tym na potęgę i nabawiły się strasznych alergii. Coś tam się chyba po tym w tej kwestii zmieniło, ale i tak to jest praktyka, z której koncerny nie rezygnują. Ja nawet czuję taki charakterystyczny smrodek w nowych ubraniach. A zwróćcie uwagę jak w sklepach pachnie np. w Stradivariusie czy Bershce gdzie od drzwi powala, używają odświeżaczy powietrze żeby zabić zapachy konserwantów w łachach!

Reina
Reina
1.17k•11 lat temu

Niestety nie piorę, chociaż jakby były brudne to pewnie bym musiała. Boję się prać, bo jak kupuje coś nowego to chcę chociaż raz założyć to w stanie idealnym, a nie wiadomo jak będzie dana rzecz wyglądać po pierwszej wizycie w pralce.

smiling95
smiling95
910•11 lat temu

ja nie piorę rzeczy z sieciówek, ale chyba zacznę co do przymierzania bielizny - ja robię to tylko na spodnie/rajstopy nigdy na gołe ciało, a przymierzyć jakoś muszę, raz nie przymierzyłam i majtki okazały się za małe...

AnaisRoue
AnaisRoue
2.04k•11 lat temu

Ubrań nie piorę, tylko bieliznę i to zawsze obowiązkowo

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu
jelita69 • 11 lat temu
ja najczęściej kupuję w lumpeksach więc wiadome że piorę :) w sklepach rzadko zdarza mi się coś kupić, ale z reguły nie piorę. Za to bieliznę jak najbardziej :)

@jelita69 ja znam osobę, która nawet rzeczy z lumpa nie pierze

oliwiagie
oliwiagie
219•11 lat temu

jak kupuję w sieciówkach to zazwyczaj piorę, ale głównie kupuję w sh i tam juz nie mam mowy o nie wypraniu czegoś

joannazof
Nieznany profil
384•11 lat temu

@monawerona Ja już od wieków nie zaglądam na działy z bielizną w sieciówkach ale chyba aż z ciekawości pójdę poobserwować co się tam dzieje Ale to już jest po prostu obrzydliwe, takie przymierzanie bielizny na goły tyłek, nie wiem co re dziewuchy mają w głowach. Jestem jedynie w stanie zaakceptować mierzenie na własną bieliznę, chociaż nie wiem po co, bo chyba każda z nas zna swój rozmiar. A jeśli je - można przecież takie majtki przyłożyć do siebie i widać czy będą ok czy nie.

jelita69
jelita69
1.56k•11 lat temu

ja najczęściej kupuję w lumpeksach więc wiadome że piorę w sklepach rzadko zdarza mi się coś kupić, ale z reguły nie piorę. Za to bieliznę jak najbardziej

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
Nieznany profil • 11 lat temu
@monawerona To są sklepy gdzie można majtki do przymierzalni brać? x_x Ja w bieliznę zaopatruję się w lokalnych sklepach, tam nie ma takiej mażliwości. Ale zdarzyło mi się x lat temu mierzyć coś chyba w H&M, chyba strój kąpielowy, gdzie góra wisiała z dołem na jednym wieszaczku i pani przed przymierzalnią zdjęła dół i powiedziała, że tego mierzyć nie wolno (całkiem słusznie z resztą).

To akurat przykład z H&M, na dziale z bielizną jest przymierzalnia i dziewczyny chodzą przymierzać całą armią. ( jak będziesz przy okazji to przyglądnij się co tam się dzieje) A jak przymierzają te majtusie to już nie wiem, nie zaglądam, ale może to i dobrze - tym mniej wiesz, tym lepiej śpisz. Wiadomo, że jak pójdziesz do sklepu tylko i wyłącznie z bielizną, takie coś byłoby karygodne i na pewno nie pozwolili by przymierzyć komuś majtek na gołe ciało to byłoby by wręcz nieprofesjonalne.... @joannazof

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu
Malinowa92 • 11 lat temu
Szczerze mówiąc nie piorę, bo rzadko kupuję w sklepach stacjonarnych, zazwyczaj kupuję ciuchy przez internet. Owszem, zdarza mi się też kupować stacjonarnie, ale jakoś nie, nie piorę tych ubrań. Chyba, że bieliznę :D Ogólnie zdaję sobie sprawę, ile osób wcześniej mogło mierzyć te ciuchy, ale jakoś nigdy o tym tak nie myślałam. No i nigdy nie kupuję ciuchów, które wcześniej ktoś uwalił podkładem, pomadką, czy czymkolwiek.

Nieznany profil • 11 lat temu
@Malinowa92 Bieliznę owszem też piorę, bo niektórzy przymierzają w sklepie i to na gołą pip*ę :P Choć są też osoby, które przymierzają bieliznę nową, zakładając na swoją, nie jest to też do końca super higieniczne, ale lepsze to niż pierwsza opcja... :) Ja bielizny w ogóle nie przymierzam, wiem jaki mam rozmiar i kieruję się do kasy.

Ja przymierzam tylko biustonosze, ale majtek nigdy. Ale własnie wiem, że niektóre dziewczyny mierzą majty na gołe ciało... Kiedyś będąc w przymierzalni, obok była dziewczyna i nagle "Kochanie, chodź zobacz jak te majtunie na mnie leżą!" No wątpię, żeby mierzyła je na swoje

joannazof
Nieznany profil
384•11 lat temu

@monawerona To są sklepy gdzie można majtki do przymierzalni brać? Ja w bieliznę zaopatruję się w lokalnych sklepach, tam nie ma takiej mażliwości. Ale zdarzyło mi się x lat temu mierzyć coś chyba w H&M, chyba strój kąpielowy, gdzie góra wisiała z dołem na jednym wieszaczku i pani przed przymierzalnią zdjęła dół i powiedziała, że tego mierzyć nie wolno (całkiem słusznie z resztą).

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
Malinowa92 • 11 lat temu
Szczerze mówiąc nie piorę, bo rzadko kupuję w sklepach stacjonarnych, zazwyczaj kupuję ciuchy przez internet. Owszem, zdarza mi się też kupować stacjonarnie, ale jakoś nie, nie piorę tych ubrań. Chyba, że bieliznę :D Ogólnie zdaję sobie sprawę, ile osób wcześniej mogło mierzyć te ciuchy, ale jakoś nigdy o tym tak nie myślałam. No i nigdy nie kupuję ciuchów, które wcześniej ktoś uwalił podkładem, pomadką, czy czymkolwiek.

@Malinowa92 Bieliznę owszem też piorę, bo niektórzy przymierzają w sklepie i to na gołą pip*ę Choć są też osoby, które przymierzają bieliznę nową, zakładając na swoją, nie jest to też do końca super higieniczne, ale lepsze to niż pierwsza opcja... Ja bielizny w ogóle nie przymierzam, wiem jaki mam rozmiar i kieruję się do kasy.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu

Szczerze mówiąc nie piorę, bo rzadko kupuję w sklepach stacjonarnych, zazwyczaj kupuję ciuchy przez internet. Owszem, zdarza mi się też kupować stacjonarnie, ale jakoś nie, nie piorę tych ubrań. Chyba, że bieliznę

Ogólnie zdaję sobie sprawę, ile osób wcześniej mogło mierzyć te ciuchy, ale jakoś nigdy o tym tak nie myślałam. No i nigdy nie kupuję ciuchów, które wcześniej ktoś uwalił podkładem, pomadką, czy czymkolwiek.

joannazof
Nieznany profil
384•11 lat temu

Z tym specjalnym brudzeniem to pewnie masz rację, chociaż ja na szczęście nigdy czegoś takiego na własne oczy nie widziałam. Ale właśnie dlatego lubię sklepy, w których jest osoba obsługująca przymierzalnie - i to nie tylko tak, raz, dwa trzy, cztery rzeczy, proszę numerek, tylko taka, która popatrzy co wnosisz i w jakim stanie to wynosisz. I dziewczę, które wysmarowało bluzkę czy sukienkę swoim makijażem powinno być zmuszone za taką rzecz zapłacić, to zupełnie tak jak wtedy, kiedy coś niechcący stłuczemy - trzeba zapłacić

moniix
moniix
543•11 lat temu
moniix • 11 lat temu
Problem podkładów jest wszędzie i często się widzi to ze wchodzi do przymierzalni dziewczyna z kilogramem podkładu na twarzy z białą bluzka, wychodzi i bluzka jest brudna i jeszcze jej nie kupi tylko odwiesi. Ja będąc ostatnio z przyjaciółką w galerii widzialysmy wszystkie białe bluzki na jednym wieszaku brudne od podkładu i takim sposobem żadna z nas nawet ich nieprzymierzyla .

Nieznany profil • 11 lat temu
Właśnie o tym mówię! :( :bad:

Ehh no niestety my na to nic nie poradzimy a ekspedientka w sklepie tez wszystkich nie upilnuje, mimo że teraz z reguły wchodząc do przymierzalni w sieciowkach każda osoba jest sprawdzana i dostaje numerek i potem to co jej nie pasuje oddaje pani w przymierzalni żeby odwiesila i brudne ubrania pozostają bez reakcji..

moniix
moniix
543•11 lat temu

A propo prania ubrań przed założeniem to najczęściej ich nie piore, chyba że ubranie ma bardzo specyficzny zapach sklepu.

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
moniix • 11 lat temu
Problem podkładów jest wszędzie i często się widzi to ze wchodzi do przymierzalni dziewczyna z kilogramem podkładu na twarzy z białą bluzka, wychodzi i bluzka jest brudna i jeszcze jej nie kupi tylko odwiesi. Ja będąc ostatnio z przyjaciółką w galerii widzialysmy wszystkie białe bluzki na jednym wieszaku brudne od podkładu i takim sposobem żadna z nas nawet ich nieprzymierzyla .

Właśnie o tym mówię!

dagusqa
Nieznany profil
2.45k•11 lat temu

Jak coś jest upaćkane to to olewam i nie patrze na to nawet, chyba że naprawdę mnie zauroczyło. Osobiście nie piorę rzeczy, chyba ze są naprawdę w jakis sposób zabrudzone a zdarzyło mi się coś takiego kupić na wyprzedaży. Nie jestem aż tak wrazliwa :d

moniix
moniix
543•11 lat temu

Problem podkładów jest wszędzie i często się widzi to ze wchodzi do przymierzalni dziewczyna z kilogramem podkładu na twarzy z białą bluzka, wychodzi i bluzka jest brudna i jeszcze jej nie kupi tylko odwiesi. Ja będąc ostatnio z przyjaciółką w galerii widzialysmy wszystkie białe bluzki na jednym wieszaku brudne od podkładu i takim sposobem żadna z nas nawet ich nieprzymierzyla .

1 2 3
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.