Wszyscy, tylko nie ja!
Strona 8 / 8
też nie lubię ketuchupu, majonezu ani innych sosów, nawet gdy mama ugotuje obiad z jakimś sosem, to nigdy nie polewam nim jedzenia. Hot doga ani kebaba nie zjem bo są w nich sosy :< Coli też nie lubię, ani innych przetworzonych soków, nienawidze KIWI! bleee! na sama myśl ściska w gardle
o jaaa, jak można nie lubić lodów, nutelli, coli/pepsi albo ketchupu? dziewczyny jesteście niesamowite!
ja tylko nie przepadam za jajkami sadzonymi (a gotowane lubię bardzo!) i fasolką szparagową... ale to chyba nic nadzwyczajnego
Hahaha........ ja nienawidzę pomidorów! I to najbardziej mnie zadziwia. Jak mam mowic o jedzeniu to jeszcze wiele innych, bo papryka, mięso wołowe, musztarda, majonez i wiele inych, ale mam wrażenie, że jestem wyjątkiem w kwestii ketchupu.
A co do mody to Air Maxy... rzygam nimi..
Ogólnie chyba z 10 lat nie piłam czegoś takiego jak Krzyś,Tonic czy podróby coli. Wybredna jestem
Może mi też kiedyś przejdzie. W sumie przez lata smak się zmienia i zaczynają nam smakować inne rzeczy.
Nienawidzę kakao! Nienawidzę pepsi,wypiłabym ją jedynie na Saharze,a na samą myśl o pepsi z cytryną jest mi słabo. Bardzo nie lubię nutelli.
Nie lubię bitej śmietany. Jeszcze w małych ilościach z czymś ją zjem np jak jest troszkę w torcie, albo jakimś deserze, ale ilość większa niż łyżka stołowa sprawia, że mam ochotę zwymiotować.
A to chyba kwestia przyzwyczajenia – ja kiedyś nie wyobrażałam sobie dnia bez Coli, ale w ramach postanowienia noworocznego odstawiłam wszystkie słodzone napoje i teraz jak raz od wielkiego dzwona spróbuję, to też mnie obrzydza (musiałam się tym pochwalić, bo jestem z siebie bardzo dumna )
Nie znoszę coca-coli, już sam zapach przyprawia mnie o mdłości. I ogólnie nie lubię napojów gazowanych.
Też mam tak z czerwonym lakierem u kogoś mi się podoba a u mnie jakoś niekoniecznie...
nie lubię lodów, ciast i tortów czekoladowych, ale czekoladę jem aż mi się uszy trzęsą...
Haha ja odwrotnie, nienawidzę majonezu ale kocham ketchup i mogłabym dosłownie WSZYSTKO z nim zjeść.
Książkowe klasyki mi się często podobają, choć dla innych są trudne do przebrnięcia.
A, uwieliam musicale - czekam aż spotkam choć jedną osobę, która będzie podzielać moją miłość