Powrót do rzeczywistosci
Strona 4 / 4
Hohoh u mnie też ciężko. Ja pracuję codziennie od 9 do 17, ale i tak było ciężko. Zasnąć, wstać i wysiedzieć. Dobrze, że nie jestem sama.
Ja też zawsze przeżywam powrót do pracy po wolnym i nie mogę zasnąć. Jednak dziś miałam na 15 do pracy. Pracujesz z dzieciakami?? O jacie
Poranek był kiepski, ale w pracy się trochę poopierdzialałam i było lepiej
Sił dodawala mi myśl, że od poniediząłku mam 2 tyg urlopu
Ja od 7 w pracy do 14.35... sporo nowości... Wzięłam pracę do domu, ale nie mam siły.
Codziennie chodzilam spać o 3 i nie mogłam sie wczoraj przestawić, wiec dzisiaj spalam tylko 3 godziny. Masakra! Chcę znowu wolne
Całą noc nie mogłam spać. Spałam dzisiaj 2 godziny po czym o 6 rano zadzwonił budzik Ale miałam dzisiaj udany dzień na 23 dzieci było 14 i od wejścia "Ciociaaaaa, tęskniłem. Ja Cię kocham !" Takie mam kochane 4 latki .