Jestem szczęśliwa bo..
Strona 505 / 1665
Mieszkamy w naszym domu dwa miesiące a dopiero dzisiaj była pierwsza, gorąca kąpiel, miło się tak zrelaksować
Miał chwilę załamania. Siedziałam i płakałam. Kuchnia jest strasznie niewymiarowa. Z pierwotnego planu wyszedł drugi, a skończyło się chyba w ogóle na 5tym 😳
Udało się dziś skończyć tę nieszczęsną kuchnie. Udało nam się wszystko poukładać. Jeszcze niewielkie mankamenty zostały. Całe szczęście najgorsze już za nami i można normalnie funkcjonować
Też tak zwykle robię, ale raz na pół roku pozwalam sobie wejść, tym razem trochę mnie przymusiło przez to, że moje zapasy skarpetkowe się znacznie zmniejszyły, non stop mi się niszczą, a jednak wolę wydać 2,50 za parę w pepco niż kupować droższe, które rozrywają się tak samo szybko
Ja mijałam Pepco szerokim łukiem, bo na pewno zostawiłabym sporo kasy, a nie mam miejsca na kolejne rzeczy 😟😟😟
To jest moje największe szczęście, tyle razem przeszliśmy ze już chyba nic nas nie złamie ❤️
Ja tez jestem zaskoczona przespanymi nocami, chociaż wszyscy straszyli ze noce z niemowlakiem są ciężkie 🙈 a u nas 18-19 mały idzie spać, 22-23 karmienie na śpiąco i spanie do 8 rano bez pobudki 😁.
Miała to samo z moim synkiem jak byl malutki 😁 tyle spał ze nie wiedziałam co robić z tym wolnym czasem 😁 i większość nocy przespana w całości 😍