Jestem szczęśliwa bo..
Strona 411 / 1665
A ja się nie cieszę, bo jutro mam na rano, a to znaczy że na 99% tej nocy prześpię max 2h. 🤣
A jeszcze mam stresa finansowego i przeprowadzkowego, więc ciężkie dni mnie czekają. Pierwszą zmianę gorzej znoszę niż nocki.
Właśnie dopinamy wynajem i od marca idziemy mieszkać gdzie indziej. 🥰
Poniekąd się cieszę, że wracamy do poprzedniego miasta, a z drugiej strony boję się, że właściciele tego mieszkania będą robić nam pod górę, bo już w sumie robią, najpierw chcieli, żebyśmy się wyprowadzili jak najszybciej, a teraz chcą żebyśmy do końca marca zostali, żeby nie musieć nam zwracać części pieniędzy na które się umawialiśmy. Mam nadzieję, że jednak będzie ok.
Ja już wykąpana w świeżutkiej pościeli i po kolacji, czekam aż K się wykąpie i po raz tysiącpięćsetstodziewięćset będziemy oglądać Park Jurajski
Spędziłam cudowny tydzień ❤️ W Londynie było super 😍 wróciliśmy w czwartek w nocy a od piątku spędziłam miły czas z rodzinką. Teraz kawa i Netflix i przede mną jeszcze tydzień wolnego ❤️
Mały zostaje z rodzicami a my jedziemy na koncert i wracamy dopiero jutro popołudniu 😄
Właśnie tam problem ze praktycznie nic nie lata… a czym patrzyłaś i skąd ? 😊
Mi ostatecznie nie wyszło aż tak źle bo 1700 już z walizka