Jestem szczęśliwa bo..
Strona 315 / 1665
Byłam dziś w Rossmanie wykorzystać kupon i jestem z siebie dumna ! Wzięłam tylko to co mi potrzebne ❤️ mimo tylu nowości .
Jestem turbo szczęśliwa bo przyjechały moje ochraniacze na snowboard! Jestem gotowa na sezon 2023/24 ❤️
W końcu dostałam, można powiedzieć, awans. 💜
Niestety musiałam się nachodzić za kierownikiem, miałabym od maja, ale Pani z HR-u nie zaakceptowała na czas i dopiero od czerwca dostałam aneks. I to też pod koniec miesiąca, bo inna dziewczyna przeoczyła maila z aneksem z początku czerwca. Na dodatek podpisałam skan, bo dyrektorki nie było i musieli odsyłać do Wrocławia, żeby tamci podpisali. No cyrk na kółkach. Ale w systemie już jest adnotacja, także w lipcu będę miała fajną wypłatę no i rośnie mi dzięki temu pula odprawy. 💜💜💜
Słabo się dziś czuję, więc mój facet zrobił pyszny obiad i przynosi mi ciastka. Te nowe od Eti są pycha.
Jeżu… No ja mam teraz dokładnie tyle lat co Ty mialas wtedy, jestem w mojej pierwszej pracy i nie mam umowy na stałe, a moj bank chce mieć 12 miesięcy dochodu z wynagrodzenia, wiec i tak pełna zdolność osiągnę dopiero we wrześniu jak się okazało. Normalnie jeśli chodził finanse to moglibyśmy wziąć w sumie prawie dwa razy większy kredyt - odjąć spłacane raty za samochód mojego chłopa, ale co to jest 750 zł.
Dla naszego sprzedającego tez umowa słowna jest ważna, ale co do Was powiedzieć ze trochę niefajnie wyszło to grube niedopowiedzenie. Te pośredniczki co do kupna to w ogóle jakies dziwne, jedno oglądałam już z pośredniczka i usłyszałam jedno, a potem moj rozmawiał z druga z tej samej agencji i zupełnie inna rozmowa, oczywiście chciała podpisać umowę, ze mamy jej zapłacić za wysłanie linków do mieszkań dostępnych w ich ofercie (na stronie internetowej ogólnodostępnej ) My tamto poprzednie mieszkanie chcieliśmy kupić spółdzielcze, właściciel mega zaangażowany, w trakcie remontu dla nowego właściciela, pytał nas się co jak zrobić… ale nas pośredniczka korexytowa z kolei wymiotła, zaznaczając we wniosku ze bierzemy wszystkie produkty bankowe, a my stanowczo odmówiliśmy. Dopiero jak dostaliśmy z banku już ten formularz to było właśnie tam wyszczególnione. Facet tak nam ufał, ze wypełnił druk bankowy zbywcy i nie wypisał kwoty zaliczki (nie chciał na razie) i dał nam ten papier ze swoimi danymi i podpisem… gdyby trafił na walniętych, to by mu wpisali 50 tysięcy zaliczki i kto udowodni, ze nie dostał. My zrezygnowaliśmy i drudzy sie zainteresowali, po 2 miesiącach wrocilo na OLX 10 tysięcy droższe…
Jestem szczęśliwa, że Pani gastrolog okazała się być super kobietą, poświęciła mi dwa razy więcej czasu niż planowa wizyta, porozmawiała, zbadała, uspokoiła w temacie sterydów, mimo że muszę je brać, a bardzo chciałam tego uniknąć. Kolejna kolonoskopia dopiero za 6 miesięcy.
Dziś się tyle wydarzyło, w sumie nic złego, wręcz przeciwnie, ale z tych emocji że się bałam, wróciłam i po prostu usiadłam i płacze, bo zeszło to wszystko..
Przy załatwianiu kredytu na mieszkanie, które się mega podoba to zawsze jest nerwówka i stres pamiętam jak jechałam na nocke, siedziałam w aucie na parkingu i wyłam, bo się okazało, że jest jakiś problem z dokumentami złożonymi w banku a dzień wcześniej płakałam u mamy, że jestem przerażona takim kredytem (miałam 26 lat i to wszystko było takie... obarczone obowiązkiem). U nas była pośredniczka, która nam powiedziała, że dostaniemy klucze dokładnie 30.03, a właścicielowi, że zgadzamy się poczekać aż on skończy swój remont w nowym mieszkaniu i zgadzamy się na przekazanie kluczy 30.04. Wyszło to dopiero u notariuszki i myślałam, że oszaleję, bo żadne z nas nie ustępowało, ten właściciel potem chodził po naszym mieście i gadał, że go z domu wyrzuciliśmy, miał czelność nachodzić moją mamę (adres mojego zameldowania miał na umowie przedwstępnej i wbił normalnie do moich rodziców na chatę) i mówić jej, że to nie po ludzku wyrzucać go z mieszkania, że nie taka była umowa 🙄
A z takich śmieszków to nigdy nie zapomnę doradcy kredytowego siedzącego w naszym wynajmowanym wtedy mieszkaniu, rozmawialiśmy o pięcioletniej stałej stopie procentowej i on zażartował "nie wiem, co by musiało się stać, żeby raty kredytów drastycznie poszły w górę, chyba wojna w Europie, ale gdzie w dzisiejszych czasach wojna gdzieś tutaj u nas" - niefajnie się to teraz zestarzało, jak taki chamski mem.